sypiać z żonatym

26.07.05, 22:10
Studiuję razem z pewnym facetem. Od drugiego semestru razem z kumpelą
dołączyłyśmy się do jego grupki i zajebiście zostałyśmy przyjęte, zaróno
chłopacy jak i dziewczyny są super pod każdym względem. Myślałam o nim: fajny
gościu. Doszło do wymiany m@ili, nr GG, no zaczęło się... Szczere rozmowy,
przesyłanie materiałów z zajęć, wspólne robienie ściąg na egzaminy... Bardzo
pomógł mi po rozstaniu z chłopakiem. Wiedziałam, że jest zajęty, ale coś mnie
w nim pociagało i to bardzo :) Dobrze się dogadywaliśmy i nagle zaczęłam na
niego patrzeć inaczej, zresztą on na mnie też. W czasie ostatnich egzaminów
spaliśmy ze sobą, było cudownie, nigdy czegoś takiego dotąd nie przeżyłam.
Był strasznie czuły i na odległość wiało od niego opiekuńczością. No i mamy
wakacje...................
A my ciągle piszemy ze sobą, dzwonimy do siebie, ale nie to mnie zastanawia.
On myśli o kolejnym spotkaniu we dwoje, marzy żeby spędzić ze mną całą noc i
jak to określił, kochać się do białego rana. Kręci mnie to, ale boję się że
nie nabiorę do tego dystansu i wpadnę w jakieś uczucie bez wyjścia, bo
wiem,że mimo niepowodzeń w małożeństwie on nie zostawi rodziny - cena honoru.
Boję się, że go pokocham i tyle. Wyrzuty sumienia??? Sama nie wiem, czy je
mam, po prostu dobrze mi z nim.
CO SĄDZICIE O SYPIANIU Z ŻONATYM PRZYJACIELEM??? Chciałabym znać zdanie choć
kilku osób. pozdrawiam i dziękuję :)
    • Gość: C Nie wiem. IP: 217.153.179.* 26.07.05, 22:14
      Mialem odwrotna sytuacje...
      • kami.iwan Re: Nie wiem. 26.07.05, 22:58
        odwrotną sytuację,ale jaką???
        • Gość: C Re: Nie wiem. IP: 217.153.179.* 26.07.05, 23:09
          Nio odwrotną,ja bylem przez jakis okres Blisko ze swoja zamezną sąsiadką!
          • kami.iwan Re: 30.07.05, 15:13
            I JAK??? było??? liczyliscie tylko na seks czy między wami było coś więcej???
            • Gość: CeZ Sorry! IP: 217.153.179.* 30.07.05, 21:47
              ale nie wypada mi tu na forum o tym pisac!
    • Gość: Kaja Re: sypiać z żonatym IP: *.stk.net.pl 26.07.05, 22:20
      Za kilka lat moze i ty będziesz mężatka ...odpowiedz sobie na pytanie ,czy ty
      chciałabys żeby twój małżonek sypiał wówczas z inna kobietą?...i zapewne sama
      znajdziesz odpowiedz .
      • kami.iwan Re: sypiać z żonatym 26.07.05, 23:02
        z tym, że mam podstawy twierdzić, że jego żona też nie jest taka świeta. on już
        wcześniej ze mną dużo rozmawiał, gdy miałam problemy z byłym chłopakiem i wtedy
        opowiadał o sobie.
        a tak wogóle, od znajomych wiem, że ich małżeństwo toczy się wokół dzieci o
        tyle...
        czy mam mieć wyrzuty sumienia tylko dlatego, że facet marzy w nocy o mnie, że
        ze mną jest mu dobrze, że ze mną tylko potrafi o wszstkim rozmawiać???
        wiem, że to trudne, jeśli dotyka bliską osobę, gdyby dotknęło mnie, ale wierzę,
        że znajdę dobrego faceta, a kto wie, czy jak już go znajdę to czy on mi
        wystarczy i czy nadal nie będę spotykać się z kolegą studentem :) :) :)
        • basia8.93 Re: sypiać z żonatym 10.08.05, 18:09
          czy mam mieć wyrzuty sumienia tylko dlatego, że facet marzy w nocy o mnie, że
          > ze mną jest mu dobrze, że ze mną tylko potrafi o wszstkim rozmawiać???

          masz. a tak w ogole to glupia jestes, no nie?
      • daisy266 Re: sypiać z żonatym 31.07.05, 17:46
        Sypiaj, sypiaj tylko uwazaj żebyś się za bardzo nie zaangażował, mi np takie
        układy pasują
    • beata223 Re: sypiać z żonatym 26.07.05, 23:22
      facet ma dzieci i je kocha i je oszukuje ,
      ty bedziesz traktowana podobnie,poza tym na czyims nieszczesciu nadal
      malzenstwie nie zbudujesz swojego szczescia ,wpadniesz po uszy ,a on cie rzuci
      dla dzieci ,rodziny ,zonki ktora znajdzie np mlodszego kochanka ,byc moze to
      tez gierki miedzy malzonkami ...
    • Gość: Martyna NIE sypiać z żonatym!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 23:58
      właśnie dlatego, że on ma żonę. sa jeszcze świętosci, których nie wolno deptac
      i wchodzić w nie z buciorami!
    • Gość: Rychu Re: sypiać z żonatym IP: *.spray.net.pl 27.07.05, 00:47
      Szczerze? Sk..w..syn. Jak sie wzielo slub, to sie komus cos obiecalo. Trzeba
      dotrzymywac slowa. A jak sie oszukuje zone.... Lubisz byc ta DRUGA????
      • Gość: gosc Re: sypiać z żonatym IP: 195.94.193.* 27.07.05, 11:02
        Rychu, wyluzuj.

        Ja tez mam zone - a ostatnio posuwalem mezatke. Jej nic nie wie, moja nic nie
        wie i wszyscy sa zadowoleni.
        • Gość: goska Re: sypiać z żonatym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 15:24
          Ha, ha, ha, ha..... życie jst piękne ;)
    • Gość: asia.x Re: sypiać z żonatym IP: 193.25.222.* 27.07.05, 08:33
      Ku.....o do kwadratu!
      • aaliyah20 Re: sypiać z żonatym 27.07.05, 10:26
        > Ku.....o do kwadratu!
        Dokładnie!!!
        • kami.iwan Re: sypiać z żonatym 27.07.05, 10:35
          sęk w tym że ja się za taka nie uważam, bo zależy mi na ty związku jakby na to
          nie patrząc on w pewnym stopniu wybrał mnie, i jeśli bedzie możliwość bycia
          razem to te dzieciaczki przeze mnie nie ucierpią bo są naprawdę kochane, choć
          zleksza zwariuowane i M. na zbyt wiele im pozwala
          ale wyzywać to może cie te które naprawdę rozbijaja rodziny, ja nie wchodzę z
          butami w super zajebisty zwązek i ... mam nadzieję, że jeszcze będziemy razem.
          • Gość: layla Re: sypiać z żonatym IP: 212.244.122.* 27.07.05, 11:01
            Wybrał Ciebie? Buhahahahahaha! A to dobre! Masz specyficzne poczucie humoru!
          • neo_karneol Re: sypiać z żonatym 29.07.05, 15:47
            Witam, jestem na forum pierwszy raz -do tej pory tylko obserwowałam ale już
            teraz nie wytrzymałam. Nie rozumiem dlaczego mają do Ciebie pretensje, jak chce
            zdradzać żonę to to zrobi, nawet w agencji czy z kimś przypadkowym.
            Jeśli nie masz wyrzutów sumienia, a on nie krzywdzi dzieci to wszystko ok,
            uważaj tylko żeby nie doszło do paradoksalnej sytuacji tzn. Ty jesteś jego i on
            kontroluje Cię na każdym kroku ale w drugą stronę to nie działa, bo przecież on
            ma rodzinę, żonę itd. i Ty o tym od początku wiedziałaś.
            • Gość: layla Re: sypiać z żonatym-do Neo_Karneol IP: 212.244.122.* 29.07.05, 16:20
              Doprawdy nie wiem co w tym jest ok? Jak możesz mówić, że zdrada jest ok? Skąd
              wiesz, że nie krzywdzi dzieci? Nie mam do dziewczyny pretensji, po prostu jest
              mi jej żal, że jest taka naiwna. No ale to w końcu jej życie...lepiej nie
              wchodzić w taki pseudo-związek, bo jeszcze sie można "niechcący" zaangażować.I
              co wtedy? Też powiesz, że wszystko jest ok?
              • Gość: neo Re: sypiać z żonatym-do Neo_Karneol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 13:52
                I tu się z Tobą absolutnie zgadzam. Lepiej nie zaczynać takich związków bo do
                niczego dobrego nie doprowadzą, ja tylko próbowałam ją uprzedzić żeby nie dała
                się zranić. Osobiście uważam, że nie mi sądzić postępowanie innych osób i
                zaglądać im w sumienia - łatwo jest krytykować innych ale zupełnie inaczej się
                myśli kiedy samemu jest się w jakiejś "dziwnej" sytuacji.
    • Gość: layla Re: sypiać z żonatym IP: 212.244.122.* 27.07.05, 10:55
      Jesteś głupia i naiwna! Nie wiem jak możesz się nad tym w ogóle zastanawiać. To
      nie jest tylko sprawa honoru. Nie przyszło Ci do głowy, że ożenił się w jakimś
      celu? Że Ty stanowisz dla niego jedynie chwilową odskocznię? Życzę Ci, żeby
      Twój mąż w przyszłości sypiał z panienkami Twojego pokroju.
    • Gość: kaśka taka jedna Re: sypiać z żonatym IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 11:48
      f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=24
      Miłe lektury!
      Tylko czytaj dokładnie, wiem co mówię przerabiałam to. Za parę lat będziesz
      wyła do ścian i poczujesz się szmatą. Jesteś jeszcze bardzo młoda, ratuj się
      dziewczyno.
    • lilarose Re: sypiać z żonatym 27.07.05, 15:23
      Nie brnij w to. Poprzestańcie na przyjaźni. Wiążąc się z żonatym najbardziej
      cierpieć będziesz ty.
      • kami.iwan Re: 28.07.05, 12:57
        zdaję sobie z tego sprawę, jednak nie potrafię tego zakonczyć, mimo to dzięki,
        że choć ty nie wyzywasz mnie od kurw, bo nie po to tu napisałam. wg.mnie każdy
        może wyrazić swoje racje ale sory nie w ten sposób
      • Gość: sumienie Re: sypiać z żonatym IP: 80.51.227.* 30.07.05, 19:56
        on ma rodzine zone ..dziecko..jestes mloda ..nie marnuj jego rodzinia zycia
        o ..sobie....znajdz kogos innego .....w kim sie zakochasz i bedziesz szczesliwa
        bez zadngo lae bez watpliwosci itp. jak bys sie czula jak by Twoj maz spal z
        ina . ojciec mial kochanke ...? nie marnuj sobie zycia ...on ma dziecko a Ty
        pewnie tez bedziesz chciala miec wlasne kiedys..a czy on tez jeszcze?....albo
        zostawi Cie potem dla tamtej rodziny a Ty zostaniesz stara panna , samotna na
        starosc , bez dziecka ,, bez niczego bo pewnie dorobek zycia zostawi
        dziecku...ja bym zostawila dziecku...PORADZISZ SOBIE , nie brnij w to dalej ,
        sex to nie wszystki, zanjdzies zkogos lepszego>>>>!!! POZDRAWIAM I 3maj sie
        Cieplo:)
        • kami.iwan Re: 31.07.05, 14:20
          dzieki serdeczne...
          wszyscy tu myślą,że ja się wogóle tym nie przejmuję a tak nie jest, dzieki za
          dobre słowo :)
    • beata223 Re: sypiać z żonatym 27.07.05, 16:41
      on konczy studia czuje sie mlodo i chce spypiac z mloda kobieta ,dowartosciowac
      siebie,jestem pewna ze cie zostawi i wyzwie od szmat na koniec,tacy sa
      mezczyzni.bawia sie poki im na reke...
      • kami.iwan Re: 28.07.05, 12:55
        nie zgadzam się z tobą bom znam go dobrze o co by nie było akurat on mnie nie
        wyzwie, a co bedzie to się okaże
    • Gość: Edith Re: sypiać z żonatym IP: *.lublin.mm.pl 27.07.05, 21:48
      życze Ci, żeby twoj mąż w przyszlości też napotkał na swojej drodze taka
      fantastyczną studentke jak ty. skad ty mzesz wioedziec jaka jest jego żona?od
      niego???szczyt naiwności. pewnie ona mysli ze ma cudownego kochajacego męza.
      wiesz jak czytam wypowiedzi takich glupich ku..****** jak ty to mi sie
      odechciewa wychodzic za maż...
    • Gość: znachor Korzystaj, póki on daje radę obrobić żonę i ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 10:46
      Bo czasami pierwsze problemy pojawiają się już przed trzydziestką. I może się
      zabawa skończyć.
      A kto wie - może już nikt więcej nie będzie cię tak zawodowo dymał jak on teraz?
      • kami.iwan Re: 28.07.05, 12:58
        ... dobra wypowiedź w sumie najbardziej luzacka, tak myslę
        nikt tu nie wyzywa mnie od kurw i nie pisze o moralności
        dzięki, masz troszkę racji :)
        • Gość: znachor Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 13:57
          To jest właśnie zaleta forum.
          Wiesz, ja mam 40 lat i patrzę na te sprawy z trochę innej perspektywy. Gdyby
          nie forum, chyba nie miałabyś szansy poznać stanowiska kogoś w moim wieku.
          Pewnie Twoja mama jest niewiele ode mnie starsza, ale z nią, jak sądzę, raczej
          o tym nie porozmawiasz.

          Oczywiście trzeba uważać, zeby kogoś nie skrzywdzić, ale nie trzeba też
          przywdziewać habitu. I naprawdę nie powinnaś sobie żałować.
          Jeśli tylko jesteś dość silna, żeby poradzić sobie z bólem, jak kiedyś
          zostaniesz sama (bo w tym układzie to własnie ty powinnaś zostać sama, na tym
          polega odpowiedzialność).
          Ale pewnie słyszałaś takie powiedzenie, że najgorzej jest żałować na stare
          lata, że się kiedyś nie spóbowało. To jest prawda. Ja akurat zaniechaniem
          zbytnio nigdy nie grzeszyłem, ale wciąż teraz słyszę od ludzi z mojego
          pokolenia, że coś tam ich kiedyś w przeszłości ominęło. I stracone szanse już
          nigdy nie wrócą.

          Carpe diem. :-)))

          • kami.iwan Re: 30.07.05, 12:15
            dzięki serdeczne :)
            • Gość: layla Re: IP: 212.244.122.* 30.07.05, 12:45
              Oczekiwałaś potwierdzenia, że dobrze robisz? Teraz się lepiej z tym czujesz?
              • kami.iwan Re: 30.07.05, 15:09
                wiesz tu chodz o coś innego, bo choć jedna osoba, choć jeden facet w takim
                tymbardziej wieku, postarał się pojąć moją styuację
                mi to nieodpowiada do końca, jasne że chciałabym czegoś więcej (być z nim
                ciągle, może kiedyś razem zamieszkać, po prostu mieć go przy sobie kiedy tego
                potrzebuję) LUDZIE zrozumcie!!! ja nie niszczę tej rodziny, ona już nie jest
                taka cudowna jak wam wszystkim się wydaje. kasne, że nie robię planów co do nas
                na całe zycie, ale czy ja go do czegoś namawiałam czy zmuszałam??? czemu mnie
                osądzacie> rozumiem, FORUM, na który można zjechać kazdego za to że żyje CZYŻ
                TAK???
                • Gość: biedronka Re: IP: *.tvkdiana.pl 06.08.05, 23:50
                  no jak on ci powiedział ze rodzina nie jest taka cudowna to gratuluje
                  naiwności.czy ty myślisz ze chłop jak chce sie z inna przespać to mówi ze mu sie
                  w domu super układa, ma satysfakcjonujący seks z żoną i wogóle dzieciaki sa
                  cudowne, miodzio normalnie?to jesteś w błędzie.kprawie każdy mówił ci żebyś dała
                  spokój ija sie do tego podpisuje.bo nawet jesli bedzie z toba kilka lat to
                  odejdzie bo dzieci itak dalej.posłuchaj sie starszychi mądrzejszych
    • Gość: amoniak Re: sypiać z żonatym IP: 80.51.241.* 29.07.05, 09:47
      POTęPIAM
      • kami.iwan Re: 30.07.05, 15:10
        NO TO NIKT CI NIE KAŻE WCHODZIĆ W TAKIE UKŁADY!!! LICZĘ SIĘ Z KAŻDYM ZDANIEM,
        WYPOWIEDZIĄ GDZIE NIE JESTEM NAZWANA NA k........
        KAZDY MA PRAWO GŁOSU
        POZDRO
        • niechmniektosprzytuli Re: 04.08.05, 11:18
          nie cztałem wszystkich odp. więc pisze ci z punktu faceta że dla żonatego
          faceta taki układ jest lepszy niż radość z nowego samochodu, nie planuj układać
          z nim sobie życia. W małżeńswie różnie bywa lepiej, gorzej ale jeśli facet w
          momęcie kiedy jest gorzej ma do kogo "iść" a póżniej wraca do żony to widzisz
          gdzie jest twoje miejsce. I wcale nie czytaj tego jako obrażliwe.
        • Gość: magda3232 Re: IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.08.05, 15:40
          Jestem mężatką i jeszcze trzy miesiące temu chyba bym cię potępiła za to co
          robisz i jak myślisz ,ale dzisiaj już nie . Na wszystko patrzę już inaczej .
          Spotkałam się z mężczyzną , również żonatym , Właściwie zaczęło się niewinnie,
          e-maile , pogaduszki na gg, potem sms'ki , telefony , w końcu spotkanie ,sex i
          do tego wszystkiego zakochaliśmy się w sobie jak szaleni. Myślałam ,że takie
          rzeczy , taka namiętność , szaleństwo zdarzają się tylko w filmie i to na
          dodatek dość kiepskim filmem z wiadomym finałem. A tu masz ci los - dopadło i
          nas. Nie widujemy się często , ale to nie zmienia faktu , że to co robimy jest
          nie fair w stosunku do tych ludzi z którymi żyjemy na co dzień. I nie jesteśmy
          naiwni , ja nie zostawię swojej rodziny i absolutnie nie oczekuję tego od
          niego . Pewnych rzeczy nie da się już zmienić . Koniec kropka . Chciałam ci
          tylko powiedzieć ,że to co robisz jest tylko i wyłącznie twoją sprawą. Ale nie
          jest lekko z tym żyć . Musisz się liczyć ,że zostaniesz sama , bo jeżeli jest
          taki wspaniały jak mówisz , to chyba zdajesz sobie sprawę ,że wspaniali faceci
          nie zostawiają rodziny - to już sprawa honoru. Ja ci życzę powodzenia.
    • aapje <<<<>>>> 29.07.05, 19:53
      pojawil sie w momencie gdy potrzebowalas oparcia i dokladnie taki jakiego
      wlasnie potrzebowalas.Jezeli traktujesz to tylko jako przyjazn a spraw
      lozkowych nie traktujesz powaznie, to rob dokladnie to na co masz ochote.tylko
      nie zapomnij o jednym-dla takich facetow nie istnieja pojecia jak rozwod czy
      budowanie nowego zwiazku..potrzebuja jedynie chwilowej nowosci....a bzdety typu
      ze ni wezmie rozwodu bo to sprawa honoru juz swiadcza o tym jaki ma do ciebie
      stosunek...zapomnij lepiej i rozejrzyj sie za kims innym....po druga porazka z
      facetem pod rzad nie bedzie za przyjemna....
      powodzenia....
    • Gość: gość Re: sypiać z żonatym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 12:54
      dużo przed Tobą -:) gość
      • kami.iwan Re: 30.07.05, 15:02
        dużo przede mną??
        nie rozumiem stwierdzenia.
        jeśli sie wypowiadasz to choć pisz zrozumiale
    • Gość: apsik... Re: sypiać z żonatym IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 30.07.05, 21:50
      kochanki do gazu!!!!!
    • Gość: hmmmm Re: sypiać z żonatym IP: *.astral.lodz.pl 31.07.05, 17:48
      postaw sie na miejscu jego zony....bardzo mi jej zal...
      • daisy266 Re: sypiać z żonatym 31.07.05, 17:51
        a mi nie widocznie nie jest aż tak dobra żeby go przy sobie zatrzymac
        • Gość: hmm Re: sypiać z żonatym IP: *.astral.lodz.pl 31.07.05, 18:26
          bo faceci z natury sa tacy...ze nie lubia zostawiac okazji. skoro nie masz
          skrupolow z powodu jego zony to zycze ci,zebys przezyla kiedys cos takiego.
    • Gość: Żona ABSOLUTNIE !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 12:35
    • khinga Re: sypiać z żonatym 01.08.05, 13:32
      mam podobną sytuację za sobą...w sumie trwa nadal...Było to 3 lata
      temu.Wiedziałam,że ma żonę.Spotkaliśmy się.Było pięknie-szampan,plaża,szum
      fal.Jestem romantyczką!Potem nadal się spotykaliśmy.Potem przerwa-zona się
      dowiedziała...od maja tego roku nadal jesteśmy w kontakcie.Wiem,że uwielbia
      sex,że podniecam go,etc.Nigdy nie spędziliśmy razem całej nocy...Zawsze była to
      godzinka,dwie,trzy...Też marzymy o tym by spedzic taka noc...Był moment,gdy
      byłam w nim zakochana,ale to minęło.Myślę,że Ciebie też to czeka.Prędzej,czy
      później...Na dzień dzisiejszy ja spotkałabym się,bo to zrobie!!Tego
      chcę...teraz tylko Ty musisz wiedzieć,czy tego chcesz...A po tym,co
      przeczytałam chcesz tego spotkania,tego seksu do białego rana.Czasami bądź
      egoistka i myśl o sobie.On w tym momencie też troszkę myśli o sobie...Teraz
      mężatki mnie zjedzą!!!
      • Gość: Gosia Re: sypiać z żonatym IP: *.internet.pl 01.08.05, 14:52
        >Teraz mężatki mnie zjedzą!!!

        A wcale nie!
        Jestem w takim związku od kilkunastu lat i jest nam nadal super - zupełnie tak
        jak na początku. Stan zauroczenia, fascynacji, zakochania trwa i oby trwał jak
        najdłużej.
        Pan jest żonaty od ponad 20-tu lat, ja podobnie.
        Dzieci nam urosły i już studiują.
        Nasz związek nie ma negatywnego wpływu ma nasze małżeństwa a na dzieci - tym
        bardziej - śmiem twierdzić, że wpływ jest tylko i wyłącznie pozytywny. Nie
        bylibyśmy tacy radośni w życiu codziennym, tacy spontaniczni, tacy atrakcyjni,
        gdyby nie nasz związek. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że każdy potrzebuje
        kochanka/kochanki, choć wielu nie zdaje sobie z tego sprawy.
        W naszym wieku he he he codzienne słodkie sms-y, pełne namiętności liściki i
        cudowne inne niespodzianki.
        I tydzień wspólnych wakacji w roku - na które się czeka 51 tygodni: pełnych
        tęsknoty, czułości, marzeń. Wiecie jakie to cudowne uczucie?
        Aż dziwne, że namiętność może przetrwać tyle lat, ale to tylko dlatego, że
        nasze życie jest wiecznym świętem i nie ma w nim miejsca na problemy dnia
        codziennego.
        A nasze małżeństwa? Absolutnie poprawne, ale takie.. no, jak o 20-tu latach być
        mogą, już bez wielkich uniesień i tego wszystkie, co mamy w naszym związku.
        Nie potępiam - jeśli z tego powodu nikt nie czuje się skrzywdzony.
        Pzodrawiam.
      • kami.iwan Re: 02.08.05, 20:19
        jak do tej pory jesteś pierwszą osóbką w podobnej sytuacji (nie licząc jednego
        faceta)
        masz racje, chcę tego wszystkiego :0
        wiem też że ten czas zauroczenia nim mija teraz... śa wakacje, a więc wyjazdy z
        rodziną no i nie mamy kontaktu zbyt wiele, a czy ona wie tego nie wiem, ale
        mnie to nie rusza wcale...
        buźka dla ciebie, jakbyś chciała jeszcze czymś w tej sprawie się podzielić to
        może nie na forum, ja bardzo bym na to liczyła
        moje gg:4435060
        pa
      • Gość: ulakna Re: sypiać z żonatym IP: *.idea.pl 03.08.05, 10:04
        a pie..sie z nim ile wlezie w koncu jestescie do dawania tylko dupy kobiety
        ku.. i tak wszyscy sie zdradzaja i na wzajem oszukuja jeb sie dalej i dawaj
        dupy tez innym baby nie maja wartosci to przedmioty do ru..ia,wylebac was i
        sobie isc do tego jestescie,paaaaaaaaaaaaaaa
    • Gość: zadrzemiona Re: sypiać z żonatym IP: *.net-serwis.pl 01.08.05, 15:01
      Czego oczy nie widza, tego sercu nie żal. Lepiej grzeszyć i żałować niż
      żałować, że się nie grzeszyło. Najlepszy sposób na pokusę, to jej ulec.
      Prześpij się z nim i tyle.
      • khinga Re: sypiać z żonatym 01.08.05, 16:02
        jestem takiego samego zdania:-) jeżeli jesteś pewna,że nie bedziesz cierpiała
        to OK...
        • khinga Re: sypiać z żonatym 01.08.05, 16:54
          jestes tu Bejbe?
          • gosik50 Re: sypiać z żonatym 01.08.05, 16:59
            khinga napisała:

            > jestes tu Bejbe?
            Jestem,jestem.....
    • apsik87 Re: sypiać z żonatym 01.08.05, 18:26
      kochanki do gazu!!!!!to jest solidarnos cmiedzy kobietami...
    • Gość: madziashna Re: sypiać z żonatym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 22:03
      Kochanie, a czy Ty byś chciała, aby ojciec Twoich dzieci sypiał z koleżanka?
      Jeżeli chcesz czuć się czysta i mieć szacunek do samej siebie - naprowadź go
      raczej z powrotem do żony. Małżeństwo to świętość. A Ty i tak nigdy u niego nie
      będziesz na pierwszym miejscu.
      • kami.iwan Re: 02.08.05, 20:21
        tego nie wiem ani ja ani ty, ale pogdybać sobie możesz
        • Gość: KHINGA@GAZETA.PL Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 10:26
          POWTARZASZ SIĘ...JUŻ PISAŁAŚ,ŻE DO GAZU!!! ROZUMIEM TWOJĄ ZŁOŚĆ,ALE CÓŻ TO NASZ
          WYBÓR.
      • Gość: ulakna Re: sypiać z żonatym IP: *.idea.pl 03.08.05, 10:06
        a ja pie.. sie z zonatym a jego zone mam w dupie.
        • Gość: MPDorota Jestes gejem? IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 03.08.05, 10:40
          Sposob pisania wskazuje na niedorozwinietego nastolatka, ktory nauczyl sie
          marszczyc fredka.
          • Gość: ulakna Re: Jestes gejem? IP: *.idea.pl 04.08.05, 16:35
            pie.. sie fajnie z zonatymi i jestem kobieta,
    • Gość: x Re: sypiać z żonatym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 12:01
      taki uklad z zonatym facetem jest calkiem fajny pod warunkiem ze nikt o tym nie
      wie. A z twojej strony w kierunku niego nie wystapia zadne uczucia. bo jezeli
      poczujesz do niego cos wiecej bedziesz cierpiala...
    • Gość: mercedes Zasada zachowania energii IP: *.bronowice.krakow.pl 03.08.05, 17:20
      Kochaj, śpij z nim, nie daj szansy jego rodzinie, przecież Wasz sex jest tu i
      teraz najważniejszy... Carpe Diem! Kac moralny będzie dopiero jutro...
      Pamiętaj tylko, że każde zło jakie wyrządzasz drugiemu człowiekowi, wróci do
      Ciebie... Taka zasada zachowania energii :)
Pełna wersja