Gość: mariuszb
IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mpsz.pl
22.08.02, 13:37
Cosmodziewczyna
Dotychczas żyła we własnym świecie, w Cosmoświecie. Myślała że jest
atrakcyjna, przebojowa, wyzwolona i na dodatek bystra. Osiągneła sukces z
Cosmo pod pachą. Ludzie wkoło byli trendy, wszystko było różowe, a raczej "in
pink". Kiedy coś nie grało, kiedy pojawiały się wątpliwości m.in. Cosmo
(m.in., ponieważ jej otoczenie, a zwłaszcza jej faceci nie mogli mieć nic
przeciwko mini bez majtek, inna sprawa jak długą z nią byli, bo chyba żaden
normalny facet nie myśli na poważnie o takich kobietach) rozwiewało je
terapeutycznymi artykułami, które dowodziły że wszystko jest oki, tylko
trzeba być cały czas trendy.
Aż kiedyś weszła na forum swojego ukochanego czasopisma. Na portalu GW. I
tutaj szok. Nikt jej nie podziwia, nikt nie przyklaskuje. Nikt nie pochwali
za studia zagranicą, za znajomość języków, za przebojowy styl życia. Nikt nie
chce "wstąpić do klubiku". Słychać tylko śmiech i szyderstwa...
Jak to??? Oni się śmieją ze mnie, z tego co piszę, z tego kim jestem??? A
Cosmo milczy, redakcja zamilkła, nikt mnie nie broni, nikt mi nie przytakuje.
Kim oni są??? Jak oni mogą??? Banda aseksualnych flustratek i kilku
nudziarzy. Pokaże im co o nich myślę.
wtedy właśnie roznosi się doniosłe
hau hau hau