ten"pierwszy"

07.08.05, 12:13
bylam wczoraj w dyskotece i zaobserwowalam cos co mozna przelozyc
do codziennego zycia..

Poczatek dyskoteki....muzyka gra ,parkiet pusty..wszyscy czekaja na jakas
osóbe ,ktora jako pierwsza odwazy sie wejsc na ten parkiet...

Mysle ze wiekszosc ludzi czeka na takich "przewodnikow"...

Skad bierze sie ten brak odwagi?
    • sessetka Re: ten"pierwszy" 07.08.05, 13:24
      ja lubie tanczyc, nie.. kocham tanczyc. Pusty parkiet? wystarczy mi, ze jedna
      osobe wyciagne i dla mnie bomba.
      • alaaa6 Re: ten"pierwszy" 07.08.05, 13:47
        sessetka napisała:

        > ja lubie tanczyc, nie.. kocham tanczyc. Pusty parkiet? wystarczy mi, ze jedna
        > osobe wyciagne i dla mnie bomba.

        ale do czego potrzebna, jest ci ta "osoba "?

        bez niej bys nie weszla na parkiet?
        • sessetka Re: ten"pierwszy" 07.08.05, 13:50
          jeszcze taka zdesperowana nie jestem zeby sama tanczyc
          • alaaa6 Re: ten"pierwszy" 07.08.05, 13:51
            sessetka napisała:

            > jeszcze taka zdesperowana nie jestem zeby sama tanczyc
            czemu zdesperowana?
            • sessetka Re: ten"pierwszy" 07.08.05, 13:53
              a ty tanczysz sama ze soba dla mnie to zadna przyjemnosc i nuda
              • alaaa6 Re: ten"pierwszy" 07.08.05, 13:55
                sessetka napisała:

                > a ty tanczysz sama ze soba dla mnie to zadna przyjemnosc i nuda

                niezrozumialam...
                czym dla Ciebie w takim razie jest taniec..
                po co idziemy do dyskoteki ,czy klubow tanecznych???
                • sessetka Re: ten"pierwszy" 07.08.05, 13:59
                  chodze, zeby sie bawic ale ja czlowiek, jako istota naziemna jestem osobnikiem
                  gromadnym tak jak i Ty i reszta spoleczenstwa i samemu mozna jeden kawalek
                  przetanczyc ale potam jest do d***. razem zawsze wymysli sie cos nowego i jest
                  poprostu ciekawiej i nie rozumiem twojego oburzenia
    • bajka228 Re: ten"pierwszy" 07.08.05, 13:41
      zalezy gdzie. ja sie bawie na imprezach z muzyka klubowa, zawsze jest pelno
      ludzi na parkiecie, wiekszosc tanczy dosc dobrze i nie widzialam nigdy takiej
      opcji, ze parkiet jest pusty. fakt, ze praktycznie nigdy nie wchodze na
      impreze, ktora dopiero sie zaczyna.
      • alaaa6 Re: ten"pierwszy" 07.08.05, 13:50
        . fakt, ze praktycznie nigdy nie wchodze na
        impreze, ktora dopiero sie zaczyna.

        ale tak moze sie zdazyc,ze przyjdziesz za wczesnie..
        kazda impreza ma swoj poczatek...klubowe tez...

        czy specjalnie przychodzisz jak zabawa jest juz w toku...?
        ludzie czesciowo uopjeni alkoholem...

        czego sie boisz?
        • ona244 Re: ten"pierwszy" 07.08.05, 13:54
          "czy specjalnie przychodzisz jak zabawa jest juz w toku...?
          ludzie czesciowo uopjeni alkoholem...

          czego sie boisz?"


          co Ty w ogole gadasz?
          przeciez ktos musi byc pierwszy.
          ja jeszcze nie zauwazylam zeby wszyscy razem wylecieli na parkiet i zaczeli sie
          bawic
          dzis pierwszy jest ktos, innym razem ja.. i tak przeciez musi byc..

          "kazda impreza ma swoj poczatek...", no wlasnie i ktos zawsze ją musi zacząc i
          tu nie chodzi o to, ze ktos sie boi pierwszy wyjsc.. jednego dnia masz ochote
          isc zacząc impreze, a innego dnia wkręcić sie z nią.. i tyle.
          • alaaa6 Re: ten"pierwszy" 07.08.05, 13:57
            ona244 napisała:

            > "czy specjalnie przychodzisz jak zabawa jest juz w toku...?
            > ludzie czesciowo uopjeni alkoholem...
            >
            > czego sie boisz?"
            >
            >
            > co Ty w ogole gadasz?
            > przeciez ktos musi byc pierwszy.
            > ja jeszcze nie zauwazylam zeby wszyscy razem wylecieli na parkiet i zaczeli
            sie
            >
            > bawic
            > dzis pierwszy jest ktos, innym razem ja.. i tak przeciez musi byc..
            >
            > "kazda impreza ma swoj poczatek...", no wlasnie i ktos zawsze ją musi zacząc
            i
            > tu nie chodzi o to, ze ktos sie boi pierwszy wyjsc.. jednego dnia masz ochote
            > isc zacząc impreze, a innego dnia wkręcić sie z nią.. i tyle.

            taaak....
            sprobuj jeszcze raz i od poczatku...
            przeczytaj poczatkowy post i postaraj sie go zrozumiec...
            • ona244 Re: ten"pierwszy" 07.08.05, 14:01
              "wszyscy czekaja na jakas osóbe ,ktora jako pierwsza odwazy sie wejsc na ten
              parkiet...
              Mysle ze wiekszosc ludzi czeka na takich "przewodnikow"...
              Skad bierze sie ten brak odwagi?"

              Przeczytalam go juz wczsniej i wlasnie Ci powiedzialam, ze to nie jest brak
              odwagi.. chyba mnie nie zrozumialas..
            • Gość: sdf Re: ten"pierwszy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 14:02
              trudno jest wyjść na parkiet samemu podczas gdy cała sala się na ciebie gapi nie
              sądzisz? chyba że ty jesteś taka odważna i dloa ciebie to normalne że tańczzysz
              sama do siebie na pustym parkiecie...
              • alaaa6 Re: ten"pierwszy" 07.08.05, 14:13
                Gość portalu: sdf napisał(a):

                > trudno jest wyjść na parkiet samemu podczas gdy cała sala się na ciebie gapi
                ni
                > e
                > sądzisz?
                naturalnie ze tak jest...
                aby wyjsc samemu na parkiet ,trzeba znac swoje mozliwosci..
                wiedziec ze sie nie splamisz,albo cie nie wysmieja..
                czyli dobrze tanczyc i miec tego swiadomosc..
                Ale to nie jest tak ,ze taka osoba sie nie krepuje takiego kroku jako pierwsza
                zrobic.
                Moze miec swiadomosc ze dyskoteka jest po to aby tanczyc,nie chce tracic czasu
                np.na rozmowy przy stoliku...
                od rozmow sa inne miejsca..


                A teraz mam pytanie
                czy nie uwazasz ze zycie to jest taki parkiet,
                ze czekamy na tych co zrobia pierwszy krok?
                potem zazdroscimy im sukcesu ,a sie nie zastanawiamy ..
                czemu my takiego kroku nie zrobilismy..?


                • sessetka Re: ten"pierwszy" 07.08.05, 14:17
                  podobno bardziej zaluje sie tego czego sie nie zrobilo niz to co sie zrobila a
                  glupio wyszlo, z tym sie zgadzam w 100%. Ja tam jakos mam szczerze w d*** co o
                  mnie obcy mysla wazne co mysla o mnie przyjaciele a chyba dobrze, skoro o nich
                  przyjaciele pisze
                  • alaaa6 Re: ten"pierwszy" 07.08.05, 16:10
                    sessetka napisała:

                    > podobno bardziej zaluje sie tego czego sie nie zrobilo niz to co sie zrobila a
                    > glupio wyszlo, z tym sie zgadzam w 100%. Ja tam jakos mam szczerze w d*** co o
                    > mnie obcy mysla wazne co mysla o mnie przyjaciele a chyba dobrze, skoro o nich
                    > przyjaciele pisze

                    wlasnie ,wazne jest to co nam sprawia przyjemnosc.
                    i jak wykorzystujemy nasz czas,
                    bo przeciez moze sie zdarzyc ze przestoimy te dyskoteke ..
                    jak nikt inny nie zacznie..
                    Przyklad z dyskoteka mozna przeniesc do zycia..
                    Nie dajmy sie prowadzic tym ,ktorzy maja wiecej odwagi od nas..
                • Gość: sfd Re: ten"pierwszy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 14:33
                  > A teraz mam pytanie
                  > czy nie uwazasz ze zycie to jest taki parkiet,
                  > ze czekamy na tych co zrobia pierwszy krok?
                  > potem zazdroscimy im sukcesu ,a sie nie zastanawiamy ..
                  > czemu my takiego kroku nie zrobilismy..?

                  nie jak dla mnie to nie jest parkiet, ja zawsze robie to co jest dla mnie
                  słuszne i nie odwracam się na innych, potrafie robić pierwszy krok co nie znaczy
                  że nie mam oporów, oczywiście że jest bezpieczniej czekać, bezpieczniej ale i
                  nudniej jak dla mnie
        • bajka228 Re: ten"pierwszy" 07.08.05, 14:45
          rzadko jestem od poczatku imprezy ale zawsze wchodzi razem ze mna sporo osob i
          zazwyczaj od razu parkiet jest pelny. poprostu mowie, ze nie spotkalam sie
          jakos z taka sytuacja.
          to, ze przychodze pozniej nie jest spowodowane tym, ze wole wejsc jak juz
          wszyscy sa troche wstawieni i bardziej otwarci (na to nie zwracam wiekszej
          uwagi)... raczej tym, ze tak zawsze wychodzi - zanim sie ekipa zbierze.
          • Gość: Neska Re: ten"pierwszy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 15:00
            Zdarzalo sie,ze bylismy z moim bylym na imprezue,na ktorej parkiet jeszcze byl
            pusty.Jesli zaczynala leciec jakas fajna piosenka to od razu wskakiwalismy na
            parkiet,po co ja marnowac ;)
            Pozdrawiam
    • sessetka Re: ten"pierwszy" 07.08.05, 16:17
      zycie jest zbyt piekne by czekac... ucieka szybciutko. Uparciuch ze mnie i
      perfekcjonalista zasrany, ale za to mam odwage powiedziec Nie! i robic po
      swojemu chociazbym wyszla na tym nie calkiem fajnie
      • Gość: Neska Re: ten"pierwszy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 16:59
        Dokladnie,trzeba czerpac z życia ile tylko wlezie bo moze przyjsc
        chwila,gdy "pozniej" oznaczac bedzie "za pozno"
        Carpe Diem!!
        Pozdrawiam :)
Pełna wersja