ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO?

IP: *.dominet.pl / 217.30.157.* 23.11.04, 15:09
Co myslicie o zwiiazkach z zonatymi mezczyznami???To etyczne?Moralne?Moim
zdaniem nie..Ale z drugiej strony...
    • Gość: ebusia fam fatal Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 15:39
      mam pare takich zwiazkow za soba.. dobra sprawa. etyka i morale to jego
      problem. moje funfelki uwazaja, ze nie pozwolilyby facetowi pozwolic na taka
      frajde: moze sobie poruchac dwie babki (albo i wiecej) na legalu. mnie to ryba.
      i tak nie sypiam z takimi goscmi, a oni i tak sa w stanie zrobic dla mnie
      wszystko (i bynajmniej nie chodzi tu o kase, bo to tez mam gdzies).. zyj chwila!
      • Gość: pixi Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 17:57
        Jeżeli się zakochasz to bez szans, on i tak pewnie żony nie zostawi, no chyba
        że chodzi ci tylko o seks.
    • Gość: daria Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 15:53
      Gość portalu: zaba napisał(a):

      >Ale z drugiej strony...

      Z drugiej strony to mozna oberwać po ryju od żony jak się skapuje...
      • nadal-jestem [...] 23.11.04, 16:32
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: ebusia fam fatal Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 18:37
        to trzeba to robic tak, zeby sie nie skapnela [:
        • Gość: Kasiek84 Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 12:20
          Czy jest to moralne? nie..
          Jeśli chodzi o mnie - nie zgodziałabym się na coś takiego na dłuższą mętę.
          Dlaczego? nie lubie się dzielić mężczyzną z inną kobietą - dlatego wiem że to
          nie ma sensu.
          Jeśli ktoś to robi bez zobowiązn, tylko dla emocji... to... nie wiem? robcie
          jak chcecie!
    • ostra8 Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? 23.11.04, 17:02
      Postaw się na miejscu żony. I masz odpowiedź.
      • Gość: A.C. Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.linux / 217.153.187.* 24.11.04, 09:51
        Są nieudane małżeństwa, albo takie w których czegoś brakuje. Zdrada w
        małżeństwie oznacza problem. Wg mnie wina jest 50/50. Rzadko, w tych czasach
        jest 100% wina męza, badż 100% wina żony. teraz już nie mozna patrzeć na takie
        związki przez pryzmat filmów, czy lat 40. 10, 15 lat temu było mnóstwo wpadek,
        młodzi zenili się mając 18, 19 lat. Teraz wychodza ich błędy. Wzrosła liczba
        rozwodów w Polsce. iektórzy się nie rzowodzą, mają dzici, wola sobie znaleźć
        kochankę, dziewczynę obok, ale wracać co dzień do domu. Mężczyzni to tchórze,
        wygodnicki lód. Łatwiej jest zyc bez podejmowania trudnuych decyzji. Oczywiście
        jest kilka typów związku z żonatymi 1)sponsoring 2)zwykły romans 3)miłość.
        Nigdy nikomu nie zyczę powaznego związku facetem, z którym spokałyście się za
        późno, nidgy nikomu nie życze uczucia do kogos kto jest zajęty i nie odejdzie
        bo jest zobowiązany...!
        -Tak naprawdę...w tych czasach to bardziej kobiety zdradzają swoich mężów niż
        mężczyzni swoje zony..widzę to szczególnie w swojej branży.
    • Gość: xxx Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 16:31
      Raczej do kitu, chyba ze cyniczny sponsorig ( czytaj: k...), jesli ktos lubi.
      Nawet jak facet odejdzie od rodziny i tak rzadko cos z tego wychodzi. Jeszcze
      gorzej , jak zona sie dowie i nie obije pyska tylko sama sie zabawi na boku.
      Facet, oczywiscie o wszystko obwini kochanke. Najlepsza zasada - zonatego nie
      tykaj! Acha, a jak ma problem to najpierw niech sie rozwiedzie, a pozniej lata
      za babami. Chocby nie wiem jak dobrze to wygladalo od strony kochanki, zawsze
      ona wychodzi na szmate, a prawowita na swieta. Chyba nie warto.
    • Gość: PP Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 18:44
      Zakochałam się kiedyś w takim, duuuużo od siebie starszym, i niestety z nim
      romansowałam, a potem zadzwoniła do mnie jego żona i powiedziała: Jesteś taką
      fajną dziewczyną, daj sobie spokój z tym idiotą, ja go mam już dosyć, szkoda
      Cię, dziewczyno ... No i miała rację :-(
    • malutka_1986 Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? 24.11.04, 19:16
      a ja wypowiem sie od strony dziecka. mialam 15 lat gdy "tatus" oswiadczyl ze ma
      kochanke i sie do niej wyprowadza. nie utrzymujem kontaktu. kiedys mialam kupe
      kasy dla siebie, a teraz ma jego "ukochana". stracilam wszystko. mama
      zachorowala. ojca zabrala mi ona wlasnie wtedy kiedy go najbardziej
      potrzebowalam. uwazam ze wiazanie sie z zonatymi, a w szczegolnosci jesli sa
      dzieci to najokropniejsza rzecz, inna sprawa gdy byl rozwod. Zastanowcie sie
      zanim zniszczycie komus caly swiat i nie chodzi mi juz tak bardzo o te zone,
      ale chociaz na chwile postawcie sie na miejscu tej drugiej strony, nawet jesli
      ten wasz ukochany bedzie mowil ze ona jest jedza!!!
    • mambkaa Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? 24.11.04, 21:55
      nie mogłabym się na taki układ zgodzić...jak facet ma żone i kochane to z góry
      widomo, że w kochance widzi tylko obiekt seksualny...a ja nie jestem jakimś
      przedmiotem tylko do sexu...poza tym miałabym wyrzuty w stosunku do jego
      żony...jak pomyślę, że ja kiedyś mogłabym być taką zdradzaną żoną...to własnie
      dlatego odechciewa mi się takich związków Nigdy w takim nie byłam i nie mam
      zamiaru sie w takie coś wpakować!
      • Gość: Kleopatra Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.linux / 217.153.187.* 26.11.04, 14:41
        Byłam z zonatym facetem 4 lata. Kocham go do dziś. Rozstaliśmy się, bo nikt nie
        umiał podjąc decyzji..zaczęły się pojawiac problemy, błedy. Powiem jedno.
        Facet, ktory ma zonę, a nie ma dzici, ok. Nie radzę zbyt wrazliwym dziewczynom
        wiązac się z takimi mężczyznami. Dzieci sa i będa na 1 -ym miejscu. Nawet jesli
        to zaakceptujemy, ból gdzies tam zostanie wewnątrz. Z resztą, jest to bardzo
        trudna decyzja zostyawić dzieci, szczególnie gdy są małe. Niewielu mężczyzn się
        na to decyduje. W wielu sytuacjach, my ...dziewczyny zonatych facetów
        (dziewczyny, nie kochanki dla pieniedzy, dziewczyny, które kochają)cierpimy na
        samotnośc, która cholernie boli. Lepiej wycofajmy się, zanim będzie za
        pózno....po wszystkim czesto pozostają rany nie do wyleczenia.
        • qwertyasd Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? 26.11.04, 15:07
          zwiazek z żonatym facetem wynika z tego że większośc kobiet ... to złe kobiety
          i chcą zniszczyć to czego same niemają .... wszystkie kobiety są złe i basta
    • Gość: Ola Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 20:23
      Zanim zwiążecie sie z żonatym facetem, pomyślcie... ze was to tez moze spotkac
      za kilka,kilkanaście lat. Chciałybyscie byc zdradzane?Chciałybyscie żeby was to
      spotkało, żeby wasz mąż odszedł do innej, młodszej,ładniejszej... żeby
      ucierpiały wasze dzieci...
      • Gość: jula Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 22:20
        Jeśli oboje partnerzy żyją w związkach małżeńskich, jest to przeważnie układ
        oparty na prawdziwym uczuciu. Są świadomo miłości która ich połączyła, ale nie
        chcą niszczyć życia swych rodzin. Na pewnym etapie jest to układ do przyjęcia.
        Trudniejsza jest sytuacja, gdy jedno z partnerów żyje w związku, a druga strona
        jest osobą samotną. Wówczas samotny partner będzie dążył raczej do zniszczenia
        małżeństwa, aby w ten sposób wyjść z samotności. To bardzo egoistyczne
        podejście i na pewno nie świadczy o miłości.
    • Gość: złośnic@ Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 23:09
      to zależy moim zdaniem od tego, czego oczekują obje strony pakując się w taki
      związek.jesli kobiecie nie zalezy na tym by on zostawil zonę dla niej to będzie
      ok. to bardziej skomplikowany temat, w którym mają swój udział pieniądze,
      milość,poczucie bezpieczeństwa, zobowiązania.
      ja o sobie mowię,że bylabym dobrym 'materialem'na kochankę.
      nie oczekuje zobowiązań i sama boję się głębszego zaangażowania.
      mam faceta(chłopaka)JEST KOCHANY BO POMIMO MOICH POGLĄDÓW WYTRZYMUJE ZE MNĄ I
      TRZYMA MNIE PRZY SOBIE>JESZCZE NARAZIE>I za to go cenię.ale jak dlugo dam radę
      być w takim calkowicie normalnym związku????nie wiem.
      • angellola Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? 29.12.04, 10:17
        taki związek z żonatym facetem..ok..bo miłość itp.,ale co dalej???Ile można tak
        żyć?Poza tym skoro on ma żonę to wydaje mi się że "kochanka" też może spotykać
        się z kim chce....i tak dla mnie to jest chory związek!Po co niszczyć życie
        komuś a na dodatek sobie i to na własne życzenie???
    • martita60 Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? 29.12.04, 13:35
      absolutnie odradzam, zonaty facet powienien byc dla was zamkniety dziewczyny,
      tak samo jak mezatka!!ja nie wiem!!przeciez ci ludzie nie bez powodu wzieli
      slub, nie rozumiem osob ktore rozwalaja czyjes malzenstwa, to dla mnie
      niemoralne,czy to naprawde tak trudno sie powstrzymac???
    • Gość: GACH ROKICKI [...] IP: *.lodz.mm.pl 29.12.04, 13:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: ebusia fam fatal [...] IP: 213.77.66.* 29.12.04, 16:24
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: anna Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 07:49
      żonaty facet nigdy nie zostawi żony....chyba że to ona jego zostawi...wtedy
      kochanka jest na pokaz dla żony na zasadzie "zobacz na jaką kobietę mnie stać"I

      nawet gdy twój ukochany jest z Toba przez cały ro to...gdzie spedza swięta?
      Dzieci....dzieci są ważne ale chyba taki związek to kwestia żony przede
      wszystkim...to ona zawsze pada cieniem na taki związek..po pewnym czasie ma się
      już dosyć tych kłamstw..już się rozwiodę, niedługo..itp. naprawdę lepiej sobie
      odpuscić takie upokorzenia
      • Gość: facet jako facet słów kilka IP: *.crowley.pl 30.12.04, 09:07
        Pozwolę sobie rozwinąć wątek ale z pozycji faceta.Nie zawsze kochanka to obiekt
        seksualnych uniesień, nie zawsze także polowanie na kasę w drugą stronę.Czasem
        bywa tak, że mężczyzna potrzebuje dowartościowania (co wcale go nie
        usprawiedliwia), którego od jakiegoś czasu nie czuje w domu.Pokazanie sie z
        inną , najczęściej młodszą partnerką, wspólne pobyty, wyjazdy i bycie z sobą
        pozwala mu uwierzyć (gdy ma słabą psychikę) ,że ejst jeszcze atrakcyjny i
        ponętny dla płci przeciwnej.Co do seksu to też nie jest tak do
        końca.Niezobowiązujący seks jest w agencjach lub na telefon.Jest mniej
        niebezpieczny pod względem wpadki i w żaden sposób niezobowiązujący.Kolejnym
        powodem pójścia do tej "innej" może być sex a właściwie jego brak w domu z
        róznych powodów.Np gdy żona przechodzi jakąś chorobę, nie jest zdolna do
        stosunków lub ze względu na zmiany hormonalne oziębła seksualnie.U faceta ,
        który jak wiecie myśli jajami czasem to myślenie bierze górę.Czasem jest tak,
        że fantazje seksualne powodują ucieczki do innych bo tego z żoną w domu robić
        nie wypada, itd,itd.Powodów jest wiele choć w moim mniemaniu to że bierze się
        młodszą to chęc swoistego sprawdzenia się i dowartościowania, że pomimo
        brzuszka, siwych włosów lub włosów wypadajacych, pomimo 50 tki na karku i
        dorosłych dzieci jest się w stanie zaimponować pięknej młodej , nierzadko
        inteigentnej babce i być dla niej atrakcyjnym.Podnosi to na jakiś czas męskie
        ego tak zapomniane i zpowszedniałe w domu.Co do moralności...hmm to rzecz
        umowna, wynikająca z kultury , ja osobiście nie poruszam się w jej okowach co
        nie znaczy, że pewnych zachowań nie potępiam.Osobiście nie mam nic do facetów,
        którzy czasem pójdą na bok pod warunkiem, że dom i rodzina na tym w żaden
        sposób nie ucierpi.Czasem tak jest że ze wzburzonego morza trzeba wpłynąc do
        spokojnego portu :-))))
    • madziapoznan Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? 30.12.04, 10:52
      a ja to widze tak:
      jesli decyduje sie na spotkania z zonatym mezczyzna, to dlatego, ze mam swoje
      potrzeby a nie szukam faceta na stale, ktory utruwalby mi zycie i ograniczal w
      jakikolwiek sposob. co sie dzieje w malzenstwie tego faceta, oczywiscie jestem
      ciekawa, ale wystarczy mi np: zona nie chce sie ze mna kochac a ja mam taki
      apetyt.
      spotkanie w celu wylacznie erotycznym. nie wyobrazam sobie zakochac sie w takim
      czlowieku, bo tak jak pisaliscie wczesniej, on nie odejdzie od zony. wiec nie
      widze innego celu takich spotkan niz seks.
      to zawsze jakies wyjscie dla kobiet, ktore nie chca sie wiazac, nie chca byc
      igraniczane a pragna seksu.
      • Gość: Kobietka Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 18:35
        Jestem w takim związku z żonatym o wiele starszym mężczyzną od prawie roku.
        Sama mam męża i dziecko, jednak ze względu na brak czułości i brak przyjemności
        w seksie, romansuję. Nie liczę na nic poza wyniesieniem z tego przyjemności
        jakich nie daja mi mąż. Czuję się super!!! Wiem, że może robię źle, ale ....
    • Gość: Emi Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.ld.euro-net.pl 30.12.04, 18:57
      nie!!!!! zajety facet jest jak trzecia plec... a chyba jestes hetero? a zreszta
      chcesz dzielic sie swoim facetem i byc ta druga?
    • Gość: vera ale ....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 19:09
      jak poczuje się chemie to żonaty nie zonaty nie ma znaczenia, nie przegadasz temu , co się dzieje z tobą w środku, bez jaj
    • Gość: KASIA/kate Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 19:41
      No wiec powiem Tobie ze nie warto.... chcesz dokładnie poznac moją historie??
      Prosze wejdź i poczytaj jak sobie nie mogłam z tym poradzić i jak ludzie mi
      doradzali prosze: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=16432252
    • Gość: KASIA Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 19:45
      Dodam po krótce: niech to bedzie ku przestrodze innych.....
      • Gość: Asia Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 12:51
        A ja Ci Kasiu chciałam napisac,że zuch z Ciebie dziewczyna!Naprawde
        rzadko,która kobieta wmieszana w taka historie i to nie z własnej
        winy,potrafiłabym się tak zachowac!!! Zwłaszcza,że jesteś taka młodzutka,to już
        wogóle chyle czoło...
    • Gość: blue Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 20:47
      a mój mąż był cudzym mężem i był też wtedy ze mną , stał się moim mężem a jego była ma już kolejnego męża
    • Gość: W papierach zonaty Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: 213.216.87.* 31.12.04, 11:21
      A zonaty to tredowaty??? MOje malzenstwo juz dawno sie rozpadlo. Nie z mojej
      winy ale to nie jest tu istotne. Ponosic koszta by miec statut rozwodnik??
      Dla wiekszosci kobiet, taki to 3 sort, wiec po co?
      ale jesli dane mi bedzie spotkac kobiete, ktora chcialaby byc ze mna. Rozwodze
      sie od razu.
      • Gość: KASIA Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 13:33
        Tylko nie ran w ten sposob tej drugej dziewczyny... nie twierdze ze zonaty jest
        tredowaty, ale ja swoje przezyłam (nie wiem moze nawet z własnej winy) i nie
        chciałabym aby ktos przezył to tak jak ja!!
    • asiunia.lux Re: ZWIAZEK Z ZONATYM FACETEM?CO WY NA TO? 31.12.04, 15:20
      zwiazek z zonatym mezczyzna proponuje tylko kobietom mezatym.
    • sister-of-night JESTEM Z ZONATYM FACETEM - ROZWODZI SIĘ 01.01.05, 22:07
      Znam temat z autopsji. Jestem z Michałem od lutego zeszłego roku.
      Przetrwaliśmy. W tej chwili rozwód jest już w toku. A powód jego rozglądania
      się za mną?? Ona go zdradzała. Wiem to nie tylko od niego. A on wie nie z
      domysłów. Sama przyznała mu się ( po raz czwarty) i sama zażądała rozwodu. Ten
      facet ma ogromne kompleksy i jest bardzo niedowartościowany. Nie chciał
      początkowo wierzyć w żadne komplementy, nawet, że ugotował pyszny kapuśniak ( a
      naprawdę był przepyszny). Nadal ma problemy z przyjmowaniem miłych słów ale
      widać że odżywa.
Pełna wersja