problem z pierwszym razem-pozcie prosze:)

18.01.05, 19:43
od pewnego czasu chcemy sie zaczac kocham razem z moim facetem. jednak...gdy
on probuje we mnie wejsc to odczuwam tak silny bol i nam sie to nie udaje.
probowalismy w roznych pozycjach i po alkoholu i bez. jaka moze byc tego
przyczyna?? (bol jest naapwrde bardzo silny wrecz nie do zniesienia:( Moze
ktos z Was mial podobny problem i podsunie mi jakas rade?
dzieki za pomoc i pozdrawiam
    • kropka555 Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) 18.01.05, 19:44
      aaa i pzrepraszam za brak polskiej czcionki i literowki
    • Gość: Ola Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 19:49
      Moze byc kilka przyczyn:
      -wiek, moze jestescie jeszcze zbyt młodzi,niedoswiadczeni,napoczat ku warto
      oswoic sie ze swoim ciałem(petting itd).-brak gry wstępnej(brak nawilżenia
      pochwy),wielkość narządów rodnych(chociaż pochwa jest elastyczna). Jeżeli nic z
      tych rzeczy najlepiej udaj się do ginekologa ...
      • carmen_electro Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) 18.01.05, 19:55
        Hm.. chcesz przezyć swój pierwszy raz po alkocholu?! Kiepski pomysł... BArdzo
        mozliwe ,że nie jestes na to poprostu gotowa,zbyt mocno sie napinasz,zabardzo
        sie stresujesz i nie jestes wilgotna. Brak doswiadczenia u partnera też robi
        swoje... Ola ma racje ,że powinnas sie udac do ginekologa,ale podejrzewam ,że
        nie tu tkwi problem tylko w Tobie...
      • Gość: :| Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) IP: 82.160.57.* 21.01.05, 00:13
        Do wyżej wymienionych przyczyn dołoże chorobę o nazwie pochwica.
        Pochwica - niezależny od woli skurcz mięśni wokół wejścia do pochwy, która
        ulega jak gdyby całkowitemu zamknięciu.
        Powoduje niemożnośc odbycia stosunku płciowego, gdyż powoduje silny ból przy
        wprowadzaniu prącia do pochwy. Podobny ból pojawia się przy próbie wprowadzenia
        tamponu czy palca.
        Pochwica jest praktycznie w 100% wyleczalna po konsultacji z seksuologiem.

        Nie znam się za bardzo, ale może to ma jakiś związek. Myślę, że powinnaś się
        udać do ginekologa.
    • kropka555 Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) 18.01.05, 20:08
      fakt mzoe z tym alkoholem glupio zabrzmialo wiec lamke wina pzred wypilismy bo
      wyczytalam gdzies ze to dziala rozluzniajaco:) wlasnie zbyt mlodzi etz nie ja
      mam 22 lat.w sumie oboje mamy tylko ze soba doswidczenie jak mozna to tak
      nazwac i jestesmy juz "oswojeni" ze swoimi cialami bliskoscia itd. tez myslalam
      nad wizyta u ginlekologa i chyba tak zrobie.zastanawialam sie nad jakimis
      barierami psychicznymi ale tez u sibie nic nie znalzlam (typu obawa przed
      ciaza, jakies zle wczesniejsze doswiadczenia)
      dzieki za rady
      • Gość: Asia Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 20:16
        A ja gdzies czytałam,że błona z wiekiem grubieje.Nie wiem na ile jest w tym
        prawdy,ale może o to chodzi.Najlepiej udaj się do ginekologa,on Cie zbada i
        zobaczy co i jak.Powodzenia:)
        • Gość: asienka Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 20:22
          wiesz sex dotyczy nie tylko ciala ale i psychiki. byc moze nie jestescie
          jeszcze na to gotowi, byc moze twoj partner nie sprawia ci przyjemnosci (choc
          jesli z nim jestem to pewnie tak niejest) ale ja radze ci pojsc do ginekologa z
          ta sprawa. on ci pomoze najlepiej w tym zmartwieniu.byc moze masz na jajniku
          torbiela ( nic bardzo grożnego) i to sprawia klopot z odbyciem stosunku. mowie
          to na podstawie identycznego problemu mojej przyjaciolki. poszla wiec z tym do
          ginekologa. on jej pomogl a dzis ona i jej chlopak juz nie maja z tym problemu.
          pozdrawiam goraco
    • Gość: anet Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) IP: 195.82.167.* 18.01.05, 23:14
      Tez tak mialam. probowalismy chyba przez miesiac i nic - bolalo jak cholera za
      kazdym razem. A moj facet jest zbyt delikatny zeby mnie po prostu wziac siłą.
      Więc męczylismy się, aż wreszcie wzięłam sprawę w swoje ręce.
      I wiesz co Ci poradze? Po pierwsze musisz byc tam baaardzo mokra. I to
      najlepiej od samej siebie (zadne lubrykaty nie daja tego poslizgu - wg mnie)a
      juz na pewno nie od sliny. Slina nie jest sliska.
      Po drugie wybierzcie pozycje, zebys to Ty byla na gorze. facet ma lezec i
      spokojenie czekac. A Ty po prostu sie na niego nabij.(Jak na pal, ha-ha!) Rach-
      ciach i po bolu. U mnie troche bolalo, szczegolnie kazdy ruch faceta, kiedy juz
      byl w srodku. Dlatego szybko z niego ucieklam i sprobowalismy ponownie za
      kilka dni - tym razem juz zupelnie bezbolesnie (bo wszystko sie tam wygoiło)
      Zycze powodzenia
      • Gość: podłamana Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 23:42
        Mam ten sam problem i to od...ponad roq... Jestesmy ze soba poltora i
        probowalismy juz wielokrotnie-nic z tego:( powoli mnie to wqrwia-dobrze ze on
        jest wyrozumialy i podchodzimy do tego bezstresowo, wiec nieudane proby nie
        koncza sie chwilami klopotliwego milczenia. Po prostu gadamy o tym, chichramy
        sie (on nazywa mnie nawet iron maiden!:D) i jakos jest. Na razie, ale wiem, ze
        ta sytuacja nie moze trwac wiecznie, bo w koncu przerosnienas oboje-mnie i
        mojego faceta. Oczywiscie nie ograniczamy sie jedynie do prob, piescimy sie
        inaczej i jakos sobie zastepujemy ten brak seksu przez duze S:) ale ja juz bym
        chciala miec to za soba. Bylam u ginekologa-prywatnie, wiec nie potraktowal
        mnie jakos olewczo, ale nie pomogl mi tez zbytnio:( jestem prawidlowo
        zbudowana, leku przed ciaza tez nie mam bo jestem odpowiednio zabezpieczona..
        Kazal probowac-powiedzial ze to tak jak z prawem jazdy, nie kazdemu sie udaje
        zdac za 1 razem. Poradzil, zeby sprobowac na boku, itd ale w naszym wypadku to
        wciaz jedna wielka lipa-nic!:( razde kolezanki z "nabiciem sie na pal";)) -
        medal za porownanie!- tez wyprobowywalam, bezskutecznie. Lekarz powiedzial ze
        jesli wroce po kilku miesiacach z tym samym problemem to "sprobujemy inaczej"
        (oby nie: ja + on!!!:D). A na razie wydaje mi sie, ze to prawda z ta suchoscia
        w pochwie-mam ten problem i wiem o tym, i wlasnie nosilam sie z zamiarem
        kupienia jakiegos lubrykantu, dlatego zaiepokoila mnie wypodiedz kolezanki
        anet... Czemu zly?:(( nie chce umrzec jako dziewica!;D
        • Gość: lastpoint Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) IP: 193.24.24.* 19.01.05, 08:50
          1. lekarz ginekolog
          2. lubrykant jako preparat specjalistyczny
          3. zaufanie
          4. zaufanie
          5. zaufanie
          • Gość: podłamana Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 23:59
            Ok, domyślam się, że kolega ma jak najlepsze intencje, ale (sorry za wyrażenie)
            takie rady mnie wqrwiaja!! Co: zaufanie? To, ze mu ufam nie ma tu nic do
            rzeczy, od tego nie zrobie się wylgotna!:) a napieta tez nie jestem, wiec juz
            nie wiem whassup.. Sama mimo bolu staram sie to zrobic, ale on jest nie do
            wytrzymania:( a kiedy facet przejmuje inicjatywe, straram sie myslec o
            wszystkim tylko nie o tym, ze czuje sie jakby mnie ktos rozrywal;( ale w koncu
            nie wytrzymuje i albo zaczynam sie bronic (odruch glupi ale bezwarunkowy) albo
            syczec z bolu i wtedy on przestaje.. Ginekolog mi niebardzo pomogl, mam
            nadzieje ze chociaz kolezance podsunie jakas sensowna rade (ale wtedy
            koniecznie sie nia podziel!:)) zostaje lubrykant, kolejne bolesne proby, coraz
            to nowe pozycje, a w akcie desperacji widelec!;)) pozdrawiam, zycze wiekszego
            szczescia niz moje!*
        • Gość: anet Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) IP: 195.82.167.* 19.01.05, 11:25
          Nie, lubrykat nie jest zły. Jeśli jeszcze z nim nie próbowałaś, to spróbuj
          koniecznie - może pomoże. Po prostu MOIM ZDANIEM naturalny śluz jest najlepszy -
          najbardziej śliski. Ale mój organizm potrafi go wytwarzać (czasem nawet mógłby
          mniej). Może z tym masz kłopot? że Twój organizm wytwarza go zbyt mało...
          spróbuj więc, trzeba wypróbować rózne drogi :)
          Półtora roku to dużo. Moim zdaniem może to być problem ze zbyt grubą błoną.
          Czytałam gdzieś, ze czasem facet nie potrafi sobie poradzić z rozerwaniem jej i
          wtedy poleca się prosty zabieg u ginekologa. On Ci ją po prostu przetnie (czy
          też wytnie) i wtedy będzie po problemie. Wydaje mi się, ze to właśnie musiał
          mieć na myśli Twój lekarz, mówiąc, ze poradzicie sobie inaczej :)
          Spróbuj z tym lubrykatem a jeśli nie pomoże, to udaj się na ten zabieg.
          Przynajmniej będzies to miała w znieczuleniu :D

          Pozdrawiam
          Anet
          • yo-anna84 Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) 19.01.05, 15:06
            Jeśli lubrykaty Wam nie pomagają świetne zamiast nich są oliwki /takie dla
            dzieci/ nawilżające, do tego nie podrażniają:)
          • Gość: podłamana Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 00:07
            Dzieki..:) mysle, ze to wlasnie tu moze tkwic przyczyna, w tym sluzie. Zbyt
            gruba blona chyba nie, pytalam lekarza czy jestem prawidlowo zbudowana i
            pytalam o przyczyne-powiedzial ze nie widzi przeciwskazan w mojej fizjonomii,
            wiec to nie moze byc to. Cociaz jakies dodatkowe naciecie mogl miec na
            mysli...;) no jasne ze w znieczuleniu, juz dosc sie nacierpialam i to bez
            zadnej rekompensaty!;) a lubrykantu na pewno uzyje!
            ps-oliwki probowalismy ale ponad pol roku temu. Malay problem-nie speiara sie z
            poscieli:) nic z tego nie wyszlo, ale wtedy mielismy nieudolna technike;))
            teraz jest lepiej... dzieki za rady, bede sie stosowac i pochwale sie jesli cos
            z tego wyjdzie (a raczej wejdzie;)) pa!
            • Gość: kasia23 read this IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 12:07
              mi też lekarka mówiła że jestem prawidłowo zbudowana i wszystko będzie ok... a
              miałam taką taką "błonę" (to jest naprawdę umowna nazwa bo to miało mało
              wspólnego z błoną), że z facetem to bym chyba kilka miesięcy musiałam ją
              przerywać na raty (kiedyś zaczepił mi się o to-to tampon i nie mogłam go wyjąć-
              myślałam że umrę z bólu). "to" nie było takie grube, czy twarde tylko dobrze
              przymocowane. skoro lekarka nie chciała to zrobiłam to sama. dwa cięcia żyletką
              i do kibelka, pa, pa dziewictwo.
              i tyle. to jest historia autentyczna. nie radzę nikomu robić tego co ja (nie
              każdą błonę tak można usunąć), ale myślę że samodzielne wybadanie tego jak to
              wygląda (czyli włożenie sobie, za przeproszeniem, palca, pomacanie) może bardzo
              rozjaśnić sytuację. może być tak jak piszą dziewczyny że to przyczyny natury
              psychologicznej brak gotowości, podniecenia, nawilżenia... a może być tak jak u
              mnie - idiotycznie umiejscowiony kawałek mięska zwany błoną dziewiczą.
              pozdrawiam i życzę powodzenia.
              PS: nie ufajmy tak bardzo ginekologom, to my, nie oni, czujemy ból i my musimy
              to przeżyć. jeśli ból, błona dziewicza, nie są dla nas wielką wartością to może
              warto nalegać na pozbycie się błonki w gabinecie? (ja byłam młoda i brakowało
              mi siły przebicia.)
    • Gość: ritta Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) IP: *.magma-net.pl 21.01.05, 00:08
      kropka sa takie przypadki ze blona dziewicza moze byc za gruba i wtedy jest
      potrzebne malutkie chirurgiczne naciecie.to sie rzadko zdarza,ale moze o to
      chodzi.pogadaj z ginekologiem,zamiast sie zadreczac pytaniami i stresowac kazda
      kolejna proba.powodzenia:)
    • Gość: izabela Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) IP: *.eia.pl 24.01.05, 10:04
      Droga Kropko :) !!! kiedy czytałam twoja wypowiedz czulam jakbym to ja
      dosłownie ja napisała.Mam dokładnie taki sam problem jak ty. Nic nie działa:
      wino, nawilżacze, różne wymyślne pozycje, dosłownie nic. I tak samo jak ty
      wszystko jest w ok dopóki mój chłopak nie próbuje we mnie wejsc. Wtedy czuję
      straszny ból i wydaje mi sie ze za chwile on mnie "rozerwie wewnątrz" -
      dokładnie tak jak ty! myślałam ze tylko ja mam taki problem... a jednak nie
      jestem sama. Jestem juz zrozpaczona i nie wiem jak sobie poradzić. Jak czytałam
      odpowiedzi do twojego listu stwierdziłam, ze ja także musze sie wybrać do
      ginekologa. Tylko bardzo sie boje ze on mi nic nie poradzi. Ginekolog w ośrodku
      medycznym do którego należę olewczo traktuje wszystkie kobiety a na prywatnego
      nie mam pieniedzy. Zresztą stwierdziłaś ze nawet prywatny nie pomógł Ci za
      bardzo.Kiedy poszłam do ginekologa , lekarz przepisała mi maść urologiczną
      przeciwbólowa. Powiedziała, że ona może mi pomóc-znieczuli moje wnętrze (przez
      co nie bede czuła tego straszliwego bólu) ale za to nie bede czuła zadnej
      przyjemności podczas seksu.Głównie chodziło o to zebym nie czuła bólu podczas
      przerywania błony. stwierdziłam ze spróbuje bo jak już mo chłopak pozbawi mnie
      bezboleśnie dziewictwa to może następnym razem bedzie już wszystko ok. Ale
      niestety. Maśc okazała sie do dupy i nic mi nie pomogła a ja dalej jestem
      pogrążona w swoim problemie i coraz bardziej zdołowana (jestem z facetem
      dokładnie tyle co ty). Czasami to mam wrażenie ze ja jestem po prostu dla niego
      za ciasna, bo inaczej tego nie umiem wytłumaczyć, chociarz wiem ze jets to
      śmieszne i takie sytuacje w różnicach budowy sie nie zdażają. teraz mam zamiar
      isc do ginekologa aby przeciąl mi błonę bo czuje ze innego wyjscia juz nie mam.
      najbardziej to sie boje jednak tego ze on zrobi mi ten zabieg a ja i tak bede
      tak spięta ze nic nie wyjdzie. Wtedy to już tylko do psychiatry albo
      seksuologa... :( pozdrawiam cie serdecznie i odzywaj sie jak możesz na forum.
      We dwójke zawsze raźniej...!!!
      • 1gornez1211 Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) 24.01.05, 10:30
        masz problem
      • Gość: podłamana Re: problem z pierwszym razem-pomozcie prosze:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 14:22
        Jesteśmy izabelko 3: ty, ja i kropka...:) fakt-jak zobaczyłam, że nie tylko ja
        mam taki problem to zrobiło mi się od razu inaczej.. Na razie nie mam się czym
        chwalić, facet studiuje w innym mieście i widujemy się co jakiś czas więc i
        możliwości prób bywają rzadsze:( Siłę przebicia mam, wiec jesli bedzie mi
        zależało to wywalcze u mojego pana doktora chirurgiczne pozbcie się tego
        dziadostwa, ale nie ukrywam ze wolalabym tego uniknac. I nie ze wzgledow
        ideologicznych, poniewaz kawalek mieska sam w sobie nie przedstawia w moich
        oczach rzadnej wartości:), ale jednak chetnie zaangażowalabym w proces
        pozbywania sie go jedynie mojego partnera;))Motywu żyletki nie polecam nikomu-
        sama obserwowalam i "badalam" sie dosc często, szczególnie na poczatku, ale
        dotąd nie jestem pewna, czy na tyle dobrze poznalam rozmieszczenie i
        umiejscowienie mojej błony, że przy operacji "na własna rękę" nie zrobiłabym
        sobie rzadnej krzywdy (odnośnik do mojego poprzedniego posta-moja uwaga
        odnośnioe widelca również nie jest wyssana z palca, robiła to znajoma
        koleżanki, ale też nie polecała-tępe narzędzie, kosztowało ją to więcej bólu i
        odwagi niż przy próbach z chłopakiem). Mam taki plan i mam zamiar wtajemniczyć
        w niego (a w zadadzie: poinstruować) mojego chłopca-otóz zaopatrujemy się w
        lubrykant, który będzie w czasie obrządku pod ręką, ale nie będziemy z niego na
        razie korzystać. Powiem, żeby zajmował się mną wyjątkowo uważnie i powoli, abym
        zdążyła się rozpalić i zwilgotnieć, ponieważ zauważyłam, że moja pochwa
        wydziela śluz i to całkiem spore ilości ale z opóznieniem-może zbyt szybko
        staramy się dojść do sedna, pomijając jakże ważny-szczególnie w przypadku
        kobiety, wstęp..? I kiedy już sama poczuję tę charakterystyczną wilgoć, po
        prostu mu na to pozwolę..:) a jak będzie tego mało, wtedy
        użyjemy "wspomagacza".. Łatwo brzmi tylko ciekawe ile z tego wyjdzie:(
        Aha, jedna ważna sprawa o której wszystkie musimy pamiętać: my z moim chłopcem
        tak mieliśmy i wydaje mi się, że to ważne i może zdżyć się w przypadku każdej
        nierozbudzonej dziewczyny. Mianowicie, podczas jednej z prób, kiedy jak zwykle
        prawie byłam sucha i cierpiałam po cichutku (pozycja z "nabijaniem się na pal"-
        ja byłam górą a on leżal bierny), zrobiłam mocniejszy ruch i ...on krzyknął!
        Podobno poczuł, jak zakończenie jego "zakończenia" trafia na sztywny, tarkowaty
        odcinek..:( także moja suchość doskwiera nie tylko mnie-warto o tym pamiętać w
        czasie używania lubrykantu. Nie jesteśmy w stanie rozsmarować go gokładnie i
        głęboko, a zupełnie suche możemy być naprawde "tarkami" dla naszych
        oblubieńców;)
        Odnośnie rozrywania błony na raty-u mnie tak było, ale z każdym kolejnym razem
        wcale ni jest łatwiej (chociaż on twierdzi że tak, bo już wchodzi we mnie do
        połowy, a kiedyś nie pozwalałam mu się prawie dotknąć). Po 1. wspólnioe
        spędzonej nocy prześcieradło wyglądało jak po zarzynaniu świniaka, a mimo to (
        od tego czasu minął ponad rok) problem istnieje nadal..:/
        Eh, pozdrawiam wszystkie "żelazne dziewice" i wszystkich którzy swoimi postami,
        uwagami i cennymi radami starają się nam pomóc!:) czekam na kolejne ciekawe
        opinie
    • Gość: qrka Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) IP: 195.136.118.* 24.01.05, 12:33
      Ból przy pierwszym zbliżeniu jest czasem naprawde bardzo silny. To zalezy od
      stopnia Twojego rozluźnienia. Niech chłopak zrobi Ci masaż, niech Cię długo
      całuje, aby gra wstępna była jak najdłuższa. Niech robi to co lubisz, to co Cię
      podnieca. Z delikatnych pieszczot niech wchodzi w coraz bardziej intensywne.
      Jeśli będziesz bardzo podniecona i rozluźniona, ból będzie minimalny. Ten ból
      przy kolejnych zbliżeniach może Ci towarzyszyć jeszcze przez jakiś czas. Ale
      bedzie on coraz mniejszy.
      • Gość: podłamana Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 14:30
        Aha-w związku z postem qrki mam też pyt do innych-naprawde uważacie, że
        rozbudzenie ogranicza ból? Nie jestem w tej dziedzinie expertem pod żadnym
        względem (gdybym była nie byłabym: podłamaną) ale czytałam wiele publikacji na
        ten temat i spotkałam się ze sprzecznymi opiniami. Tzn np u Wisłockiej jest
        napisane, że podczas rozdziewiczania kobieta nie powinna być podniecona,
        poniewąaż wzmaga się ukrwienie i wrażliwość na bodźce dotykowe narządów
        płciowych, a to bezpośrednio sprzyja odczuwaniu przez nią bólu.. (?). Z 2str
        nierozbudzona kobieta to kobieta sucha-więc gdzie leży prawda?! O odp proszę
        doświadczone, które poznały problem od strony praktycznej:) pozrowionka
    • Gość: qrka Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) IP: 195.136.118.* 24.01.05, 21:40
      kobieto! przecież to jest oczywiste że podczas podniecenia szparka się
      rozszerza.
      • Gość: qrka Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) IP: 195.136.118.* 24.01.05, 21:43
        a co najwazniejsze staje się wilgotna. Bez tego ani rusz! Dopiero by to bolało
        gdyby nie to.
        • Gość: kasia23 Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 22:37
          a ja jeszcze dodam, że gdy jest się bardzo podnieconym (dokładniej gdy ja jestem bardzo podniecona, bo u innych może być inaczej), np. chwilę przed orgazmem, to ból nie przeszkadza, w ogóle się nie liczy.
          • Gość: qrka Re: problem z pierwszym razem-pozcie prosze:) IP: 195.136.118.* 24.01.05, 22:47
            kasia23 to też fakt
Pełna wersja