aga_agusia
14.07.05, 20:21
Mój nowy znajomy zaprosił mnie do kina. Pozwolił mi wybrać film, więc
zdecydowałam, że idziemy na "Grę wstępną". Pod koniec filmu, kiedy ta laska
ucinała struną facetowi stopy, gościu wstał i wyszedł, bo "się brzydził". Ja
powiedziałam, że nie wyjdę i zostałam do końca, czekał na mnie pod sala, ale
chyba dam sobie z nim spokój, bo to jakis straszny lać. Co o tym sądzicie?