Gość: rita
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
19.04.05, 02:02
mam problem z mezczyzna:(
jestem z chlopakiem prawie 5 miesiecy, poznalam go przez przypadek, moje
uczucie do niego, to nigdy nie byl jakis grom z jasnego nieba, wielka milosc
itp. ale bardzo mnie kocha, jest czuly, inteligentny,bardzo sympatyczny,
romantyczny, spelnia moje prosby, zachcianki itp. dobrze sie z nim czuje,
jest moim pierwszym chlopakiem, wiec nie mam porownania - zasdtanawiam sie,
czy to mi wystarczy do zycia, czy bede szczesliwa?? przezyliscie cos takiego?
powinnam z nim byc, czy moze dac sobie z tym spokoj, zwazywszy, ze np.
fascynuje mnie facet, ktory jest jego przeciwienstwem(zdystansowany itp.),a
ja ciagle sobie pluje w brode, ze nie zareagowalam na jego podryw. czy moj
zwiazek ma sens, moze to nie ten typ jest dla mnie - przeciez jest prawei
idealny pod wieloma wzgledami, a mnie ciagnie 'bardziej meski'??