ivanowa
05.06.05, 18:17
Wczoraj siedzialam u mojego faceta patrzac na film.Oczywiscie nic z niego nie
pamietam bo zaczelismy sie calowac,piescic.pozadanie nas rozrywalo.
Wczesniej robienie "minety'brzydzilo mnie.Nie mialam zamiaru nawet zobaczyc
jak to jest gdy facet piesci oralnie jezykiem.Az do wczoraj...
Zdziwilam sie,pozytywnie.Najlepsze jest to,ze nie balam sie tak bardzo jak
przypuszczalam.Gdy juz zaczal mnie lizac myslalam,ze zwariuje z rozkoszy.Bylo
cudownie.Nie kochalismy sie jeszcze lecz wczoraj prawie do tego doszlo.Byismy
nadzy i piescilismy sie nawzajem.Pragenlam miec go w sobie,poczuc go calego
ale...nie mielismy zabezpieczenia zadnego wiec musieismy sie opamietac.Mialam
ochote powiedziec "raz kozie smierc,moze nic sie stanie" lecz bylaby to
najbardziej bezmyslna rzecz.Lezelismy nadzy obok siebie,dyszący z rozkoszy i
pragnienia...To bylo piekne.