jak dac nauczke facetowi...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 22:19
Znam od paru lat faceta. Na poczatku zadne z nas nie bylo soba zainteresowane-
bylismy po pstu chyba za mlodzi.Pózniej-po pewnej rodzinnej imprezie(musze
dodac znam go wlasnie dzieki mojej rodzinie) jego cos tknelo.Zaczal
wydzwaniac,na okraglo smy, przyjezdzac i wogole. Ja w tym czasie nie bylam
nim zainteresowana,a po z atym mialam faceta. Oczywiscie jak to w zyciu bywa
sytuacja sie odwrocila ,pozniej -on zrezyglowal po jakims czasie-i wtedy on
mi sie zaczal podobac i wogole.Wydaje mi sie ze to byla czesciowa sprawka
rodziny-bo ciotki na okraglo gadaly jaki to porzadny facet i wogole,normlanie
cud i ideal. Ale jakos pozniej nie mielismy okazji sie widywac.Po jakims
zcasie ja go zaprosilam na studniowke. Impreza byla cudna -nio a on jak
krolewicz z bajki -normalnie jak bym bajke ogladala.Ale czar prysna- on
zapewne sie przestraszyl ze moja rodzinka go zaraz do oltarza zapedzi.Nawet
pozniej odstwial akce-typu paradowanie z jakas laska, kolo mnie , co pozniej
okazalo sie ze to dziewczyna jego brata i inne takie. I dalam sobie spokoj-
pomyslam ze nie jestem warta takiego palanta.
Ale teraz mysle -ze najadlam sie pzreciez pzrez niego sporo wstydu i
upogozenia...
Moze ktos ma pomysl ,jak delikatnie przypiec mu rogi,czekam na fajne i
ciekawe pomysly
(wiem jestem wredna).

pozdro

MArRcia
    • Gość: Artur Przezywacz Re: jak dac nauczke facetowi... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 17.04.05, 17:18
      > upogozenia...

      Co to znaczy?

      > (wiem jestem wredna).

      Prawie - bardziej "zalosna" co prawda, ale generalnie tak

      Jak chcesz sie mscic na kims to na swojej rodzinie od oltarza
      • Gość: Marcia Re: jak dac nauczke facetowi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 17:58
        Co do rodziny -to nie mam po co sie mscic .
        Normalny facet porozmawial by ze mna ,co aj o wszystkim mysle.
        Albo powiedzial wprost co mu w duszy i w jezyku gra .
        A nie on z jednej strony unika,a potem wysyla szpionow co ja o nim mysle i
        jakies kwiaty , niby anoanimem ,ale tak zebym sie dowiedziala.bezsens.
        Zreszta ze zaraz go wypedze do oltarza -to ma siano a nie mozg!!!

        nio to tyle
        • Gość: Artur Przezywacz Re: jak dac nauczke facetowi... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 17.04.05, 18:03
          Coz, matolow nie brakuje.
          • Gość: Marcia Re: jak dac nauczke facetowi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 20:36
            no własnie
            Tak na zdrowy rozum powinnam dac sobie siana,ale on sie doskonale bawil
            nabijajac ze mnie-a ja nie moge??

            pozdro
Pełna wersja