kobietka22
30.07.05, 02:01
Boshe… co się właściwie stało…a raczej co się dzieje…Byłam z kimś jakiś czas…
skończyło się, zranił mnie jak nikt inny… może dlatego, że był moim
pierwszym… Jak to się stało… młoda naiwna gąska… raczej niedoświadczona i
spragniona uczuć… A teraz jest przy mnie ON jego najlepszy przyjaciel… jest
dla mnie kimś tak ważnym, że aż to wszystko mnie przeraża. Od niedawna
jesteśmy razem… po raz pierwszy naprawdę żałuję, że to nie on będzie moim
pierwszym… ale to jest naprawdę dziwne uczucie…Czuję się jak w telenoweli…
Były nie ma nic przeciwko nam. A ja chciałam się po prostu wygadać, bo nie
sądziłam, że mogę czuć coś tak silnego, pięknego… to dziwne, ale chyba
dopiero przy Nim uczę się kochać i po prostu żyć…
Dziękuję, że spotkałam Cię na swej drodze...