oliwka233
03.07.05, 16:53
Jestem z chłopakiem cztery lata,kocham go i wiem,ze on mnie tez.Ale problem w
tym ze ja tego nie czuje.Kiedys staral sie o mnie,teraz jest tak jakby
wiedzial ze juz mnie ma i nie musi o mnie zabiegac.A mi brakuje takiego
drobnego rozpieszczania,czuje ze nie wymagam zbyt wiele,ale czy wyslanie
chocby smsa ukochanej w ciagu dnia to taki wielki problem?dlaczego kiedys
potrafil kupic kwiatka,jakas pierdulkę,a teraz... Brakuje mi tego,czuje sie
nie ważna,nie potrzebna.A kocham Go i chciałabym być z nim na zawsze.Mówiłam
mu to wiele razy,jak widział mnie wtedy smutna to przez jakis czas sie starał
ale potem znowu zapomina.A ja nie chce tego okazywac,chcialabym zeby to
wyplywalo wprost od niego.Czasami czuje,ze jakbym zniknela to by nawet nie
zauwazyl.Wiem,ze minely juz dawno te pierwsze "kwitki,motylki" ale czy o
swoja kobiete nie trzeba sie starac przez cale zycie? Smutno mi...