auto a postrzeganie faceta...jak to jest

IP: *.crowley.pl 12.10.04, 09:38
Drogie Forumowiczki.Chciałbym zasięgnąć waszej opini w kwesti postrzegania
mężczyzny przez pryzmat samochodu jakim się porusza.Innymi słowy czy ma to
dla Was jakieś znaczenie w ocenie wizualnej takiego faceta czy też tylko
podswiadomośc daje znac o sobie?Czy ten sam gośc jadący np tico i vectrą jest
zgoła inaczej postrzegany przez Was jako tzw samiec czy nie?
Pozdrawiam i czekam na opinie .......bo zmieniam auto :-))))))))
    • Gość: Kasia Auto nie ma znaczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 09:52
      Ważne jest to co się sobą reprezentuje - a nie to czym sie jeździ. Chociaż nie
      zaprzeczam że znam dziewczyny , dla których ważniejsze jest auto niż kierowca.
      Ale to są jeszcze głupie małolaty , z tego się "wyrasta"(chociaż nie w każdym
      przypadku). Jeżeli zmieniasz auto to robisz to dla siebie, a nie po to żeby
      inni postrzegali Cię jako "samca". Wyczuwam (z porównania tico z vectrą) ,że
      chodzi ci raczej o to czy kobiety wolą bogatych facetów .
      Pozdrawiam,
      ps.Auto - rzecz nabyta ,można zmienić , a charakteru człowieka raczej nie.
    • Gość: jabuszko Re: auto a postrzeganie faceta...jak to jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 12:07
      jasne, że auto nie ma znaczenia.Przecież nie zakocham się w facecie bo jeździ
      super furą nie mniej jednak mężczyzna w dobrym samochodzie, dobrze ubrany,
      elegancki i zadbany wzbudza we mnie pożądanie. Moze to zabrzmi głupio ale jak
      już znam faceta, lubię go, spotykamy się to taka sprawa działa na mnie -
      powoduję,że mężczyzna rośnie w moich oczach, pociąga mnie. Ale to taka mała
      fobia :)) na pewno nie jest to kryterium :) facet musi najpierw czym zabłysnąć.
      pozdro
      • Gość: kierowiec Re: auto a postrzeganie faceta...jak to jest IP: *.crowley.pl 12.10.04, 13:46
        no własnie w swoim doświadczeniu jako kierowca róznych samochodów zauwazyłem
        pewną zależnośc, czy to się podoba czy nie ale jak gośc jedzie lepszą furą to
        panny mimochodem dłużej czas mu oczyma poswiecają niz temu, który sie wlecze
        tzw pierdoletką.
        cos jednak w tym musi być
        • Gość: wera Re: auto a postrzeganie faceta...jak to jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 17:20
          jjjjjjjjjjjjjjjjjjest to tak ze facet jest spostrzegany przez pryzmat
          samochodu,nie musi to byc oczywiscie nowa super fura-o nie.Ale powinien byc
          duzy,pasowac do wlasciciela i koniecznie czysty.To cos jak z pieskami i ich
          wlascicielami-pozdrawiam
    • Gość: Kika Re: auto a postrzeganie faceta...jak to jest IP: *.chello.pl 16.10.04, 01:00
      ja nie postrzegam facetow przez pryzmat samochodu :)

      ale zauwazylam swego czasu, ze czasami jest tak (jesli chodzi o pieniadze), ze
      niektorzy faceci jezdza starymi samochodami a tak naprawde sa bardzooooooooo
      bogaci :)
    • rainylady Re: auto a postrzeganie faceta...jak to jest 16.10.04, 08:53
      gosc moze przyjechac nawet jag'iem czy porche ale jesli wyglada jak pokurcz to
      i tak mu to nie pomoze..dobieraj auto wedle własnego uznania..chociaz np for
      puma wyglada bardzo sexy;P
      • Gość: zuza Re: auto a postrzeganie faceta...jak to jest IP: *.okaymeble.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.04, 15:54
        założe się że nawet jeśli facet będzie "pokurczem" jak go nazwałaś to jeśli
        będzie zadbanu czysty dobrze ubrany i bedie miał jag'a ,porche,
        puma czy jeszce jakieś drogie NOWE i luksusowe auto to jak się zatrzyma,
        zagada i zaprosi na kolację do skorzystasz z tej okazji bez mrugnięcia okiem
      • Gość: paula Re: auto a postrzeganie faceta...jak to jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 17:59
        Nie ma znaczenia dla normalnych dziewczyn;)mowie o inteligentnych...mysle z nie
        mialabym problmow z poderwaniem faceta ( jestem modelka i adoratorow nei brak
        szczegolnie takich ktorzy mysla ze imponuja $ pozycja SAMOCHODEM:),ale moj
        chlopak ma najlepszy samochod pod sloncem-ponad 20 letni fiat 125p :Dnaprawde
        uwielbiam ten samochod,nie jakies wymusakne bmw:)
    • Gość: kominiarka auto IP: *.rybnet.pl 16.10.04, 14:48
      osobiscie uawzam ze sa to meskie fanaberie typu msamochod jest przedluzeniem
      penisa itp ja na to nie zwracam uwagi bo liczy sie osoba a nie jego auto
    • Gość: zuza Re: auto a postrzeganie faceta...jak to jest IP: *.okaymeble.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.04, 15:36
      HMMM....Samochod jest swietnym dodatkiem do zadbanego faceta kobiety sa
      materjalistakami, a faceci wzrokowcami,wiec kobieta(przyszła matka,żona musi
      zapewnić swojemu potomstwu jakis byt)widzac piekny samochud kalkuluje
      1.samochód:niezła bryka
      2.musiał troche kosztowac
      3.ma samochód to pewnie ma też i prace i mieszkanie
      4.takim to moge się wszędzie pokazać
      5.ladnie się bym w nim prezentowała
      6.kolor może być- zawsze można przemalować
      7.kierowca? facet:)
      8.o uśmiechął sie
      9.może zaraz się zatrzyma(ciężkie są te zakupy);)
      10.cholera niezbyt przystojny:(
      11.to nic przyzwyczaje się:)
      Tak to na ogół wygląda i żadna babka nie powie mi że choć raz tak nie
      postąpiła:)
      MIłość jest jak ma się naście lat jeśli te związki wytrwają czas i wspólnie do
      czegoś dojdą to super!!!gratulacje!!!Ale jeśli kobieta tak ok 28 lat wciąż nie
      panna to
      1.bierze co podejdzie pod szpony
      albo
      2.stara sie o takiego z dobrą furą mieszkaniem poprostu kasa (tylko te co się
      cenią i mają klase)
      Takie postępowanie jest normalne i naturalne pomimo feminizacji nawet one
      szukają faceta co coś ma i coś sobą reprezentuje
      Fakt że większość facetów to tylko szpanerzy
      1.samochód na raty
      2.mieszkanie ze starymi lub kątem u kolegów
      3.życie z zasiłku lub małych fuszek
      4.liszenie mam super bryczke więc znajdę dzianą babkę i problem rozwiązany.
      Więc żyjemy w takich czasach i takim kraju że nie masz się co łudzić że jak nie
      masz bryki to dędziesz mieć fajną laskę jeśli nawet to itak kiedyś cię wydyma.
      Niestety życie nas tak właśnie prostuje.
      Miłego odwiedzania salonów i autochandli tylko yważaj byś nie wpadł w sidła
      jeszcze cwańszej bestyjki od ciebie:)


    • oonnaa1 Re: auto a postrzeganie faceta...jak to jest 16.10.04, 16:42
      zawsze zwracalam uwage czym jezdzi nowo poznany przezemnie facet,im drozszy i
      szybszy samochód tym lepiej,a jesli dotego facet byl przystojny,dobrze
      zbudowany,wysoki,opalony to juz bylam jego....wszystko sie zmienilo jakies trzy
      lata temu,gdy zakochalam sie w kims kto samochodu nie mial,nawet prawka,byl
      mojego wzrostu i calkiem przecietny,teraz nie wyobrazam sobie bez niego swego
      istnienia...ale obserwuje teraz moje kolezanki...sa takie jak ja kiedys wg nich
      facet z dobrym samochodem to niezla partia,ale gdy przychodza z pierwszych
      randek z nimi,twierdza zgodnie-to nie to!
    • Gość: kicha nie:) IP: *.pl / 62.111.199.* 17.10.04, 01:31
      facet musi byc fajny, samochod zawsze mozna zmienic na lepszy, a mezczyzne
      ciezko ulepszyc:P
    • mariolka99 Re: auto a postrzeganie faceta...jak to jest 17.10.04, 10:19
      Wolę faceta nawet bez samochodu niż takiego skretyniałego szczyla w 20 letnim
      rzęchu po wiejskim tuningu z ryczącymi głośnikami w oknach mijającego mnie z
      prędkością 150 w terenie zabudowanymi.Ale też nie popadajmy w skrajności, zaraz
      tam tico...;)
      • Gość: Jestem Re: auto a postrzeganie faceta...jak to jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 12:32
        Smiac mi sie chce jak was czytam :)
        • mariolka99 Re: auto a postrzeganie faceta...jak to jest 17.10.04, 15:04
          I o to chodzi;)
    • caprice83 Re: auto a postrzeganie faceta...jak to jest 17.10.04, 20:00
      Dla mnie auto nie ma żadnego znaczenia.
    • martita60 Re: auto a postrzeganie faceta...jak to jest 17.10.04, 23:31
      jak sie kogos darzy prawdziwym uczuciem auto nie jest wazne, choc niewatpliwe
      stanowi pewien atut faceta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja