kinia_00
12.08.05, 07:17
przezywam chyba najgorsze chwile w moim zyciu, kryzys w zwiazku, bardzo
powazny kryzys.Od jakiegos czasu jest to zwiazek na odległosc ale jeszcze
troche i znowu bylibysmy razem, tylko moj facet juz w to nie wierzy.Mowi ze
mnie bardzo kocha ale ta odległosc...Zapytałam czy chce ze mna zerwac i
ciagle stanowczo mowi ze nie. Przezywam koszmar od kilku dni nic innego nie
robie tylko płacze. Prosze powiedzcie patrzac na to wszystko z boku czy uda
nam sie byc razem?Chyba predzej umre z zalu niz ta sprawa sie wyjasni