seksoholik
10.08.05, 15:06
... a z nimi umiłowanie kobiecego piękna. Tak cielesnego jak i duchowego.
To właśnie te dwie sfery tworzą esencję kobiecości. Niektórzy mężczyźni
zdają się tego nie dostrzegać. Sprowadzają kobietę do roli kochanki,
kucharki, sprzątaczki, praczki... a przecież kobieta jest istotą zasługującą
na szczególny szacunek. Nie jest zlepkiem ról, które czasem musi pełnić
tylko nadzwyczajnym bytem wymagającym szczególnego traktowania ze strony
mężczyzny.
Muszę jednak dodać, że ostatnimi czasy coraz trudniej jest mi wśród
uczestniczek tego forum zidentyfikować prawdziwe kobiety. Nastąpiła jakaś
zupełna degradacja wartości, które powinny być ważne dla każdej kobiety.
Zastąpiły je: cynizm, arogancja, pycha, szyderstwo. To straszne, że z roku
na rok kobiety obniżają loty. Do tej pory to głównie dzięki kobietom świat
nabierał kolorów, wydawał się piękny. Teraz jednak widzę, że to piękno powoli
zanika. Gaśnie w mrokach beznamiętnego konsumpcjonizmu.
Na szczęście jeszcze nie wszystko stracone. Jest jeszcze wiele kobiet, które
nie zachłysnęły się kulturą "dzikiego zachodu" i wyznają ciągle tradycyjne
wartości nie wypierając się przy tym postępu. Ważne, żeby wszystkiego oprócz
miłości używać z umiarem.
Pozdrawiam Forumowiczki ;)