Mój chłopak się żeni..

24.06.05, 01:12
Mam super chłopaka, z którym jestem od dwóch lat szczęśliwa. Ale ostatnio
dowiedziałam się, że taka moja pierwsza miłość, taka trochę z dzieciństwa,
się żeni!!! Dziwnie się z tym czuję. Bardzo dziwnie. Możecie mnie tu zjechać,
ale jescze lepiej niech mi ktoś powie czy ja jestem pies ogrodnika? A jeszcze
niedawno najeżdżałam na byłe:)) Jakie to życie jest przewrotne.
    • malaboo1 Re: Mój chłopak się żeni.. 24.06.05, 01:17
      ciesz się, że to nie obecny, mój ex wpadł z jakas nieznajomą po naszej jednej
      kłótni i tez się żeni"dla dobra dziecka, ale tylko ciebie zawsze bede kochał"-
      żałosne to było... :)
    • Gość: anka20 Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 03:33
      ja mialam podobna sytuacje jak przedmowczyni..
      przerypane!
    • taki_jeden_gosc Re: Mój chłopak się żeni.. 24.06.05, 08:07
      Odp na twoje pytanie - TAK :). A że tak jest to zupełnie normalne.
      Każdemu się zdaża że czasem coś krytykujemy (co wydaje nam sie
      smieszne) dopóki samy nie jesteśmy w tej sytuacji :). Wtedy zawsze
      inni mogą posmiac się z nas. Pozdrawiam.
    • netqa7 Re: Mój chłopak się żeni.. 24.06.05, 08:33
      Powinnaś się cieszyć ze szczęścia dawnej miłości. W końcu masz faceta i nim się
      zajmij. Pozdrawiam
    • Gość: kasia021 Re: Mój chłopak się żeni.. IP: 81.15.226.* 24.06.05, 09:01
      To normalne tez bym sie zle czula, bo skoro kiedys kogos kochalas to w sercu
      musialo cos zostac. Tak to juz jest - przynajmniej u mnie.
      • chantal11 Re: Mój chłopak się żeni.. 24.06.05, 10:05

        nie widze powodu aby ktos mial cie zjechac..za co?
        zawsze bedziesz o nim myslala,wszak stara milosc nigdy nie rdzewieje
        • taki_jeden_gosc Re: Mój chłopak się żeni.. 24.06.05, 18:25
          > zawsze bedziesz o nim myslala,wszak stara milosc nigdy nie rdzewieje

          Podpisuje sie pod tym.
          • elamodela Re: Mój chłopak się żeni.. 25.06.05, 12:21
            Widzicie, przynajmniej jedna dobra rzecz z tej całej sytuacji - już nikogo nie
            muszę pytać jak to jest z tej strony. Sentymentalnie..
            • taki_jeden_gosc Re: Mój chłopak się żeni.. 25.06.05, 14:18
              Jak juz gdzieś pisałem od 2 tygodni (może 3) widuję
              sie z moją ex sprzed roku...po drastycznym rozstaniu
              i jej podłym zachowaniu sie wobec mnie unikałem kontaktu
              z nią przez cały rok, ilekroć widziałem ją na ulicy po
              prostu ironicznie się usiechalem starają sie pokazać że
              nić dla mnie nie znaczy i że gardze nią...a jednak w końcu
              mi przeszło (po tym jak sam postąpiłem nie najładniej) i
              postanowiłem że przerposze że tak się wobec niej zachowywałem
              cały rok.

              Ona ma wciąż tego samego faceta ale ze mną spotyka sie ze 2 x
              w tygodniu i zawsze świetnie sie bawimy...uczucia zostały.
              Jej facet to nudziarz, z domu prawie nie wychodzi. Jej sprawa
              czemu z nim jest ale prawda taka że chyba wciąż coś do siebie
              czujemy (oboje - sama też sie przyznała).

              STARA MIŁOŚĆ NIE RDZIEWIEJE!!!
    • Gość: karola Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.lan.LKSnet / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 14:30
      wiem jak sie czujesz"dziwnie".......... stara milosc nie rdzewieje :)
      pozdrawiam

      • Gość: elamodela Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.05, 14:42
        a szkoda..
    • Gość: KIni Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.ists.pl / *.ists.pl 27.06.05, 15:40
      Jeju jaki twoj chlopak sie zeni? Twoj ex a to zasadnicza roznica, lepiej
      zadbaj o swego obecnego zeby i on sie nie ozenil...tyle ze nie z toba!
      • Gość: elamodela Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.05, 10:17
        A właśnie dla mnie on już na zawsze będzie trochę "mój".
        • taki_jeden_gosc Re: Mój chłopak się żeni.. 28.06.05, 23:47
          A ja byłem dziś w Krakowie...dowiedziałem sie ze koja ex oszukała mnie kilka razy będąc ze mna (od jej brata - po prostu nasze wersje wydarzen były zupełnie inne :P). Wróciła z praktyk wczesniej i pojechała z jakims kolesiem na wesele.
          oczywiscie nie wspomniała mio tym. I takze o tym ze koleś jako prezent kupił jej buty za pareset złotych. A spotykać sie z nim ponoc zaczęla (tak ustalilismy wspolnie) 4 dni przed tym jak ją zdradziłem. I co tu gadać !!!! :D

          Dbaj o swojego obecnego :).
          • Gość: jam do t_j_g - DLACZEGO takie oszustki, krętaczki itp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 07:48
            owiną sobie wokół palca dwóch facetów!!!
            a wiele sympatycznych, normalnych, miłych, ładnych, wykształconych dziewczyn
            chodzi samotnie!!!! - to tak na marginesie wątku.

            taki_jeden_gościu - mimo semtymentów zostaw swą ex z jej nowym, nudnym (!)
            facecikiem, na zawsze w spokoju w tedy i Ty będziesz miał spokój i nie będziesz
            ciągle rozpamiętywał kiedy i w jakich okolicznościach Cię oszukała.
            Wykaż odrobinę charakteru dla swojego dobra! Po co Ci nawet przyjaciółka
            oszustka! Nie warto z takimi ludźmi się zadawać, bo tracisz tylko na tym.
        • Gość: Miz Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.fbx.proxad.net 30.06.05, 09:11
          no bo na zawsze bedzie "twoj", twoj byly...
      • Gość: agaj Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 18:04
        zalosna jestes , jak mozesz tak pisac , zreszta szkoda slow
    • Gość: Josie Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.tkchopin.pl 28.06.05, 23:42
      Ja też mimo, że już nie kocham mojego byłego (no może troszkę, ale tylko tak,
      jak brata, albo przyjaciela) jestem czasem o niego "zazdrosna" mimo, że od
      dłuższego czasu jestem już szczęśliwą zaręczoną :) To chyba normalne :)

      Pozdr
      Josie
      • agnieszka_ka Re: Mój chłopak się żeni.. 29.06.05, 16:29
        A moje stare milosci zardzewialy zupelnie. A kochalam na zaboj, gotowa bylam
        samobojstwa popelniac jakby mnie zdradzil czy zostawil (to juz bym z 5 razy nie
        zyla). Najlepiej rdzewieja milosci ktore zginely smiercia naturalna, po prostu,
        znudzilo sie byc razem. Za to wydaje mi sie ze raczej sa "nierdzewne" zwiazki
        ktore skonczyly sie jakos tragicznie (zdrada czy nagle porzucenie).
        No ale nie powinnam sie moze wypowiadac bo jak na razie to tlyko moje kolezanki
        powychodzily za maz, a z kolegow (i moich bylych) wszyscy jakos ciagle samotni,
        albo przejsciowe zwiazki maja.
    • sedes666 Re: Mój chłopak się żeni.. 29.06.05, 16:31
      Niech się żeni, wychodzi za mąż... Daj mu spokój
    • Gość: K.. Re: Mój chłopak się żeni.. IP: 80.51.62.* 29.06.05, 16:41
      Aktualnie jestem w związku z kochanym człowiekiem, ale cały czas kocham moja
      pierwszą miłość i myślę ze dzień w którym ten mój pierwszy chłopak bedzie się
      żenił będzie dla mnie wielką tragedią. Powiedzenie, ze pierwsza miłość nie
      umiera jest jak najabrdziej prawdziwe i doskonale wiem co czujesz:)
    • Gość: Maria Magdalena Re: Mój chłopak się żeni.. IP: 194.42.116.* 29.06.05, 16:55
      Doskonale Cię rozumiem.
      Jestem w szczęśliwym związku od 8 lat, jednak niedawno dowiedziałam się, że mój
      były razem ze swoją partnerką spodziewa się dziecka, być może niedługo się
      pobiorą.
      Poczułam ukłucie w sercu...
      Pomimo tego, że jest mi teraz dobrze z moim facetem, jakoś podświadomie
      myslałam, ze może jednak kiedyś znów... z byłym coś znów zaiskrzy.

      Teraz jednak pogodziłam się z tym, ta sytuacja wyleczyła mnie z podświadomych
      marzeń o pierwszej miłości
      czego i Tobie życzę
    • Gość: T.L. [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 16:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: * Re: Kwestia optyki... IP: *.petrus.com.pl 29.06.05, 17:10
        ale bełkot
    • Gość: magi Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 17:23
      a ja mam odwrotnie: sama wychodzę za mąż, a ciągle myślę o byłym...
      • Gość: K.. Re: Mój chłopak się żeni.. IP: 80.51.62.* 29.06.05, 17:35
        Oj nie zazdroszcze Ci, ale życzę żebys była w zyciu szczesliwa:)
        • Gość: x Re: Mój chłopak się żeni.. IP: 193.109.212.* 30.06.05, 08:08
          A ja się ożeniłem ponad miesiąc temu i też myślę często o swojej eks, która
          zostawiła mnie ponad rok temu (notabene też niedługo przed ślubem). Ale moja
          żona jest super i myślę, że zapomnę o tym co było kiedyś. Zresztą urwałem
          wszelkie kontakty z eks. 3maj się...
          • Gość: m_ona Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.wolomin.net 19.07.05, 09:05
            i dobrze... mój były wciąż do mnie wraca... to nie jest normalne ani zdrowe.. ja
            go wciąż kocham ... a on... no cóż... nie mam złudzeń.. jest mu ze mną dobrze w
            łóżku ... na żonę się nie nadaję... wiele bym dała żeby odrazu zerwać z nim
            wszelkie kontakty....
    • Gość: Lea Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.acn.waw.pl 29.06.05, 17:34
      Akurat mam dokładnie to samo, ale zabolało mnie dopiero kiedy zobaczyłam ich
      razem jako małżeństwo :-( wiem, że to głupie, ale jest mi smutno :-(
      • kokogazeta.pl Re: Mój chłopak się żeni.. 29.06.05, 17:39
        To na pewno musiało zaboleć
    • Gość: N coś w tym jest IP: *.chello.pl 29.06.05, 17:59
      Ja zerwałam ze swoim partnerem po półtora roku bycia razem, zachował się wobec
      mnie bardzo nie fer i to mnie popchnęło, gdyby nie ta sytuacja tez bysmy sie
      raczej rozeszli bo za dużo nam w sobie na wzajem nie pasowało. Wiem że już nie
      będziemy razem ale jak widzę że jakaś dziewczyna się do niego uśmiecha albo jak
      z jakąś długo i miło rozmawia to cos mnie w środku męczy. Coś musi być w starej
      miłości, nie da się zaprzeczyć..

      Pozdrawiam
      N
      • po_godzinach Re: coś w tym jest 29.06.05, 18:12
        Jasne, że cos jest. To wasza zaborczość. Całkiem jak psy ogrodnika - sama nie
        zjem i drugiemu nie dam.
        • yoma Re: coś w tym jest 29.06.05, 18:42
          Daj spokój, może się dziewczyny lubią torturować. :)
    • Gość: szimoo Moj chlopak wychodzi za maz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 18:16
      Hmmm...szczerze powiedziawszy chyba kazdy tak ma i trudno sie z tego wyleczyc.
      Niby zostawiamy ludzi z ktorymi bylismy za soba, ale w sercu zostaje jakis maly
      kawalek tej osoby, ktora kochalismy i ta drobinka lubi od czasu do czasu nas
      ukluc w jedna z jego scian. Zdarza mi sie to mniej wiecej raz na miesiac ze sle
      bylemu smsy,dzwonie lub sie po prostu spotykamy i swietnie bawimy. Mam przy tym
      maslane oczy jak bym byl swiezo zakochany... A jak go z kims widze to mam
      ochote wykluc temu drugiemu oczy, bo nadal wydaje mi sie ze moj byly jest tylko
      moj, albo powinien nim przynajmniej byc. Dosc egoistyczne podejscie, ale
      ludzkie jak mysle.. Skomplikowana sprawa :( Oczywiscie problem polega na tym ze
      od roku jestem zakochany po uszy w innym facecie i po takich spotkaniach mam
      kaca emocjonalnego, jesli taki typ kaca w ogole istnieje. Ktos mi kiedy
      powiedzial, ze jesli chodzi o zwiazki to nie wchodzi sie dwa razy do tej samej
      rzeki, ale przyznam ze czasami sie nad tym zastanawiam ...
      • Gość: 666 Re: Moj chlopak wychodzi za maz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 00:26
        widzisz, to forum dla kobiet a nie dla "skobieciałych" gejów...
        • Gość: szimoo Re: Moj chlopak wychodzi za maz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 18:28
          Po pierwsze: akurat nie jestem skobiecialy, bo jestem calkiem normalnym
          kolesiem i jestes lekko bezczelna oceniajac czlowieka po samym poscie, po
          drugie: temat jest raczej ogolny i nie widze powodu do ograniczania go dla
          szerszego grona ludzi. Chyba ze twoim zdaniem akurat ten rodzaj uczuc
          zarezerwowany jest tylko dla kobiet. Jesli tak sadzisz to powinno sie
          wprowadzac na takich forach ograniczenia dla ludzi ograniczonych :)
        • Gość: szimoo Re: Moj chlopak wychodzi za maz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 18:31
          Niepotrzebnie komentowalem, bo widze ze to byla twoja jedyna wypowiedz, wiec
          przegladasz fora szukajac dziury w calym i probujesz komus jednozdaniowkami
          dokopoac. Szkoda czasu!
    • Gość: sportswomen Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 18:20
      hej, ja kilka lat temu zakochałam się w moim bardzo dobrym koledze, i miałam
      nadzieję że kiedyś bedzie3my razem dawałam mu różne sygnały ale albo jest ślepy
      albo nie chce ich widzieć; obecnie ma dziewczynę i to chyba coś poważnego a ja
      nie mogę sobie z tym dać rady; ja go nadal kocham i od pół roku staram się go
      omijać zrezygnowąłam nawet z treningów(bo razem trenowaliśmy) aby go nie
      widzieć aby zapomnieć - ale nic z tego,mój mozg walczy z sercem; co najgorsze
      kiedy mam największego doła, kiedy nie daje sobie rady z niczym to on się
      niespodziewanie zjawia i moje uczucia wracają bo nie mam wtedy siły walczyć
      jeszcze z tym co czuję; i cały kołowrotek rusza od nowa, nie mam pojęcia co ja
      zrobię kiedy on oznajmi że się żeni nawert nie chcę o tym myśleć
      • Gość: Misio Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 18:47
        A moze po prostu mu powiedz co do niego czujesz? Moze on tez wysyla sygnaly,
        ktorych Ty nie rozumiesz/odbierasz? Nie wiadomo. Sprobuj. Najwyzej nic nie
        wyjdzie, ale za to wtedy bedzie Ci latwiej sie z niego "wyleczyc". Otwartosc to
        jest to!
        • Gość: Bartek nie bedzie latwo IP: 195.190.143.* 29.06.05, 19:35
          ale najlepiej powiedziec
    • Gość: zgrabnee___nogi Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 18:41
      jestem od 10ciu lat mezatka, szczesliwa, dzieciata ale gdy slysze o moim bylym
      lub widze jego zdjecia to serduszko kluje, a gdy go widze w realu to sie gubie,
      plote bzdury i potem marze przez caly dzien co by bylo gdyby.....
      faceci chyba nie maja takich problemow



      Das leben ist zu kurz, um schlechten Wein zu trinken
      • Gość: Sara Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.selfnet.de 29.06.05, 19:15
        Ehhh...mysle ze to normalne. Zawsze troche Ci nasi byli sa "nasi"...

        Natomiast ja mam pytanie: czy to normalne byc z tylko jednym fzcetem przez cale
        zycie?? Mam kolezanke: wychodzi wlasnie za swojego pierwszego i jedynego
        faceta(5 lat razem). Sa super para i wogole wierze, ze im sie uda...
        Ale...Czy to na serio mozliwe, zeby juz za pierwszym trafieniem trafic na swoja
        autentyczna "druga polowe"??? Znacie takie przypadki??
        Pozdr
        • Gość: aaa Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 00:28
          chyba sama sobie odpowiedziałaś.
    • Gość: despinka Re: Mój chłopak się żeni.. IP: 80.51.242.* 29.06.05, 19:32
      Wiem coś na ten temat, miałam narzyczonego kidy dowiedziałam sie ze moja
      pierwsza miłosć się zeni, czułam sie podobnie jak Ty!Pozdrawiam.
    • mycha70 Re: Mój chłopak się żeni.. 29.06.05, 21:00
      Ja myślę, że to tak dziwnie jest, że kiedy ludzie rozstają się, to każdy
      analizuje, co było nie tak, że nie wyszło. I najczęściej wychodzi, że to ta
      druga połowa jest winna. Bo nie umiała zapewne stworzyć związku. A kiedy okaże
      się, że jednak ta druga strona umiała i żeni się z kim innym, to takie ukłucie w
      sercu: a jednak mu się udało, a nam razem nie...
    • Gość: zosia Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 22:58
      Zarówno jak jak i moja najlepsza przyjaciólka znalazłyśmy się w podbnej
      sytuacji.Choć na ogól rózni nas prawie wszystko to tym razem regowałyśmy
      podbnie. On to taki facet, z któm łaczyło mnie prawie wszystko, wszystko się
      zgadzało. I potem ta wiadomośc ma narzyczoną. Cały dzięn nie mogłam sobie
      miejsca znależć...Moja przyjaciólka, gdy dostała (pocztą) zaproszenie na slub
      nie mogła oczom uwieżyc. wydawało jej sie to całkiem smieszne, bo od ich
      ostaniego spotakni mineło zaledwie kilka miesięcy.(Różnica jest też tak, że ja
      jestem wolna, a ona ma chłopaka, którego b. kocha) Potem przyszły obawy jak sie
      teraz zachować..Gdy już ochłonęłyśmy(historie działy się w innym czasie
      oczywiscie) zaczęlysmy zupełnie szczerze sobie powtarzać: "żeby ona chociąz była
      ładn i dobra dla niego" Są fajne:))Myślę, żę każdy czuje małe ukłócie w
      serduszko. Moją przyjaciółka jeszcze czasem zastanawia się "czemu nie ja?" ale
      zaraz przypomina sobie o nowym ukochanym i "on juz ma żonę". A ja wierzę w
      przeznaczeni. Będzie tak jak być musi, jest jeszcze b. młody (22lata), więc może
      to wcale nie ta...a jeśli jednak...to wiem, że ja też odnajde swoje
      przeznaczenie.... i jestem szczęsliwa:)))A zadrośc?? Jestem troszkę zazdrosna o
      wszystkich "troszkę moich" męzczyzn- starszego brata, przyjaciela i kolegę, z
      którym znam sie "od pieluchy"...
    • Gość: fct Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 00:23
      Masz super chłopaka i jesteś szczęśliwa?
      To przestań myśleć o byłych.
      bo zapewne jakby twój aktualny myślał - to by zaraz panie zaczęły tutaj krzyczeć
      - rzuć go, etc. A jak kobitka sobie myśli o innym - to jeszcze pochwalą. A
      tłumaczenie że tak jest bo tak jest, to jakieś pieprzenie od rzeczy i rozmywanie
      odpowiedzialności.
      Zależy ci na aktualnym facecie to myśl o nim, a nie rozdrapuj przeszłości.
      • Gość: Vik Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.it-net.pl 30.06.05, 00:47
        Ja jak się rozstałam z ex to strasznie bolało, długo nie potrafiłam się
        pozbierać. Aż w końcu znalazłam miłość, myślę, że o niebo lepszą od tamtej. Z
        ex nie widziałam się ok. 5 lat i nagle spotkałam go przypadkiem razem z żoną. I
        totalny luzik.Jakoś wcale mnie to nie ruszyło, nie zaskoczyło nawet. A kiedyś
        chyba bym do tego inaczej podeszła, pewnie bym nawet trochę tego żałowała. Ale
        teraz kocham swojego chłopaka i tylko on się dla mnie liczy.
        • annama3 Re: Mój chłopak się żeni.. 30.06.05, 08:46
          Miałam chłopaka,już byliśmy zaręczeni.razem od 7 lat.i nagle zawrócił mi w
          głowie książę z bajki-wydawało mi się.rzuciłam narzeczonego.przez dwa miesiące
          byłam najszczęśliwszą osoba pod słońcem.traktował mnie jak królewnę..... i po
          pierszej kłótni o bzdurę zostawił (bo jednak nie pasujemy do siebie)!!!!
          co za życie!!!!
          a teraz?były narzeczony mnie kocha i chce wszystko naprawić,ale czy ja potrafię
          czy mogę??????
    • Gość: innychlopak Re: Mój chłopak się żeni.. IP: *.nsw.bigpond.net.au 30.06.05, 04:33
      Czego Ci zal: czy tylko tego ze on sie zeni, czy tego ze Ty nie wychodzisz za
      maz?
    • Gość: Waldek Zachlannosc kobiet IP: *.ms.acxiom.com 30.06.05, 06:55
      "Witamy w rzeczywistosci"..brzmi slynne amerykanskie powiedzenie.
      Swoja droga mezczyzni tez maja podwojne standarty, np; czesto wymagajac od
      kandydatki na malozonke- dziewictwa, sami czesto probuja jak najwiecej przed
      slubem...
Pełna wersja