Gość: karolcia
IP: *.ipt.aol.com
19.09.04, 20:49
zawsze mialam problem ze spowiadaniem sie ksiedzu z tego, ze z moim
chlopakiem sypiam. chodze do spowiedzi dwa razy w roku, tylko na swieta.
Robie to, ponieaz tylko tak moge czuc w pelnej mocy swieta i cieszyc sie
nimi. i wspaniale to uczucie miec czyste sumienie. ale wlasnie od pewnego
czasu nie spowiadam sie "do konca", wstyd mi przed ksiedzem ze uprawiam seks.
Czy przez to ta spowiedz jest niewazna?czy toto samo jakbym cos ukradla a o
tym nie powiedziala podczas spowiedzi?czy mozna takie zycie przemilczac czy
lepiej w ogole spowiedz sobie darowac skoro nie mam odwagi powiedziec
wszystkiegio?