Gość: Żaneta
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
25.08.04, 22:29
Moj problem polega na tym, bo nie wiem czy angażować się w związek z facetem
który mieszka 1200 km ode mnie, jest niższy i jest 10 lat starszy ode mnie- ja
mam 22 a on 32, ale wygląda na 25 i zachowuje się jak 25-latek. Ale ten
problem da się przejść, gorzej jest z tym, że on mieszka ponad 1000 km ode
mnie i jest niższy. Dla mnie jest to miłość od pierwszego wejrzenia dla niego
też. Spędziliśmy razem wakacje tegoroczne - poznaliśmy się na tych wakacjach.
Było cudownie nigdy wcześniej się tak wspaniale nieczułam przy boku
mężczyzny.On chce żebym była z nim na zawsze i jak on mi przypasuje to w
przyszłości chce abym zamieszkała z nim, miała dużo dzieci itd. to czego
kobieta pragnie w życiu. Nie wiem czy taka miłość na odległość moze przetrwać,
bo w sumie nawet jak się będziemy widzieć to najwyzej na tydzień raz na dwa
miesiące i nie wiem czy ja poznam go z tej strony jaki jest naprawde, czy
później się nierozczaruję. Niechciałabym tego bo dla niego jestem w stanie
zrezygnować z pracy, rodziny, życia w polsce. Szczerze to chciałabym do niego
pojechać ale boję się rozczarowania za jakiś czas i że się rozstaniemy a wtedy
niebedę miala do czego wrócić w kraju( do rodziny tylko). Wiem tyle że kocham
go bardzo i niewyobrazam sobie życia bez niego, ale czy potrafię zrobić taki
krok. powiedziałam jemu że przeniose się dopiero może na przyszły rok
najwcześniej jak go poznam. Ale co to jest za poznawanie się przez telefon i
gg. Choć dzwoni codziennie i rozmawiamy po 2 godz. Co wy byście zrobili na
moim miejscu, angażowac się dalej? Ja tak za nim tęsknię i niepotrafie chyba
inaczej niz jego dalej kochac. Czy ważne jest gdzie ktos mieszka i czy to może
przetrwać? on jest polakiem tylko mieszka na stałe za granicą. Czy to że facet
jest niższy powinno mi przeszkadzać? - bo przeszkadza mi teraz. czy to że jest
10 lat starszy umocni czy popsuje związek? Prosze o porady bo sama nie wiem co
mysleć, pierwszy raz mnie coś takiego spotyka, ale jakie to miłe :-)