Gość: Blondi
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.01.05, 09:14
Byłam u fryzjera. Rozjaśniałam włosy. Fryzjerem jest mój znajomy, do którego
chodze już od dłuższego czasu bo jest w tym fachu swietny. No i mam problem.
Po powrocie do domu, w sumie to nawet następnego dnia stwierdziłam że na
mojej bluzie (czarna) z tyłu, jest duża plama i zacieki. Musiał mu ten
rozjaśniacz skapnąć. No i nie wiem co zrobić, bo to miejsce jest teraz rude i
bardzo widoczne. Nie chciałambym sie do niego przyczepiać bo pewno strzeli
focha i mi więcej nie zrobi a do nikogo innego raczej nie pójde. Może któraś
miała ten przypadek. Myślałam by ten kawałek wsadziś do czarnej farby do
ubrań ale nie wiem czy to coś da. Bo raczej w pralni mi nie pomogą. Zamazać
to czarnym flamastrem ?? Ale to w sumie jest duże i też chyba bedzie widać.
Wyrzucić jej nie moge bo dopiero co ją kupiłam i to za niemałe pieniądze.
Kurde musi być jakiś sposób. Pozdrawiam