Kobietka jakaś tam:))

30.07.05, 02:01
Boshe… co się właściwie stało…a raczej co się dzieje…Byłam z kimś jakiś czas…
skończyło się, zranił mnie jak nikt inny… może dlatego, że był moim
pierwszym… Jak to się stało… młoda naiwna gąska… raczej niedoświadczona i
spragniona uczuć… A teraz jest przy mnie ON jego najlepszy przyjaciel… jest
dla mnie kimś tak ważnym, że aż to wszystko mnie przeraża. Od niedawna
jesteśmy razem… po raz pierwszy naprawdę żałuję, że to nie on będzie moim
pierwszym… ale to jest naprawdę dziwne uczucie…Czuję się jak w telenoweli…
Były nie ma nic przeciwko nam. A ja chciałam się po prostu wygadać, bo nie
sądziłam, że mogę czuć coś tak silnego, pięknego… to dziwne, ale chyba
dopiero przy Nim uczę się kochać i po prostu żyć…
Dziękuję, że spotkałam Cię na swej drodze...
    • ojczym_apsika Re: Kobietka jakaś tam:)) 30.07.05, 05:02
      NIE DZIEKUJ
      rozkracz sie i ...........
      • Gość: aneczka1984 Re: Kobietka jakaś tam:)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.05, 17:21
        HE HE nie podniecaj sie tak bo nie iwesz co cie czeka w przyszłości może poznasz
        jeszcze fajniejszego przyjaciela swojego obecnego chłopaka :)

        pozdrawiam :)
Pełna wersja