Gość: porzucona
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.11.04, 20:21
Mam problema zarazem pytanie. Otóż mój facet na całe 4 dni długiego weeknedu
pojechał sobie na ryby z kumplami. Wcześniej nawet nie zapytał mnie czy mam
może jakieś plany wspólne na ten weekend z nim. Po prostu oznajmił mi że
jedzie i koniec tematu. Czuje się niechciana, niepotrzebna i niekochana.
Nadmieniam że widujemy się rzadko, raz w tygodniu bo mieszkamy w innych
miejsowościach... Jest mi cholernie smutno, ponieważ on nawet nie pomyślał że
sprawi mi tym przykrość, że może chciałam spędzić z nim te dni. Mógł przecież
pojechać na 2 dni a 2 dni spędzić ze mną... Powiedzcie dziewczyny czy ja za
dużo wymagam? czy jestem zgredą, która chce ograniczac swojego faceta, czy
zwyczajnie mam prawo do tego smutku i do tego cholernego żalu do niego????