katarinaa
06.06.05, 18:15
Sprawia Wam drogie Koleżanki frajde facet, nad którym macie "władzę" ? Swoim
ruchem, słowami, gestami doprowadzacie Go niemal do szaleństwa, a On jest juz
na maxa pobudzony, a Wy w tym momencie wycofujecie się... Ja lubie
doprowadzić faceta do granic wytrzymałości, rozbudzać w Nim rozkosz, a kiedy
widzę, że On już chce dojść nagle przestaje. Patrzy wtedy na mnie tak
bezbronnie, niewinnie i błagająco... Próbowałyście czegoś takiego dziewczyny?
Co myślicie?