prosze, pomozcie:(

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 02:02
mam problem z mezczyzna:(
jestem z chlopakiem prawie 5 miesiecy, poznalam go przez przypadek, moje
uczucie do niego, to nigdy nie byl jakis grom z jasnego nieba, wielka milosc
itp. ale bardzo mnie kocha, jest czuly, inteligentny,bardzo sympatyczny,
romantyczny, spelnia moje prosby, zachcianki itp. dobrze sie z nim czuje,
jest moim pierwszym chlopakiem, wiec nie mam porownania - zasdtanawiam sie,
czy to mi wystarczy do zycia, czy bede szczesliwa?? przezyliscie cos takiego?
powinnam z nim byc, czy moze dac sobie z tym spokoj, zwazywszy, ze np.
fascynuje mnie facet, ktory jest jego przeciwienstwem(zdystansowany itp.),a
ja ciagle sobie pluje w brode, ze nie zareagowalam na jego podryw. czy moj
zwiazek ma sens, moze to nie ten typ jest dla mnie - przeciez jest prawei
idealny pod wieloma wzgledami, a mnie ciagnie 'bardziej meski'??
    • Gość: Wotan Re: prosze, pomozcie:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 02:13
      Tjaaaaaa... i mamy kolejny dowód ze bycie miłym i kochanym dla kobiety to
      głupota, trza być "meskim" kawałem sukinsyna... Cholera nie rozumiem tego...
      • Gość: Artur Przezywacz Re: prosze, pomozcie:( IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 19.04.05, 02:54
        > Cholera nie rozumiem tego...

        To dosc proste - kobieta wiecznie jest niezadowolona. Jestes kochany - ciagnie
        ja do chama, jestes chamem to placze po forach.
    • Gość: czekoladka Re: prosze, pomozcie:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 12:36
      wiesz co ja miałam podobnie;) jestem z moim chłopakiem obecnie 6 miesięcy i
      wiem już na bank że go kocham, chociaż wcześniej miałam te same wahania, z
      jednej strony chciałam z nim być bo jest taaaki idealny, ale z drugiej stony
      ciągnęło mnie do tych "niebezpiecznych cwaniaków", ale teraz już wiem że taki
      dobry i porządny chłopak da ci prawdziwa miłość i jestem z nim bardzo
      szczęśliwa i ciesze sie że nie uległam moim huśtawkom nastrojui że go nie
      zostawiłam bo KOCHAM MOJEGO NIUNKA ;))) Zastanów się dobrze co tak naprawde ci
      się podoba w twoim facecie, przypomnij sobie te wszystkie cudowne chwile razem
      i podejmij decyzje:) Powodzenia
    • Gość: efa Re: prosze, pomozcie:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 12:45
      watpliwosci sa caly czas..zawsze...wiec przealanizuj sobie czy warto miec faceta za ktorego jeste spewna czy takiego ktory jets typem macho a potem bedziesz szlochac po katach..facet ktory jest za toba"glupito prawdziwy skarb niema nic lepszego niz poczucie ze nie wywinie ci zadnego numeru bo cie kocha!!
    • Gość: K Re: prosze, pomozcie:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 17:31
      ja kiedys bylam w podobnej sytuacji...i zerwalam z nim, bo moim zdaniem nic na
      sile...jesli nie czujesz tego czegos to lepiej sie rozstac, a nie robic krzywdy
      i sobie i jemu....
Pełna wersja