JAK MAM DO NIEJ PODEJŚĆ... ???

29.08.05, 15:31
Witam

Dziewczyny co o tym sądzicie ?

Jestem w stałym związku z cudowną kobietą już ponad rok, jest nam razem
bardzo dobrze pomijając małe sprzeczki, które zdarzają się każdemu. Ale
martwi mnie jedno, ona ma pewnego “kolegę” bo tak go nazywa, razem byli w
grupie na uczelni ale studia się skończyły a on do niej codziennie puszcza po
20 sygnałów pisze smsy typu “cześć kochanie” spotykają się co prawda nie
często bo raz na pare miesięcy ale ja nie mogę go poznać bo ona tego nie chce
nie mogę nic powiedzieć na jego temat bo zaraz robi się awantura, wiem że nie
powinienem się tym bardzo zamartwiać bo tak jak ja ją, tak samo ona mnie
bardzo kocha, jest jeszcze jedno ale, ostatnio znalazła prace w barze,
wiadomo godziny nocne, w koło kręci się setki facetów, zaakceptowałem to i
poświeciłem cześć naszego czasu, ponieważ chcę by ona nie czuła się wieziona
i rozwijała się w kierunku którym uważa za słuszny, jednak męczy mnie to że
cały czas słyszę “kolega to kolega tamto, a w barze to był ten i tamten i
gadaliśmy pół dnia a tamten to mi dał taki napiwek, a jeszcze inny to mnie
odprowadzał dziś w nocy”, ona robi to celowo żeby wzbudzić moją zazdrość
czuje to, i wydaje mi się że ją to bawi a czasami robi to nieświadomie, meczy
już mnie to że jestem spychany coraz dalej, a ona zachwyca się innymi a mnie
przyjmuje jak szarą rzeczywistość, dodam tylko że nie jestem facetem z
typu “ciepła klucha”, żyje nam się bardzo dobrze, prowadzimy ciekawe i
urozmaicone życie razem, nie ma mowy o nudzie. Jestem facetem i znam ich
intencje w 80 procent przypadkach wcale nie chodzi im o przyjaźń tylko o coś
więcej ale ona tego nie widzi i nie przyjmuje tego jestem pewien że nie
świadomie wysyła w przeciwną stronę sygnały które mężczyzn zachęcają, dodam
jeszcze że mam już 23 lata i myśle że dojrzałem emocjonalnie może jestem
przewrażliwiony i muszę się do tego przyzwyczaić ale chciałbym wiedzieć jak
mam postępować w tej sytuacji przyjmować to wszystko na zimno może robić jej
awantury może być zazdrosny o to wszytko a może sprawić żeby ona poczuła tak
samo jak ja i też była zazdrosna w odpowiedzi nie wchodzi rozłąka bo za
bardzo ją kocham rozmowa może być rozwiązaniem ale chciałbym wiedzieć jak ją
poprowadzić bo ona jest wrażliwa jeśli chodzi o ten wątek. Z góry dziękuję za
odpowiedzi i liczę na poważne potraktowanie mojego problemu.
    • Gość: Juras Re: JAK MAM DO NIEJ PODEJŚĆ... ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 15:52
      Ja Ci radze tak: postaw sprawę na ostrzu noża! Powiedz jej że sobie nie życzysz,
      żeby ona była odprowadzana po nocy z innym chłopakiem, zaproponuj że to Ty po
      nią przyjdziesz! Następnie uważaj na nią... Ja bym sobie z taką dziewczyną dał
      spokój, tu Ci mówi pewnie że to nic, a tak naprawde tu z jednym, drugim wymieni
      jakieś spojrzenia, tu puści sygnała... Widać wyraźnie że ją to kręci! Chce być
      atrakcyjna, bo chce sie podobać wszystkim facetom, w tobie chce wzbudzić
      zazdrość, a za chwile może się puścić z pierwszym lepszym, skoro zachowuje sie
      tak jak mowisz! Powiedz jej że albo niech sie normalnie zachowuje i postawi na
      tym, że będzie z tobą, albo ją zostaw i niech prowadzi "takie" życie. Jedna
      zdrada wystarczy i z czystym sumieniem bym wtedy powiedział że ku..kie życie!
      Narazie nic nie było, ale nigdy nie wiadomo! Takie towarzystwo może dużo
      zmienić... Szczególnie że ma też przyjaciela ze studiów! Ja nie wierze w
      przyjaźń damsko męską! Może czasem sie zdarzy, ale ile to już było wątków typu
      "mam przyjaciela, ale coś więcej miedzy nami iskrzy... iść do łóżka czy nie"
      Najlepiej niech sobie założa takie osoby sms premium i piszą na necie "Wyślij
      sms o treści: tak lub nie na nr 7234" <lol>!
      Pogadaj z nią konkretnie i powiedz co o tym wszystkim sam myślisz! Ja napisałem
      to co ja myśle, a Ty jak myślisz inaczej to coś wymyśl!
      Mi takie coś delikatnie zaczyna śmierdzieć!
      • emilia.misztal Re: JAK MAM DO NIEJ PODEJŚĆ... ??? 29.08.05, 23:02
        słuchaj jestem kobietą wiec cos ci powiem. Takie jej zachowanie po prostu świadczy o tym ze ona chce byc atrakcyjna dla facetów, kręci ją to że kolega puszcza jej strzałki, że ty jestes zazdrosny.......Ona czuje się piękna, zauważona. Szkoda tylko ze tak podchodzi do sprawy.....że mówi ci o tym w taki sposób jak bardzo ją to rajcuje i daje ci to konkretnie do zrozumienia. Kobieta powinna być dyskretna i tajemnicza:-) A ona totalnie się przed Tobą "obnaża". Ja tez lubię jak inni mężczyzni zwracają na mnie uwagę.......ale nie obnoszę się z tym. A przede wszystkim nie przed swoim facetem. Czy ona jest jakas mało dowartościowana? bo to jej zachowanie o tym świadczy. Nie ma przyjazni miedzy kobietą a mężczyzną. Sama sie o tym przekonałam.
    • Gość: ktosiaczek Re: JAK MAM DO NIEJ PODEJŚĆ... ??? IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 29.08.05, 16:14
      Skoro, tak jak piszesz, jestes dojrzaly emocjonalnie, dlaczego masz problem z
      tym aby porozmawiac ze swoją partnerką? A skoro,tak jak piszesz, macie ze sobą
      dobry kontakt (prowadzicie ciekawe zycie, nie ma w Waszym zwiazku nudy itd),
      Twoja partnerka jest wrazliwą osobą, to mysle ze obydwoje rzeczowo
      przedstwicie swoje racje i dojdziecie do obopólnego zadowolenia, czego Wam
      zycze :)))
      • pytania1 Re: JAK MAM DO NIEJ PODEJŚĆ... ??? 29.08.05, 17:22
        Dzięki za odpowiedz, głupio mi że nie mogę naświetlić tego tak dokładnie jak
        bym chciał, przez co możecie mieć mylne zdanie o mnie o niej i naszych
        stosunkach, my rozmawiamy o wszystkim co nas nurtuje i martwi i zawsze
        dochodzimy do porozumienia, na ten temat także juz rozmawialiśmy ale w tej
        kwestii jestem na przegranej pozycji bo ona broni swojego “kolegi” i nowych
        znajomych z baru i nie daje sobie wytłumaczyć że przyjaźń damsko męska
        występuje, ale tylko marginalnie, często gdy poruszam właśnie, tylko ten
        konkretny temat, ona wybucha gniewem, czasami juz nie wiem jak poprowadzić
        rozmowę na ten temat, ona chyba nigdy nie będzie chciała przyjąć do
        zrozumienia moich racji w tej kwestii.
        • Gość: Werka Re: JAK MAM DO NIEJ PODEJŚĆ... ??? IP: *.pool82107.interbusiness.it 29.08.05, 18:23
          DZiwne bo zazwyczaj ludzie wybuchaja gniewem jezeli jakis temat ich bardzo rani
          (no a przeciez napewno nie o to tu chodzi), albo kiedy maja cos na
          sumieniu.Zauwaz ,ze w ten sposob sprytnie unika wcaz rozmowy na ten temat...
          Ja na twoim miejscu zapytalabym czy wlasnie dlatego ,ze cos ja gnebi nie chce
          na ten temat rozmawic? A jesli wszystko jest ok to dlaczego nie potrafi
          powaznie podejsc do tej rozmowy tylko od razu sie burzy...?Sprawdz to bo cos tu
          nie gra.
    • Gość: Zazdrośnica (??) Re: JAK MAM DO NIEJ PODEJŚĆ... ??? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 30.08.05, 23:11
      Witaj!!

      Doskonale Cię rozumiem, jestem w identycznej sytuacji.

      Z moim też tworzymy udaną parę, dużo rozmawiamy i wiele sobie wyjaśniamy,
      dlatego odważyłam się na rozmowę, którą Ty dopiero rozważasz.

      I co? I nic, to jest jedyny temat, co do którego dalej nie możemy się dogadać.
      Ja czuję się zraniona, a On uważa, że bezpodstawnie, skoro jest mi wierny,
      kocha mnie itp., Mówi, że nie robi nic złego, więc dlaczego miałby zrezygnować
      z napicia się piwa z sąsiadkami (młodymi i ładnymi), czy spaceru z psem i
      dziewczyną, z którą "chciał kiedyś chodzić, ale to było jeszcze w liceum".

      Tak więc myślę, że i Twoja i moja sytuacja jest patowa. NIC się nie zmieni po
      rozmowie.

      Kiedyś dla odreagowania i wyrównania braku znajomych po mojej stronie - bo
      stwierdziłam, że może w tym problem - weszłam na czaterię. Poznałam jednego
      młodego człowieka, z którym czysto po kumplowsku poszłam na piwo. Ciekawe, że
      mój wtedy był jakoś dziwnie smutny, choć tłumaczył, że to przez sytuację na
      studiach...

      Tak więc może też opowiedz swojej ukochanej o byłej dziewczynie, albo kumpeli z
      liceum, z którą idziesz na piwo?? Może jak poczuje, to samo co Ty, to
      zrozumie?? Mój na chwilę chyba zrozumiał, bo nigdzie nie wychodził, ale potem
      stare nawyki wróciły. Moje też, bo po staremu jestem domatorką. I historia się
      powtarza...

      Pozdrawiam.
      • pytania1 Re: JUŻ PO WSZYSTKIM... :( 31.08.05, 14:12
        Dzięki za wszystkie rady, zrozumienie, za wszystkie wpisy, ale juz jest po
        wszystkim, wczoraj w nocy odbyłem tą bardzo ważną rozmowę, którą okupiłem
        brakiem snu do piątej godziny. Udało mi się dotrzeć do niej, co doprowadziło ją
        do płaczu, dowiedziałem się dużo nowych rzeczy, i jest mi smutno, podobno ja
        nie jestem winny, to tylko ona ma dziwny nastrój i nie wie czego chce, nie wie
        nawet czy chce mnie, na pytanie czy kogoś ma odpowiedziała ze nie, i chce czasu
        żeby wszystko sobie poukładać, ale skoro ja nie jestem winny a ona nikogo
        innego nie ma to co może wywoływać taką niepewność. Jestem pewien że “kolega”
        zrobił swoje, i doprowadził ją do drżenia serca. Jestem pewien, że ona właśnie
        to musi poukładać. Poprosiła o czas i go dostała, przez pewien okres nie
        będziemy się widzieli. Powiedziała, że nie przekreśla mnie, że mnie kocha i to
        jest jedyna rzecz, która wie na dzień dzisiejszy a jak bedzię dalej nie wie. Ja
        już wiem jak będzie ona nie wróci, a jeśli nawet to na krótko. Jest mi smutno,
        ale cieszę się także że w końcu się wygadała, wolę żeby zrobiła to co chce niż
        miała się męczyć.
    • Gość: gość Bóle brzucha po stosunku z chłopakiem Ci przeszły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 15:33
      Drogi lub Droga Pytania1,
      a jeszcze nie tak dawno pisałeś/łaś, że masz bóle brzucha po stosunku ze swoim
      chłopakiem:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=27277228&a=27277228
      • Gość: ponownie gość Nachodzisz swoją ex w pracy w barze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 15:47
        Czy bar, w którym pracuje Twoja była dziewczyna, to bar "Dolar" przy ul.
        Łużyckiej w Świebodzinie?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33226&w=28917204&a=28917204
        • Gość: ciekawska20+ ooo gosciu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 00:14
          dobre dobre!!widze ze tutaj niektorzy maja po kilka osobowosci!raz mozna byc
          kobieta z bolem a innym razem zazdrosnym chlopakiem...hmmm...
Pełna wersja