matibg
10.06.05, 23:47
Dzisiaj po szkole poszedłem z dziewczyną do szatni.Wczoraj napisała mi w
smsie, ze bardzo by chciala zebym ja dzisiaj calowal. I chcialem to spelnic.
Zaczelismy sie calowac. Tak normalnie. Ja nie chcialem i nie robilem niczego
wiecej. Bylismy przycisnieci do siebie. I ona jako ze jest nizsza, zaczela
stawac na palcach, zeby dosiegac do...ekmmm... i zaczelismy sie ocierac.
Wiecie jak to wyglada. Mi sie wydawalo, ze jest fajnie, za trzecim razem jak
skonczylismy powiedziala tylko, ze musimy juz isc. Miala niewyrazna mine,
wziela plecak i wyszla, nawet nie zaczekala na mnie! Szybko ja dogonilem, juz
przed skzola i szlismy, nie wiedzialem co sie stalo. W koncu powiedziala, ze
czuje sie jak dziwka. Ale ja przeciez nie jestem pierwszym lepszym z ulicy!
Jestesmy ze soba juz pol roku, a znamy sie juz jakies 10 miesiecy. Kochamy
sie. Dlaczegotak zareagowala? Przykro mi jest, zle sie czuje, mam dola, ze ja
skrzywdzilem. Ona napisala w smsie, ze glupio wyszlo i prosi zebym o tym
zapomnial i napisala tez ze ma nadzieje, ze to miedzy nami nic nie zmieni.
Nie ma do mnie zadnych pretensji, bo wie ze mogla mi to powiedziec od razu.
Co ja mam teraz robic? Czuje sie okropnie, jak smiec, jak szmata, ale to
przeciez ona chciala, pierwsza zaczela cos wiecej. Jestem strasznie zalamany,
blagam was pomozcie mi... Dziewczyny, wy na pewno wiecie dlaczego....
Mam tak ogromnego kaca...