seks bez zobowiązań

IP: *.toya.net.pl 26.04.05, 22:26
czy zgodziłybyście się na znajomośc ograniczającą sie tylko do seksu. Bez
zobowiązań, kolacji, kina i zapewnień o miłości natomiast z wyrafinowanym ale
delikatnym seksie. I nie pod wpływem spontanicznego uniesienia, ale w trwałym
związku tylko seksualnym. Czekam na odpowiedzi Pan i Dziewczyn
    • Gość: ona29 Re: seks bez zobowiązań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 22:28
      czemu nie?choc na to kino to moglbys sie szarpnac ;-)
      • Gość: Mężczyzna Re: seks bez zobowiązań IP: *.toya.net.pl 26.04.05, 22:30
        no może bym sie szarpnął. Może dałbym prezencik i kwiaty ale nic więcej
        • iberia29 Re: seks bez zobowiązań 26.04.05, 22:38
          prezent niekoniecznie, ale kwiatek czasem.... i nic wiecej ;-)
    • Gość: !!!!!!!!!!!!!! !.......! IP: *.exec.lublin.pl / 212.182.117.* 26.04.05, 22:28
      Nie!.....Pozdrawiam
    • Gość: anna20 Re: seks bez zobowiązań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.05, 22:31
      chyba tak.ale nie mam pewnosci.zalezy czy bylabym na tyle twarda by sie nie
      zaangazowac:) ale chyba tak
      • Gość: Mężczyzna Re: seks bez zobowiązań IP: *.toya.net.pl 26.04.05, 22:33
        więc może spróbujemy
    • Gość: me Re: seks bez zobowiązań IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.05, 22:39
      calkiem mozliwe gdybym byla samotna i nie chciala sie wiazac...
    • Gość: kocie_oko Re: seks bez zobowiązań IP: *.idea.pl 26.04.05, 22:45
      Nie, ale jak się okazuje po przeczytaniu kilku postów z forum jestem
      staroświecka i niemodna, bo wierzę w sex jedynie z miłości.
    • kiciula1 Re: seks bez zobowiązań 26.04.05, 22:54
      nie szukam sponsora!
      wiec chyba NIE!

      • iberia29 Re: seks bez zobowiązań 26.04.05, 23:01
        nie widzisz roznicy miedzy sponsoringiem a seksem bez zobowiazan?dla mnie jest
        i to duza.
        • Gość: Taki_Jeden_Gość Re: seks bez zobowiązań IP: *.po.opole.pl 08.05.05, 19:18
          > nie widzisz roznicy miedzy sponsoringiem a seksem bez zobowiazan?dla mnie jest
          > i to duza.

          Zgadzam się. Sponsoring to zupełnie inna sprawa, przecież oni chcą tylko spędzic miło czas i żadne nie liczy na drogie prezenty i kase... Ludzie jak sie wypowiadacie to chociaż wiedzcie o czy mówicie...Pozdro!
    • kinia_mf Re: seks bez zobowiązań 26.04.05, 23:00
      tak...ale prezenciki byłyby wskazane, tak żeby lepiej sobie wytłumaczyć taki
      układ...tak na pocieszenie ;)
      • fabiankaa Re: seks bez zobowiązań 26.04.05, 23:03
        kinia_mf napisała:

        > tak...ale prezenciki byłyby wskazane, tak żeby lepiej sobie wytłumaczyć taki
        > układ...tak na pocieszenie ;)


        a to juz mozna okreslic jako SPONSORING, czyli takie "ladniej opakowane"
        q...stwo.
        • kinia_mf Re: seks bez zobowiązań 26.04.05, 23:08
          fabiankaa...
          nie przesadzaj...sponsoring to dla mnie rzeszywićcie q...stwo, miałam na myśli
          jakąś bielizne, czy czekoladki...a nie wypłata co miesiąc, utrzymanie lokum itp
          ...wydaje mi się że większość związków, które z założenia nie prowadzą do ślubu
          i dzieci...tak właśnie wyglądają...dobry sex, relax i odrobina poświącenia
          PZDR
          • fabiankaa Re: seks bez zobowiązań 26.04.05, 23:22
            Czy to duza roznica: prezenciki,czekoladki, czy regularna wyplata? to tylko
            kwestia "stawki"....Skoro piszesz, ze te prezenciki mialyby byc na pocieszenie
            to z tego co ja rozumiem trzeba sie pocieszac po czyms co bylo niebyt miłe... a
            seks nie z przymusu i nie dla zarobku jest zazwyczaj mily i nie
            wymaga "pocieszajacych" prezentow.
    • Gość: anka Re: seks bez zobowiązań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 23:44
      Szczerze mówiac w inne typy "zwiazków" rzadko zdarza mi się wchodzić.
    • Gość: olka Re: seks bez zobowiązań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 23:52
      Może ze mną?
      • Gość: Mężczyzna Re: seks bez zobowiązań IP: *.toya.net.pl 27.04.05, 00:32
        chętnie Olu, podaj jakis namiarek żebym mógł sie skontaktować. Oczywiscie taki
        zebys nie dostała od razu mnóstwa propozycji
    • Gość: ada Re: seks bez zobowiązań IP: *.chello.pl 27.04.05, 02:26
      jeśli seks byłby rzeczywiście taki jak piszesz ( i odpowiednio często ;))) to
      tak, jak by mi sie nie podobało to nie ma mowy.
      w sumie byłam w takim mniej wiecej układzie i było całkiem nieźle
      myślę że facetowi łatwiej byłoby się w takim zwiazku odnaleźć bo wy częściej
      niż kobiety rozgraniczacie miłość i seks
      i jeszcze pytanko: po Twojej wypowiedzi wnioskuje że seks z Toba własnie taki
      jest. i teraz moje pytanie: czy jest to Twoja opinia na ten temat czy kobiet z
      którymi byłeś?
      • Gość: Mężczyzna Re: seks bez zobowiązań IP: *.toya.net.pl 27.04.05, 09:21
        Ado, nie rozumiem twojego pytania
        • Gość: monika Re: seks bez zobowiązań IP: *.plock.mm.pl 27.04.05, 09:50
          Ja jestem od 14 miesięcy w takim związku...
          • Gość: Mężczyzna Re: seks bez zobowiązań IP: *.toya.net.pl 27.04.05, 10:07
            czy możesz opisać ten związek
            • Gość: monika Re: seks bez zobowiązań IP: *.plock.mm.pl 27.04.05, 20:21
              poznalismy sie u mnie w pracy i od razu zadziałała niesamowita chemia między
              nami i stało się. On nigdy nic mi nie obiecywał, nie robił nadziei na coś
              stałego, zresztą ja jemu też. A jak to wygląda, hmmm spotykamy się w weekendy
              (przez cały tydzień obydwoje pracujemy), nie zawsze uprawiamy seks, czasem po
              prostu przytulamy się i gadamy; mamy mnóstwo wspólnych znajomych, z którymi też
              spędzamy sporo czasu, ostatnio byliśmy razem nad morzem i planujemy wspólne
              wakacje. Seks jest nieziemski iż adno z nas póki co nie ma ochoty kończyć tego
              związku. Aż strach pomyśleć co to będzie jak któreś z nas zakocha się w kimś
              innym i to będzie koniec...
        • Gość: ada Re: seks bez zobowiązań IP: *.chello.pl 27.04.05, 13:06
          hmmm..może źle to ujęłam, postaram się jakoś rozjaśnić
          dajesz propozycję seksu bez zobowiazań, ale za to takiego seksu który się
          kończy naprawdę wielkim OOOOOOOOO.........
          więc wnioskuje, że dając taką propozycję jesteś dobry w te klocki i potrafisz
          naprawde zadowolić kobietę
          w pyt chodziło mi o to czy uważasz że tak jest po np. reakcjach kobiet z
          którymi byłeś ( czyli jest to Twoje własne zdanie) czy to od nich usłyszałeś
          słowa pochwały i wracały po jeszcze i jeszcze, i jeszcze...... ;)
          hmmm..mam nadzieję że teraz jakos jaśniej to przedstawiłam
          czekam na odp
      • Gość: Mężczyzna Re: seks bez zobowiązań IP: *.toya.net.pl 27.04.05, 13:11
        teraz rozumiem, ale czy wypada mi się chwalić. Odpowiem Ci tak. Lubie te
        klocki, więc staram się robic to jak najczęsciej. Ale zeby druga partnerka
        chciała to robić tak często to ja muszę sie starać. mam nadzieje że zrozumiałaś
        pozdr
        • Gość: ada Re: seks bez zobowiązań IP: *.chello.pl 27.04.05, 13:15
          czyli krótko mówiąc jesteś w.y.m.a.r.z.o.n.y.m. k.o.c.h.a.n.k.i.e.m. :)))))))))
        • Gość: ada Re: seks bez zobowiązań IP: *.chello.pl 27.04.05, 13:57
          zapomniałam jeszcze dodać, że podoba mi się to , ze nie owijasz w bawełne.
          mówisz krótko i na temat czego oczekujesz od partnerki, nie mydląc oczu słodką
          gadką o wielkiej miłości
          to mi się podoba bo ja też lubie konkrety. chce wiedzieć na czym stoje i
          najbardziej wkurza mnie kiedy facet wykręca się od odpowiedzi na czym ten
          związek polega i czego on oczekuje, ale tu juz chyba trochę odbiegam od
          tematu....mogłabym pisać o tym bez konca bo to temat rzeka :))
          hmmm...może jeszcze bedziemy mieli okazje porozmawiać
          pozdrawiam
          • Gość: Mężczyzna Re: seks bez zobowiązań IP: *.toya.net.pl 28.04.05, 08:24
            Ado. dziś rano zauważyłem ze ktos podpisuje sie tak jak ja. więc zeby nie
            pogubic sie nie będę tu już pisał. gdybys była zainteresowana taką znajomościę
            to proszę o kontakt
            • Gość: ada Re: seks bez zobowiązań IP: *.chem.pg.gda.pl 28.04.05, 17:44
              no dobra. ale jak ten kontakt?
            • Gość: Mona Re: seks bez zobowiązań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 07:38
              Właśnie, daj do siebie namiar to się będziemy kontaktować :)
    • Gość: Monia Re: seks bez zobowiązań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 10:13
      Myślę, że bez zobowiązań, kolacji i zapewnień o miłości tak, ale jakieś winko
      chyba mogłoby być :) Wnioskuję, że jesteś dobry w tym co oferujesz...
      • Gość: Mężczyzna Re: seks bez zobowiązań IP: *.toya.net.pl 27.04.05, 10:34
        na to pytanie mogłabyś odpowiedzieć po. Druga sprawa to że to lubię. lubię
        dawać i odbierać rozkosz
        • mamba8 Re: seks bez zobowiązań 27.04.05, 10:41
          Kto w takim układzie inicjuje spotkania? Czy ma się wyłączność na drugą osobę??
        • Gość: Monia Re: seks bez zobowiązań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 11:02
          Czy angażujesz się w taki związek z jedną kobietą czy kilkoma?
          Poprostu zdzwaniacie się, bo akurat jedna strona ma ochotę czy to są regularne
          spotkania w konkretny dzień?
    • Gość: aniaaaaaaaaaaaaaa Re: seks bez zobowiązań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.05, 10:45
      Tak, jakis prezencik czasem nie byl by zly, ale taki zwiazek jak opisujesz to
      jest oki jak dla mnie.
    • Gość: Wotan Re: seks bez zobowiązań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 11:51
      kocie_oko napisała:

      >Nie, ale jak się okazuje po przeczytaniu kilku postów z forum jestem
      >staroświecka i niemodna, bo wierzę w sex jedynie z miłości.

      Też kiedyś tak uważałem, doświadczenie jednak mówi że to gó.. prawda...


      fabiankaa napisała:

      >Czy to duza roznica: prezenciki,czekoladki, czy regularna wyplata? to tylko
      >kwestia "stawki"....

      No to w tym wypadku trwały związek to równierz kurestwo, no bo jakby inaczej?
      Spotykając się z panną kupuje jej prezenty, czekoladki, kwiaty i inne pierdoły.
      Na urodziny jakąś fajną bieliznę, w której oczywiście mam nadzieję ze zaraz mi
      się pokaże. Mówiąc krótko kobity, fabiankaa was zaszufladkowała: nieważne czy
      kochacie swojego faceta, czy nie, czy to stały zwiazek czy przelotny - pzyjmując
      od niego prezenty uprawiacie najstarszy zawód świata, a my faceci to bydlaki bo
      zagadzamy się wam płacić.
      Forum Na luzie (niegdyś Cosmopolitan) gratulujemy fabianki...
      Puknij ty się w czoło (najlepiej o ściane z dużą siłą) zanim zaczniesz pisać.

      A co do głównego wątku: ty się nie zastanwiaj! Ty łap za telefon i ustawiaj się
      na spotkanie ;) Taki sexik to fajna sprawa, co prawda nie na stałe bo
      prawdopodobnie któraś ze stron znajdzie normalnego partnera, ale co pobzykasz to
      Twoje :D

      • fabiankaa Re: seks bez zobowiązań 27.04.05, 12:06
        sorry...ale jest roznica, czy wchodze w zwiazek, bo chce kochac i byc kochana,
        czy tez tylko dla seksu... bo jesli tylko dla seksu i oczekuje za to prezentow
        to jest to , moim zdaniem q...stwo. Jestem w stanie zrozumiec uklad "tylko
        seks, nic wiecej"... ale tu wiekszosc panienek baaaaaaardzo chcialaby przy tym
        prezentow... czyli tak naprawde zaplaty.
        Czy naprawde nie widzisz roznicy miedzy dawaniem prezentow osobie, ktora sie
        kocha, albo takiej, ktora sie tylko "dmucha" i placi sie jej tymi prezentami?
      • Gość: ada Re: seks bez zobowiązań IP: *.chello.pl 27.04.05, 12:59
        wotan zgadzam się z Tobą
      • Gość: Taki_Jeden_Gość Re: seks bez zobowiązań IP: *.po.opole.pl 08.05.05, 19:41
        Wotan ma całkowitą rację, bez 2 zdań. Pozdrawiam mądrą głowę bo powiedział to co i tak dla mnie było oczywiste - albo bez zaplaty alnbo z, przyjemny przelotny zwiazek albo kuresto, i w przypaku bileuzny i czekoladek jeszcze tanie kurestwo...dajcie spokoj:). Jak facet kupi prezent to ok ale jak kobita ich oczekuje i wręcz o nie prosi to...nic dodać nic ując - Wotan napisał za mnie. POzdrawiam
    • Gość: Neska Re: seks bez zobowiązań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 12:14
      Nie zgodzilabym sie.Pomijajac kwestie moralną ,chociazby7 z tego wzgledu,ze
      jest duze prawdopodobienstwo,ze w takim ukladzie jedna ze stron zaangazaowalaby
      sie i moglaby cierpiec.Mysle nawet,iz jest to nieuniknione.
    • Gość: Mężczyzna Re: seks bez zobowiązań IP: *.toya.net.pl 27.04.05, 12:30
      chyba nadszedł czas na podsumowanie. Czy któraś z was zgodziłaby sie na taką
      znajomośc. jeżeli tak to wcielmy to w czyn. Podajcie jakieś namiary na
      niezobowiązująca gadkę. Może coś z tego wyjdzie i ustawimy sie na takie
      spotkanie
      • magda3232 Re: seks bez zobowiązań 27.04.05, 13:51
        To miłe wiedzieć , że są na świecie jeszcze konkretni mężczyźni.
      • ewelinazak Re: seks bez zobowiązań 27.04.05, 14:03
        Czekam na poważne propozycje na swojej poczcie e-mailowej:)
        Pozdrawiam
        • kinia_mf Re: seks bez zobowiązań 27.04.05, 14:55
          ...naciskasz na adres...wysyłasz meila...i zobaczymy...PZDR
    • Gość: Mężczyzna dziewczyny dajcie jakies namiary IP: *.toya.net.pl 27.04.05, 20:16
    • Gość: Mężczyzna Re: seks bez zobowiązań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 00:28
      dodam ze mam 12 cm penisa
      • texass Markiz7 to Ty? 28.04.05, 00:31
        Gość portalu: Mężczyzna napisał(a):

        > dodam ze mam 12 cm penisa

        Markiz7 to Ty?
        • Gość: Mężczyzna Re: Markiz7 to Ty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 00:35
          nie spokojnie to ja ale chce zeby wszystko było jasne aby uniknac rozczarowania
          a wiec przyznam wam sie ze szukam nanecie dlatego kobiety bo w realu jestem
          zbyt niesmiały, nie wiem czy to przez rozmiar członka , tylko 12 cm we
          wzwodzie, czy to wam przeszkadza?
          • Gość: Mężczyzna ktooś sie zgrywa IP: *.toya.net.pl 28.04.05, 08:07
            No cóż. pewien człowiek podpisuje się moim nikiem i pewnie rozwali temat. Mówię
            do dziewczyn z którymi wczesniej pisałem. Kotos podszywa sie pod mój nick.
            Ostatnie 2 wypowiedzi mężczyzny nie są mojej. Przykre
            • martini.wnm Re: ktooś sie zgrywa 16.05.05, 12:45
              to się zaloguj i nikt sie pod Ciebie już nie podszyje:) Taka dobra rada, bo
              zaintersowana nie jestem:P
    • Gość: ana Re: seks bez zobowiązań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 19:37
      a ja wlasnie jestem w takim zwiazku...juz jakis czas:)jest fajniutko i milutko:)
      troszke boje sie tylko ze za jakis czas moge sie zaangazowac, albo ze to sie
      jakos nie ciekawie skonczy...ale na razie jeszcze o tym nie mysle;)
    • Gość: Femina18 Re: seks bez zobowiązań IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 28.04.05, 19:57
      osobiście nigdy w zyciu.Mężczyzna żeby się do mnie dostać musi sie
      nagimnastykować i mnie kochać.wtedy kiedy zobaczę że to to...oddam mu
      wszystko,zawsze i wszędzie,potraktuje po królewsku...no i oddaje:P
    • k_madame ciekawa propozycja;) 28.04.05, 20:08
      no i przeczytałam sobie posty i stwierdzam że mamy tu wiele wyzwolinych
      kobiet;) jak dla mnie taki układ jest idealny - nie mam ochoty na zobowiązania
      ale na sex jak najbardziej;) a taki układ jest kożystny dla obu stron...aha-
      kino mnie nie interesuje , stać mnie na to żeby samej sobie kupic bilet:)
    • apsik87 Re: seks bez zobowiązań 28.04.05, 20:33
      jeśli puszczanie sie nazywasz wyzwolenie...to ja powinnam nie zyc...wyzwolona
      kobeita tao taka ktora sama na siebie zarobi,poradzi sobie i wie na co ją stać,a
      nie taka ktora sie puszcza!
      • Gość: monika Re: seks bez zobowiązań IP: *.plock.mm.pl 28.04.05, 20:43
        puszcza??? przecież nie robi tego z każdym i za pieniądze, ja właśnie tak
        rozumiem puszczanie się. Skąd wiesz, że kobieta, która decyduje się na taki
        związek to kobieta niewyzwolona i od razu upraszczasz, że na siebie nie
        zarabia, nie poradzi sobie i nie wie na co ją stać? Jakieś dziwne masz
        tłumaczenie słowa "wyzwolenie"
      • k_madame Re: seks bez zobowiązań 28.04.05, 22:11
        apsik87 napisała:

        > jeśli puszczanie sie nazywasz wyzwolenie...to ja powinnam nie zyc...wyzwolona
        > kobeita tao taka ktora sama na siebie zarobi,poradzi sobie i wie na co ją
        stać,
        > a
        > nie taka ktora sie puszcza
        puszczać to się można za pieniążki ..a ja wyobraź sobie nie idę dołózka za
        pieniądze..pracuję , zarabiam na siebie i mieszkanie , również na samochód i
        rachunki;)czyli zarabiam na siebie , więc nie da się ukryć że sobie radzę;co
        więcej , wiem na co mnie stac bo linię debetową w banku mam niewykorzystaną do
        tej pory;)a to ze mam ochotę na sex nazwałabym raczej zaspokajaniem swoich
        potrzeb;) sama piszesz że powinnam wiedzieć czego chcę..dla mnie wiadome jest
        że powinnam też wiedzieć czego nie chcę!!A nie chcę zobowiązań! Jasne już;)??
        • Gość: anka Re: seks bez zobowiązań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 22:39
          Od jakiegos czasu jestem w takim zwiazku, jest sympatycznie, spotykamy sie ok
          raz na tydzien , idziemy do kina, pubu lub/i pozniej robimy sexik, ktory
          nawiasem mowiac, jest najlepszy ze wszystkich jakie mialam dotychczas, nawet z
          partnerami, ktorych kochalam, a wlasnie ten facet ma najmniejszego czlonka z ich
          wszystkich, nie wiem ile dokladnie moze z 13,14 cm, ale jak sie okazuje, nie to
          sie liczy, a "technika" :D
          k_madame, to nie jest puszczanie, po prostu obie strony wiedza, na czym stoja...
          Przykra prawda, ale moj pierwszy zwiazek byl czyms takim dla mojego partnera,
          niestety nie dla mnie, ja sie ludzilam, ze sie kochamy...
          • k_madame Re: seks bez zobowiązań 28.04.05, 23:04
            Gość portalu: anka napisał(a):

            > k_madame, to nie jest puszczanie, po prostu obie strony wiedza, na czym
            stoja..


            wiem że to nie jest puszczanie.. na ten temat pisała apsik87 a nie ja;)
    • apsik87 Re: seks bez zobowiązań 28.04.05, 22:46
      jesli dajecie za darmow takim razie to wspolczuje-bez emocji-i to za darmo-rzeczy!
      • k_madame Re: seks bez zobowiązań 28.04.05, 23:09
        apsik87 napisała:

        > jesli dajecie za darmow takim razie to wspolczuje-bez emocji-i to za darmo-
        rzec
        > zy!


        dajesz ale i bierzesz...wszyscy są dorośli i nikt nikomu krzywdy nie robi ,
        więc nie wiem w czym masz problem;) strasznie jesteś pruderyjna ale to twoja
        sprawa;) i weż pod uwagę że ja tego twojego sposobu na życie nie krytykuje więc
        bądź uprzejma nie krytykować mojego...
    • Gość: Femina18 Re: seks bez zobowiązań IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 29.04.05, 07:16
      absolutnie nazwanie mnie pruderyjną to skandal i poniżenie:Dsory za krytyke ale
      bardzo mnie to bulwersuje...ja poprostu trzymams ie dla jednego męzczyzny z
      którym jestem a nie wpadam z reki do ręki jak urzywane ciuchy...wieci ejak
      faceci mówią na takie laski?kible...
      • Gość: Mona Re: seks bez zobowiązań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 07:36
        Dziewczyno, ty chyba sama nie wiesz o czym mówisz.
        Po pierwsze, jask facet zaspokaja swoje potrzeby to jest ok, ale jak chce to
        zrobić dziewczyna to już nie???? zastanów się - mamy równouprawnienie. Jak
        kobieta potrzebuje seksu to chyba ma prawo tą potrzebę zaspokoić. Po drugie nie
        robi tego z każdym na lewo i prawo tylko z jednym, który też ma takie samo
        podejście do sprawy i obie strony są zadowolone. Więc jeżeli tobie nie
        odpowiada taki styl życia to spoko, ale nie broń innym żyć tak jak tego chcą.
    • Gość: Femina18 Re: seks bez zobowiązań IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 29.04.05, 08:06
      nie bronie nikomu-ale problem w tym ze faceci tez czasto zachowuje sie jak
      meskie dziwki...ale to oni smieja sie z kobiet a nie my z nich...i to kobiet ama
      reputacje dajki a nie facet i to jets niesprawiedliwe.zaspokic sie?traktujesz
      pragnienie jak głód?typowo rzeczowe.widocznie nie jetses zbyt emocjonalnie
      rozwinięta bo dla mnie np sex to cos tak odrebnego ze nikt nie potrafi zaspokoic
      mnie lepiej jak ten ktory zna mnie najlepiej.ale jesli reszta kobiet jet az tak
      poweszchowan aze wystarczają wam standarty to sory nie przeszkadzam zaspokajać
      się....
      • Gość: Mona Re: seks bez zobowiązań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 08:27
        To nie chodzi o zaspokajanie - jak w przypadku jedzenia. Ty masz szczęście, że
        jesteś w związku i szczęśliwa i zaspokojona. A jeżeli (czysto hipotetycznie)
        byłabyś z w związku, który pod każdym względem jest super, ale z wyjątkiem
        seksu? i przez jakiś czas sądzisz, że przecież seks nie jest najważniejszy,
        liczy się przede wszystkim uczucie. Po jakimś czasie też byś zapragnęła przeżyć
        niesamowity seks, a przede wszystkim orgazm, do którego Twój facet nie umie
        doprowadzić. Kochasz swojego faceta i chcesz być tylko z nim, ale z drugiej
        strony też chciałabyś mieć przyjemność z seksu. To jest tylko jedno z wielu
        wytłumaczeń takiego postępowania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja