Czy ja przesadzam?????

08.08.05, 13:53
Witajcie! bardziej z ciekawosci(bo było, mineło) chciałam zapyatć co sądzicie
o takiej sytuacji:
Siedzimy sobie razem, nastepnego dnia mam egzamin na prawo jazdy i on dzwoni
do sowjego dobrego kupla, zeby o cos przy aucie spytac(jego kolega ma punto i
na nim zdwałam). No i słysze na koniec , ze tamten pyta po co mu to wiedziec.
Znaczy mojego chłopa pyta. A on na to, cytuje " bo jutro koleżnka ma
gezamin". "Koleżnka!! Niebawem mamy sie zraeczyc, pierscionek kupiony a on
mówi, ze jestem "koleżanką". wsciekałm i e i podąsałam. On stwreirzdił, ze w
sumie to nie pwoienien tak pwoiedzieć. I co Wy na to??
    • Gość: kiciunia Re: Czy ja przesadzam????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 14:07
      Wygląda na to ze wstydzi sie przyznac przy kolesiu,ze ma dziewczyne,narzeczona
      prawie!!Jak dla mnie to on nie traktuje cie powaznie....Albo po prostu tak
      tylko powiedzial,niechcacy.Ja cie wcale do niego nie chce zrazic,tylko tak to
      widze....
      • Gość: asia.x Re: Czy ja przesadzam????? IP: 193.25.222.* 08.08.05, 14:12
        Ano widzisz. Spytałam go o to, uznał, ze tamten koelga nie ma dziewczyny i nie
        chciał mu robić przykrości.
        No a mi sie strasznie smutno zrobiło, bo odebrałam to tak jak TY mi naspałas.
        • Gość: kiciunia Re: Czy ja przesadzam????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 14:16
          Jasne,dobra sciema nie jest zła!Cos naciągana wydaje mi sie jego odpowiedz na
          twoje pytanie...a,jesli moge spytac;,ile jestescie razem?I po ile macie lat?
          • Gość: asia.x Re: Czy ja przesadzam????? IP: 193.25.222.* 08.08.05, 14:18
            Razme ejstesmy 2 lata, on ma 30, ja 26. Nie dzieciaki bynajmniej. :)
          • Gość: magdlenka Re: Czy ja przesadzam????? IP: *.comel / *.metro.comel-it.com 09.08.05, 11:43
            Znam to..tez kilka razy słyszalam "kolezanka".Zwrócilam jemu uwage, że ja nie
            sypiam z "kolegami".Też tego nie roxumiem i tez mnie to wkurza!!!
            • asia.x Re: Czy ja przesadzam????? 09.08.05, 12:08
              No gdyby nie to tłumaczenie, które bardziej mnie zabołao niz "koleżanka" to
              uznałabym to za przejęyczenie.
              • martalek Re: Czy ja przesadzam????? 11.08.05, 16:49
                gatuluje!!!!:)
      • kupeczka666 Re: Czy ja przesadzam????? 11.08.05, 17:01
        Mysle, ze on nie traktuje Cie zbyt powaznie. Porozmawiaj z nim o tym, ale
        spokojnie.
    • doogi Re: Czy ja przesadzam????? 08.08.05, 14:19
      wiesz co. ja sie z kolei wkurzalem a raczej smucilem jak na poczatku naszej
      znajomosci z moja przyszla zona, ona widzac kogos znajomego z pracy puszczala
      moja reke np. (a raczej wyrywala z mojego uscisku) albo wysiadajac pod praca nie
      calowala mnie tylko szybko uciekala jak gdyby sie wstydzila, (nie chodzi tu o
      wyglad moj, bo z nim wszystko ok:)) tylko to takie glupie zachowania drugiej
      polowki !
      • Gość: asia.x Re: Czy ja przesadzam????? IP: 193.25.222.* 08.08.05, 14:23
        Staram sie takich rzcezy nie rozapmiętywać. Tylko to boli. :((
    • Gość: kiciunia Re: Czy ja przesadzam????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 14:23
      No to widze,ze przynajmniej nie pisze jakas obłąkana małolata...Dziwne to,co
      zrobil.Moze nie ma sie czym przejmowac?A pomysl sobie tak: on najpierw
      odpowiedzial ci,ze nie wie dlaczego tak powiedzial o tobie,a potem zmienil
      zeznania i mowil,ze nie chcial tamtego kumpla urazic,bo tamten nie ma
      dziewczyny...W takim razie nie chcial urazic jego,ale wolal urazic ciebie?Kręci
      cos...musisz to sprawdzic jak to z nim jest,jesli chcesz sie znim zareczac...
    • lilarose Re: Czy ja przesadzam????? 08.08.05, 14:40
      Mnie i mojemu chlopakowi tez się zdarza w rozmowie z obcymi ludźmi mówić o
      sobie: mój kolega, moja koleżanka. Np. W restauracji składając zamówienie: dla
      mnie pizza, a dla kolezanki (wskazując na mnie) makaron z sosem. Albo: Pani
      ostatnia w kolejce? Nie, czekam na kolegę (wskazuję na mojego chłopaka). Ale i
      tak wszystcy widzą, że ta "koleżanka" to eufemizm, bo koleżanki się nie
      obejmuje, nie trzyma za ręke, nie całuje. Natomiast gdy przedstawiamy siebie
      nawzajem swoim znajomym/rodzinie, mówimy: ciociu, to mój chłopak/moja
      dziewczyna.
    • Gość: DOBRA (zd)RADA Nie dramatyzuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 17:18
      Wyrwało się chłopakowi albo faktycznie nie chciał gosciowi z jakiegoś powodu mówić.
      Czasem się zdarza tez że zwracając się do kogoś mylimy imiona, to normal.

      Co innego gdy mylimy się zbyt często albo Twój chłopak wszystkim przedstawia Cię jako koleżankę.
      Ale pewnie tak nie jest?
      Nie przejmuj się więc.
    • polishbellydancer Re: Czy ja przesadzam????? 08.08.05, 19:37
      moze to z przyzwyczajenia--moj maz dlugo po slubie mowil "moja dziewczyna"--
      zreszta przed slubem po zareczynach ciagle bylam "dziewczyna" a nie narzeczona--
      mi to nie przeszkadza bo jestem pewna jego uczuc--wiem , ze kocha i to sie liczy
      • czerwona_truskawka Re: Czy ja przesadzam????? 08.08.05, 19:57
        a ja na to: kolezanko zdałas te prawko?
        • Gość: anka Re: Czy ja przesadzam????? IP: *.pleco.pl / 82.160.102.* 08.08.05, 20:10
          słuchaj, bo to było tak, że on dzwonił niby cos się dowiedzieć o ten samochód,
          a tak naprawdę to miał być ukryty podtekst: "słuchaj, znajoma moja jutro zdaje,
          więc liczę na to że przymrużysz oko", ale nie chciał być bezczelny i nachalny,
          MOJA NARZECZONA, to jak prawie żona, więc to jakby jego samego dotyczyło,
          chciał być dyskretny a nie nachalny dlatego tak powiedział, niezobowiązująco;
          może się mylę. ale jak napisałaś ile ma lat i zakładając, że ten jego kolega
          mniej więcej w tym samym wieku jest i nie ma nikogo, to rzeczywiscie ten
          argument ze nie chce koledze przykrości sprawiac nie glupi jest, a to że faceci
          tak mają, że po prostu nie lubią okazywać uczuć przy innych, a szczególnie przy
          innych przedstawicielach swojej płci, więc pozornie wszelkie koneksje
          bagatelizują? A tak w ogóle to jeśli Cię kocha (skoro planujecie tak daleko to
          mniemam ze tak) to nie masz sie czym martwic, napewno przejęzyczenie to było i
          nie czytaj nawet pozostałych argumentów :)))))Pozdrawiam. anka
          • Gość: anka Re: Czy ja przesadzam????? IP: *.pleco.pl / 82.160.102.* 08.08.05, 20:13
            argument pierwszy i tak odpada. mój błąd - nie doczytałam dokładnie ;)
        • Gość: asia.x Re: Czy ja przesadzam????? IP: 193.25.222.* 09.08.05, 07:36
          ZDAŁAM!!!!
          :))
    • gringi2005 Re: Czy ja przesadzam????? 11.08.05, 17:13
      hm macie sie zareczyc a on powiedzial do kumpla kolezanka!!hmbardzo bym sie
      zdenerwowala i..hm dziwne to jest ale moze po prostu sie pomylil??powiedz mu ze
      nie zyczysz sobie zeby mowil o tobie kolezanka..
      • Gość: Modisa Re: Wcale nie przesadzasz!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 20:14
        Skoro jestes jego dziewczyna w dodatku macie sie zareczyc to nie moze sie tak
        mylic,ja nie chce Cie straszyc ale jesli to jego dobry kolega to powinien
        wiedziec ze ma dziewczyne. no ale coz mozesz teraz zrobic... Nie dopuscic zeby
        wiecej sie to powtorzylo, a jesli juz sie powtorzy to wybadaj, bo byloby to
        dziwne. A tak poza tym to moj facet raz tez zachowal sie podobnie i przedstawil
        mnie jaka swoja znajoma hmmm... juz razem nie jestesmy
    • Gość: venefika Re: Czy ja przesadzam????? IP: *.chello.pl 11.08.05, 21:13
      jestem qubitka i moze byc to co napisze wykroczeniem poza babska solidarnosc
      ale my kobiety mamy zdolnosc do roztrzasywania i wnikliwego "badania" kazdego
      wyrazu jaki powiedział nasz wybranek, faceci sorry ale nie zawsze mysla nad tym
      co mowia moze chciał oszczedzic sobie 12000 pytan i tak poprostu bez powodu
      powiedział co mu slina na jezym przyniosła--> coz facet...........
      tak wiec my jako piekniejsze i madrzejsze czasem na zbyt przejmujemy sie
      słowami zastanawiajac sie pozniej godzinami co one mogły "tak na prawde
      znaczyc" pozdrawiam

      p.s moge sie mylic ale tak mi sie zdaje pozdrawiam i zycze wam wszystkiego naj
      naj naj ;)
Pełna wersja