anusia202
16.07.05, 14:22
i mam dość, prócz seksu to nic nie jest udane juz w tym zwiazku, nie mam z
nim o czym rozmawiać i nawet mi sie szczególnie nie chce - rutyna, za to on
wiecznie zakochany i najchętniej juz by ślub brał-znając doskonale moje
zdanie na ten temat (bo jak dla mnie ślub to największa głupota, trzeba byc
niezależnym w życiu)Ale z drugiej strony łaczy mnie z nim przywiązanie,
przyzwyczajenie... I taką to lipe mam. Pa