co robić, poradźcie!!!

16.06.05, 19:51
jestem z moim facetem od prawie pół roku. Poznaliśmy się przypadkiem, przez
puszczanie strzełek na komórkę, zaznaczam że wcześniej się nie znaliśmy. On
był wtedy w wojsku. Bardzo się jakby to powiedzieć zaprzyjaźniliśmy. Jak
wyszedł z woja odwiedził mnie i okazał się zarąbistym facetem. zaprosił mnie
na sylwka do siebie i... nie żałuję,że się zgodziłam. Było zajebiście no i to
właśnie od sylwka jesteśmy razem. Jest tylko jeden problem, dzieli nas jakieś
180 km. Marcin stwierdził, ostatnio że to że żadko się widujemy (a przeważnie
ja spędzam u niego tydzień w miesiącu a on przynajmniej jeden weekend, bo
resztę zajmują mi studia). Jakiś czas później wyjechał do precy i nie
widzieliśmy się już miesiąc. Od dłuższego czasu nie usłyszałam żadnego
czułego słowa, ani razu kocham cię. Ja na każdym kroku to okazuję, przy
każdej rozmowie tel., w sms-ach... Jak kiedyś zapytałam czemu tak się dzieje
to powiedział,że teraz nie potrafi mi na to odpowiedzieć. Boję się, że już
mnie nie kocha jak wcześniej, może wcale... Czesto nie wiem już co mam z sobą
zrobić, gdzie zamknąć swoje myśli. Łapię się nawet na tym, że mimo iż bardzo
chcę nie dzwonię do niego by zapytać jak to w końcu z nami jest , ajk
będzie... Boję się odpowiedzi. Kocham go bardzo, ale ta miłość powoli zaczyna
mnie "zabijać". Co robić???????????
    • Gość: motylkaaa Re: co robić, poradźcie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 20:33
      ojj masz ciezka sytuacje!
      musisz zrobic to co podpowiada ci serce!
      jednak jesli prosisz o rade to proponuje ci jak najszybciej z nim porozmawiac!
      Nie mozesz zyc w takiej niepewnosci.
      Tylko to ci pozostaje! Postaraj sie z nim spotkac i spokojnie powiedziec o co
      ci chodzi i ze zle sie z tym czujesz!
      Jesli z nim tego nie załatwisz to napewno nie bedzie dobrze.
      On napewno kocha cie tylko moze przechodzicie jakis kryzys i własnie dlatego
      warto z nim o tym pogadac bo to moze rozwiazac problemy i wszystko
      prawdopodobnie wroci do normy :)

      Trzymaj sie i zycze powodzenia!
      Nie odkładaj rozmowy na pozniej!! To nie ma sensu!!

      • Gość: kami.iwan Re: IP: *.przechlewo.net / *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 22:26
        dzięki z radę. chciełabym tak postąpić, ale utrudnienie leży w jego pracy.
        wyjechał do niej podobno na 2 miechy ale okazało się że jest sporo roboty i
        niewiadomo kiedy wraca, planowo w połowie lipca... :( dzięki jednak za radę,
        choć ktoś spróbował, bo jak narazie jesteś jedyna.
        pozdawiam, papatki :)
        • Gość: kasia Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 22:41
          Z tego co piszesz, to niestety chyba wynika, ze on zaczyna sie wycofywac... :/

          A moze zrobilabys mu niespodzianke i pojechalabys go odwiedzic w pracy?
          Powinien sie ucieszyc i moglabys zorganizowac jakis mily dzien :)

          • kami.iwan Re: 16.06.05, 22:45
            wiesz to raczej nie możliwe, to jest budowa niedaleko Warszawy, w dodatku hotel
            robotniczy, 3osoby w pokoju. naprawdę już o tym myślałam i widzę jedno
            rozwiązanie: poczekać aż wróci, a potem na bank kawa na ławę!!! ale dzięki za
            dobre chęci. pozdrawiam,pa
Pełna wersja