Nie mam szczęścia w miłości

30.05.05, 19:45
Nie mam szczęścia w miłości
Nie znam serca wolności

Serce wepchnąłem do celi racjonalności
Pogrzebałem na cmentarzu duszy

Zniewoliłem je... spętałem więzami strachu
Miast je uduchowić
    • seksoholik Re: Nie mam szczęścia w miłości 30.05.05, 19:54
      Jestem żywym trupem
      Wyznaniem miłości rzuconym
      śmierci na postrach
      Jestem inny od innych
      I nieżyć muszę

      Inność nie jest tolerowana
      • seksoholik Re: Nie mam szczęścia w miłości 30.05.05, 19:57
        Nie zareglamentowałem sobie tego forum.
        Choć tak to wygląda. Chciałem tylko przez
        chwilę zaistnieć w czyjejś świadomości.
      • Gość: ona Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.05, 19:57
        sexoholik, nie widziales agenta moze..? :)

        ps. innosc jest tolerowana
        • seksoholik Re: Nie mam szczęścia w miłości 30.05.05, 20:00
          Nie widziałem. Choć czasem i ze mnie jest agent. :)
        • Gość: ona Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.05, 20:01
          >Chciałem tylko przez
          chwilę zaistnieć w czyjejś świadomości.

          no i istniej dalej. Twoje komentarze sa tu mile widziane :)
          • seksoholik Re: Nie mam szczęścia w miłości 30.05.05, 20:13
            Cieszę się, że mnie nie wypędzacie. :)

            Trafiłem tu przypadkiem, z nudów i tak jakoś zostałem.
            • Gość: ona Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.05, 20:26
              nie ma przypadkowych przypadkow... ;)

              a jak tam, poznales juz jakas mila panne dzieki zaproszeniu na "lot do nieba"?
              • seksoholik Re: Nie mam szczęścia w miłości 30.05.05, 20:40
                Ten lot nie miał na celu zapoznania miłej panny.
                To była wycieczka krajoznawcza. :)
    • comma2 Re: Nie mam szczęścia w miłości 30.05.05, 20:28
      nie rymuj ;]
      • seksoholik Re: Nie mam szczęścia w miłości 30.05.05, 20:43
        > nie rymuj ;]

        Czemu?

        Dostosowuję się do różnych potrzeb. Mogę odgrywać wiele ról.
        Nie jestem jeszcze zaprawiony w bojach. Dopiero pączkuję.
        Miną wieki zanim w pełni rozkwitnę. Jednak wcześniej zniszczy
        mnie pewnie jakaś burza, gradobicie, potop, czy też pożar.
        Nie żyję w świecie rzeczywistym. Świat rzeczywisty przeżywam
        jedynie wewnątrz swojego umysłu.
        • seksoholik Re: Nie mam szczęścia w miłości 30.05.05, 20:51
          Czuję się niesamowicie niespełniony.
          Wybrałem złą drogę w życiu. Moje talenty
          pozostają i pewnie pozostaną niewykorzystane.
          To jest dla mnie prawdziwy koszmar. Będę musiał
          robic coś na co nie mam ochoty - dla pieniędzy.
          Na dodatek jeszcze ta przeklęta samotność.
          Nie tak sobie moje życie wyobrażałem.
          • Gość: ona Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.05, 20:54
            hej, mi sie wydaje, ze chyba zapominasz, ze na wlasne zycie mozna wplywac i je
            kierowac
            • seksoholik Re: Nie mam szczęścia w miłości 30.05.05, 20:56
              Można, ale czasem człowiek jest o jeden most za daleko.
              • Gość: ona Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.05, 21:02
                a moglby ten czlowiek sie teraz choc troszke usmiechnac? smutno mi gdy ktos sie
                tak smuci :(
                • seksoholik Re: Nie mam szczęścia w miłości 30.05.05, 21:09
                  Jednego jestem niemalże pewnien. Jeżeli znajdę miłość to znajdę też
                  zawodowe spełnienie. Brakuje mi bowiem silnej motywacji do podjęcia
                  zdecydowanego działania. Na razie mam wrażenie, że żyję bez sensu
                  - dla nikogo. Nikomu potrzebny nie jestem. Strasznie mnie to dołuje
                  psychicznie. Zniechęca do podejmowania nowych wyzwań.

                  Jestem jednak dobrej myśli i uśmiechnę się. :)
                  • Gość: Kacha Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 21:18
                    "Nie mam szczęścia w miłości" - ja też nie ...
                  • Gość: ona Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.05, 21:23

                    ale zobacz - pomecze Cie, bo jestes fajny - sam wpedzasz sie w bledne kolo:
                    jesli sam nic nie zrobisz zeby wyjsc milosci na przeciw, to nigdy, przenigdy
                    nie zmienisz tego o czym piszesz. i to nie prawda, ze nikomu nie jestes
                    potrzebny, bo zobacz chociaz tu na forum ile osob zauroczyles, choc tak
                    naprawde to nikt Cie nie zna dobrze, a w rzeczywistosci masz jeszcze wiecej
                    mozliwosci

                    ps. a jesli mozesz, to poprosze o stanowisko do mojej wypowiedzi na
                    watku "wasze skuteczne sposoby na facetow". a ktory to moj wpis, to musisz sie
                    sam domyslec... ;)
                    • seksoholik Re: Nie mam szczęścia w miłości 30.05.05, 21:54
                      Cóż Aniu. Zaczynasz zdania z małej litery i do tego jesteś trochę tajemnicza,
                      więc nie miałem większych problemów z wydedukowaniem, który post należy
                      do Ciebie.

                      Tak sobie jednak myślę, że może da się żyć bez miłości. Często się nad tym
                      zastanawiam. Raz myślę, że dam radę. Innym razem jestem w totalnej rozsypce.
                      Ciągle myślę, że miłość sama przyjdzie, a to przecież wierutna bzdura.
                      Nic to... Mam nadzieję, że zginę szybką śmiercią na motocyklu zanim w depresję
                      wpadnę. Nie toleruję nieudaczników i w tym siebie samego.

                      Nie cierpię siebie. Nienawidzę..............................................
                      • Gość: Kacha Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 22:03
                        Ja też często się nad tym zastanawiam, czy da się żyć bez miłości... Otóż da.
                        Tylko czy jest to prawdziwe życie?! Raczej egzystencja, bez celu i radości.
                        Smuci mnie, że coraz więcej ludzi {co widać min. na tym forum } cierpi z powodu
                        braku uczuć.Co się dzieje? Mimo że jest nam źle nic nie potrafimy poradzić...
                        Dlaczego to życie jest takie okrutne? Na nic nie mam wpływu...

                        "Jaką siłę trzeba w sobie mieć, aby odbić się od dna? Jak pokonać w sobie gniew
                        i lepszym się stać? Dokąd iść , gdy nie ma dokąd pójść i skąd nadzieje
                        brać ... ? "
                        • seksoholik Re: Nie mam szczęścia w miłości 30.05.05, 22:19
                          Możemy coś na nasze lęki poradzić, ale się boimy.
                          Najbardziej ze wszystkiego to chyba boję się uczuć.
                          Nie nawykłem. Życie mnie nie nauczyło.

                          Nie spotkałem kobiety, o którą musiałbym się nadzwyczaj starać,
                          która byłaby bardzo trudna do zdobycia.
                          Nie lubię łatwych zadań. Czerpę przyjemność z rzeczy trudnych.
                          Jeżeli coś łatwo przychodzi to i łatwo odchodzi.
                          Szukam kobiety, która by mnie inspirowała, którą bym podziwiał,
                          która dysponowałaby wspaniałą intuicją i taktem.
                          Mówiła "B" zanim ja zdążyłbym powiedzieć "A". :)
                  • Gość: Stella Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.devs.futuro.pl 30.05.05, 22:26
                    Tez pragnelam milosci wielkiej, upajajacej, nieskonczonej... I co teraz mam? W
                    tym wszystkim zatracilam siebie, bo zawsze MY bylo wazniejsze, trace to co
                    kocham, zeby byc kochana. Nie probuje sie z tego wyrwac, nie probuje nawet o tym
                    myslec. Nie szukam innych rozwiazan. Tylko czasami jem marsa po kryjomu, jak juz
                    zasnie, bo nie moge utyc... Nie moge oddychac wlasnym rytmem, jak klade sie przy
                    nim to instynktownie zaczynam oddychac jak on. Na forum tez nie moge wchodzic,
                    ale kasuje historie. Mam, czego chcialam. Poczucie bezpieczenstwa, ocean
                    milosci, w ktorym sie topie.
                    • seksoholik Re: Nie mam szczęścia w miłości 30.05.05, 22:33
                      Nie może tak być, że poświęcasz własne "ja" na ołtarzu miłości.
                      Prawdziwa miłość powinna wszystko wybaczać.

                      Miłość nie pyta
                      Miłość nie odbiera
                      Miłość tylko daje
                      • Gość: Stella Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.devs.futuro.pl 30.05.05, 23:39
                        W milosci nie ma JA jest MY. W milosci nie szuka sie siebie, nie oglada wstecz.
                        Gdy milosc odchdzi, pozostaje pustka. Dlatego poświęcisz dla niej wszystko,
                        nawet wiecej niz siebie.

                        Nie pamietam, jak bylo przedtem...
          • Gość: Rosa Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.05, 22:58
            > Czuję się niesamowicie niespełniony.
            > Wybrałem złą drogę w życiu.
            Kazdy dokonuje takich a nie innych wyborow. I wazne jest to, aby nie załowac,
            nie rozdrapywac ran. To bardziej rani niz pomaga.
            >Moje talenty
            > pozostają i pewnie pozostaną niewykorzystane.
            Napewno nie:) Zycie sie o nie upomni:) Juz to robi:)

            > To jest dla mnie prawdziwy koszmar. Będę musiał
            > robic coś na co nie mam ochoty - dla pieniędzy.
            Nie daj sie,walcz:)
            > Na dodatek jeszcze ta przeklęta samotność.
            Oj tak:) Przegon ja:)
            > Nie tak sobie moje życie wyobrażałem.
            >Zyj tak jak sobie wymarzyłes. Wbrew pozorom to realne:)



    • Gość: Patrycja Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 20:39
      ja tez nie ;(
    • Gość: znudzony Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 21:25
      Nie przesadzaj kolego. Samotność jest wręcz błogosławiństwem . Zero zobowiązań,
      zero problemów, zmartwień i stresów. Nie musisz pamiętać o rocznicach,
      miesięcznicach, imieninach, urodzinach i piątkach światkach; kupować kwiatków,
      słodkości, szampana, wina, latac do videoteki po filmy, załatwiać biletów być
      punktualnym, obiecywać, udowadniać i starać się .. Sam widzisz iloma atutami
      dysponuje 'pustelnik'.
      • Gość: ona Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.05, 21:32
        hej pustelniku, ale to co widzisz jako obowiazki, sa wlasnie super rzecza w
        udanym zwiazku :)
        • Gość: znudzony Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 21:43
          Gość portalu: ona napisał(a):

          > hej pustelniku

          hej to na hali, na owieczki się woła

          >ale to co widzisz jako obowiazki, sa wlasnie super rzecza w
          > udanym zwiazku :)

          Jednego punktu na tej liście nie odptaszkujesz i już awantura gotowa.


          • Gość: ona Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.05, 22:04
            > Jednego punktu na tej liście nie odptaszkujesz i już awantura gotowa.

            to dziewczyna powinna sie tak starac, zebys chcial pamietac... :)
            a w ogole jak Ty tez sie starasz, to ona tez Ci sie odwdzieczy

            ______

            brr, ktos zaczal uzywac podobnego nicku. sprostowanie: ja-ona to nie ja-Onaa ;)
            • Gość: znudzony Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 22:14
              Gość portalu: ona napisał(a):

              > a w ogole jak Ty tez sie starasz, to ona tez Ci sie odwdzieczy

              Oby w ten sposób, który mam na myśli bo inaczej nie byłbym usatysfakcjonowany.
              • Gość: ona Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.05, 22:21
                hehe, w taki pewnie tez ;)
        • Gość: Onna Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 21:53
          a ja to juz w ogole nie mam szczescia takiego pecha jak ja mam to malo kto ma i
          czuje ze szczescie po prostu nie jest mi pisane a napewno nie w najblizszym
          czasie;-)ale juz sie oswoilam z ta mysla bo co innego mi zostalo buuuuu
          • Gość: znudzony Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 21:58
            Najatrakcyjniejsze są dziewczyny obojętne, nie zainteresowane, a nie te
            zdesperowane.



            ______

            Warunek1: brunetka.
            • Gość: Onna Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 16:57
              Warunek1: brunetka" widac ze dla niektorych nadal wazny jest kolor wlosow ale
              coz za oryginalnosc-nie blond;-) no ja oswoilam sie z ta mysla bo nie będe
              przez takie cos ze mi sie nie uklada w milosci rwać sobie wlosow z glowy!
              predzej czy pozniej i mi sie poszczesci ale sama niczego nie będe
              przyspieszac,narazie ciesze sie "wolnoscia" i tym ktorym tez sie nie uklada tez
              radze po prostu cieszyc sie chwila,korzystac z zycia na maxa bo zycie jest
              tylko jedno!!!!!
      • seksoholik Re: Nie mam szczęścia w miłości 30.05.05, 22:27
        Fakt. :)

        O datach ni cholery nie pamiętam. Zawsze gdzieś zapisuję, ale przeważnie
        nawet zapominam, że coś takiego zapisywałem. Okazuje się przeważnie po fakcie.
        Dla mnie to błachostka, a kobiety robią z tego tragedię.
        Jakie znaczenie ma data? Symboliczne? E... tam. Liczy się uczucie.

        Za to później z przyjemnością przepraszam i kupuję kwiaty.

        "Niepamiętający, ale kochający"
    • Gość: Kacha Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 22:26
      Seksoholik Ty szukasz ideału. To tak jak ja. Największym padadoksem jest to że
      ten mój ideał posiadał pare wad przez co właśnie był idealny, ale ja zbyt póżno
      to zrozumiałam. On odszedł, a ja nigy sobie tego nie daruję i nie wybaczę...

      "Kiedy cała przeszłość przed oczami rozumiem swój błąd,lecz cofnąć się nie mam
      szans "

      • Gość: elvis Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 22:34
        ruchome piaski :>
        • Gość: Kacha Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 22:42
          Zgadza się. Uwielbiam te piosenki, szczególnie z czasów Lipnickiej. Są
          zajebiście "życiowe" , nie sądzisz ? :}
          • Gość: elvis Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 22:44
            owszem. chociaż dla mnie lipnicka jest pod kazdym wzgledem ciekawsza
            • Gość: Kacha Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 22:47
              Zgadzam się. Powiedz jeszcze że jestś miłośnikem takich staroci jak "Młode
              Wilki" i zostaniesz moim najlepszym przyjacielem . :}
              • Gość: elvis Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 22:51
                ze staroci: zanim zrozumiesz, wstyd, oszukam czas, piosenka księżycowa, etc.
    • Gość: Kobietka22 Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: 81.219.113.* 30.05.05, 22:49
    • Gość: Kobietka22 Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: 81.219.113.* 30.05.05, 23:10
      Wiesz od jakiegos juz czasu czytam Twoje posty,i powiem
      Ci,że tylko ktoś kto siebie lubi,w pełni akceptuje moze
      pokochać drugiego człowieka. Szukasz ideału, a tacy ludzie
      nie istnieją, może powinieneś oswoić się ze swoją samotnością,
      nie można zrobić niczego na siłę. Myślę,że każdy chce odnaleźć
      swą drugą połówkę, mieć świadomość,że jest ktoś dla kogo jesteśmy
      ważni,czuć bliskość duchową i cielesną tej osoby. No
      ale cóż, bardzo często sie mylimy,doświadczenia nas budują,
      trzeba szukać,najważniejsze to dać sobie szanse.Musisz uwierzyć
      w siebie, mieć poczucie własnej wartości,bo napewno jesteś wyjątkowym
      człowiekiem,co zdążyłam juz zauważyć,po Twoich wypowiedziach.
      Czytam Twoje posty i czuję,że to moje myśli,które równiez
      czasami musze przelać na papier,gdyż to pomaga uleczyć,dusze,choc
      troche,to taka krotkotrwała drobna terapia. Nie jestem,aż tak
      poetycka jak Ty:)) Ale wiedz,że jesteś tu potrzebny.
      Gorąco pozdrawiam!!!



      • seksoholik Re: Nie mam szczęścia w miłości 31.05.05, 17:30
        Rzeczywiście szukam swojego ideału. Szukam kobiety, którą bym pokochał
        i która by mnie pokochała. Ot i co.
        Znaczy nie szukam tylko głośno marzę. :)
        • Gość: angel Re: Nie mam szczęścia w miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 17:44
          nie uwazasz ze jesli ktos tak bardzo pragnie miłości to podswiadomie ją
          odpycha.....
          miłość sama przyjdzie ......ale trzeba jej pomóc .......
Inne wątki na temat:
Pełna wersja