Przyjaciel mojego chlopaka...

IP: *.244.81.adsl.skynet.be 05.04.05, 15:01
strasznie sie do mnie klei. Ale tak az do przesady... Jest dobrym
przyjacielem mojego ukochanego, ale na serio przesadza w stosunku do mnie.
Ostatnio mnie z zaskoczenia pocalowal (to nie dzieciak, facet ma 25 lat!!!)
coprawda wczesniej sobie troche wypil. Potem skladal mi niedwuznaczne
propozycje, ktore zreszta szeptal mi do ucha gdy siedzialam obok mojego
chlopaka, ktory rozmawial z kims innym obok. Nie wiem co robic, bo w sumie
jestem z nim (chlopakiem) od miesiaca, a tego pzyjaciela ma od zawsze, nie
chce psuc ich przyjazni - powinnam mu o tym powiedziec, czy to zachowac dla
siebie, ale w takim wypadku co robic jak sytuacja sie powtorzy????
    • bibi.mal Re: Przyjaciel mojego chlopaka... 05.04.05, 16:26
      Może postaraj się unikać tego "przyjaciela", albo spraw, by kiedyś to zauważył,
      tzn np to, jak ten przyjaciel na Ciebie patrzy itd... W każdym razie narazie
      nie mówiłabym tego chłopakowi, bo biorąc pod uwagę Wasz staż - nie wiadomo, jak
      mogłoby się to skończyć, a przecież nie o awanturę chodzi...
      PS. A może poprostu podobasz się temu kump-lowi, a po alkoholu łatwiej wszystko
      przychodzi...
      • Gość: PAJ HI WO Re: Przyjaciel mojego chlopaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 16:47
        bibi.mal napisała:
        > Może postaraj się unikać tego "przyjaciela"...
        odp.
        -nie jest łatwo kogoś unikać szczególnie jesli ten ktos ma jakies "zamiary",
        myślę, że powinnaś powiedzieć swojemu chłopakowi. U facetów jest tak, że albo
        jest krotka piłka i wszystko jest potem jasne albo dają sobie "po mordzie" i
        potem tez juz wszystko jasne, albo przestają być kumplami bo widocznie jeden z
        nich nie zachowuje sie jak na kumpla przystało. Ja np. nie pomyslalbym
        o "wyrywaniu" dziewczyny kolegi.
        Powiedz mu -niech coś z tym zrobi bo inaczej bedzie sie to nasilało(niektórzy
        sa natretni)

        > PS. A może poprostu podobasz się temu kump-lowi, a po alkoholu łatwiej
        wszystko
        > przychodzi...
        odp. A być może to są jego żarty, które Ty inaczej odbierasz, a które po
        alkoholu rzeczywiście mogą być śmielsze.
        Może powinnaś wlasnie z tym natretem sobie wyjasnic pare rzeczy...!
        POZDRAWIAM!
    • meeg1 Re: Przyjaciel mojego chlopaka... 05.04.05, 19:02
      Jest jeszcze jedna możliwość. Jego kumpel się tak zachowuje w stosunku do Ciebie, bo...Cię testuje! Brzmi głupio bo jest głupie ale tak się też zdarza. Znam z autopsji. Kumpel mojego ex-chłopaka poznał dziewczynę i chciał sprawdzić czy jest łatwa, więc jego koledzy się do niej dostawiali, żeby się przekonać. Szczyt debilizmu, ale na tym świecie wszystko jest możliwe.
    • Gość: lola Re: Przyjaciel mojego chlopaka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 19:04
      A ja bym szczerze porozmawiała z tym pseudo przyjacielem twojego faceta.
      Wybadaj go, zapytaj czemu zawsze jak wypije to się do ciebie dostawia, powiedz
      że nie powinien tego robić...jesli cię zlekceważy, to wtedy zastanów się co
      zrobić, powiedzieć czy przemilczeć.
    • Gość: Mary Re: Przyjaciel mojego chlopaka... IP: *.245.81.adsl.skynet.be 05.04.05, 21:04
      A przyjacielem nie pogadam, na razie to go nie zobacze przez jakis czas, ale
      naprawde uwazam, ze bardzo przesadzil. Bo jeszcze w pewnym momencie byla inna
      scena, nie pamietam dokladnie o co chodzilo (dobieral sie do mnie chamsko jak
      spalam zreszta obok mojego chlopaka), ale ten chlopak na pewno przekoczyl
      granice. Nie wiem troche mi glupio, wiec na pewno, ze sie bardzo temu koledze
      podobam, ale sa jakies zasady, jesli chlopak mojej przyjaciolki bardzo mi sie
      podoba, jest super boskim idealnym facetem mojego zycia to nawet jesli na boku
      w ukryciu przed nia ma cos do mnie to nigdy w zyciu nawet bym na niego nie
      zwrocila uwagi (takie sa moje zasady). Mysle, ze mojemu mezczyznie albo
      delikatnie cos zasugeruje (mozemy przeciez unikac wspolnych wyjsc z tym
      kolega), albo nic nie powiem i poczekam jak sie bedzie sytuacja dalej
      rozwijala. Ale szczerze mowiac pierwszy raz sie z takim czyms spotykam, zeby
      przyjaciel sila probowal ukrasc przyjacielowi jego dziewczyne.
    • Gość: znudzony Re: Przyjaciel mojego chlopaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 21:26
      Daj mu w morde!
      • Gość: PAJ HI WO Re: Przyjaciel mojego chlopaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 22:59
        Gość portalu: znudzony napisał(a):
        > Daj mu w morde!
        ...temu koledze twojego mena. Nie bój sie - szybciej o3eźwieje i (być może)
        pomyśli o tym co robi.
        hmmm, a może nie znasz dobrze swojego chłopaka a on np lubi 3kąty:)
        ...bo coś mi tu nie gra ja bym zaraz zauważył że gość sie napala na moją
        dziewczynę,a o on nic, i jak lezeliscie razem to niby też nic nie zauwazyl bądź
        usłyszał...?
        • Gość: Mary Re: Przyjaciel mojego chlopaka... IP: *.245.81.adsl.skynet.be 06.04.05, 10:07
          Mesle, ze moj chlopak byl pijany (w koncu 25 urodziny najlepszego przyjaciela)
          a jego kolega chcial to wykorzystac. Nie wiem, czy to pamieta, czy nie, moze w
          sumie z tego powodu lepiej o tym porozmawiac. Chlopak nie lubie trojkatow z
          innymi facetami, jestem tego prawie calkowicie pewna (bo ktory to lubi????????)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja