Gość: karolina
IP: *.ipt.aol.com
10.12.04, 15:28
moj facet mnie zostawil. to kolejna klotnia byla o drobiazg w tym miesiacu.
kazdy by kiedys mial dosyc. nie umielismy sie zgodzic, o byle gowno. o to ze
nie zadzwonil, ze krytykowal moich znajomych, o pie.. kazda sie
klocilismy. Nie tak sobie wyobrazalam szczesliwy zwiazek. dlatego rozstanie
bylo chyba jedynym rozwiazaniem.
ale i tak to strasznie boli... wiem, ze juz nie zadzwoni, nie przyjdzie.
kazdy oddech przypomina mi o moim bolu, nie umiem sie skupic na niczym.
strasznie za nim tesknie choc wiem ze wrocic i tak bym nie wrocila bo
wczesniej czy pozniej i tak by sie zaczelo... Nie umiem przestac o nim
wspominac, jak dobrze nam bylo szczegolnie na poczatku, jak sie poznalismy (W
autobusie, w drodze na studia, wpadl na mnie i oblal mnie herbata :))
DLACZEGO TO TAK BOLI? CO MAM ZROBIC BY ZAPOMNIEC?