Problem z dojsciem ...

IP: *.gdynia.mm.pl 24.04.05, 08:23
z moja dziewczyna jestesny poczatkujacymi kochankami ... ale to ja mam problem ... otoz jak kochamy sie juz 2 raz jednego dnia to mam problem z dojsciem gdy jestem w niej ... moj czlonek jest stale naprezony do maximum jednakze nie moglem dojsc do orgazmu :( po 30 min ciaglego "bzykania" postanowilem przestac udajac ze jednak doszedlem bo balem sie ze moja dziewczyna wpadnie w jakies kompleksy albo cos takiego :/

moj problem jest naturalny czy powinienem sie udac do specjalisty ??
    • Gość: o_O Re: Problem z dojsciem ... IP: *.gdynia.mm.pl 24.04.05, 09:58
      nikt nie wie ?? :>
      • Gość: ... Re: Problem z dojsciem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 13:36
        Może za dużo myślisz o "dojściu",za bardzo się na tym koncentrujesz i w rezultacie nic z tego nie wychodzi.Cierpliwosci,na poczatku tego rodzaju problemy są normalne.Nie udawaj przed dziewczyna.Powiedz jej o tym.
        • kostek666 Re: Problem z dojsciem ... 24.04.05, 13:57
          Stary czym ty się przejmujesz,dziewczyny lubia takich długodystansowców,a skoro
          nie mozesz dojsc to potrzebny Ci mocniejszy impuls seksualny który jeszcze
          bardziej mógłby Ciebie podniecić ze bys w koncu osiągnał orgazm.najlepiej
          pogadac z partnerką.
    • Gość: Artur Przezywacz Re: Problem z dojsciem ... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 24.04.05, 14:09
      Zrobcie sobie jakas przerwe miedzy tymi stosunkami... Jesli godzina to za malo,
      to generalnie masz problem
      • Gość: mancia puknij się w czoło Przeżywacz IP: *.bydgoska.krakow.pl 24.04.05, 15:12
        Gość portalu: Artur Przezywacz napisał(a):

        > Zrobcie sobie jakas przerwe miedzy tymi stosunkami... Jesli godzina to za
        malo,
        >
        > to generalnie masz problem

        Przeżywacz puknij Ty się wreszcie w czoło. Kim Ty cholera jesteś żeby ferrować
        takie wyroki, że jeśli mężczyzna po godzinie nie może to ma problem.
        Seksuologiem czy kim?
        Jeśli chcesz wmawiać dziewczynom, że są głupie bo czytają jakąs gazetę i tobie
        to jednocześnie poprawia nastrój to jestem w stanie przymknąć oko.
        ALe nie rób z siebie specjalisty w dziedzinie, w którym jesteś cienkim
        zawodnikiem czego wyraz dałeś na tym forum już nie raz.

        • Gość: Artur Przezywacz Re: puknij się w czoło Przeżywacz IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 24.04.05, 15:29
          > ALe nie rób z siebie specjalisty w dziedzinie, w którym jesteś cienkim
          > zawodnikiem czego wyraz dałeś na tym forum już nie raz.

          No to jedziemy:

          Kim Ty cholera jesteś żeby ferrować takie wyroki?
          • Gość: mancia Re: puknij się w czoło Przeżywacz IP: *.bydgoska.krakow.pl 24.04.05, 15:54
            Gość portalu: Artur Przezywacz napisał(a):

            > > ALe nie rób z siebie specjalisty w dziedzinie, w którym jesteś cienkim
            > > zawodnikiem czego wyraz dałeś na tym forum już nie raz.
            >
            > No to jedziemy:
            >
            > Kim Ty cholera jesteś żeby ferrować takie wyroki?

            Otóż w mojej wypowiedzi nie ma żadnego wyroku. Jeżeli już to wniosek dotyczący
            twojej osoby zbudowany na podstawie obserwacji twoich wypowiedzi. Czyli jakby
            mnie było miarodajny do zbudowania sobie twojego wirtualnego wizerunku.
            Nikomu nie mówię "masz problem". Wyroku więc brak. Nie wypowiadam się w
            dziedzinach, w których nie mam 100% racji, że się nie mylę. Po to by komuś nie
            zaszkodzić.
            Tobie radzę to samo. Nie musisz wszędzie wtykać swoich marnych "pięciu groszy"
            tylko po to by zaznaczyć swoje istnienie i podreperować sobie własne ego.
            Zapewne Cię to nie obchodzi ( ubiegając Twoje przewidywalne wypowiedzi) ale
            poza poprawianiem sobie nastroju instnieje jeszcze jedna konskwencja takiego
            działania : a mianowicie budujesz swój wizerunek osoby, której tylko wydaje
            się, że jest wszechwiedząca. Twoje wypiedzi trącą pretensjonalnością
            Przezywacz, chociażby dlatego że ciągle podajesz je jako pewnik,

            • Gość: Artur Przezywacz Re: puknij się w czoło Przeżywacz IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 24.04.05, 16:23
              Kobieto, czytam te twoje brednie i nie wiem, czy smiac sie, czy plakac. Wyrok,
              wniosek. Coz za przewrotna dywersyfikacja! Takie bzdety to sa dobre dla tepych
              panienek, ktore co najwyzej odpisza ci "popieram" i zrobia przy tej okazji 4
              bledy ortograficzne, w tym dwa w swoim imieniu, ale probujac wcisnac swoj
              belkot mnie obrazasz moja inteligencje. Nie wypowiadasz sie w dziedzinach, w
              ktorych nie masz 100% racji, ze sie nie mylisz? Otoz wlasnie twoja wypowiedz do
              ktorej sie przyczepilem tyczy sie wlasnie takiej dziedziny. Twoje psychoanalizy
              sa smiechu warte - nawet wiekszego niz tego mojego, dla ktorego ja pisze swoje
              wypowiedzi "tracace pretensjonalnoscia". Co do "budowania wizerunku osoby", to
              trafilas - nic mnie to nie obchodzi. Bo dlaczego mialoby?
              • Gość: mancia Re: puknij się w czoło Przeżywacz IP: *.bydgoska.krakow.pl 24.04.05, 16:36
                Takie bzdety to sa dobre dla tepych
                > panienek, ktore co najwyzej odpisza ci "popieram" i zrobia przy tej okazji 4
                > bledy ortograficzne, w tym dwa w swoim imieniu,

                jeśli już chcesz kogoś obrażać to obrażaj mnie. Po co przy temacie na Twój
                temat ciągle czepiasz się innych. A niech sobie są tępę. Nawet teraz musisz się
                chwytać słabości innych by zachować dobre mniemanie o sobie?

                Co do "budowania wizerunku osoby", to
                > trafilas - nic mnie to nie obchodzi. Bo dlaczego mialoby?

                Więc nie oponuj z taką zawziętością...tracisz przy tym swój pozorny luz.



                Twoje psychoanalizy
                >
                > sa smiechu warte

                podaj mi proszę przykład, gdzie niby posunęłam się w wcześniejszej wypowiedzi
                do psychoanalizy? Tym samym w odróznieniu do ciebie nie mam problemu z decyzją
                śmiać się czy płakać. Bo to zdecydowanie jest komiczna sytuacja...





                • Gość: Artur Przezywacz Re: puknij się w czoło Przeżywacz IP: 195.69.82.* 24.04.05, 16:48
                  > jeśli już chcesz kogoś obrażać to obrażaj mnie. Po co przy temacie na Twój
                  > temat ciągle czepiasz się innych. A niech sobie są tępę. Nawet teraz musisz
                  się chwytać słabości innych by zachować dobre mniemanie o sobie?

                  Nastepnym razem kierujac wypowiedz do mnie racz sporzadzic liste slow i
                  tematow, ktore wolno mi uzyc w odpowiedzi - tak, zeby bylo fajnie i zeby ci sie
                  podobalo

                  > Więc nie oponuj z taką zawziętością...tracisz przy tym swój pozorny luz.

                  W moich wypowiedziach nie ma luzu ani rzeczywistego ani pozornego. Jestem
                  cholernym sztywniakiem.

                  > podaj mi proszę przykład, gdzie niby posunęłam się w wcześniejszej wypowiedzi
                  > do psychoanalizy?

                  Cudzyslow sobie doloz, pokombinuj.
              • Gość: mancia Re: puknij się w czoło Przeżywacz IP: *.bydgoska.krakow.pl 24.04.05, 16:41
                jeszcze jedno:
                >Takie bzdety to sa dobre dla tepych
                > panienek, ktore co najwyzej odpisza ci "popieram"

                Z tego co udało mi się zauważyć na tym forum, to "tępe panienki" jak je
                nazywasz raczej skłonne są do dłuższych wypowiedzi.
                Lapidarność i wypowiedzi typu "tak" "nie" "Popieram" to raczej twoja domena...
                • Gość: Artur Przezywacz Re: puknij się w czoło Przeżywacz IP: 195.69.82.* 24.04.05, 16:53
                  > Z tego co udało mi się zauważyć na tym forum, to "tępe panienki" jak je
                  > nazywasz raczej skłonne są do dłuższych wypowiedzi.

                  Umknela mi w takim razie czesc mojej wypowiedzi - na mysli mialem mianowicie,
                  ze odpisza na twoj post "popieram" nie rozumiejac go zarazem
                  • Gość: mancia Re: puknij się w czoło Przeżywacz IP: *.bydgoska.krakow.pl 24.04.05, 17:01
                    Gość portalu: Artur Przezywacz napisał(a):
                    > Umknela mi w takim razie czesc mojej wypowiedzi - na mysli mialem mianowicie,
                    > ze odpisza na twoj post "popieram" nie rozumiejac go zarazem

                    A może by tak nie oceniać innych własną miarą?
                    To jednocześnie odpowiedz na to co napisałeś powyżej "bym raczyła spisać co
                    możesz zawierać w swoich wypowiedziach by było fajnie i by mi się podobało".
                    Nie oceniaj innych własną miarą.
                    ...bo i Tobie zdarza się nie rozumieć przesłania.
                    Ale po co ja to piszę - pewnie od razu zanegujesz ten fakt tłumacząc wszystko
                    moją kulawą psychoanalizą




                    • Gość: CarMarian [...] IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.04.05, 17:04
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: Artur Przezywacz Re: puknij się w czoło Przeżywacz IP: 195.69.82.* 24.04.05, 17:18
                      > > Umknela mi w takim razie czesc mojej wypowiedzi - na mysli mialem mianowi
                      > cie, ze odpisza na twoj post "popieram" nie rozumiejac go zarazem
                      >
                      > A może by tak nie oceniać innych własną miarą?

                      Bardzo mila propozycja - nie pisz wiec, ze nie zrozumialem przeslania, skoro ja
                      rownie dobrze moge stwierdzic, ze ty nie rozumiesz mojego. Do widzenia.
                      • Gość: mancia Re: puknij się w czoło Przeżywacz IP: *.bydgoska.krakow.pl 24.04.05, 19:24
                        Gość portalu: Artur Przezywacz napisał(a):
                        > nie pisz wiec, ze nie zrozumialem przeslania, skoro ja
                        > rownie dobrze moge stwierdzic, ze ty nie rozumiesz mojego.

                        No to rzeczywiście zaskakującą ripostą mnie uraczyłeś.

                        P.S. głowa do góry jak tak sobie przeczytałam co poniektórych na dole, którzy
                        cię "rozumieją" to wręcz odczuwam radośc z tego, że ja nie :)
            • Gość: marianczyk [...] IP: *.krakow.sint.pl 24.04.05, 16:57
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • texass [...] 24.04.05, 17:15
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Debska Re: puknij sie w czol/o Przezywacz IP: *.toya.net.pl 24.04.05, 15:45
          > specjalisty w dziedzinie, w ktorym

          mancia mow czysto po polsku - szklaneczka stukniala sie
        • Gość: . [...] IP: *.lodz.mm.pl 24.04.05, 15:48
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: hf Re: puknij się w czoło Przeżywacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 17:11
            Arturek się wczół bo się dowiedział że nie tylko kobietki udają orgazm, hyh
    • Gość: fela Re: Problem z dojsciem ... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.05, 21:29
      moj tez nie ma orgazu iu mi mowwi! co mam zrobic zeby mial? tak bym c hcial!
    • Gość: s Re: Problem z dojsciem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 11:16
      >Stary czym ty się przejmujesz,dziewczyny lubia takich długodystansowców

      nieprawda, jak jest za dluuugo, to dziewczyna juz tez moze stracic podniecenie
      i myslec tylko o tym, zeby on juz skonczyl
      nie za dluuugo, nie za krotko prosimy ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja