Gość: kitka
IP: *.dip.t-dialin.net
27.01.05, 23:25
Hej, siedze tak sobie tu w sieci i walsnie dostaalm serie sms od
przyjaciela. Tylko problem w tym, ze tylko on tak mysli. ja od samego
poczatku sie w nim beznadziejnie kocham, w tym czasie naparwde duzo czasu
spedzilismy razem, powiedzielismy sobie duzo i w ogole zzylismy.Tylko, ze on
ma dziewczyne, ktora kocha na smierc i zycie i w tym tkwi problem. Ja
wyjechalam, zeby o nim zapomniec, los sprawil, ze jego dziewczyna tez, wiec
jest teraz sam jak palec. No i w czasie takiego jednego posiedzienia
samotnego, kiedy mu bylo nudno, zle i w ogole, napisal do mnie, zreszta
czesto, kiedy jest mu tak niefajnie, pisze do mnie wlasnie, ze teskni i
barkuje mu naszych rozmow. Ja juz wariuje, jestem przekonana, ze jestesmy
tymi dwoma polowkami, nie wiem, jak mam go sobie wybic z glowy. Wiem, ze
najrozsadniej byloby w ogole go wykreslic z mojego zycia, ale my naparwde sie
bardzo zaprzyjaznilismy i nie moge tak po prostu....jak wy sobie dajecie rade?
pozdrawiam:))