asia.x
08.08.05, 13:53
Witajcie! bardziej z ciekawosci(bo było, mineło) chciałam zapyatć co sądzicie
o takiej sytuacji:
Siedzimy sobie razem, nastepnego dnia mam egzamin na prawo jazdy i on dzwoni
do sowjego dobrego kupla, zeby o cos przy aucie spytac(jego kolega ma punto i
na nim zdwałam). No i słysze na koniec , ze tamten pyta po co mu to wiedziec.
Znaczy mojego chłopa pyta. A on na to, cytuje " bo jutro koleżnka ma
gezamin". "Koleżnka!! Niebawem mamy sie zraeczyc, pierscionek kupiony a on
mówi, ze jestem "koleżanką". wsciekałm i e i podąsałam. On stwreirzdił, ze w
sumie to nie pwoienien tak pwoiedzieć. I co Wy na to??