moj problemik

10.08.05, 14:24
Jestem z chłopakiem 2 lata, ale znamy się już od 5 lat i przez ten czas
zawsze staraliśmy się być blisko siebie. Ostatnio w moim życiu rozegrało się
kilka miłych wydarzeń. Mogę zaryzykować mówiąc, że spotkało mnie szczęście,
dzięki któremu wszystkie moje dotychczasowe zmartwienia zniknęły. Mam teraz
wakacje, dużo wolnego czasu dla siebie i tylko dla niego. Myślałam, że nic
już mi teraz nie brakuje do pełni szczęścia, a tu...szkoda gadać.Właśnie
teraz mój facet mnie odtrąca- niby zapewnia, że wszystka jest w porządku, a
ja się nieustannie czepiam. Chyba każdy kto w wakacje ma zero stresu, pełny
luz i komfort psychiczny co do przyszłości, a nawet ogromną satysfakcję i
spełnienie chciałby utonąć w rozkoszy---kwa,kwa chyba mogę sobie na to
pozwolić. Niestety poziom mojego zadowolenia nie pokrywa się z odczuciami
mojego chłopaka. Jestem na głozie.Chcę się przytulić, pogadać, pokochać, a
znajduję tylko zimno. WIecie może co jest przyczyną takiego zachowania mojego
faceta?
    • Gość: kiciunia_kicia Re: moj problemik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 14:28
      Nie mamy pojecia!! A tak na powaznie to szczerze z nim porozmawiaj...
    • wobuziak Re: moj problemik 10.08.05, 14:30
      Kompleks i przekonanie, że teraz, w pelni szczęścia, nie będziesz go już
      potrzebowala (bo przecież do tej pory to jego zadanie bylo byś byla
      szczęśliwa) - a tu klops - jesteś szczęśliwa bez jego zaslugi. Zly na siebie i
      na twoje szczęście. Albo zmądrzeje, albo poszukaj sobie innego faceta. W jego
      oczach i tak powodem rozstania będzie twoje niezależne (od niego) szczęście. My
      faceci jesteśmy tak troszku zbudowani, że uśmiech na twarzy dziewczyny to ma
      być nasza zasluga, a nie np. jej, albo przypadku. Nie mówię już o innym
      facecie - np. dziadek zapisal ci spadek. Porażka;) pozdro
      • gargamelka777 dzięki 10.08.05, 14:51
        dzięki za rady.Postanowiłam, ze poczekam jeszcze troche i zobacze jak rozwinie
        sie cala sytuacja. Zal mi odchodzic, bo trudno zapomniec o 5 latach znajomosci
        i dwuletnim zwiazku. co do szczerej rozmowy to raczej nie pod ten adres. Od 2
        tygodni staram się rozmawiać i codziennie konczy ise kłótnią. przyda mi sie
        troche cierpliwości, ale poczekam na krok z jego strony
    • Gość: DOBRA (zd)RADA Czytajcie FAQ ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 16:33
      Kurcze, chyba stworzę jakiś FAQ, gdzie będę odsyłał kobiety pytające ciagle o to samo a ja ciągle to samo piszę.

      Skąd mamy wiedzieć co mu jest? Nie znamy faceta.
      Uważasz, że w wakacje wszyscy panowie zachowują się tak samo i na forum ktoś udzieli Ci odpowiedzi na pytanie, na które odpowiedzi znać NIE MOŻE?
      Pogadaj z nim.

      Powodzenia :)
Pełna wersja