Nie moge poznac dziewczyny.... ;(

16.08.05, 14:59
Witam, pisze, poniewaz nie moge poznac dziewczyny i zwracam sie prosba o
pomoc. Co zrobic by Ja poznac i zainteresowac soba? Dodam iz kilka razy sie
sprzylem, po pierwszym spotkaniu juz nie bylo nastepnego (nie wiem czy to ja
gdzies popelnilem blad czy co), ale gdy tylko dziewczyna dowiaduje sie ze
choruje na padaczke, to tak juz miala dosc spotkania ze mna i czeka tylko na
jego koniec i nie wiem co robic. Naprawde jestem fajnym chlopakiem. I przez
chorobe nie moge chodzic na dyskoteki i tego typu imprezy. Serdecznie
Pozdrawiam i z Gory dziekuje za wszelkie odpowiedzi. Tomek
    • czarna.pantera.83 Re: Nie moge poznac dziewczyny.... ;( 16.08.05, 15:12
      Ich strach sie chyba bierze z tego że ludzie bardzo mało wiedza na temat TEJ
      choroby.
      • duffee Re: Nie moge poznac dziewczyny.... ;( 16.08.05, 16:56
        Wlasnie, ze jak tylko o to zapyta, to ja wyjasnie wszystko dokladnie. Zreszta w
        Necie jest duzo informacji na ten temat, ale widocznie nie tego oczekauja... .
        Jak ja czegos nie wiem to pytam, to czemu nie moga zapytac, tylko opowiadaja
        jakies bajki? To nie moja wina, ze to akurat mnie spotkalo...ale wytlumacz to...
        . Mam 26 lat i ja wiem o tej chorobie cos wiecej, i wiem co jest mitem, a co
        nie. Powiem Tobie iz ta chroba jest znana od dawna. Zadna dziewczyna sie nie
        przyzna wprost, ale woli miec w 100% zdrowego chlopaka niz chorego na
        jakakolwiek chorobe.
        • megan210 Re: Nie moge poznac dziewczyny.... ;( 17.08.05, 22:56
          Ja jestem młodą kobietą (lat 23) i mam ten sam problem.
    • Gość: pure_kott Re: Nie moge poznac dziewczyny.... ;( IP: *.range81-159.btcentralplus.com 16.08.05, 17:13
      Masz racje ze kazda dziewczyna chce zdrowego faceta. Prawda jest bolesna. To
      czysta biologia, mimo tych ciaglych zapewnien ze osobowosc, ze musi byc dla
      mnie dobry. Ok, to tez, ale kiedy ide ulica lub jestem w klubie zawsze moja
      uwage przyciagnie facet przyzwoitego wzrostu, o ladnych zebach , dobrze
      zbudowany....To cechy swiadczace o dobrym materiale genetycznym. A my chcac czy
      nie chcac jestesmy w swietle ewolucji stworzeni do reprodukcji. Sama jestem
      psychologiem i wiem jak skomplikowane sa zwiazki miedzyludzkie ale wybieram
      okazy zdrowia...Sorry.
      Chce cie jednak pocieszyc ze NA PEWNO znajdzie sie ktos kto cie pokocha! Jak
      piszesz jestes fajny chlopak i mozesz duzo zaoferowac kobiecie i uwierz mi ze
      takiego swiata to pol kwiata i kazda jest inna i jest tam ktos dla ciebie.
      Zamiast rozpaczac ze cie nikt nie chce, zajmij sie czyms, poszerz krag
      znajomych, zainteresowan i ciez sie zyciem a milosc przyjdzie
      sama.Naprawde.Pokaz ze ta choroba nie ma nad toba wladzy i inni wkrotce tez w
      to uwierza.
      I nie mysl sobie ze jak ktos jest zdrowy i piekny to ma zajebiste zycie
      uczuciowe bo moge cie zapewnic ze tak nie jest!
      Zycze powodzenia nie tylko w milosci.
      Ps. A tego chorobska nie da sie wyleczyc?
      • duffee Re: Nie moge poznac dziewczyny.... ;( 16.08.05, 17:43
        Wniaskujac z Twojej wypowiedzi to jestem skazany na to ze nie znajde dziewczyny.
        ja sie lecze od 25,5 lat na ta chrobe. A nic nie staoi na przeszkdozie bym sie
        kochal z dziewczyna i mial dzieci. Ale dziewczyny wiedza lepiej i nie przekonasz
        ich. ja sie nie uzalam nad soba. Co poradze, ze dziewczyny nie akcepuja mnie
        takim jakim jestem, a samete tego oczukaja...hmm gdzie tu sprawiedliwosc...???
        Piszesz ze wybierasz zdrowych facetow, czyli reszte juz skreslas i nie strasz
        sie dociec dlaczego tak wyszlo ? Nie obraz sie ale wlasnie tak posteuje 99%
        dziewczyn. I nie ma szans na poprawe i czy ja nie zasluguje na to by sie kochac
        i miec normalne zycie (sexualne i nie tylko) ?? Czy moze to jest tylko przywilej
        tych "zdrowych" ? Jestes psychologiem to powinnas wiedziec ze powinno sie dawac
        zrozumienie i akceptacje wszystkim a nie tylko wybranym czyli ZDROWYM. Wsumie
        spodziewalem sie podbnych reakcji, ale myslalem (i widocznie sie bardzo mocno
        myslilem), ze ktos pomoze, a tu sie okazuje ze zamist pomocy, same kopniaki
        dostaje ...
        • Gość: pure_kott Re: Nie moge poznac dziewczyny.... ;( IP: *.range81-159.btcentralplus.com 16.08.05, 18:03
          Ok, wyobraz sobie ze jestes kompletnie zdrowy, przystojny i panienki na ciebie
          leca. I co? Oczywiscie obrabiasz jedna po drugiej. Poznajesz dziewczyne z
          padaczka i? Jaka byla by twoja reakcja? Oj to nieszkodzi , dla mnie to nie ma
          znaczenia. Tak? no nie wydaje mi sie. Oczekujesz zeby dziewczyny ignorowaly
          twoja chorobe a czy sam tez bys tak zrobil?Twoja psychike ukszaltowala tez
          choroba jako jeden z elementow twojego zycia dlatego masz zrozumienie dla
          podobnych do ciebie ale uwierz mi ze wiekszosc 20latkow to jeszcze dzieciaki.
          Sama mam 23 i nie uwarzam sie za dorosla.Jestes prawdopodobnie bardziej
          dojrzaly niz faceci w twoim wieku, choroba dala ci w kosc i wymagasz tego od 20-
          25letnich dziewczyn. Pomysl ze one sie boja, pewnie nic o tej chorobie nie
          wiedza, jak ty bys nie wiedzial gdybys na nia nie chorowal.
          I zapewniam cie ze ja osobiscie nie olala bym cie po pierwszej randce mimo
          choroby ale przedewszystkim musialbys mi sie podobac.
          A moze ty od razu zakladasz ze one cie odrzuca?
          Moj ostatni facet byl przystojny , zdrowy, bogaty i tak go zostawilam, hehe
          Musisz uwierzyc w siebie i nie uzalaj sie do kazdej nowo poznanej panny ze
          jestes chory, nie ich interes az do czasu kiedy bedziecie chcieli byc para!
          Psychologiem ale bez praktyki wiec traktuj moje wypowiedzi jako przecietnego
          czlowieka.
    • Gość: zegarek Re: Nie moge poznac dziewczyny.... ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 17:53
      Moj brat od kilknastu lat choruje na epilepsje.Od lat ma dziewczyne,na ktora
      moze liczyc.Sam jest bardzo dzielny i stara sie normalnie zyc.On nas uspokaja
      po ataku a nie my jego. Wiec moze nie jest tak zle,a tylko na razie nie miales
      szczescia.Nie bierz powaznie pod uwage dziewczyn,ktore mowia,ze chca tylko
      zdrowych i pieknych,to jakies gesi.
      Pozdrawiam.
      • duffee Re: Nie moge poznac dziewczyny.... ;( 16.08.05, 18:08
        Masz racje, ja od 25,5 lat choruje i ciagle sie lecze. Tylko gdziee sa takie
        dziewczyny o ktorych piszesz ? Wlasnie szczescie jest najwazniejsze !!! Pozdrawiam.
        • Gość: zegarek Re: Nie moge poznac dziewczyny.... ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 18:16
          Dziewczyna mojego brata ma 30 lat,on ma 27,sa ze soba od 5 lat,poznali sie
          przypadkiem.Moze nie szukaj wsrod 20-latek,tylko wsrod starszych,ktore maja
          czesto lepiej w glowach poukladane,niz nastolatki.Na pewno sa dziewczyny dla
          ktorych nie tylko uroda i takie sprawy sie licza.Moze szukasz w zlych
          terenach ? :-)Jak masz charakter i cos ciekawego do powiedzenia,bedzie
          dobrze.Nie tylko piekni zdrowi i bogaci sa szczesliwi,choc taki panuje mit.
    • felekona Re: Nie moge poznac dziewczyny.... ;( 16.08.05, 18:11
      a moze ty nie mow na pierwszej randce dla dziewczyny ze chorujesz...
      • duffee Re: Nie moge poznac dziewczyny.... ;( 16.08.05, 18:14
        no dobra nie powiem od razu , a pojakims czasie i jaki bedzie efekt ? Albo
        bedzie nastepne spotkanie lub nie. Nie wiem jak inni ale ja staram sie zawsze
        byc szczery w 100%.
    • lovedance MOJA BABCIA MIAŁA PADACZKĘ 16.08.05, 18:13
      Hej! Moja babcia miała padaczkę i troszkę wiem o tej chorobie.Prawdę mówiąc
      dziadek musiał ją bardzo kochać skoro był z nią tak wiele lat.Bał się z nią
      jeździć na rowerze, bo nigdy nie mógł przewidzieć kiedy nastąpi atak.Babcia
      wiele razy była posiniaczona, przy atakach uderzała się o pralkę, lodówkę czy
      barierki na dworze, a dziadek bał się wszędzie puścić ją samą.Muszę dodać, ze
      gdy dziadek był w szpitalu to babcia utopiła się gdyż dostała ataku w wannie
      mimo iż miała 100 razy przykazane, że nie może zatykać korka.Dziadek zmarł
      kilka miesięcy po niej.Chciałabym powiedzieć autorowi, że dziewczyny może
      rzeczywiście się boją...wiesz...nie chodzi o to, że muszą mieć zdrowego
      chłopaka, ale kobietę 21 wieku przeraża myśl, że będzie musiała się Tobą
      opiekować.Wiem, że jesteś samodzielny, ale w czasie ataku trzeba wsadzić
      szmatkę do buzi, żeby chory nie pogryzł sobie języka i wogóle widok ataku jest
      przerażający.I dziewczyna może się bać takiej odpowiedzialności.Ja widziałam
      atak od babci tylko raz i bardzo się bałam.Muszę też powiedzieć że babacia
      miała ataki coraz częściej aż doszła do 2-3 w tygodniu.Od siebie mogę
      powiedzieć Ci, że nie musisz na pierwszej randce opowiadać o swojej chorobie,
      pozwól się poznać...a o tym powiedz na 3, 4.Powinieneś też od razu wyjaśnić, co
      to za choroba itp bo nie każdy jest wtajemniczony.Moim zdaniem masz szansę na
      wielką miłość, bo jeżeli już kogoś poznasz i z kimś będziesz to możesz mieć
      pewność, że jest to osoba, która naprawdę Cię kocha i nie boi się Twojej
      choroby.Nie zrozum mnie źle, ja tej choroby nie potępiam, nawet uważam że idzie
      z nią normalnie żyć.Ja sama nie odrzuciłabym chłopaka tylko z tego powodu, ale
      to może dlatego, że miałam chorą na to babcię i coś o tym wiem.Życzę Ci
      powodzenia.Ps.Możesz wyjaśnić mi dlaczego nie możesz chodzić na dyskoteki i
      imprezy?Bo nie bardzo rozumiem.Wiem, że babcia uczestniczyła w różnych
      zabawach.Dziekuję i pozdrawiam!!
      • Gość: zegarek Re: MOJA BABCIA MIAŁA PADACZKĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 18:20
        A jak sie okaze,ze chlopak z ktorym jestes na cos zachoruje,na przyklad na
        padaczke,albo bedzie mial wypadek,to go zostawisz?Nigdy nic nie wiadomo.
        • lovedance DO ZEGARKA I AUTORA:) 16.08.05, 18:30
          Najpierw do zegarka...wiesz tak się składa, że chłopak z którym jestem wystawił
          mnie kiedyś na próbę:/ tzn zażartował, ale ja wzięłam jego słowa serio.Spytałam
          skąd ma bliznę na łopatce, a on spojrzał i powiedział, że nie chciał mi o tym
          mówić, ale ma martwice i to mu się rozrasta po całym ciele.Teraz mnie to
          śmieszy, ale wtedy rozpłakałam się i powiedziałamm, że go kocham i nawet mi
          przez myśl nie przeszło, żeby go zostawić.Raczej zastanawiałam się i pytałam
          jak można pomóc, a on wtedy uśmiechnął się i mówi:Misiu...ja tylko
          żartowałem,Przepraszam, nie chciałem Cię wystraszyć"...No to ja już wiem jak
          bym się zachowała:) A teraz do autora:ale są różne knajpki, naprzykład jazzowe
          czy takie bardziej spokojne...Albo możecie sami organizować imprezy np w domu
          bez lamp.Chyba że głośna muzyka też tak na Ciebie działa, hm??Pozdro
          • Gość: zegarek Re: DO ZEGARKA I AUTORA:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 18:31
            :-)
      • duffee Re: MOJA BABCIA MIAŁA PADACZKĘ 16.08.05, 18:24
        Nie chodze na dyskoteki, bo przez te mrugajace swiatla po chwili (lub jakims
        krotkim czasie) dostaje ataku. Tez mialem ataki roznych miejscach. dziekuje za
        slowa otuchy i pozdrawiam.
    • Gość: Ewelina Re: Nie moge poznac dziewczyny.... ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 18:31
      WITAJ MAM NA IMIĘ EWELINA I MAM PODOBNY PROBLEM. NIE MPOGĘ ZNALEŹĆ CHŁOPAKA. A
      JELSI CHODZI O CIEBIE NIE PRZEJMUJ SIE TYMI GŁUPIMI DZIWECZYNAMI. JA MAM 21 LAT
      I UWAŻAM ŻE TO ŻE CIEPRISZ NA EPILEPSJĘ NIE OZNACZA ŻE TRZEBA CIE UNIKAĆ. JAK
      CHCESZ TO NAPISZ DO MNIE: e.k.walaszczyk@wp.pl
      POZDRAWIAM I CZEKAM NA ODPOWIEDŹ
    • dyskopata Re: Nie moge poznac dziewczyny.... ;( 16.08.05, 18:41
      wiesz wydaje mi się że to jest kwestia głupich kowenansów i sposobu myślenia
      polegającego na zbytnim przywiązywaniu wagi do opinii głoszonych przez innych
      ludzi ("co ludzie powiedzą?") dziewczyny są szczególnie podatne na różnego
      rodzaju komentarze i boją się "kompromitacji" (cudzysłów ma oznaczać że dla mnie
      atak mojej ewentualnej dziewczyny na oczach innych nie byłby kompromitacją- tak
      dla jasności) nie mam pojęcia z czego wynika takie podejście sam się nad tym
      zastanawiam powtórzę tylko czyjąś radę szukaj dojrzałych i ukształtowanych
      dziewczyn i rzeczywiście mówienie na pierwszym spotkaniu o chorobie nie jest
      chyba najlepszym pomysłem jeżeli dziewczyna zdąży poznać że jesteś naprawdę
      wartościowym facetem choroba nie będzie dla niej przeszkodążyczę powodzenia
    • limonka20 zawsze masz szansę 16.08.05, 19:29
      Na pewno nie jest Ci łatwo, ale myślę, że nie możesz się poddawać. Napisz maila
      do dziewczyny, która się do Ciebie odezwała. Zresztą jak myślę nie trzeba Cię
      do tego nakłaniać. Nie martw się. Wiesz, może to jest tak, że dziewczyna musi
      Cię lepiej poznać. Na pierwszym spotkaniu nic jeszcze o Tobie nie wie, nie zna
      Twojej osobowości. Dlatego ucieka na wieść o obcej jej chorobie... Trzymam
      kciuki za Ciebie!
    • Gość: :) Re: Nie moge poznac dziewczyny.... ;( IP: *.martel.biz / *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 18:18
      Hej Tomku !
      nic sie nie martw to tylko o nich swiadczy jak nie potrafia tego zaakceptowac
      to trudno moj facet jest cierpi na to samo co Ty ale uwazam ze ON TO
      NAJPIEKNIEJSZA RZECZ W ZYCIU KTORA MOGLA MNIE SPOTKAC takze glowa do gory i
      bedzie dobrze:)))) nie trac nadzieji
      • Gość: EPI Re: Nie moge poznac dziewczyny.... ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 09:18
        Czesc,
        Podobnie,jak Ty,jestem epileptykiem. Faktem jest,iz(szczescie w nieszczesciu)
        odmiana choroby,na ktora zapadlem jest...hmmm...lekka. Po prostu musze sie
        wysypiac.Prowadze niezdrowy tryb zycia(w tym tak zakazany alk). Chadzam na
        imprezy(moze te mniej stroboskopowe;),ale to raczej kwestia gustu).Mam to
        szczescie,ze ja czuje nadchodzacy atak duzo wczesniej-zazwyczaj przesypiam ten
        stan.Przynajmniej probuje...Niestety-zdarzylo mi sie kilka przykrych wypadkow-
        jak kazdemu epileptykowi.Kiedys...zaciagniety przez Mame, wybralem sie na EPI-
        SPOTKANIE.Dopiero tam zdalem sobie sprawe,jak moze wygladac ta choroba.Kilka
        osob mialo atak w trakcie spotkania-maja ich kilka dziennie.
        Cos za cos...ja zamulam sie duza dawka silnych lekow...mam duza szanse na ZA
        (nie WY)leczenie.
        Przejde jednak do rzeczy.
        Statystycznie rzecz biorac osoby nie majace bezposredniego kontaku z
        epileptykiem nic o tej chorobie nie wiedza. Kojarzy im sie ona z drgawkami i
        okresleniem PADAKA,ktorym zwykly okreslac wszystko, co jest BEEE.
        To przykre,lecz takie sa fakty.
        Ja przyjalem w kontaktach z kobietami pewna taktyke.Nie mowie im o mojej
        CHOROBIE na pierwszym,drugim...spotkaniu.Po prostu-jezeli znajomosc wytrzymuje
        probe czasu,widzisz ze kobieta przejawia zainteresowanie Twoja osoba,wtedy
        warto z nia porozmawiac o swoich problemach. Nie ukrywam NIGDY,ze jestem
        chory,ale niekoniecznie zwierzam sie momentalnie,co mi dolega-nie,nie
        dlatego,ze sie wstydze.Po prostu nie uwazam za sluszne, by zwierzac sie z tego
        obcej mi osobie,w wypadku randek istnieje prawdopodobienstwo,ze bedzie to
        naprawde krotka znajomosc. Jezeli ktos drazy po prostu odpowiadam,iz jestem
        chory,przyjmuje leki i poprozmawiamy o tym przy innej okazji.

        Rada merytoryczna. Tym kobietom moze nie przeszkadzac fakt,iz jestes chory
        AKURAT NA PADACZKE. Nienajlepszym pomyslem jest zaczynanie znajomosci od
        zwierzen z gornej polki...spokojnie,zdazysz jej to poweidziec-np,gdy
        zaproponuje STROBO wypad. Nie spiesz sie-nie ma takiej potrzeby. To nie kwestia
        szczerosci.Na 1 spotkaniach sadujesz osobe,poznajesz ja...a one zamiast
        poznawac fascynujaca strone Twojej osobowosci,zainteresowania,etc....sluchaja
        na temat Twojej choroby.
        Nikogo nie przekona fakt, ze dziwnym Trafem na padaczke zapadali wszyscy
        (niemalze bez wyajtku) wielcy tego swiata;)


        Glowa do gory
        pozdrawiam,


        PS. Padaczka nie przeszkadzala zadnej mojej dziewczynie... Spokojnie
        Na pocieszenie dodam,ze z kazda nich uprawialem seks;) MY TEZ MOZEMY:)

        pozdrawiam
    • Gość: Monia Re: Nie moge poznac dziewczyny.... ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 03:02
      Moze ty gejem jestes? A sprobuj poznac chlopca. Moze ci lepiej pojdzie.
      • duffee Re: Nie moge poznac dziewczyny.... ;( 21.08.05, 00:29
        Wiec, Gejem nie jestem i nigdy nim nie bylem!! Twoje pytanie poprostu mnie
        obrazilo !! Zgadzam sie w zupelnosci z Gosciem i napewno bede sie stosowac do
        tych rad. Niestery Stobo wypad konczy sie u mnie atakiem i nie czuje go. Wsumie
        nie mam nic do stracenie a wiele do zyskania. Tylko trzeba sie wybrac do
        jakiegos pabu czy gdzies i do dziela. Co do 1 spotkania to ja jestem otwartym
        facetem i duzo gadam na kazdy temat, wiec mysle ze nie bedzie tak zle. I na tym
        koncze ten watek. Jesli jakas dziewczyna chciala by ze mna porozmawiac to podaje
        soj numer gg:4759000. Pozdrawiam i zycze wszystkim by byli bardziej tolerancyjni
        i wyrozumiali w stosunku do innych. Tomek.
Pełna wersja