Dodaj do ulubionych

zwiazek na odleglosc

IP: *.238.64.220.adsl.inetia.pl 17.01.05, 11:46
co sadzicie o zwiazkach na odleglosc??
mielescie/mialyscie moze taki zwiazek?
moj chlopak wyjechal do anglii kilka dni temu ja za kilka tygodni wyjezdzam
na lazurowe wybrzeze i to jednak troche kilometrow :/
czy ktos zyl w takim zwiazeku
jak to wytrzymywaliscie, jak pielegnowac ta milosc, czy to wogole jest
mozliwe??
patrzenie na zdecia i telefony wystarczaja??
Obserwuj wątek
    • Gość: MARGITTA Re: zwiazek na odleglosc IP: *.dip.t-dialin.net 17.01.05, 12:14
      Olu mnie i mojego bylego chlopaka dzielila roznica 160 km..widywalismy sie raz
      na tydzien najczesciej w weekendy no i musze przyznac ze nie wypalilo...MOj ex
      spotykal sie ze mna w weekendy a z inna kobieta w ciagu tygodnia i wtedy kiedy
      nie mogl do mnie przyjechac...poczatkowo bylam zalamana ale znalazlam kogos
      ktoofiarowal mi cale serce..i teraz sie ciesze ze z tamtym nie wyszlo.
      POzdrawiam i zycze wytrwalosci i ogromnego zaufania
    • Gość: Ona Re: zwiazek na odleglosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 13:46
      Mnie i mojego chłopaka dzili 200km:)ale jestesmy ze soba juz ponad rok i nie
      przeszkadza nam to, widujemy sie bardzo zadko bo czasami dwa razy w miesiacu
      ale to tylko dodaje smaczku zwiazkowi bo gdy sie wkoncu widzimy to nie mozemy
      sie soba nacieszyc:) ja widze plusy i minusy takiego zwiazku, plusem jest to ze
      tesknota utrwala cie w miłosci :) minusem jest strach przed zdrada ale trzeba
      sobie ufac:) pozdrawiam i mam nadzieje ze znajdziesz jakies rozwiazanie:))
    • Gość: A Re: zwiazek na odleglosc IP: *.eia.pl 17.01.05, 14:06
      Ja do mojego Tomka mam 400km. Jestesmy ze soba 1.5 roku i widujemy się raz w
      miesiacu. Kolezanki sie smieja, ze pewnie zdradza mnie na prawo i lewo, bo jak
      facet moze zyc w takim chorym ukladzie? Dla mnie nasz zwiazek wcale nie jest
      chory! Owszem, bywa niekiedy bardzo ciezko, ale ze swojej strony robie
      wszystko, aby nam sie udalo, bo wiem, ze nigdzie nie znajde drugiego takiego
      faceta, przy ktorym bede szczesliwa i ktory bedzie mnie bardziej kochal. To
      wlasnie Tomek jest tym, z ktorym chce spedzic reszte zycia i nie straszne mi te
      400km, tylko jazda pociagiem mi sie bardzo dluzy, eh.. Wszystkie dobrego
      zycze :)
      • Gość: ola Re: zwiazek na odleglosc IP: *.238.78.222.adsl.inetia.pl 17.01.05, 15:50
        dzieki dziewczyny :) mam nadzieje ze wypali :) wiem ze on mnie kocha a ja jego
        zastanawiam sie tylko czy przypadkiem nie zapomne co to znaczy i ze po prostu
        to bedzie puste slowo i zadam sobie pytanie co to znaczy kochac ale jesli komus
        sie udaje przetrwac w takim zwiazku to moze i mi sie uda tym bardziej ze na
        bank chce byc jego zona :) dzieki jeszcze raz pozdrawiam
    • Gość: teskniaca Re: zwiazek na odleglosc IP: *.bmc.uu.se 17.01.05, 18:52
      nie wystarczaja!!! w pewnym momencie trzeba podjac decyzje - w te albo wewte!!
      jestem obecnie w Szwecji, a moje serduszko zostalo w POlsce! tak sie nie da
      zyc! randki co 3 tygodnie nawet w roznych romantycznych miejscach jak Paryz czy
      Wieden na nic sie nie zdaja, jak wieczorem nie masz przy kim zasnac a rano
      obudzic wtulona w niego... no chyba ze to tylko dlatego ze do tej pory
      mieszkalismy razem, moze jezeli sa pary ktore i tak tylko sie spotykaja pare
      razy w tygodniu, nie znajac siebie w kazdej minucie swojego zycia - moze im
      jest lepiej to znosic. Anyway - zycze powodzenia, a ja rozpoczynam nowy etap w
      swoim zyciu - sprowadzam Go do siebie!!!
    • ireen Re: zwiazek na odleglosc 17.01.05, 20:03
      moj chlopak mieszka i studiuje w innym miescie, 140km ode mnie. Widujemy sie najczesciej raz w tygodniu, na weekend. Raz ja jezdze do niego raz on do mnie. Jestesmy w takim ukladzie juz drugi rok. Idzie sie przyzwyczaic... chociaz pierwszy rok byl koszmarny ale dzieki cierpliwosci mojego chlopaka do mnie na moje narzekania itp przetrwalismy.
      Trzeba duzo zaufania, sily i checi a wtedy wszystko jest mozliwe...
      Pozdrawiam i zycze powodzenia

      ireen
    • Gość: anusia Re: zwiazek na odleglosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 20:03
      Dziewczyny nie straszcie!!! Mnie strach ogarnia na myśl, że mogłabym sie nie
      widzieć z moim facetem dłuzej niż tydzień. A juz coś napomina, że szykuje się
      praca w Holandii na 3 m-ce. Przecież ja uschnę z tęsknoty> A wogóle wydaje mi
      się (może się mylę) , że takie dłuższe rozstania ochładzają związek. nie chce
      żeby wyjeżdżał!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!1
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka