Strach puścić córke na disco

21.08.05, 14:28
Mam córke w wieku 14 lat i włos mi sie na głowie jeży po niektórych historiach
opisywanych przez was jest naprawde aż tak źle...?
    • dr.rocco Re: Strach puścić córke na disco 21.08.05, 14:34
      14 siedza w domu przy ksiazkach , a nie na disco , tam nie miejsce dla nich !!!
    • Gość: limp Re: Strach puścić córke na disco IP: *.eia.pl 21.08.05, 14:35
      niestety po czytaniu tutaj co ludzie wypisują to jest strach:(:(tylko zdrady
      puszczanie sie itd taka jest młodzież dzis sex bez zobowiazań miłośc to puste
      nic nie znaczące słowo dzis cię kocham za tydzień innego dałam dupy wybacz mi
      nie wiem dlaczego itd itd zygac sie chce niestety nie ma juz zadnych wartośći
      wiernosci prawdziwej miłosci itd oczywiscie zjebnią mnie za to ale trudno narazie
    • juta50 14STKI - disco stanowczo "nie"! 21.08.05, 14:40
      • angiaa Re: 14STKI - disco stanowczo "nie"! 21.08.05, 14:45
        no pewnie ze NIE..
      • juta50 Re: 14STKI - disco stanowczo "nie"! 21.08.05, 14:45
        Czternastoletnie damy powinny siedziec w domu. dyskoteki w tym wieku to nie
        miejsce dla nich. Za duzo zboczeńcow, gwałcicieli i narkomanii. A poza tym, z
        moich obserwacji wynika, że dziewczyny które zaczynają chodzic na dyski w wieku
        14 lat to w wieku 18 juz nie wiedzą co ze sobą zrobic w sobote wieczór. Nie
        mowie ze tak jest zawsze ale tak jest z osobami ktore znam.
        Ja w wieku 14 lat chodzilam na dyskoteki ale do szkoły np. z okazji Andrzejek-
        pod okiem nauczycieli. dyski konczyly sie z reguły o 20stej a odbierała mnie
        mamusia, hehe. Cóz wiec za czasy dzisiaj mamy...hmmmm
        pozdrawiam
      • Gość: remik1900 Re: 14STKI - disco stanowczo "nie"! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 14:46
        Ja mam świadomośc ze teraz jest jeszcze za wcześnie ale ona za dwa trzy lata
        będzie chciał tam latać (teraz jej nie ciągnie ale wiadomo "koleżanki" pójdą to
        ona gorsza. Używki sex masakra a potem tragedie.
        • Gość: neska bez przesady... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 16:02
          Dzieje sie wiele rzeczy zlych itd to fakt,ale bez przesady...I takiego
          uogólniania... Wszytsko zalezy od osoby i miejsca... Przeciez nie mozna zamknac
          dzieci w domu i kazac non stop siedziec nad ksiazką!Zwlaszcza,ze sa
          wakacje.Jesli jest to np.dyskoteka organizowana w wiadomym miejscu i dla
          nastolatkow z ograniczeniem np.do gimazjum i ma sie zufanie do swojego
          dziecka,to nei widze przeszkod,aby pozwolic mu tam isc.
    • sikora01 Re: Strach puścić córke na disco 21.08.05, 16:15
      ja tez uwazam ze czternastki nie powinny chodzic na dyskoteki, ale nie dlatego
      ze mi ich zal czy sie o nie boje. zauwazylam ze wiekszosc(nie wszystkie) z tych
      najbardziej wulgarnych, prowokujacych dziewczyn na dyskotekach to wlasnie panny
      w tym wieku. chca zaimponowac, pokazac jakie sa juz dorosle, a potem rodzice
      zaskoczeni ze ich kochana corunia jest w ciazy
      • teba18 Re: Strach puścić córke na disco 21.08.05, 16:24
        wiekszosc dziewczyn w tym wieku inaczej sie zachowuje, na dyskotekach czasem
        widac ze to jeszcze dzieciak, z tego co zauwazylam bawia sie one na 3 sposoby
        -na trzezwo bo jada z odpowiedzialnym towarzystwem
        -sa nacpane bo ktos im dal, one chcialy sprobowac, ktos mial w wodzie ktorej sie
        napily itp a towarzystwo nie upilnowalo
        -sa naje..e w 3 dupy i ledwo sie trzymaja na nogach :/

        wszystko zalezy od tego jak dziecko jest wychowywane, jakie ma towarzystwo i
        podejscie do zabawy

        na pocieszenie:
        jesli chodzi o jakies male(powiedzmy do 1000 osob) dyskoteki w malych
        miasteczkach (nie mowie o wsiach bo tam czesto sa wieksze) to chyba nigdy tam
        nie widzialam kogos nacpanego :) tam corki bym sie nie bala puscic :D

        pozdrawiam
    • matyldan Re: Strach puścić córke na disco 21.08.05, 17:53
      Ja w wieku 14 lat nie chodziłam na żadne dyskoteki, tym bardziej na takie
      klubowe, jedynie na szkolne, andrzejowe, noworoczne itp.
      Moja koleżanka zaczęła zabawę w dyskoteki ok. 15 roku życia i dwa lata później
      straciła dziewictwo w klubowej toalecie... beznadzieja, zgubiła gdzieś całą
      magię pierwszego dotyku, pierwszych odważniejszych pieszzot, pierwszych
      namiętnych pocałunków. nie chciałabym tego dla swojej córki.
      Poza tym 14stki to apetyczny kąsek. Nawet jak ją uczulisz na pilnowanie
      napojów, to gdy ktoś ją poprosi do tańca, nie weźmie ze sobą szklanki żeby nie
      robić sobie obciachu. W ogóle każde ostrożne zachowanie będzie obciachem, więc
      sobie poluzuje. A stąd krok do tragedii. Nie przemówisz 14stce do rozumu, że
      nawet jak jakimś pan wydaje się jej bardzo miły i mówi, że nie szuka przygód,
      to i tak może wyjść za nią z klubu, zaciągnąć w krzaki i wsadzić jej po jaja
      wbrew jej woli. Nie przekonasz jej, bo 14stki słyszą o takich historiach, ale
      nie wierzą, że i je może to spotkać
      • Gość: lola Re: Strach puścić córke na disco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 18:15
        a dowodzik proszę to co???????/
        14letniej dupy do żadnego klubu nie wpuszczą, buahahaha
        śmieszne
        co one by tam miały robić?? szukać guza chyba...
        • Gość: neska Re: Strach puścić córke na disco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 18:35
          Ludzie,przeciez nie mowa o normalnych klubach,do ktorych wpuszczają JEDYNIE
          pełnoletnie osoby,tylko o dyskotekach dla tych młodszych.Przynajmniej ja o nich
          pisalam :/
          Naprawde,nie przesadzajmy.Za niedlugo ludzie będą pisać "nie wiem czy pozwolic
          14letniej córce wyjsc samej do sklepu"...
          Pozdrawiam.
    • lovedance HMMM 21.08.05, 18:59
      Dziś nie tylko 14-tki ale i wiele 18-tek i 20-tek itd jest bardzo głupich.Nie
      rozumieją co to prawdziwa miłość i szacunek.na szczęście są ludzie, którzy
      potrafią żyć normalnie, mają swoje zasady i wartości.Myslę, że zabranianie
      córce chodzić na disco nic tu nie pomoże...zakazany owoc smakuje najlepiej.Z
      dzieckiem trzeba naprawdę dużo rozmawiać, przedewszystkim otwarcie o szerzacych
      się patologiach, żeby wiedziało dokładnie co jest grane i umiejętnie potrafiło
      odróżnić dobro od zła.Pozdrawiam troskliwego ojca:)
      • Gość: neska Zgadzam sie w 100% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 19:11
        Otóż to! Zakazy i nakazy nie zdadzą się na nic,a wydaje mi się,ze moze byc
        wrecz przeciwnie.Dziecko nie bedzie wiedzialo w sumie dlaczego akutat ono nie
        moze isc,co moze powodowac narastajaca w nim ityracje i chęc buntu... nie
        lepiej spokojnie porozmawiac?I to nie raz,nie dwa czy trzy ale robic to
        czesto...? Przeciez jesli sie uprze to i tak znajdze sposob aby jakos,choc na
        chwilke wyrwac sie na to disco.Tak przynajmniej bedziemy wiedzieli o
        wszystkim.Tak mi sie wydaje.
        Pozdrawiam.
        • lovedance Re: Zgadzam sie w 100% 21.08.05, 19:16
          Tak, im lepszy mamy kontakt z dzieckiem tym więcej o nim wiemy. A także w razie
          problemów dziecko najbardziej ufa rodzicom i to im zwierzy się ze swoich
          kłopotów i rozterek.Ważne, żeby nie krytykować, a raczej wyjaśniać na czym
          polega błąd. Jeszcze jednym wyjściem jest zorganizowanie imprezy u siebie w
          domu i usunięcie się do osobnego pokoju, jesli jest taka mozliwosc:)dziecko
          bedzie na pewno wdzieczne za tą dyskrecję i dumne ze swoich rodzicow ze sami
          wpadli na taki pomysl:)wiem cos o tym:)A i kontrola jest latwiejsza;)
    • squirrel22 Re: Strach puścić córke na disco 21.08.05, 22:18
      Bzdura, w tym wieku dla dzieciaka największym autorytetem są rówieśnicy a nie
      rodziece i moim zdaniem rzadne rozmowy na nic się tu nie zdadzą. Znałam wiele
      rozsądnych młodych osóbek, które robiły różne rzeczy żeby dopasować się do
      rówieśników. pamietajmy ze w tym wieku bardzo wazna jest akceptacja ze strony
      rowiesnikow. I wątpię żeby dziecko było zachwycone wizją "dyskoteki" w domu z
      rodzicami za ścianą, przed znajomymi to by był obciach. A niestety zmienia się
      młodzież. U mnie, w małej miejscowości (czytaj: wieś), są 12-latki, które
      ubieraja się bardzo prowokująco, kręcą się stale pod sklepem wśród miejscowych
      meneli, wdzięcząc się (podciągają bluzeczki odsłaniając brzuszek i eksponują
      dekolty)i prosząc o pieniądze na lody, bo mama nie dała. I nie wydaje mi się,
      zeby niewielkie imporezy nie niosły żadnego zagrozenia. Ostatnio moja kolezanka
      pojechala na taka niewielka impreze ze swoim chlopakiem i jego kolega (wszyscy
      mniej wiecej po 22 lata), na ktora maja wstęp i takie dzieciaki, i kolega jej
      chlopaka wychaczyl w samochodzie jeszcze na tej imprezie, dopiero co poznaną 13-
      latkę. Takie rzeczy sie dzieja. Albo 13 niedawno urodzila dziecko, ojcem byl
      jej rowiesnik. Nie chce tu nikogo straszyc, napewno nie wszystkie dzieciaki sa
      takie. Ale kiedys tego nie bylo.
    • apsik87 Re: Strach puścić córke na disco 21.08.05, 22:43
      jesli twoja corka mas 14 lat i puszczasz ja na dosco to postepujesz bardzo zle
      i zastanow sie na dkursem dobrej matki.to co sie dzieje na dicho to jest
      tragedia.najlepiej chodzi cdo klubowi studenckich bo tam jest ochrona
      przynajmniej ale u mnei w miescie sprawdzaja wszystkich praktycznie.bez dowodu
      chodciaz nie wejdziesz.
      • Gość: neska lol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 23:35
        Bez obrazy,ale bzdurą pasik jest to,co Ty wypisujesz.Moze nie calkowicie ale po
        czesci na pewno.Po pierwsze czytaj uwaznie - watek założył ojciec,nie
        matka.Masz 18 lat ,wiec nie masz pojecia jak to naprawde jest
        byc "dobrym"rodzicem,z perspektywy bycia nim oczywiscie.Nie pisz,ze jesli
        puszcza corke na dicho,to zle postepuje bo nei wiesz jaka jest ta corka,co to
        za dyskoteka itd. Wszytsko jak juz pisalam zalezy od miejsca,osob z ktorymi sie
        idzie a przed wszytskim od wychowania i rozrozniania tego co dobre a co zle.Co
        do klobow studenckich nie zgodzilabym sie z Toba.Wiesz dziewczyno ile ja razy
        bylam w takich klubach,i to narpawde przyzwoitych moznaby powiedziwec,swiadkiem
        roznego rodzaju awantur,ba - agresjui ze strony tzw ochoroniarzy??! Mowie po
        raz ktorys juz - jesli jest to dyskoteka ogranizowana specjalnie dla
        nastolaktow,to wydaje mi sie,ze wlasnie na takowej jest mniejsza ryzyko bo
        przeciez organizatorzy ponosza odpowiedzialnosc za uczestnikow tak wiec nie
        wpuszcza osob po 18tym roku zycia,czy oson wygladajacych "nieciekawie".
        • apsik87 Re: lol 22.08.05, 00:23
          moja mama dopiero ra zpuscila mnie do klubu.i dobrze.bylam raz pod dyskoteka.nie
          weszlam.widzilam jak jedn apanne wyniesili na ramionach i wida cjej bylo majtki
          byla taka pjana z ebyla nieprzytomna.mnie mama dobrze wychowała tak mysle i
          wydaje mi sie ze puszcanie 14 latki na dicho jest bledem.tak mysle widza cdzis
          te dziewczyny ktore maja cpo 13 i 14 chodzily.zywy obraz prostych lalek
          wyru..ych na prawo i lewo którym dzis sie nudzi.14ltka to dziecko jeszcze moim
          zdaniem.
          • Gość: neska Re: lol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 00:28
            Wiesz tez sadze ,ze 14latak to dziecko i dlatego wlasnie puszczalabym ją na
            sykoteki dla dzieci pilnowane przez osoby opowiedzialne.
            • apsik87 Re: lol 22.08.05, 00:29
              a to tak.ale ja mowi o dicho normalnym nie w szkole.ale w szkolach te
              zorganizuja ale te zsie dzieck anie upilnuje;/
              • lovedance HMMM 22.08.05, 10:00
                Nie wiem czemu obrażacie autora:" Jeśli puszczasz swoją córkę 14-letnia na
                disco ta jesteś złą MATKĄ (?!)"...ten Pan nie napisał, że ją puszcza tylko ze
                boi się o nią juz za 2-3 lata kiedy bedzie chciała iść na takie imprezy...ktos
                wczesniej napisał, ze rozmowy z Rodzicami nic się nie zdają a ja uważam, że
                tak.Gdy masz dobry kontakt ze swoim dzieckiem to wiecej o nim wiesz...bo Ci ufa
                i zwierza sie ze swoich problemów...Rówieśnicy też odgrywają wielką rolę, ale
                jeśli Rodzic ma dobry kontakt to wie z kim i gdzie chodzi jego córka.Trzeba
                umiejetnie wytłumaczyć dziecku że nie chodzi o kontrolę tylko bezpieczeństwo.A
                jeśli dziecko nie zrozumie, to wystarczy na google wpisać "gwałt" i pokazać mu
                o co chodzi.Jestem zwolenniczką mówienia prosto z mostu a nie owijania w
                bawełnę.Pozdro
Inne wątki na temat:
Pełna wersja