Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka :(

08.07.05, 10:02
Jestem w szoku,ale niestety negatywnym:( Po półtora roku,mój chłopak zachował
się tak,jak nigdy.Myślałam,że go zanm a tu prosze... Miał problemy w pracy
był zdenerwowany,w dodatku wyjeżdzał i się nie widzieliśmy. Gdy przyjechał i
jechaliśmy samochodem ,żartowałam sobie (bo nie wiedziałam ,że jest taki
zestresowany,nie zdązył mi powiedzieć) W pewnym momencie wybuchł zaczą klnąc
a jak chciałam wysiąść szarpną mnie za włosy. Byłam zaszokowana. Zatrzymał
się na poboczu,ja wysiadłam a on zaraz zamną ,obiął mnie
przepraszał,powiedział,że sam nie wie co się stało,że nie panował.Mówił,że
mnie kocha i,że bardzo mu z tym źle,prosił,żebym zapomniała i obiecałże nigdy
tego nie zrobi więcej. Z tego wszytskiego się aż popłakałam,nie wiedziałam,że
może zachować się w taki agresywny sposób i używać takich słów domnie .Jego
zachowanie było naprawde szkokujące,to takjakbym zobaczyła rybe biegającą po
łące a nie pływającą w wodzie. SAma nie weim co o tym myśleć i co mam teraz
zrobić ... :( Zapomnieć o wszystkim ,wybaczyć? Czy powinnam go zostawić ? :(
    • Gość: Missy Queen Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka IP: *.tkchopin.pl 08.07.05, 10:26
      Przykra sutruacja...
      Sama nie wiem co bym zobila na twoim miejscu..
      Tak czy siak chlopak musial bys BARDZo "naminowany" skoro to zrobil.
      Jelsi to zostanie jednorazowy "wyskok"
      to raczej nie masz sie czego bac...
    • Gość: anita Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 10:26

      decyzja nalezy do ciebie.
      po czasie wychodzi szydlo z worka..:)
      • rybawilkowca Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka 08.07.05, 10:57
        powiem tak:

        jedni mowia ze 'trzeba wiezyc w milosc bo milosc potrafi zmienic ludzi'

        za to inni mowia 'jak raz kobiete zbluznisz, to ja zawsze bedziesz bluznil, jak
        raz kobiete zlejesz, to ja zawsze bedziesz lal...'

        jak ta granice ktos przekroczy... to juz latwiej jest ponownie to zrobic
        pozniej... tego chamulca juz nie ma.
    • Gość: perlee Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 11:13
      Uciekaj dziewczyno poki jeszcze nic ci sie nie stalo. Zdaje sobie sprawe, ze
      patrze przez pryzmat wlasnych doswiadczen, ale u mnie zaczelo sie dokladnie tak
      samo. 4 lata sielanki a potem pieklo. Tez podobno byl zestresowany, lekko tylko
      popchnal a mi przeciez nic sie nie stalo. Przeprosil i niby bylo ok. Do czasu...
      W szczegoly wdawac sie nie bede, ale skonczylo sie to gipsem na zlamanej rece,
      lekkim wstrzasem mozgu i hektolitrami wyplakanych lez.
      Wybuchl raz, wybuchnie po raz kolejny. Tylko, ze kazdy kolejny raz bedzie
      gorszy.
      • carmen_electro Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka 08.07.05, 11:52
        Gdyby jeszcze raz coś takiego zrobił to bym się nawet nie zastanawiała i go
        zostawiła ... Mam nadzieje ,że nie powtorze Twojej historii perlee. BArdzo jest
        przykro kiedy osoba ,przy której czujesz się bezpiecznie i zawsze do n iej
        uciekasz i chowasz się w ramiona gdy jest coś źle ,zachowa się w taki sposób :(
        • letsgostarted Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka 08.07.05, 12:56
          5 lat sielanki, pelna kooltura, potem po imprezie uderzyl mnie 1 raz w twarz.
          Zdebialam (kiedys myslalam ze jak facet mnie uderzy to go rzuce - nie
          rzucilam). Wybaczylam. Pol roku minelo - zrobil to znowu - uderzyl jeden raz w
          twarz. Oddalam i teraz czuje sie tez podle. Nie rozeszlismy sie. Mowie sobie ze
          tego (nie daj Boze) 3 razu nie zniose. Mam nadzieje, ze nie bede musiala sie
          testowac ;-(
          Ludzie nie sa idealni, sama zadecyduj na ile nie-idealny jest ten Twoj.
          • magnolia76 Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka 08.07.05, 13:32
            <Wybuchl raz, wybuchnie po raz kolejny. Tylko, ze kazdy kolejny raz bedzie
            gorszy>

            Szczera prawda, daj sobie spokój, zostaw go!!!
    • Gość: SnowPanter Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka IP: 217.153.194.* / 217.153.194.* 08.07.05, 14:11
      Sama popatrz piszesz tutaj obawiasz sie że to się może powtórzyc. Na Twoim
      miejscu to on juz byłby przeszłośćią.
    • lilarose Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka 08.07.05, 15:03
      Powinnas go zostawić. To, że miał zły dzień w pracy nie daje mu prawa do
      wyżywania się na tobie przez wyzwiska i elementy przemocy. To sie będzie
      powtarzać. Odejdź od niego, bo jak zostaniesz, pomysli, że tolerujesz takie
      zachowania i będzie tak robił dalej.
    • kaja165 Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka 08.07.05, 16:25
      przyznam ze na Towim miejscu bardozbym sie zastanowiła co zrobić ... zle zrobił
      ale chcesz go odrazu przekreślać ja dała bym 2 ostanią szanse by potem nie załowac:(
      • carmen_electro Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka 08.07.05, 17:08
        Myślałam o tym ,żeby odejść ,ale zdrugiej strony przekreśliłabym , półtora
        roku ,które były wspaniałe a wszystko przez "kilka chwil" .Wiem,ze to nie był
        powód ,aby się tak achować .On sam mi to przyznł i było mu głupio i przykro. No
        ale z drugiej strony to ,że mu było głupio to nic nie znaczy,to "tylko" słowa.
        Cięzka decyzja ciągle nad tym myśle :(
    • Gość: aga Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka IP: 62.233.230.* 08.07.05, 19:54
      tak sie zaczynają historie maltretowanych żon...
    • Gość: złośnic@ Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 20:28
      może nie w najblizszym czasie-ale to może sie niestety powtorzyc...taka jest
      prawda. był zły-ok.ale nie musiał się wyładować na Tobie. mam nadzieję,że nie
      zrobi Ci tego więcej, nie podniesie na Ciebie ręki. ale jeśli to się stanie to
      mam nadzieję, ze nie powiesz jak moja koleżanka, dgy jej facet kolejny raz jej
      przylozyl"To się wydaje takie proste odejść-ale to nie łatwe".
      Owszem, może nie łatwe, bo go kochasz. Ale lepsze dla Ciebie niż znoszenie
      tego, że ktoś kogo kochasz nie potrafi okazac Ci szacunku-przez co Ty cierpisz.
      Zostań z nim. to był tylko raz. Ale jeśli będzie 2 to się nie zastanawiaj tylko
      odejdz.
      pozdrawiam.
    • carmen_electro Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka 08.07.05, 21:18
      Nie wiem ,czy bede mogła zyć z nim dalej ... Cięgle wraca to domnie. I w głowie
      mi się nie miesci jak to się mogło stać :( Chciałabym zapomnieć o tych kilku
      chwilach,ale to nie łatwe. Jeżeli nie zapomne o tym to nie ma sensu ,żebym z
      nim została.Chociaż chciałabym wybaczyć ciągle to siedzi wemnie :( Nie
      myślałam,że to az tak zaboli ja poprostu nie daje sobie z tym rady. Chciałaby
      żeby to był sen ...:(
      • Gość: złośnic@ Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 21:48
        nigdy nie byłam osobiście w takiej sytuacji.nie wiem jak to jest.wiem,że nigdy
        nie pozwoliłabym podnieść na siebie ręki facetowi.ale co bym zrobiła gdyby mnie
        to spotkało...? To musi okropnie boleć, gdy robi Ci to bliska osoba.spotkało to
        moje 2 kolezanki.
        trudno jest zapomnieć, tak samo jak trudno jest odejść lub zdecydować się czy
        wybaczyć i zostać. gdyby tylko była pewność,że to się nie powtorzy...
        przemyśl sobie wszystko-z pewnością podejmiesz decyzję, ktora będzie dla Ciebie
        najlepsza.bo trudno jest się odwrocić i odejść gdy się kogoś kocha-nawet po
        czymś takim.ale jeśli to siępowtorzy?
        3maj się!glowa do gory:)
    • taki_jeden_gosc Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka 08.07.05, 23:53
      Jeśli masz zamiar mu to zapomniec i dać szansę
      bo tak zapewne zrobisz znając życie to dawaj
      mu jasno do zrozumienia że pamiętasz o tamtej
      sytuacji i nie poszła ona w zapomnienie.

      To go powinno obudzić i uważam że będzie uważał
      na siebie od tej pory. Poprzypominaj mu tak z
      miesiąc tylko z umiarem bo może faktycznie facet
      miał bardzo przykry dzien i nerwa (co i tak nie
      tłumaczy tego co zrobił).

      Jeśli to się powtórzy....nie miej złudzeń. Zniknij
      z jego zycia i zacznij nowe.
    • carmen_electro Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka 09.07.05, 21:16
      Nie musze się wysilac ,żeby dać mu do zrozumienia ,że tak łatwo to nie
      przejdzie.Stwierdził,że oddliłam się od niego i jestem inna ciągle mnie
      przeprasza i widze ,że jest mu głupio.EH.. Spróbuje mu dac szanse ,mam
      nadzieje ,że dobrze robie. Ale to jego pierwsza i ostatnia szansa...
      • Gość: vice-Eichelberger Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 18:25
        W takim razie nie raz i nie dwa zobaczysz stada ryb siedzących jak jaskółki na
        drutach telegraficznych.
        Teraz będzie pierwsza ostatnia szansa, później druga ostatnia szansa, potem
        kolejne ostatnie szansy, potem "dzieci powinny mieć ojca". Dopiero jak "ojciec
        dzieciom" zacznie Cię lać nawet na ich oczach, wtedy - być może - odejdziesz.
        • Gość: belka Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 19:14
          hmmm a ja bym mu chyba dała jedną jedyną szansę; a gdy sytuacja się powtórzy,
          to nie ma się nad czym zastanawiać
      • Gość: adriank Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka IP: *.spray.net.pl 10.07.05, 20:17
        zauważ ż ejuż zaczyna zwalać winę na Ciebie!
        co to jest 1, roku w stosunku do całego życia....?
        uważam, że z czasem nie będziesz żałowała zostaw go...
    • Gość: kartofelek Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka IP: 192.168.* / 212.87.240.* 10.07.05, 22:53
      nic go nie usprawiedliwia! ja bym sie nie zastanawiala. juz by go nie bylo w
      moim zyciu... :-(
    • Gość: ciocia dobra rada Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 22:56
      powinnas obciac wlosy
    • Gość: Marian Dwie Szopy Re: Jetsem w szoku.Nie poznaje własnego chłopaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 08:00
      Sokojnie! Po slubie sie zmieni i będzię Cie tłukł codziennie. Przyzwyczaisz się
      i nie będziesz już w takim szoku. Pozdrawiam! Miłego zycia!
Pełna wersja