seks bez zobowiązań

    • Gość: Femina18 Re: seks bez zobowiązań IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 29.04.05, 20:27
      oj z tym sie muszez godzic-sex odgrywa durza role w zwiazku...coz wtedy trzeba
      myslec a ja nie lubie gdybac...potempiam tylko skakanie z kwuatka na kwiatek dla
      zabawy.
    • Gość: Taika Re: seks bez zobowiązań IP: 83.168.104.* 01.05.05, 17:39
      Nie radzę,przeżyłam coś takiego i fatalnie na tym wyszłam.Ja sie zakochałam a
      facet nie.....:-)To cholernie boli.....
      • Gość: Mężczyzna Re: seks bez zobowiązań IP: *.toya.net.pl 01.05.05, 22:20
        zakładajac ten wątek wyraźnie zaznaczyłem że dla miłości nie ma tu miejsca.
        Więc po co piszesz nie na temat. Skoro sie zdecydowałas na taką znajomość
        powinnaś wykluczyć miłość. A jeżeli nie no to masz problem
        • k_madame Re: seks bez zobowiązań 02.05.05, 14:32
          no w końcu się odezwałeś..bo tu zaciekła dyskusja na ten temat
          widze..pozdrawiam;)
    • drinkit byłam w takim związku 01.05.05, 22:22
      i doszłam do wniosku, ze to jest fajne na krótka metę. Po pewnym czasie zaczyna
      sie to robic nudne
      • Gość: diablica Re: byłam w takim związku IP: *.chello.pl 04.05.05, 20:03
        ja rowniez bylam i podzielam twoje zdanie...
        • Gość: ja czy to tylko ja jestem taki glupi? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.05, 14:26
          czytam te wasze posty, i czytalem tez inne watki w podobnym stylu i dochodze do
          wniosku ze na tym swiecie chyba nie ma dla mnie miejsca. dla mnie sex to
          milosc - jedno i to samo. trudno mi myslec ze moglbym kochac sie z kims kogo
          nie kocham.

          w tej chwili rozstaje sie z moja partnerka - po dwoch latach - oboje w sumie
          tego chcielismy, ale chyba czuje teraz ze ja nadal ja kocham. nie mamy kontaktu
          od kilku dni i bardzo mi jej brakuje.

          sex dla mnie nie jest przyjemny jesli nie ufam partnerce, nie kocham i nie jest
          ona jednoczesnie moja przyjaciolka.

          teraz jestem w kropce i nie wiem co mam robic. czy jednak probowac przywrocic
          nasz zwiazek na wlasciwe tory czy nie... niby wiem ze on nie ma przyszlosci,
          ale bylismy szczesliwi ze soba...

          przepraszam, ze sie tak tutaj wylalem troche offtopic, ale jestem przybity i
          dobrze mi zrobi jak napisze co mnie gryzie... a przynajmniej mam taka
          nadzieje...


          pozdrawiam.
          • Gość: 37 latek Re: czy to tylko ja jestem taki glupi? IP: *.toya.net.pl 06.05.05, 23:23
            szko0ds tylko że nie masz kogoś w realu komu mógłbyś to powiedzieć
            • Gość: ja Re: czy to tylko ja jestem taki glupi? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.05.05, 10:07
              zebys wiedzial(a) :(
          • drinkit no i o to chodzi 08.05.05, 17:51
            I o to własnie chodzi w tym wszystkim. Pisze ze po pewnym czasie sprawa robi
            się nudna, bo seks bez miłości, zrozumienia, wspólnych tematów jest bardzo
            pusty. Nie twierdze ze nie jest przyjemny - jest, ale do czasu. Troche jak
            cukierek, potem zaczyna mdlić. Spotykać się z kims, tylko z"cielesnych powodów"
            kończy się w pewnym momencie. Jesli ja kogoś porządam, to nie tylko fizycznie,
            ale i intelektualnie. Samo ciało nudzi sie po jakimś czasie.
          • martini.wnm Re: czy to tylko ja jestem taki glupi? 16.05.05, 12:47
            nie tylko ty jesteś taki głupi bo ja też:P U mnie seks jest następstwem miłości.
            Nigdy inaczej! Jak kochasz to ratuj ten związek! Nic nie tracisz a mozesz
            mnóstwo zyskać!
    • seksoholik Re: seks bez zobowiązań 07.05.05, 11:16
      Ja sobie takich relacji nie wyobrażam.
      Jestem zdania, że pomiędzy kobietą i mężczyzną powinnno
      być coś więcej niż obopulna chęć zaspokojenia się, jeżeli
      chcą iść razem do łóżka.
      To jest jak uprawianie seksu dla sportu, dla zabicia poczucia
      własnej samotności, czasem zagubienia w świecie i świadectwo
      zatracenia pewnych fundamentalnych wartości.
      Nie akceptuję rozwiązań połowicznch i niewysmakowanych, a taki
      seks ma właśnie taki charakter.
      Żeby seks miał głęboki wyraz musi istnieć jakiś emocjonalny związek
      pomiędzy partnerami. Jeśli nie miłość to przynajmniej uwielbienie.
      Jeżeli ktoś gustuje jednak w rozwiązaniach najprostszych, lubi iść
      po najmniejszej linii oporu, to nie mam nic przeciwko temu. To tak jak
      z zaspokajaniem głodu. Są ludzi, którzy wolą iść do jakiejś knajpy -
      bez zobowiązań, a są też i tacy, którzy wolą coś samemu przyrządzić,
      bo tylko danie czegoś od siebie może sprawić, że będą usatysfakcjonowani.
      To jest kwestia indywidualnego wyboru i osobistych upodobań. Ja należę
      zdecydowanie do grupy II i obce jest mi pozaemocjonalne postrzeganie seksu.
      Dla mnie seks powinien być zwieńczeniem "czegoś". Postawieniem kropki nad
      przysłowiowym "i".
    • Gość: carrie Re: seks bez zobowiązań IP: *.olsztyn.mm.pl 07.05.05, 16:18
      hm chyba własnie tak jest z moim kumplem... dlugo sie przyjaźnimy, a ostatnio
      zaaranzowalismy sobie spotkanko na różne ciekawe zabawy... narazie bylo
      spokojnie, ale planujemy sie rozkręcic :)
    • Gość: zazu Re: seks bez zobowiązań IP: 82.139.26.* 07.05.05, 19:38
      dla mnie to układ, w którym obu stron nie stać na burdel :P:P:P
      • Gość: ja Re: seks bez zobowiązań IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.05.05, 17:22
        100% racji!
    • Gość: Femina18 Re: seks bez zobowiązań IP: *.smstv.pl 08.05.05, 08:39
      looo!dobrze powiedziane!bo tylko szmata zgodzi si ena co stakiego:P!
    • Gość: black Re: seks bez zobowiązań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 19:15
      Seks bez miłości to totalna pomyłka, a kobiety, które się na to godzą są
      zwykłymi szmatami.
    • Gość: Kasieńka Re: seks bez zobowiązań IP: *.chello.pl 16.05.05, 12:42
      Ja właśnie jestem (a może byłam) w takim związku.Było miło ale odkąd zaczeliśmy
      coraz więcej czasu spędzać ze sobą chyba przełamała się ta granica i to już nie
      tylko związek opierający się tylko i wyłącznie na seksie. Ale gorąco polecam to
      fajne doświadczenie
    • Gość: wiki Re: seks bez zobowiązań IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 12:56
      nie balbys ze sie zakochasz? znam to z autopsji Gosciu wpadl po uszy a tkwil w
      taaakim udanym 7 letnim zwiazku a szukal znajomosci ograniczajacej sie do seksu
      tylko i wylacznie No coz chyba zbyt sliczna, madra i niezla w lozku bylam

      pozdrawiam i zycze umiejetnosci oddzielenia seksu od uczuc

      nie czytalam pozostalych watkow tylko ten Twoj wiec nie wiem co tam jeszcze
      napisales Zabawa jest fajna ale uwazaj jak w cos takiego wejdziesz
    • sabinka_20 Re: seks bez zobowiązań 16.05.05, 13:14
      Wiesz kiedyś może tak jak byłam młoda i głupia.Niestety nie ma nic za
      friko,wsyztsko kosztuje ,nawet odrobina przyjemności.Każdy jest odpowiedzialny
      za wszystko co robi,nawet zwykła dziwka...
    • Gość: Alina Re: seks bez zobowiązań IP: *.europ / 195.115.23.* 07.06.05, 09:53
      Dziewczynom w potrzebie polecam to: www.masaz.bo.pl . Sprawdzone. I żadnych
      zobowiązań
    • Gość: lilarose Re: seks bez zobowiązań IP: *.net-serwis.pl 07.06.05, 10:31
      Taki układ może się szybko znudzic. Jesli ludzi łączy sam seks, czysta fizyka,
      bez zauroczenia emocjonalnego i psychicznego, przyjemnośc jest tylko połowa
      przyjemności. Dopiero zaangażowanie uczuciowe w związek może dać pełna
      satysfakcję - także seksualną. Nie potępiam przelotnych romansów, ale uważam,
      że są o niebo mniej satysfakcjonujące i pożądanie szybko się wypala.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja