Ten pierwszy raz...

16.05.05, 21:01
... chciałem ugotować rosół z kury.

Czy jakaś niedziewica mogłaby wprowadzić mnie w tajniki kuchni polskiej? :)
    • Gość: jaaaa Re: Ten pierwszy raz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 21:09
      wrzucasz kure do gara, do tego wloszczyzne - obraną i umyta (dla
      niewtajemniczonego: wloszczyzna to zbior warzyw skladajacy sie z marchewki,
      pietruszki, selera, pora)... mozna tez dorzucic ziele angielskie i lisc
      laurowy...gotuje sie to jakis czas i pozniej doprawia :) np. vegeta, magi,
      pieprzem.
      To najprostszy sposob na rosół... mozna sie jeszcze bawic z cebulą opalana nad
      ogniem, roznymi gatunkami miesa, ale nie jest to konieczne :)
      • seksoholik Re: Ten pierwszy raz... 16.05.05, 21:14
        > gotuje sie to jakis czas i pozniej doprawia :)

        A jaki to czas w przybliżeniu?

        Wydaje się to nie być trudne. Chyba i ja sobie z tym poradzę.

        Z drugiej strony wstydzę się trochę takiej nagiej pływającej kury.

        Jak można się pozbyć tego lęku?
        • Gość: jaaaa Re: Ten pierwszy raz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 21:18
          jak dlugo? okolo 1,5 godziny :) do momentu az rosol bedzie mial ladny zolty
          kolor, w calej kuchni bedzie slicznie pachnialo rosolem i mieso bedzie
          miekkie :)

          > Z drugiej strony wstydzę się trochę takiej nagiej pływającej kury.
          >
          > Jak można się pozbyć tego lęku?

          :)hm.... innym sposobem na rosół jest rozpuszczenie kostki rosolowej w goracej
          wodzie.. wtedy pomijasz aspekt kurzej nagosci... :)
          • seksoholik Re: Ten pierwszy raz... 16.05.05, 21:31
            :)hm.... innym sposobem na rosół jest rozpuszczenie kostki rosolowej w goracej
            > wodzie.. wtedy pomijasz aspekt kurzej nagosci... :)

            No i to jest rozwiązanie mojego problemu.

            Jako niepraktykujący wegetarianin niemógłbym patrzeć na tą biedną kurę
            zarzywającą kąpieli w moim obiedzie.

            Dziękuję i pozdrawiam.)
            • Gość: jaaaa Re: Ten pierwszy raz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 21:32
              alez proszę :)
              i życzę smacznego :)
      • kasan1512 Re: Ten pierwszy raz... 16.05.05, 21:38
        A ja myślałem, że włoszczyna to jakieś odrębne warzywo(jakaś zielenina/trawa)...
    • heretic-magic Re: Ten pierwszy raz... 16.05.05, 21:50
      oj bedzie ciezko, bo z tego co wyczytalam to jestes prawiczkiem, a uwielbiasz wypowiadac sie na temat sexu, ale nie potepiam i zycze udanego rosolku :p
      • Gość: jaaa Re: Ten pierwszy raz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 21:55
        a co ma wspolnego robienie rosolu z seksem?
        • seksoholik Re: Ten pierwszy raz... 16.05.05, 22:10
          No właśnie i ja nie wiem jaki ten wywód miał związek z rosołem. :)
          • heretic-magic Re: Ten pierwszy raz... 16.05.05, 22:15
            to mysl, cwicz szare komorki a nie niszczysz nie potrzebnie klawiature :)
        • heretic-magic Re: Ten pierwszy raz... 16.05.05, 22:13
          do tego i tego potrzeba odrobiny fantazji!!!
          • Gość: jaaa Re: Ten pierwszy raz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 22:15
            a moze do tego i do tego potrzeba... gołej kury? hahahahahahaha
            • heretic-magic Re: Ten pierwszy raz... 16.05.05, 22:19
              nie chce nawet myslec po co do seksu cala kura, ale niech ci bedzie, nie bede sie klocila, w koncu kazdy ma swoje upodobania :)
              • Gość: jaaaa Re: Ten pierwszy raz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 22:24
                jasne, po co cala kura? moza przeciez zaspokoic sie szyjką... albo kurzym
                cyckiem :) ale numery z kurzymi skrzydełkami to juz perwersja ;)
                • seksoholik Re: Ten pierwszy raz... 16.05.05, 22:25
                  Myślałem raczej o kurzym kuperku. ;)
                  • Gość: jaaa Re: Ten pierwszy raz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 22:31
                    kurzy kupere to oczywistosc... ja mowie o bardziej wyuzdanych zabawach.. hihihih
                    • seksoholik Re: Ten pierwszy raz... 16.05.05, 22:34
                      > kurzy kupere to oczywistosc... ja mowie o bardziej wyuzdanych zabawach.. hihihi

                      To rozumiem. Zabawy ograniczone jedynie granicami wyobraźni. :)
            • seksoholik Re: Ten pierwszy raz... 16.05.05, 22:22
              > a moze do tego i do tego potrzeba... gołej kury? hahahahahahaha

              Właśnie. :)
          • seksoholik Re: Ten pierwszy raz... 16.05.05, 22:21
            Fantazji ci u mnie dostatek. Mógłbym nią kilka osób obdarzyć,
            a jeszcze wiele by mi zostało.
      • seksoholik Re: Ten pierwszy raz... 16.05.05, 22:17
        > oj bedzie ciezko, bo z tego co wyczytalam to jestes prawiczkiem, a uwielbiasz wypowiadac sie na temat sexu, ale nie potepiam i zycze udanego rosolku :p

        Tak poza tym, czy trzeba zabić kurę by ugotować rosół?

        Nie lękaj się o mnie. Dobry kucharz potrafi, wydawałoby się z niczego,
        przygotować pyszne danie.

        Rosołek będzie jednak z kurki. Najpierw ją muszę jednak znaleźć,
        a później złapać. Mam nadzieję, że obejdzie się bez rozlewu krwi.

        Dziękuję za słowa otuchy. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja