Wielki Problem, dot. Milosci itp. ...

IP: *.gdynia.mm.pl 08.10.04, 19:27
Mam bardzo duzy problem i nie wiem co zrobic .... moze tu mi ktos poradzi, ewentualnie moze ktos przezywal to co ja ... poprostu czekam na wasze spostrzezenia i rady ...

a wiec sytuacja wyglada tak:

Mam przyjaciolke ... jest poprostu zajebista - bardzo inteligentna i ladna ... spedzam z nia bardzo duzo czasu ... i czuje ze ja kocham :( nic by nie bylo w tym dziwnego ... ale juz jej kiedys sie pytalem co ona na to ... zeby sprobowac byc razem ... powiedziala ze nie czuje do mnie "tego czegos" powiedzialem jej ze nic nie szkodzi ... ale jednak czulem cos do niej i bylo mi ciezka ... w sumie od tamtego momentu jak jej to powiedzialem minelo 8 miesiecy ... a ja dalej ja kocham ... ona tego nie wie :(

obecnie jest sama ale spotyka sie z jakims kolesiem - jestem strasznie zazdrosny - nie wiem co mam robic T_T

wiem ... moze to wyglada jak "problem gowniarza" ale dla mnie to wcale nie jest zabawne

prosil bym o jakies rady i sorki za bledy C:
    • Gość: anonimT_T Re: Wielki Problem, dot. Milosci itp. ... IP: *.gdynia.mm.pl 08.10.04, 19:32
      Dodam ... ze ona dalej chyba nie czuje do mnie tego "czegos" a znam ja ponad rok T_T


      Aaaaaaa pomocy !!
    • Gość: Rafał Re: Wielki Problem, dot. Milosci itp. ... IP: *.magma / *.magma-net.pl 08.10.04, 19:33
      ciężka sprawa... z tego co piszesz to ona raczej traktuje Cie jako dobrego
      przyjaciela i wydaje mi sie ze raczej nie bedzie z Tobą... bo tak jak napisałeś
      powiedziala ze nie czuje do Ciebie "tego czegos"... a to coś to podstawa...
      • Gość: anonimT_T Re: Wielki Problem, dot. Milosci itp. ... IP: *.gdynia.mm.pl 08.10.04, 19:36
        no to ja wiem ... ale nie wiem co mam robic w zwiazku z tym ... czy propowac dzialac tak aby poczula "to cos" jezeli tak to jak to zrobic ... czy moze usunac sie na bok ... czy moze w imie przyjazni udawac ze nic sie nie dzieje a w srodku sie spalac T_T nie mam pojecia ...
    • magdzie Re: Wielki Problem, dot. Milosci itp. ... 08.10.04, 19:37
      nie mam zamiaru Cie dołowac, ale to kobiety wybieraja facetow, a nie na odwrot.
      wokol Ciebie kreci sie pelno wartosciowych babek...jestem tego pewna...
    • Gość: Rafał Re: Wielki Problem, dot. Milosci itp. ... IP: *.magma / *.magma-net.pl 08.10.04, 19:41
      "to coś" trzeba poczuć od samego początku... takie jest moje zdanie.... i nie
      da sie tego sztucznie wykreować... albo dla kogoś mamy to coś albo nie..
      • Gość: anonimT_T Re: Wielki Problem, dot. Milosci itp. ... IP: *.gdynia.mm.pl 08.10.04, 19:50
        No tak ... a co ze zwiazkami ktore powstaja np. po 4 latach znajomosci zwyklej ... ?? przeciez tam (przynajmiej tak mi sie wydaje) nie ma tego "czegos" odrazu ... a ja z moja przyjaciolka naprawde swietnie sie dogadujemy i swietnie sie rozumiemy ... no i chyba nie wygladam tez tak strasznie ;-) (chociaz nie widzieliscie :P)
        • Gość: Rafał Re: Wielki Problem, dot. Milosci itp. ... IP: *.magma / *.magma-net.pl 08.10.04, 19:57
          no to bierz sie do roboty... spróbuj jej zaimponować... jakaś romantyczna
          kolacja;) to powinno podziałać... życze powodzenia:)
    • Gość: anonimT_T Re: Wielki Problem, dot. Milosci itp. ... IP: *.gdynia.mm.pl 08.10.04, 20:32
      Moze jakas kobieta sie wypowie konkretnie i cos doradzi ? :>

      moze ktos byl w podobnej sytuacji ? :>

      a moze mam nakrecic telenowele ? T_T
    • Gość: YO-anna Re: Wielki Problem, dot. Milosci itp. ... IP: 217.153.170.* 08.10.04, 23:02
      Masz rację Mój ponad 2 letni związek też zaczął się od takiej przyjaźni Po
      prostu z facetem mogłam gadać o wszystkim Nigdy się nie nudziliśmy Mamy podobne
      poglądy, poczucie humoru, zaczęło być normalką że spędzamy ze sobą każdą wolną
      chwilę...
      Trochę źle zrobiłeś że się tak od razu odkryłeś... Przestraszyłeś ją... Pewnie
      się boi "zaryzykować" związku bo jak nie wyjdzie Wam.... straci Przyjaciela...
      Radzę Ci dwa wyjścia - albo zwywasz z nią na jakiś czas definitywnie kontakt,
      dasz odpocząć serduszku swojemu, albo bądź przy niej Niezwruszony ale bądź jej
      opoką, podporą, a jednocześnie dyskretnie od czasu do czasu przypominaj, że
      ciągle widzisz w niej KOBIETĘ
      pozdrawiam
      gg 4551734
Inne wątki na temat:
Pełna wersja