lovedance
20.07.05, 18:12
Mam faceta już ponad rok...Wiem, ze mnie kocha, ze jest ze mna szczesliwy:)
jest nam dobrze...pomagamy sobie w trudnych chwilach, wyjezdzamy razem i jest
naprawde swietnie...tylko jest jeden problem:)On nie lubi rozmawiac o swoich
uczuciach.Kilka razy powiedzial mi ze mnie kocha jednak latwiej przychodzi mu
pisanie tego w sms-ach.Kiedys stwierdzilam ze mu na mnie nie zalezy wiec i ja
przestalam sie starac...Zauważył to...kilka razy go zranilam...i wtedy
powiedzial mi ze bylam jego idealem...Kurcze i skad ja to mialam wiedziec??
Gdybym wiedziala dalej bym sie starala:(A tak??No i zaczelam dalej sie starac
i znowu nic...A jak pytam czy mu na mnie zlaezy i czy chce ze mna byc to on
mi na to ze gdyby nie chcial to by ze mna nie byl:(...Moze to dla Was
smieszne ale prosze o powazne rady...dzieki;)