vanilla22
04.07.05, 19:29
Siedziałam sobie wczoraj w pubie z koleżankami na tzw ploteczkach, kiedy
zjawiła sie nasza znajoma "ze swoja nową zdobyczą" w postaci
sympatycznego,przystojnego blondynka... Od razu mi sie spodobał i co
najsmieszniejsze ja jemu najwyrazniej tez, bo reszte wieczoru spedzilismy na
rozmowie nie zwracając uwagi na reszte towarzystwa;) Sytuacja jak z komedii
romantycznej...wiec i pomysł miałam filmowy.Napisałam szminką na serwetce mój
numer telefonu i włozyłam mu do kieszeni spodni mówiac, że może z "TYM"
zrobić co zechce, ale ma zachować to w tajemnicy. Narazie się nie
odezwał...,ale kto wie:) Teraz pytanie: odpuścić czy wyeliminować
konkurencję???