Czy mozna jeszcze go odzyskac...??

11.04.05, 20:57
Jestesmy ze soba dwa lata !! było cudownie..dla mnie nadal jest..przetrwalismy
jego wyjazd na wakacje.Jak wrocił wszystko było jeszcze lepiej..nie wiem co
sie stało w tamtem piatek co był cos mu sie odminiło i wogole.W sobote juz
pisał,ze spotkamy sie w niedziele..ale niedziela stała sie dnim rozstani,bo on
powiedział,ze nie wie jak jest,ze potrzebuje czasu i wogole.Spotkalismy sie w
srode bo napisał,ze wie,ze tylko ze mna bedzie mu najlepiej,ze jest szczesliwy
...nie widzielismy sie czwartek i piatek.W czoraj jak sie zobaczylsimy
przytulam mnie i wogole,byslismy na spacerze...wieczorem był inny zapytałam
sie co jest i wogole..powiedział,ze sam nie wie...nie wie czego chce,nie wie
jak jest i wogole!!powiedział,ze potrzebuje czasu,...co mam robic..?? co
myslec...?? jak zyc ...??
    • bzzzk Re: Czy mozna jeszcze go odzyskac...?? 11.04.05, 21:48
      taaaa... znam ten ból;) co chwilę inna decyzja, raz jest dobrze, raz nie jest,
      a pomiędzy ciągłe "nie wiem...", "to wszystko jest skomplikowane..." itp.
      oszaleć można. wiem, że to męczące strasznie, bo nie wiadomo na czym się stoi i
      przykre, bo Ty jesteś pewna że Ci zależy, a on się zastanawia... a ile to juz
      trwa, tzn. ten stan jego niezdecydowania? pogadajcie szczerze, zapytaj co się
      stało, dlaczego nagle zaczął się zachowywać inaczej, skoro było między wami tak
      dobrze itp.
    • Gość: sweetkiss Re: Czy mozna jeszcze go odzyskac...?? IP: 192.168.5.* / *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 13:20
      Hej, nie wiem czy coś Tobie doradzę, ale ja byłam w podobnej sytuacji.Mój
      chłopak po ponad roku zostawił mnie, po miesiącu chciał wrócić, ja zakochana
      oczywiście się zgodziłam, po jakimś czasie znów dziwne jazdy, pózniej znów i
      znów, w końcu po pół roku to samo, niby koniec, ale nie wytrzymał nawet
      miesiąca. na początku nie cciałam z nim rozmawiać, ale był uparty, bałam
      się ,że znowu tak samo będzie, ale ... jest inaczej, lepiej... chyba oboje
      przez ten czas dojrzeliśmy (ja mam 26 lat on 28), każde coś sobie przemyślało,
      wyciągnęło wnioski z zachowań, zwłaszcza swoich tych nienajlepszych. Bardzo
      możliwe, że przechodzi on jakiś trudny okres w życiu, niekoniecznie związany z
      tobą, może nawet tak naprawdę nie wie sam co go trapi, tak było w przypadku
      mojego. No i nauczyłam się, że każdy potrzebuje trochę swobody, a faceci to
      chyba nawet odrobinkę więcej niż my... Już wiem, że jak nie widzimy się trzy
      czy cztery dni z rzędu, to nie oznacza, że on mnie nie kocha. każdy ma prawo do
      chwili samotności, do swojego świata, którym być może nie chce się dzielić
      nawet z najbliższą osobą. No ale i tak najważniejsza jest szczera rozmowa,
      chociaż zazwyczaj najtrudniejsza. Życzę Ci powodzenia, mam nadzieję, żę
      wszystko się ułoży i dasz znać,że jest ok, trzymaj się.
      • tajemnicza_20 Re: Czy mozna jeszcze go odzyskac...?? 12.04.05, 15:40
        Hej sweetkiss:)))) bardzo sie ciesze,ze napisałam do mnie!!Wiesz mam dobre
        przeczucie,ze ten czas kiedy sie nie widzimy jest naszym doktorem!! chciałambym
        z Toba pogadac nie wiem na gg lub na forum !! bo mam kilka pytan!! jak cos to
        odezwij sie dzieki za wszystko papa
    • bzzzk Re: Czy mozna jeszcze go odzyskac...?? 14.04.05, 23:19
      i co, wyjaśniło się coś już między wami?
Pełna wersja