czuly facet czy dran?

23.12.04, 11:25
Witam
Drogie Panie jako to jest? W wielu obserwacji i rozmów wynika jeden smutny
fakt.

Kobiety szukaja czułych dobrych i wrazliwych facetow ale i tak wybieraja
drani (lub do drani uciekaja) Potem jest placz bo to w koncu dran. Koło
często się powtarza.

Czego tak naprawde szukacie i co najważniejsze - czy wierzycie w to co
deklarujecie I czy zachowujecie się zgodnie z tym.

Porozmawiajmy

"meżczyzna NIGDY nie zrozumie kobiety, ale trzeba próbować ;)"

Wred
    • Gość: Kasiek84 Re: czuly facet czy dran? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 11:29
      Hmmm... fakt! tak chyba jest... i to pewnie dlatego,że... kobiety nie lubią
      nudy! Facet nie może być za słodki bo mdli... Oczywiście super jak jest dobry,
      czuły itd.(musi być) ale nie 24h na dobę...
      • wred1977 Re: czuly facet czy dran? 23.12.04, 11:41
        czyli wyjsciem jest zawsze złoty środek.

        Facet musi potrafić byc wsparciem dla kobiety ale musi miec w sobie cos z
        drania i nie pozwolic sie kobiecie zdominowac.

        Wlaśnie jak to jest z ta dominacja. Chętnie uslysze wypowiedz feminizujących
        kobiet. Czesto slysze (opinie kobiet) że tak naprawde kazda kobieta marzy o
        silnym facecie ktory nie da sobie wejsc na glowe, troche ja zdominuje i bedzie
        mial cos z drania.

        Od razu zaznaczam że mowiąc zdominuje nie mam na myśli Stłamszenia kobiety.
        Chodzi mi o ten pozytywny "archetypowy" męski pierwiastek.

        Jak jest z silnymi, niezaleznymi i dumnymi kobietami. Rozumiem ze mysl o
        uległości jakiemus mężczyźnie napawa was oburzeniem. Ok moge to zrozumiec.

        Ale kogo szukacie jako silne kobiety. Jaki powiniem byc wasz facet. Jaki jest
        ideał.

        BO nie wyobrazam sobie silnej kobiety ze slabym i uleglym mezczyzna. Owszem
        moze byc "wygodny" ale przeciez silna osobowość nie wytrzyma z kims takim-
        bedzie zbyt mdly i czy nei zacznei sie rozglądać... no wlaśnie za
        jakims "draniem" ?
      • Gość: zaharias Re: czuly facet czy dran? IP: *.chello.pl 23.12.04, 11:45
        ja tam sie przekonałem, ze z laskami trzeba na krótko. Naprawde stary, jestem
        facetem bardzo czułym, ale dla nich trzeba byc sku..elem poprostu! bo jak
        dostanom za dużo dobrego, to potem myślą ze mogą sobie na wszystko pozwolić bo
        ta czułością wyrażasz swoje uczucia, a jeśli chcociaż udajesz sku..ela to
        przynajmniej sie niekiedy starają (choc i tak znaleść laske po której widać że
        sie stara, to tak jak by znaleść w stawie paluszek rybny :] )

        ja narazie praktykuje sku..elstwo i jest nieco lepiej, jeszcze jej ciulne
        kiedys i wtedy napisze czy uczucia z jej strony jeszcze bardziej się pogłębiły..


        Pozdrawiam
        zaharias
        • wred1977 Re: czuly facet czy dran? 23.12.04, 11:55
          Ok czyli mamy kobieca wypowiedz ktora potwierdza ze facet nei moze byc za dobry
          bo jest nudny.

          Jest wypowiedz faceta ze strategia zgrywania "drania" jest skuteczna. Ze swojej
          strony tez to powierdzam.
          Jezeli facet jest arogancki, ironiczny i troche bezczelny ale jest w tym cos
          intrygującego (jezeli przebija się spod tego cos jeszcze) innymi słowy nie jest
          po prostu prostakiem - to poprostu przyciąga kobiety.

          Ale nie o to teraz chodzi.

          Czekam na wypowiedzi silnych, niezależnych i dumnych kobiet. Jaki powinien byc
          wasz facet? Jaki jest wsz ideaal mężczyzny.

          Jak wygląda archetym mężczyzny oczami Silnej kobiety.
          Opinie "Wojujących feministek" są dla mnie szczegółnie ważne. nie chodzi mi o
          robienie sobie jaj. Myśle że to poprostu ciakwy temat.

          Czego oczekuje współczesna niezależna kobieta od faceta?
          • jestem_25 Re: czuly facet czy dran? 23.12.04, 12:06
            Przede wszystkim chyba wsparcia psychicznego i swiadomosci, ze w kazdej
            sytuacji moze sie do niego zwrocic -wydaje mi sie, ze kazda kobieta tego
            wlasnie oczekuje od swojego partnera i niewazne, czy jest zagorzala feministka,
            czy szara myszka.
            • wred1977 Re: czuly facet czy dran? 23.12.04, 12:51
              ok. więc weżmy słodkiego kochanego faceta, gotowego nieba przychylić swojej
              kobiecie. Takiego ktory zawsze jest przy niej i zawsze stawia jej dobro nad
              swoje. "niecierpi czegoś ale dla swojej koiety zgodzi sie bezwachania"

              Wiem z jednej strony to drzmi jak ideał, ale jak długo?

              Jak długo kobieta wytrzyma z fcetem ktory zawsze jest grzeczny i zawsze się z
              nią zgadza?
              • jestem_25 Re: czuly facet czy dran? 23.12.04, 13:07
                Tu nie chodzi o to zeby facet byl idealem -poza tym taki facet nie istnieje :)
                Facet musi byc stanowczy, musi byc twardy, nie moze kobiecie we wszystkim
                ustepowac, musi byc wlasnie takim troche draniem, bo wtedy kobieta ciagle chce
                walczyc o jego milosc i przede wszystkim zalezy jej na nim, ale przy tym
                wszystkim powinien byc wlasnie oparciem dla kobiety, co nie oznacza, ze ma
                robic cos wbrew sobie -tylko w kryzysowych sytuacjach byc dla niej wsparciem.
                Ja takrze nie przepadam za typem "kluchy..", ale rownierz uwazam, ze facet nie
                powinien przesadzac z tym swoim dranstwem -wszystko z umiarem :)
                • wred1977 Re: czuly facet czy dran? 23.12.04, 13:13
                  Dzięki za wypowiedz "jestem_25" :) Czyli mamy dokładnie takie same podejście.

                  Ciekaw jestem innych opini.
                  Halo czytające Panie - zapraszam do klawiaturki i klik klik...
    • Gość: virtuallady Re: czuly facet czy dran? IP: *.vline.pl 23.12.04, 12:54
      Nie znoszę jak facet to takie "ciepłe kluchy". Mój mężczyzna mu si być trochę,
      hmm, draniowaty.
      • Gość: marianczyk Re: czuly facet czy dran? IP: 213.241.90.* 23.12.04, 13:39
        marianczyk to kawal drania
      • Gość: Artur Przezywacz Re: czuly facet czy dran? IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 23.12.04, 13:40
        > Mój mężczyzna mu si być trochę, hmm, draniowaty.

        Dostaniesz kiedys w twarz to zmienisz zdanie.
        • wred1977 Re: czuly facet czy dran? 23.12.04, 13:49
          Artur lubię Cię i lubię twoje sarkastyczne uwagi – ale wtedy, kiedy są celne i
          na miejscu. Tu są nie potrzebne.

          Uważam ten temat za ciekawy.
          Interesuje mnie w jak wygląda współczesny archetyp mężczyzny widziany oczami
          silnych i niezależnych kobiet.

          Nie chciałbym żeby wątek przerodził się w niepotrzebna pyskówkę.
          Uszanuj to proszę.

          Wred
        • Gość: virtuallady Re: czuly facet cvzy dran? IP: *.vline.pl 27.12.04, 18:04
          Nie dostanę. Ten "drań" nie jest damskim bokserem. Nie ten typ..
    • Gość: anusia Re: czuly facet czy dran? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 13:54
      Idealny mężczyzna to taki, który umie wypośrodkować pomiędzy czułym kochankiem,
      a kawałem surczybyka.
      • wred1977 Re: czuly facet czy dran? 23.12.04, 14:01
        Ok zapytam więc inaczej

        Jaki mężczyzna zwróci waszą uwagę? kto was bardziej pociąga? ktoś zdradzający
        oznaki "czułego faceta" czy oznaki "drania"?
      • Gość: Asia Re: czuly facet czy dran? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 14:11
        Ja uwielbiam twardzieli na zewnątrz,dla otoczenia,ale nie takich co tylko
        udają,ale prawdziwych twardzieli,którzy nie boją się wdać w bójke w mojej
        obronie,otoczenie ich szanuje,którzy nie użalają się nad sobą,nie boją się
        ciężkiej pracy i trudnych wyzwań,wiedzą że zycie to nie bajka,są szczerzy do
        bólu,mają swoje zdanie i nie "cukrują" innym,poprostu nie są hipokrytami...ale
        w środku taki twardziel musi być wrazliwy:)) Mój facet własnie taki jest,nigdy
        nie narzeka ani nie użala się nad sobą,a dla mnie wskoczyłby w ogień,cięzko
        było sprawić,żeby się otworzył,pokazał swoje uczucia,wrażliwość...a jak to
        powolutku się staje,jestem zachwycona moim mężczyzną...:)))
        • wred1977 Re: czuly facet czy dran? 23.12.04, 14:15
          Czyli co?

          Marzeniem kobiety jest zwiazac sie z twardzielem/draniem i znalezc w nim jego
          wrazliwa nature? Okiełznac "drania" lub wciąż próbować?

          O to chodzi?

          • Gość: Asia Re: czuly facet czy dran? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 14:35
            Dla mnie ogromnym suksecem było to,że on zaczął dopeiro w związku ze mną mówić
            o swoich uczyciach,nie bać się ich okazywać...wcześniejszym jego partnerkom się
            to nie udało! Mimo że ma 24 lata i kilka związków za sobą,przyznał mi się,że
            dopiero teraz wie co to znaczy być w prawdziwym związku...Daje mu tyle uczucia
            i ciepła ile tylko potrafie dac drugiej osobie,a on to widzi i dla mnie zmienia
            się,łagodnieje ;) nie wiem jak to wygląda u innych kobiet,ale chyba
            faktycznie,ja lubie okięłznać "drania":))z moim poprzednim partnerem było
            podobnie,ale troche ja obrałam złą "taktyke" ;) poprostu nie wymagałam zbyt
            dużo,a pozwalałam prawie na wszystko(oprócz zdrady)...i "wyhowałam" sobie przez
            pare lat egoiste,który potrafił tylko brać,a nie dawac...a na to już sobie na
            pewno nie pozwole :) dlatego teraz z obecnym partnerem nie popełniam tego błedu
            i od poczatku mówie,co mi się nie podoba i chciałabym żeby to zmienił...ale
            oczywiście trzeba to wypośrodkowac i wiedzieć co tak naprawde jest ważne i
            warte nawet ostrej kłótni,żeby potem było dobrze,a co jest błahostką.
            ps.wogóle chciałabym Cię pochwalić :) brakuje tutaj własnie takich facetów jak
            TY-stanowczych,inteligentnych,ale z klasą.pozdrawiam.
            • wred1977 Re: czuly facet czy dran? 23.12.04, 14:46
              > ps.wogóle chciałabym Cię pochwalić :) brakuje tutaj własnie takich facetów
              jak
              > TY-stanowczych,inteligentnych,ale z klasą.pozdrawiam.

              hmmm wypadami tylko podziękować ;)
              poprostu jestem ciekawy ludzi. Mialem tez nadzieje ze znajda sie na forum osoby
              ktore potrafia porozmawiac o tym jak postrzegamy innych i czego tak naprawde
              szukamy. Coś innego niż rozmowy o wielkosci, goleniu, nowych mega pozycjach i
              wyzywanie sie na kazdym kto napisze cos kontrowersyjnego.

              Ja proponuje rozmowe, bez obrazania, bez pyskowki.

              Tylko ze czesto deklaracje o naszych preferencjach, to jedno a nasze działania
              to cos całkiem innego.

              Myśle że dlatego tak malo ludzi sie wypowiada...


              • Gość: Asia Re: czuly facet czy dran? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 14:54
                Nie ma za co dziękować ;) mam nadzieje,że wiesz dlaczego Cię pochwaliłam,że
                jesteś stanowczy,ale z klasą...przejrzyj dokładnie ten wątek,to zrozumiesz-
                jestem pod wrażeniem hehe! A inteligentny,to swoją droga ;) pozdrawiam i mam
                nadzieje,że wyjasniłam Ci co nieco!
    • Gość: JohnMalkovitch Re: czuly facet czy dran? IP: *.toya.net.pl 23.12.04, 14:31
      To tak jak z facetami.
      Nawet jeżeli marzysz o tym, żeby mieć kochającą, czółą, ciepłą żonę,
      to i tak w knajpie podrywasz laskę, która akurat ci się podoba.
      Kobieta leci na drania tak jak facet na ciałokształt, tylko się
      oszukuje, że to jakaś miłość będzie.
      To po pierwsze.
      A po drugie, wiadomo powszechnie, że aby kobietę zadowolić trzeba być:
      www.he.com.pl/Kobieta/Radyk/Krk92zwi.html
      Czy któraś z pań zaprzeczy?
    • wred1977 Re: czuly facet czy dran? 23.12.04, 15:55
      To co ? temat juz upadł?

      jaki jest dla silnej, niezależnej kobiety współczesny archetym mężczyzny?
      • Gość: zaharias Re: czuly facet czy dran? IP: *.chello.pl 23.12.04, 16:54
        czytam te wypowiedzi i najbardziej denerwujące jest to, że laski opisują sobie
        swój ideał 'taki i taki z domieszką tego, z lekką nutką... :] ' a same, się
        nigdy w związku zbytnio nie starają, są jakie są, do ideałow to im tak daleko
        chyba lepiej gejem zostac:) ale one minusów w sobie nie widzą, za to w facecie
        nawet małe drobnostki które są nieraz totalnie bez znaczenia..

        Dizewczyny, czas otworzyć oczy, ksiązeczki romanse i inne badziewia żucic w
        kąt, skasować kanał ROMANTICA z telewizji, i akceptować życie jakim jest a nie
        szukać księcia z bajki, bez wad i skaz...
      • asiunia.lux Re: czuly facet czy dran? 23.12.04, 23:40
        facet powinien byc konkretny, konsekwentny i po prostu byc soba. Co mi po
        takim, ktory sie pieknie umila, jest czuly, przynosi kwiaty i prezenty 3 razy w
        tygodniu (za pozyczone pieniadze), a na boku flirtuje, nie pracuje i nie jest
        ta osoba, ktora chcemy znac...
        Ja tam lubie takich zimnych drani, ktorzy sa soba w kazdej sytuacji, ktorzy
        potrafia piescia walnac w stol jesli trzeba, a potem przeproic jesli uznaja, ze
        to bylo niekonieczne..... Tacy nieobiczalni sa najbardziej szczerzy i o nich
        nie trzeba sie bac, ze cos tam cos tam... Oni wiedza czego chca i co robia...
        I mysle, ze z takimi mezszczyznami zycie nie zawsze jest slodkie, ale
        bezpieczne i nie nudne...................i to sie liczy w zyciu silnej i
        niezaleznej kobiety....
    • Gość: kakrolcia Re: czuly facet czy dran? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 22:56
      Fakt kiedy zapytasz kobiete jakiego chce mężczyzny najczęściej powie: czułego,
      kochającego, wrażliwego itd. to prawda ale ten czuły i wrażliwy facet ma być
      taki kiedy tego potrzebujemy, kiedy chcemy wsparcia. Szukam kogoś przy kim
      poczuje się bezpiecznie, a tego nie da mi facet, który sam boi sie stawiać
      czoło przeciwnościom. Jestem silną osobą, lubie rzązić, więc facet powinien
      mnie "okiełznać", troche wychować. Kogoś słabego, "takie ciepłe kluchy",
      zniszczyłabym, może nie dosłownie, po pewnym czasie znalazłby się "pod
      pantoflem", a to byłoby straszne. Facet musi potrafić postawić na
      swoim, "powalczyć" ze mną, nie rozkładać rąk, to ja jestem przysłowiową "słabą
      kobietką". Współczesny świat wymaga żebyśmy były silne,wykształcone,miały
      ekstra prace, to jest ok, my tego chcemy, ale chcemy też mieć możliwośc bycia
      słabą, delikatną i wrażliwą, wtedy facet musi być silny, czasami podejmować za
      nas decyzje. Czyli taki czuły facet z diabełkiem w oczach jest super no a ten
      diabełek bardzo pociąga.
      • Gość: Wred1977 Re: czuly facet czy dran? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 18:32
        <Asinia.lux>
        <Kakrolcia>

        Wielkie dzieki za szczere i konkretne odpowiedzi. Na takie czekałem.
        szczery uśmiech w zamian ;)

        Wred
        • Gość: kakrolcia Re: czuly facet czy dran? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 19:46
          Prosze bardzo, miło było się wypowiedzieć, zwłaszcza że masz do tego fajne,
          konkretne podejście
          • Gość: *boo Re: czuly facet czy dran? IP: *.lublin.mm.pl 26.12.04, 20:32
            mnie sie nie chce walczyć o faceta jestem baardzo leniwa, wolałabym żeby to on
            za mną latał.. Najbardziej kręcą mnie tacy bad boye co to na zewnątrz zgrywają
            takiego drania, niegrzecznego chłopca a dla swojej kobitki zrobili by wszystko.
            Ja juz taka jestem że trzeba mi słodzić i nic na to nie poradze :P Mój facet
            draniem może być dla innych ale nigdy dla mnie.. Takiego właśnie miałam i było
            pięknie, ale teraz kiedy go straciłam (z własnej głupoty-długa historia) to nie
            moge sobie ułożyć życia, bo czekam na drugiego takiego a inni mnie jakos nie
            ciągną..
        • asiunia.lux Re: czuly facet czy dran? 27.12.04, 02:37
          domyslam sie.... jak ja czekam na odpowiedzi to tez konkretne...
          polecam sie na przaszlosc..
          w razie pytanek ..jestem do ulug:-))
          pzdr
          asiunia
    • Gość: ania Re: czuly facet czy dran? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 20:55
      Moim zdaniem kobiety szukają silnych partnerów ale nigdy drani, szukają silnych
      ramion by w nich poczuć się bezpiecznie. Powodzenie drani wynika z pomyłek,
      niełatwo jest rozpoznać siłę na pierwszy rzut oka ;)
      Nie rozumiem rozróżnienia silny a dobry i wrażliwy, to się nie wyklucza.
      Właśnie przeciwnie, drań to często słaby, mały, wystraszony człowieczek, który
      głośno krzyczy żeby nikt nie zorientował sie jak bardzo się boi.
      • Gość: zaharias Re: czuly facet czy dran? IP: *.chello.pl 26.12.04, 21:29
        w tym temacie droga Aniu, chodzi o cechy charakteru, i bynajmniej nie ma to za
        wiele wspulnego z wygladem zewnętrzym... drań to zarówno może być facet 198cm i
        szeroki na metr, jak i 178cm, szczupły przystojniak o duzym powodzeniu u Pań,
        który w konsekwencji traktuje je przedmiotowo, poprostu jak ....drań :]

        Przynajmniej ja tak rozumiem temat, a nie że drań to cecha wyglądu
        • Gość: ania Re: czuly facet czy dran? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 23:20
          silne ramiona to przenośnia
      • wred1977 Re: czuly facet czy dran? 26.12.04, 21:58
        Witam jeśli chodzi o ścisłość nie chodzi o zestawienie silny facet vs wrażliwy.
        Chodzi o zestawienie "drań" vs "spokojny czuły dobry facet"

        Watek bierze się z czesto spotykanego faktu że kobiety teskniąc za czułym
        facetem który by o nie dbał i je rozpieszczal nadspotykanie często tracą głowę
        dla "drania". I albo z takim sie wiążą albo do takiego uciekają

        Pojęcia "drań" nie definiuje celowo - każdy ma swoje wyobrażenie "drania" i
        tego co może być w nim pociągającego

        Pata pytanie - co?

        Druga mysl tego wątka to pytanie o współczesny archetym mężczyzny widziany ...
        czytałyście/liście to już wcześniej ;)
    • Gość: facet Re: czuly facet czy dran? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 22:37
      juz mnie wkurza to forum !! co za durne gadania...facet dran ale nie dran,
      przedmiotowo traktuje ale kocha co za debilstwo.....
    • Gość: Siel Podręcznik Małego Drania IP: *.ekspres.net.pl / *.ekspres.net.pl 26.12.04, 23:49
      Zdecydowanie wybieram opcję "faceta z jajami", a żeby dokładniej wam to
      przybliżyć, zobrazować- 'im więcej jaj tym lepiej'. Od razu sprostowanie dla
      Pana Przezywacza- użyłam hiperbolizacji, aby wyolbrzymić, czy też jak wolisz
      przedstawić w bardziej dobitny i zrozumiały dla każdego sposób. Otóż mężczyzna
      pownien być pewny siebie, ale nie arogacki. Średnio-przeciętnie raz w tygodniu
      używać zwrotu 'mam inne zdanie' i popierać je argumentami. UWAGA:
      argument "nie, bo nie", czy "bo ja tak uważam" się nie liczy. Faceci skrajnie
      tchórzliwi, noszący długie swetry naciągnięte do kolan, albo dżinsy
      podciągnięte pod szyję, czarny garnitur i białe skarpetki w pokemony, długie
      dawno niemyte włosy, są z góry skreślani. I nie ma to nic wspólnego z brakiem
      tolerancji. Nikt nie mówi, że musisz mieć pięć kochanek, dwie żony, kupę
      szmalu, niezłą furę, dwa tuziny dzieci w Azerbejdżanie, pluć i klnąć. Wystarczy
      tylko mały pierwiastek "DRANIOWATOŚCI", czyli czasem posatwisz na swoim,
      zabłyśniesz jakimś pomysłem na wspólnie spędzony wieczór, pozwolisz kobiecie,
      aby poczuła się odrobinkę zazdrosna (ALE TYLKO ODROBINKĘ!). Jeśli dziewczyna
      będzie musiał trochę powalczyć o twoje względy, będzie Cię bardziej cenić. I
      jeszcze jedno: kobiety lubią być zdobywane. Nie myśl "co ona sobie pomyśli",
      tylko weź swój pierwiastek draniowatości jak oręż w dłoń i walcz o nią. Nawet
      gdy z samego początku Cię spławi, spróbuj jeszcze raz. NIC NIE TRACISZ. W taki
      oto prosty sposób można stać się Małym Draniem. Świat stoi otworem...:)))
      • Gość: Artur Przezywacz Re: Podręcznik Małego Drania IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 27.12.04, 03:15
        > Od razu sprostowanie dla Pana Przezywacza

        Sprostowania to adresuj do tych dzieci cierpiacych na dysleksje, dysortografie
        i dyskalkulie oraz tych z pytaniami egzystencjalnymi "zdradzic go, czy nie". Ja
        jestem czlowiekiem inteligentnym, a jak bede chcial to i tak sie przyczepie.
        • Gość: Siel Re: Podręcznik Małego Drania IP: *.ekspres.net.pl / *.ekspres.net.pl 27.12.04, 15:09
          Panie P. Ty się tak nie bulwersuj. Więcej stresów- krócej pożyjesz. Poza tym po
          co mam się zwracać do ludzi, którzy i tak mogą nie zrozumieć o co mi chodzi. I
          nie, nie chcę nikogo urazić. Po prostu w naszej czasoprzestrzeni istnieją dwa
          światy. Funkcjonują obok siebie. Mają swoich obywateli. Jeden jest BARDZIEJ
          racjonalny, a drugi TROSZKĘ MNIEJ. Ale to nie znaczy, że mamy być niuprzejmi
          wobec siebie. Jedni mają problemy z ortografią, wypowiadaniem się, inni są
          kompletnymi analfabetami. I cóż z tego. Nie każdy jest takim inteligentnym
          człowiekiem, jak TY, drogi panie P. A dyslektyków zostaw w spokoju, bo choroby
          się nie wybiera. Poza tym ja Ci po prostu chciałam oszczędzić kłopotu, doceń.
          Jeśli klimat tego forum Ci nie odpowiada, albo przynajmniej niektóre problemy,
          to po KIEGO KIJA na tą stronę wchodzisz dzień w dzień??? I NIE, to nie jest
          wyrzut tylko pytanie. Może okazywanie wyższości nad innymi sprawia Ci
          przyjemność? Pytam z czystej ciekawości. Bluzganiem innych świata nie zmienisz.
          Lepsze wyniki osiągniesz wyjeżdżając na misję do jakiejś wiochy na wschodzie
          Polski, gdzie bierzącej wody nie ma, kibelki na podwórku, średniowiecze za
          oknem, bieda pod dachem. Jeśli irytuje Cie nagłówek "zdradzić go, czy nie", to
          po co fatygujesz się, żeby przeczytać o problemach autora tekstu? Ponadto, to
          nie ty decydujesz, kto inteligentny jest, a kto nie. Punkt widzenia zależy od
          punktu siedzenia. Jeszcze jedno- człowiek inteligentny przyczepia się wtedy,
          gdy ma powód, nie wtedy, gdy ma na to ochotę. Bo to już jest rozrywka dla mniej
          inteligentnych (do których ty oczywiście się nie zaliczasz).POZDRAWIAM i MIŁEGO
          ŻYCIA.
          • Gość: Artur Przezywacz Re: Podręcznik Małego Drania IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 27.12.04, 19:49
            Coz za wspanialy elaborat, edykt!

            > Panie P. Ty się tak nie bulwersuj

            Alez gdziez przeciez. Ja sie nie bulwersuje ani na lekarstwo.

            > Nie każdy jest takim inteligentnym człowiekiem, jak TY, drogi panie P

            Rzec by mozna nawet, ze nikt.

            > A dyslektyków zostaw w spokoju, bo choroby się nie wybiera

            Wiekszosc z nich i tak udaje usprawiedliwiajac swoje lenistwo i tepote

            > Jeśli klimat tego forum Ci nie odpowiada, albo przynajmniej niektóre
            problemy, to po KIEGO KIJA na tą stronę wchodzisz dzień w dzień???

            A to juz sprawdz sobie na jednym z watkow na moj temat, bylem tak uprzejmy, ze
            odpowiedzialem na to pytanie.

            > Bluzganiem innych świata nie zmienisz.

            Alez ja wcale nie mam na celu zmieniania swiata, mam ciekawsze rzeczy do roboty.

            > Jeśli irytuje Cie nagłówek "zdradzić go, czy nie", to
            > po co fatygujesz się, żeby przeczytać o problemach autora tekstu

            Kto powiedzial, ze sie fatygowalem.

            > człowiek inteligentny przyczepia się wtedy, gdy ma powód, nie wtedy, gdy ma
            na to ochotę

            Powod zawsze moge miec. Jak bede mial ochote go znalezc itd itd.

            > POZDRAWIAM i MIŁEGO ŻYCIA.

            To jest bardzo glebokie i zmusza do refleksji. (uwaga: zakamuflowany sarkazm)
            • Gość: Siel Drogi Panie P.(Samotny Rycerzu) IP: *.ekspres.net.pl / *.ekspres.net.pl 27.12.04, 20:59
              "A to juz sprawdz sobie na jednym z watkow na moj temat, bylem tak uprzejmy, ze
              odpowiedzialem na to pytanie."

              Czyli, że na odpowiedź liczyć nie mogę? Jakoś zbytnio nie mam ochoty na
              śledzenie Twojej kariery w tymże forum.

              "Alez ja wcale nie mam na celu zmieniania swiata, mam ciekawsze rzeczy do
              roboty"

              Skoro jesteś tak zajęty, to po co tracisz czas na gnojenie całkiem obcych sobie
              ludzi, których nie znasz, nigdy nie poznasz, do swoich racji z takim
              nastawieniem nie przekonasz. FORUM ma na celu rozmowę, dialog. A głównymi
              zasadami jest: kultura, siła perswazji, zapoznanie się z innymi stanowiskami,
              próba mediacji, polemizacji, dojście do porozumienia. Ty prezentujesz
              stanowisko "Nie, bo nie, bo Ja tak uważam, a wszystkie inne pomysły są BE." A
              co będzie, jeśli się kiedyś okaże, że powiedzmy się myliłeś? I ciemność opanuje
              ziemię...

              "Kto powiedzial, ze sie fatygowalem."

              Więc ty jesteś jak super-heros, jak budda. Spojrzysz i czytać nie musisz, bo
              twój wzrok pokonuje barierę niemożliwości, w dwóch słowach: wiesz wszystko. TO
              wiele wyjaśnia. Aczkolwiek mnie się wydaje, że herosi i pół-bogowie wyginęli
              dawno temu, więc jak chcesz komentować, albo kogoś oceniać, to spróbuj najpierw
              przeczytać, o co danej osobie chodzi. UWIERZ MI- będzie Ci łatwiej. Pza tym,
              jak sam piszesz: "Chodzilo o klamstwa w kontekscie odpowiedzi na postawione
              pytanie o zdradzanie". Skąd wiesz, o co chodziło, skoro nawet tego nie
              przeczytałeś?

              "Powod zawsze moge miec. Jak bede mial ochote go znalezc itd itd."

              Smutne jest życie człowieka, który musi szukać powodów do czepiania się innych,
              aby mieć odrobinę radości w życiu. A może ty wcale nie jesteś tak zajęty, jak
              deklarujesz?

              "POZDRAWIAM i MIŁEGO ŻYCIA."- to wcale nie głęboka fraza, tylko gest
              uprzejmości z mojej strony. Słowa "Wesołych Świąt" też głebokie nie są i raczej
              mało kogo zmuszają do refleksji. Miłe życzenia- nic poza tym. Jak chcesz, w
              sklepie kupisz słownik zwrotów i powiedzeń. Będziesz je sobie mógł do woli
              interpretować.
              Do następnego razu.
              • Gość: Artur Przezywacz Re: Drogi Panie P.(Samotny Rycerzu) IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 28.12.04, 16:06
                Kolejne wzruszajace wypracowanie...

                > Czyli, że na odpowiedź liczyć nie mogę? Jakoś zbytnio nie mam ochoty na
                > śledzenie Twojej kariery w tymże forum.

                Jest mi to obojetne

                > Skoro jesteś tak zajęty, to po co tracisz czas na gnojenie całkiem obcych
                sobie ludzi,

                Rozrywki nie postrzegam jako straty czasu

                > FORUM ma na celu rozmowę, dialog. A głównymi
                > zasadami jest: kultura, siła perswazji, zapoznanie się z innymi stanowiskami,
                > próba mediacji, polemizacji, dojście do porozumienia.

                No i co z tego?

                > A co będzie, jeśli się kiedyś okaże, że powiedzmy się myliłeś? I ciemność
                opanuje ziemię...

                Tak

                > Więc ty jesteś jak super-heros, jak budda. Spojrzysz i czytać nie musisz, bo
                > twój wzrok pokonuje barierę niemożliwości, w dwóch słowach: wiesz wszystko.

                Dalej nie czytam, bo juz krztusze sie ze smiechu z twojego podejscia do moich
                lekcewazacych odpowiedzi.

                > UWIERZ MI- będzie Ci łatwiej

                A to, przepraszam, z czym bedzie mi latwiej? Kiepsko u ciebie z rozumowaniem,
                jesli wydaje ci sie, ze takim czy innym zachowaniem, ktore przejawiam w
                stosunku do pozbawionych ladu, skladu i estetyki wypowiedzi kieruje sie w calym
                zyciu

                > Smutne jest życie człowieka, który musi szukać powodów do czepiania się
                innych, aby mieć odrobinę radości w życiu

                Radosc to ja mam i bez tego. A tak mam odrobine: wiecej.

                > "POZDRAWIAM i MIŁEGO ŻYCIA."- to wcale nie głęboka fraza, tylko gest
                > uprzejmości z mojej strony. Słowa "Wesołych Świąt" też głebokie nie są i
                raczej mało kogo zmuszają do refleksji. Miłe życzenia- nic poza tym.

                Glupot nie pieprz. Zyczenia "MILEGO ZYCIA" nie sa tak powszechne jak "Wesolych
                Swiat" czy nawet "Milego DNIA".
                • Gość: Siel Drogi Panie Już-Mi-Nerwy-Puszczają IP: *.ekspres.net.pl / *.ekspres.net.pl 28.12.04, 17:59
                  I znowu się bulwersujesz. A tego byśmy nie chcieli... Prześledźmy Twój portret
                  psychologiczny. Dziewczyny/partnerki nie masz, a większość kobiet cię irytuje i
                  uważasz je za puste, bezbarwne lale. Wcale nie musi to wynikać z jakiegoś
                  konkretnego zdarzenia w przeszłości. Po prostu taki jesteś i tak postrzegasz
                  świat. Mimo to na powodzenie wśród kobiet nie narzekasz. Jesteś przystojnym,
                  poważnym mężczyzną, który zna swoją wartość. Ciężko Ci jest się z kimś związać,
                  ponieważ uczucia nigdy (zazwyczaj) nie zajmowały najważniejszego miejsca w
                  Twoim życiu. Prawdopodobnie jesteś jedynakiem. I w dodatku rozpieszczonym. Z
                  jakiegoś powodu rodzice (lub ich brak) spowodowali zachwianie wartości w Twoim
                  życiu. Masz jednak inne cele. Mogą nimi być jak najlepsze wyniki w nauce,
                  dążenie do perfekcji w pracy lub realizowanie się w sporcie. Rzadko wychodzisz
                  z domu, rozrywki typu dyskoteki uważasz za stratę czasu i energii. W szkole
                  uczyłeś się dobrze, żeby nie powiedzieć najlepiej. Zabrakło jednak akceptacji
                  ze strony rówieśników. Miałeś jednego, może dwóch kolegów. Studia był/jest to
                  czas całkowitej mobilizacji. Nie miałeś/masz czasu dla innych i dla siebie,
                  więc zamykałeś/zamykasz sie w złotej klatce i żyłeś/żyjesz sobie w swoim
                  własnym świecie. Denerwuje Cię, gdy ktoś spróbuje zachwiać twoją teorię
                  utylitaryzmu. Dla Ciebie wszystko, co nieużyteczne społecznie, powinno być
                  tępione (w stylu alkoholicy, ćpuni, mniej inteligentni- do pieca).
                  Prawdopodobnie jesteś antysemitą, może rasistą. Budujesz sobie swoją własną
                  Utopię, do szału doprowadza Cie ktoś, kto jest ineligentniejszy i wtedy
                  puszczają Ci nerwy. Problem jest taki, że to nie społeczeństwo nie potrafi
                  zaakceptować Ciebie, tylko ty sam nie potrafisz się odnaleźć. Bo jak taki
                  wybitny człowiek może zadawać sie z chłopstwem. Cokolwiek byś nie napisał,
                  czemukolwiek zaprzeczył, co drugi dobry psychiatra w tym kraju (z tych
                  INTELIGENTNIEJSZYCH) zgodzi się z tą diagnozą. A teraz coś ode mnie: trochę
                  dyplomacji. Jeśli ktoś zwraca się do Ciebie grzecznie i uprzejmie, to
                  inteligentni ludzie odpłacają się tym samym (a nie "Glupot nie pieprz",
                  czy "Kiepsko u ciebie z rozumowaniem"). Atakuj poglądy, nie ludzi, którzy je
                  prezentują . MIŁEGO DNIA ŻYCZĘ.
                  • Gość: dziubek Re: Drogi Panie Już-Mi-Nerwy-Puszczają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 18:42
                    Brawo Brawo dla S I E L A !!!!!!!!!!!!!!! Popieram każde zdanie napisane
                    przez Ciebie, oprócz jednego, tak naprawdę to nie wiemy czy P. Przezywacz jst
                    przystojny, bo mi się wydaje, że jednak nie jest. Ale wszytsko co napisałeś
                    pasuje do osoby pana P. W końcu ktoś postawił diagnozę> brawo!!!!!!!!!!!
                    • Gość: Artur Przezywacz P.S. IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 28.12.04, 20:29
                      Kudos, ze Ci sie chcialo - mnie by sie nie chcialo - gra nie jest warta
                      swieczki (w odbycie lub nie)
                      • Gość: Artur Przezywacz Re: P.S. /ten post byl do Siel/ IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 29.12.04, 11:23
                    • Gość: Artur Przezywacz Re: Drogi Panie Już-Mi-Nerwy-Puszczają IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 28.12.04, 20:30
                      Posty w stylu "zgadzam sie z przedmowca" nie sa twoja mocna strona

                      > nie wiemy czy P. Przezywacz jst
                      > przystojny, bo mi się wydaje, że jednak nie jest.

                      Coz za punkt widzenia... Nie osmieszaj sie
                    • Gość: Siel per Dziubek IP: *.ekspres.net.pl / *.ekspres.net.pl 29.12.04, 16:50
                      Dzieki. Ja jednak stawiam, że co jak co, ale on atrakcyjny jest. Mam jeszcze
                      prośbę: błagam, nie odmieniajcie mojego nicka. Siel to Siel i finito. Trzymaj
                      się ciepło.
                  • Gość: Artur Przezywacz Re: Drogi Panie Już-Mi-Nerwy-Puszczają IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 28.12.04, 20:26
                    Czesciowo to to sie nawet i zgadza.
                  • Gość: Artur Przezywacz Dla scislosci IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 29.12.04, 11:22
                    Nie jestem antysemita, wrecz przeciwnie.
            • Gość: Siel Drogi Panie P. (Samotny Rycerzu) IP: *.ekspres.net.pl / *.ekspres.net.pl 27.12.04, 21:00
              "A to juz sprawdz sobie na jednym z watkow na moj temat, bylem tak uprzejmy, ze
              odpowiedzialem na to pytanie."

              Czyli, że na odpowiedź liczyć nie mogę? Jakoś zbytnio nie mam ochoty na
              śledzenie Twojej kariery w tymże forum.

              "Alez ja wcale nie mam na celu zmieniania swiata, mam ciekawsze rzeczy do
              roboty"

              Skoro jesteś tak zajęty, to po co tracisz czas na gnojenie całkiem obcych sobie
              ludzi, których nie znasz, nigdy nie poznasz, do swoich racji z takim
              nastawieniem nie przekonasz. FORUM ma na celu rozmowę, dialog. A głównymi
              zasadami jest: kultura, siła perswazji, zapoznanie się z innymi stanowiskami,
              próba mediacji, polemizacji, dojście do porozumienia. Ty prezentujesz
              stanowisko "Nie, bo nie, bo Ja tak uważam, a wszystkie inne pomysły są BE." A
              co będzie, jeśli się kiedyś okaże, że powiedzmy się myliłeś? I ciemność opanuje
              ziemię...

              "Kto powiedzial, ze sie fatygowalem."

              Więc ty jesteś jak super-heros, jak budda. Spojrzysz i czytać nie musisz, bo
              twój wzrok pokonuje barierę niemożliwości, w dwóch słowach: wiesz wszystko. TO
              wiele wyjaśnia. Aczkolwiek mnie się wydaje, że herosi i pół-bogowie wyginęli
              dawno temu, więc jak chcesz komentować, albo kogoś oceniać, to spróbuj najpierw
              przeczytać, o co danej osobie chodzi. UWIERZ MI- będzie Ci łatwiej. Pza tym,
              jak sam piszesz: "Chodzilo o klamstwa w kontekscie odpowiedzi na postawione
              pytanie o zdradzanie". Skąd wiesz, o co chodziło, skoro nawet tego nie
              przeczytałeś?

              "Powod zawsze moge miec. Jak bede mial ochote go znalezc itd itd."

              Smutne jest życie człowieka, który musi szukać powodów do czepiania się innych,
              aby mieć odrobinę radości w życiu. A może ty wcale nie jesteś tak zajęty, jak
              deklarujesz?

              "POZDRAWIAM i MIŁEGO ŻYCIA."- to wcale nie głęboka fraza, tylko gest
              uprzejmości z mojej strony. Słowa "Wesołych Świąt" też głebokie nie są i raczej
              mało kogo zmuszają do refleksji. Miłe życzenia- nic poza tym. Jak chcesz, w
              sklepie kupisz słownik zwrotów i powiedzeń. Będziesz je sobie mógł do woli
              interpretować.
              Do następnego razu.
    • Gość: DRAN [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 19:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: asia [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 19:41
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Artur Przezywacz Re: ZAPRASZAM DO MNIE IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 27.12.04, 19:54
          Wez jakies tabletki na uspokojenie, dziecko.
          • Gość: HEHE [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 20:02
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Siel Re: ZAPRASZAM DO MNIE IP: *.ekspres.net.pl / *.ekspres.net.pl 27.12.04, 20:09
        Wyjedź do ZEA albo Arabii Saudyjskiej. Tam będziesz mógł robić to legalnie a
        nam zaoszczędzisz swych wywodów.
    • Gość: asia a Ty głupi Przezywaczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 20:20
      Widzę że taki sam z Ciebie sku... jak z kolegi wyżej, dziekuje tabletek nie
      potrzebuję brać, jakoś sie trzymam. Ty też powinieneś dostać w mordę.
      • Gość: zaharias Re: a Ty głupi Przezywaczu IP: *.chello.pl 27.12.04, 20:35
        co Ty od niego kobieto chcesz??? sama powinienaś dostać w ryj bo w koncu lubicie
        DRANI <lol> hahahahaha
        • Gość: asia [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 20:38
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: zaharias Re: a Ty głupi Przezywaczu IP: *.chello.pl 27.12.04, 21:01
            najwyraźniej masz trudne życie, nic dziwnego skoro twój facet to drań, i cię co
            chwile leje <hahaha>
            • Gość: asia Re: a Ty głupi Przezywaczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 21:04
              jeśli chcesz wiedzieć to ja mam cudownego faceta, jestem z ni od 5 lat i nigdy
              mnie nie uderzył, ale za to Tobie by z chcęcia wpieprzył
              • Gość: zaharias Re: a Ty głupi Przezywaczu IP: *.chello.pl 27.12.04, 21:11
                a ja tobie hahahahahahhahahahahahahahahahahahahaha, w koncu lubicie
                hahahahahhaahhaahhahaha
                • Gość: Jacek Re: a Ty głupi Przezywaczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 22:16
                  Ja kiedyś poznałem pewną dziewczynę na neice. Miała 27 lat.Super kobieta,
                  piękna inteligentna , niezależna.Miała dwa fakultety.
                  Jak ze sobą rozmawialiśmy to było niby o.k. .Niby ponieważ po jakimś czasie
                  wysłałem jej swoje zdjęcie i jak mnie zobaczyła jak wyglądam to mi coś
                  powiedziała.
                  Otóż stwierdziła że cały czas jak rozmawialiśmy ze sobą to miała wrażenie że
                  jestem takim plastusiem.Wyobrażała sobie mnie jako takiego faceta
                  plastusiowtego.Powiedziała że byłem dla niej taki miły, delikatny, grzeczny i
                  wrażliwy, że miała wrażenie że jestem takim plastusiem.Ale jak zobaczyła jak
                  wygladam to stwierdzila że jestem przystojny, i że bardzo jej się podobam i już
                  zmieniła o mnie zdanie.Potem traktowała mnie jak mężczyznę.
                  I nie rozumiem jej.Nic a nic.
                  Nie rozumiem jej,zresztą nie rozumiem kobiet.
                  Chyba kobiety nie lubią wrażliwych i czułych facetów.
                • Gość: No tak, widze Re: a Ty głupi Przezywaczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 14:46
                  Że temat już się skończył.
                  I jak to w takim temacie są kłótnie między facetami a kobietami.
      • Gość: Artur Przezywacz Re: a Ty głupi Przezywaczu IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 28.12.04, 16:14
        > Widzę że taki sam z Ciebie sku... jak z kolegi wyżej,

        Nic nie widzisz, nie umiesz wnioskowac.

        > dziekuje tabletek nie
        > potrzebuję brać,

        To juz nie tobie opiniowac

        > jakoś sie trzymam.

        Smiech na sali

        > Ty też powinieneś dostać w mordę.

        Naslij na mnie tego swojego siedemnastoletniego faceta.
        • Gość: asia Re: a Ty głupi Przezywaczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 16:25
          > To juz nie tobie opiniowac

          a tym bardziej nie tobie kretynie

          > Naslij na mnie tego swojego siedemnastoletniego faceta.

          z chęcia bym to zrobiła, ale powinieneś wiedzieć, ze mój chłopak ma 25 lat, a
          ja mam 22, jeśli nam tylko podasz swoje namiary to napewno przyjedziemy do
          Ciebie
          • Gość: Artur Przezywacz Re: a Ty głupi Przezywaczu IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 28.12.04, 16:34
            > > To juz nie tobie opiniowac
            >
            > a tym bardziej nie tobie kretynie

            Zdecydowanie bardziej osobie postronnej, niz tobie samej, dziecko

            > z chęcia bym to zrobiła, ale powinieneś wiedzieć,

            Nie powinienem, mowiac jezykiem kabaretowym: zlewam to

            > a ja mam 22

            W zyciu bym ci az tyle nie dal wnioskujac z twojego sposobu wypowiadania sie. W
            takim razie bardzo mi przykro. Wroc: nie, nie bedzie mi przykro z twojego powodu

            > jeśli nam tylko podasz swoje namiary

            Nie, na taki zaszczyt sobie nie zasluzylas
          • Gość: mariuszek Re: a Ty głupi Przezywaczu IP: *.lodz.mm.pl 28.12.04, 16:34
            > a tym bardziej nie tobie kretynie

            kolejna sfrustrowana baba

            > z chęcia bym to zrobiła, ale powinieneś wiedzieć, ze mój chłopak ma 25 lat, a
            > ja mam 22, jeśli nam tylko podasz swoje namiary to napewno przyjedziemy do
            > Ciebie

            lodz, rog rybnej i limanowskiego - zapraszam. skopiemy wam dupy
            • Gość: asia Re: a Ty głupi Przezywaczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 16:40
              adwokat Przezywacza się znalazł, spotkajcie się najlepiej sami we dwójkę, na
              pewno będziecie sobie mieli wiele do powiedzenia.
              • Gość: Artur Przezywacz Re: a Ty głupi Przezywaczu IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 28.12.04, 16:45
                Ja nie potrzebuje adwokatow; irytujesz po prostu ludzi i lepiej dla ciebie,
                zeby tylko na forum, bo kiedys naprawde ktos cie uszkodzi.
              • Gość: mariuszek [...] IP: *.lodz.mm.pl 28.12.04, 16:47
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • asiunia.lux Re: a Ty głupi Przezywaczu 28.12.04, 16:44
              hihihihihi, boki zrywac, toz to lepsze niz najlepszy kabaret...hhahahahaaha...
              P.S moze nie sfrustrowana, ale nie znajaca jeszcze zycia...daj jej szynse nie
              badz taki...hihihihi..
              • Gość: mariuszek Re: a Ty głupi Przezywaczu IP: *.lodz.mm.pl 28.12.04, 16:52
                ok niech dziecko zazna troche mego milosierdzia :]
          • Gość: marianczyk [...] IP: 213.241.90.* 28.12.04, 16:39
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: niunia Re: czuly facet czy dran? IP: *.fnet.pl 13.01.05, 00:51
      to kobieta powinna rozumiec faceta a facet kochac do szleństwa bo nigdy jej nie
      zrozumie....a jesli chodzi o tych drani to fakt wiem to z własnego
      doswiadczenia ze zawsze chciałam czułego itd a i tak zwiazałam sie z tym
      draniem a teraz becze bo pomimo tego ze ja odeszłam nie mogę bez niego zyc cóż
      to minie pewnie i dalej szukam czułego,opiekuńczego i słodkiego....ale zycie
      pokaze
    • Gość: łobuziara Re: czuly facet czy dran? IP: 80.51.62.* 23.01.05, 21:51
      to troche stary wątek, ale moze ktos go jeszcze przeczyta... Na swoim
      przykładzie wiem, ze "latałam" za takim draniem ponad dwa lata. Podobał mi sie
      fizycznie, imponował mi, lecz do dzis nie wiem czym. Obecnie mam kochanego
      mężczyzne, jesteśmy małżenstwem. Jest opiekuńczy, bardzo wyrozumiały,
      opanowany, jak na swój wiek bardzo poważny, zaradny. Porównując ich obu nie mam
      pojęcia dlaczego tyle czasu uganiałam sie za tamtym draniem. Myślę, ze moze
      spowodowane było to moim wiekiem, tym, ze imponowały mi wtedy rzeczy, które
      teraz zeszły na dalszy plan. Odpowiadając na pytanie z wątku: wybieram czułego
      faceta, z którym mam nadzieję spędzic całe życie i rodzic mu dzieci:)
      Pozdrawiam:)
    • Gość: Stinka Re: czuly facet czy dran? IP: *.dip.t-dialin.net 24.01.05, 21:26
      Wojującą feministką to ja nie jestem, natomiast do grona silnych i niezależnych
      zaliczają mnie zarówno moi znajomi jak i ja sama;))

      Mój mężczyzna? Taki, do którego można się przytulić ale nie opatulić nim, tzn
      facet z kręgosłupem.
      W życiu stanowczy, twardy, stawiający na swoim. Taki daje nam poczucie
      bezpieczeństwa!
      Wobec kobiety dobry(!!), czuły, opiekuńczy, zasem romantyczny (ale nie
      pantoflarz- nie kolejne dziecko do wykarmienia!!)
      Drań- w żadnym wypadku!!

      A jak zwóci uwagę na siebie? Ani tą draniowatą stroną, już prędzej tą
      romantyczną, ale najlepiej jeśli będzie wyglądał na normalnego, zwyklego,
      pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że przeciętnego faceta, który umie
      słuchać i ma ten 'błysk' w oku a to czyni go już wyjątkowym.

      Pytasz czy:Marzeniem kobiety jest zwiazac sie z twardzielem/draniem i znalezc w
      nim jego wrazliwa nature? Okiełznac "drania" lub wciąż próbować?

      Mężczyzna moj może być dla otoczenia twardzielem/draniem, dla mnie nigdy!! Dla
      mnie jest ta wrażliwsza strona.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja