kropelka83
25.07.05, 10:03
Hmmm poznałam chłopaka teraz w piątek. Znałam go wcześniej z widzenia, bo
chodził ze mną do szkoły. No a teraz w piątek poznalam go osobiście na
domówce. Wcześniej strasznie mi się podobał. Tzn nie mówie że teraz nie, ale
nie o to tutaj chodzi. Na imprezie cały czas bawiłam sie z nim. Po imprezie
poechał do mnie, miał tylko nocować, no ale nie wyszło. Przespaliśmy sie ze
sobą, ale na mnie nie zrobiło to ani zadnego wrażenia, ani nie mam wyrzutów
sumienia. Po prostu było minęło i już nie myślę o tym. Zapomniałam .. Ale to
też nie nie o to akurat chodzi. I teraz jest tak że kurcze on cały czas mi
napiera na kom. Wczoraj przyjechał w nocy ponoć na motorze, i najpierw
napierał mi na kom, bo chciał zebym wyszła, potem dzwonił mi domofonem. I to
chyba z pół godziny. Ja nie chce by on mi tutaj przychodzil :/ Ale widze ze
to jakiś świrek i nie wiem czy on mnie nie będzie nachodził. Prowadzę biuro u
siebie w domu, nie chcę by on mi tu przyłazil. Jak mu delikatnie powiedziec
zeby dał sobie spokój, albo chociażby zeby mi tu nie przyłazil. Po co ja w
ogóle go wzięłam do siebie ?? Tego nie wiem, ale nie tutaj jest mój ból. Ja
chce mu tylko dać do zrozumienia zeby mi nie przychodził. Chcialam skłamać że
wyjeżdżam na dwa tygodnie, no ale bedzie lipa bo za tydzień ide do nich na
domówke i pewno się on pojawi. On wie że moi rodzice teraz ze mną nie
mieszkają i ze od czasu do czasu przyjeżdżają do mnie sprawy pozałatwiac.
Może powiem że przyjeżdżają z działki, nie wiem kurde, ale zapyta pewno czemu
nie zostaną na działce do końca wakacji. Albo kto bedzie pilnował tam
wszystkiego. Kurde co robic ?? Ja myślałam że to jest normalny gościu. A tu
sie okazuje ze psychol chyba ://///
AJUTA !!