Zazdrość

IP: *.cust.tele2.pl 15.09.04, 14:11
Tylko proszę się ze mnie nie wyśmiewać, bo mam poważny problem. Jestem
zazdrosna o mojego chłopaka, o jego byłą dziewczynę, o moją wredną koleżankę
co na niego leci, a ostatnio o laskę, której numer telefonu znalazłam w jego
portfelu, którą poznał na firmowej imprezie i z którą zrobił sobie jedenaście
zdjęć. On twierdzi, że to tylko koleżanka i że kocha tylko mnie, ale ja teraz
ciągle o tym myślę i dochodzi do tego, że podejrzewam go za każdym razem,
kiedy powie coś miłego na temat innej dziewczyny. Wścieka mnie to i wiem, tak
dalej być nie może, ale nie wiem co zrobić, żeby przestać się tak czuć. Może
ktoś miał podobny problem i sobie z nim poradził? Dziewczyny ratujcie!
    • Gość: shape100 Re: Zazdrość IP: *.cable.wsm.wielun.pl 15.09.04, 14:31
      wiesz co mam podobne problemy jeste ciagle zazdrosna swojego chlopaka kolezanki , przyjaciolke i ogolnie jak pojdzie gdzies ze znajomymi ( bo nie zawsze moge z nim isc gdyz mieszkamy w innych miastach ale razem studiujemy) to caly czas sobie mysle z kim on tam moze byc, ostatno zrobilam mu awanture o to ze ze znajomymi ogladali filmy u jego przyjaciolki i sie niezle wkurzyl, bo twierdzi ze to znajoma a to na mnie m zalez i ze mna jest , a moje postepowanie go zaczyna wkurzac bo niedlugo bym mu zabronila spotykac sie z przyjacilmi tymbardziej ze nie wychodzi tylko sam z kolezankami ale z cala grupa znaomych, zaczynam sie z tego leczyc ale nie wiem czy mi to wyjdzie ale pracuje nad tym moze Ty tesh powinnas, moja kumepla byla strasznie zazdrosna i cigle wymyslala ze ja chlopak zdradza i jego to tak wkurzalo jak ona mu to wpierala ze w koncu dla swietego spokoju ja zdradzil, od tej pory staram sie pilnowac, pozdrawiam
    • Gość: ASia Re: Zazdrość IP: *.planetab3.net / *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 16:21
      tez jestem zazdrosna, czasami zachowuje sie tak jakbym mu chciala zakazac
      spotykania sie z kolezankami:( ale przeciez ja tez mam kolegow i sie z nimi
      widuje. Tez sie wkurzam o kolezanke ze studiow i o jego bylo- wkurza mnie nawet
      gdy jej powie czesc ...chcialabym zeby jej nienawidzil a najlepiej eby jej nie
      bylo. Ale wiesz co? jak zaczyna ogarniac mnie taka chora zazdrosc, przypominam
      sobie jaka jestem z nim przeciez szczeliwa i jak mnie kocha, jaki jest dla mnie
      dobry. Nie warto psuc tego w ten sposob. Pamietaj o tym co was laczy i poki nie
      masz sie o co na serio martwic wyluzuj. Nie lekcewaz jednak powaznych sygnalow.
      Ja sobie powtarzam ze mam w dupie te laski i ze przeciez ja jestem dl aniego
      tak na prawde najawazniejsza. My jestesmy wazni i koniec. Ciezko jest pokonac
      zazdrosc. Czasami neistety robi ona z nas zupelnie innych ludzi. Trzeb znalezc
      dostatecznie duzo sily w sobie by ja pokonac dla ukochanej osoby.
      Zyczepowodzenia:) Nie jestes sama:)
    • Gość: abcdef Re: Zazdrość IP: *.penkom.pl 15.09.04, 17:25
      cze, ja mam podobny, bardzo podobny problem...jak chcesz to podaj mi GG swoje i
      ci poradze...za duzo by tu pisac...
      • rlena Re: Zazdrość 15.09.04, 17:49
        Moze naprawde jestescie chorobliwie zazdrosne, a moze po prostu obwiniacie
        siebie za, ze on zachowuje sie nie fair. Jesli mezczyzna kocha i szanuje
        kobiete stwarza jej komfort bycia wyjatkowa, nie dopuszcza do sytuacji, ze
        kochana kobieta czuje sie niepewnie i obwinia sie za to, ze jest taka
        zazdrosna. Paradoksalnie, jesli kobieta szanuje siebie i nie pozwala na takie
        traktowanie - zerkanie,usmiechy, wspolne zdjecia (15!) mezczyzna na ogol stara
        sie sprostac tej sytuacji, bo mezczyzni lubia wyzwania. To nie jest tak,
        ze "oni tak maja", albo ty "tak masz". To kwestia decyzji i charakteru.

        Nie warto byc zbyt "wyrozumiala". W ostatecznym rachunku i tak przegrasz
        tylko, ze z niesmakiem do samej siebie.

      • Gość: Martyna Re: Zazdrość IP: *.cust.tele2.pl 15.09.04, 23:48
        gg:6464850. pozdrawiam;)
    • kohinor Re: Zazdrość 15.09.04, 18:04
      Gość portalu: Martyna napisał(a):

      > Tylko proszę się ze mnie nie wyśmiewać, bo mam poważny problem. Jestem
      > zazdrosna

      Podstawowe pytanie: CZY MASZ POWOD? Czy Cie kiedys zdradzil? Czy ma ku temu
      sklonnosci?
      Jesli TAK, to masz powody
      jesli NIE, to masz powody do zmartwien. To stan chorobowy. Wykonczysz siebie i
      jego w krotkim czasie.
    • wrozka64 Re: Zazdrość 15.09.04, 22:17
      bycie z kimś opiera sie na zaufaniu, m. in. Skoro jestes tak chorobliwie
      zazdrosna, to nie ufasz... Moze warto zastanowić się nad przyszłością
      takiego "związku"...
    • Gość: Martyna Re: Zazdrość IP: *.cust.tele2.pl 15.09.04, 22:45
      Dzięki za wszystkie rady. Będę pracować nad tym żeby chorobliwie nie zazdrościć
      i żeby jednocześnie nie pobłażać. Dobrze wiedzieć, że nie jestem sama.
Pełna wersja