dac sobie juz z nim spokoj?

31.08.05, 18:30
Moj nowy(2 miesiace) chlopak poszedl sobie wczoraj do klubu nic mi nie
mowiac. Na jego nieszczescie do tego samego klubu poszli moi wspollokatorzy
no i oczywiscie go spotkali. Nic tam zlego nie robil, ale kto wie co by robil
gdyby tam ich nie bylo? Nic mi nie mowil ze sie gdzies wybiera. No i co mam
go juz skreslic?gdybym miala ochote na zabawe to by mnie to nie obeszlo, ale
ja chce powaznego uczciwego zwiazku.A tu widze ze koles chce 'zjesc ciastko i
miec ciastko'.A mnie juz zjadl(sex).Brnac dalej czy zostawic go poki jeszcze
nie ma wielkich uczuc??
    • apsik87 Re: dac sobie juz z nim spokoj? 31.08.05, 18:35
      jesli kochalas sie z nim bedac z nim 2 miechy to nie dziw sie z ekoles traktuje
      cie jak powietrze.jamojemu facetowi wyjasnilam z ema mi pisac jak gdzies idzie
      gdzi ekolwiek.ja robie to samo zasady dotycza nas obojga .zawsze praktycznie
      jednak chodzimy razem.musis zto wyegzekwowac a szczegulnie szacunek do ciebie bo
      jesli z nim spalas to wier zmi juz go nie ciekawisz az tak bardzo.ciasteczka nie
      ma:)prawda w oczy bedzie kolec ale coz/
      • polishbellydancer Re: dac sobie juz z nim spokoj? 31.08.05, 18:47
        ja sie kochalam z moim mezczyzna w ten sam dzien w ktory go poznalam, na
        dodatek bylo to w pracy a jakos jestesmy ze soba szczesliwie juz 4 lata...wiec
        to kiedy sie seximy nie ma tu nic do rzeczy--to zalezy od gotowosci do zwiazku
        i obopulnej ochoty obu stron na cos powaznego
      • angiaa Re: dac sobie juz z nim spokoj? 31.08.05, 18:51
        apsik87 napisała:
        > jesli kochalas sie z nim bedac z nim 2 miechy to nie dziw sie z ekoles
        traktuje
        > cie jak powietrze.

        > jesli z nim spalas to wier zmi juz go nie ciekawisz az tak bardzo

        Oj tu sie apsiku z Toba nie zgadzam pod tym wzgledem, co wyzej napisalas..
        to kiedy sie zaczelo uprawiac sex nie jest az tak wazne w zwiazku!! ja po
        miesiacu zaczelam i jest nam z tym dobrze, sama wiedzialam ze tego chce-
        wiedzialam,ze to jest odpowiedni facet i nie zaluje tego.. a w tej chwili wiem,
        ze moge zrobic dla niego wszystko, bo go kocham i wiem, ze on moglby tez
        poswiecic wiele dla mnie!! To naprawde nie ma znaczenia kiedy zacznie sie
        uprawiac sex.. A jeszcze kolejna rzecz- trzeba w zwiazku troszke wolnosci a
        jeszcze wiecej zaufania.. to ze pute_kott'a chlopak poszedl do klubu nie mowiac
        jej o tym to o niczym wielkim nie swiadczy..a tym bardziej o tym,ze juz
        nadszedl czas rozstania- zaufaj mu! ( Troszke zazdrosci z Twojej strony tez
        dobrze zrobi..) niczym sie nie przejmuj! A jak masz wieksze watpliwosci (ze
        mogl cos zrobic wiecej jakby Twoich znajomych nie bylo)to porozmawiaj z nim o
        tej sytuacji, szczera rozmowa jest jedna z podstaw udanego zwiazku.. ;)
      • andapka Re: dac sobie juz z nim spokoj? 31.08.05, 18:53
        ale zobacz 2 strona to ty nie masz do niego wogole zaufania!! odrazu
        podejrzewasz go o najgorsze ze zdrada itp,
      • agatka_to_ja Re: dac sobie juz z nim spokoj? 31.08.05, 20:09
        no jasne, apsiku, twoja facet cie bardzo szanuje....

        okazuje swoj wielki szacunek spuszczając ci sie do dzioba?
    • Gość: DOBRA (zd)RADA Chyba żartujesz?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 18:44
      Znasz go 2 miechy i już pragniesz wszystko o nim wiedzieć i chciałabyś by wszystko Ci mówił a może usprawiedliwiał Ci się??
      Jesteś niepoprawną fantastką. Dojrzej troszeczkę.
      A na Twoje pytanie czy to zakończyć, mogę tylko odpowiedzieć - rób jak chcesz!
      Tylko pamiętaj, że ani ten ani żaden następny facet nie da się do końca poznać w 2 miesiące.
      Pomijam oczywiście fakt że dla Ciebie te 60 dni może oznaczać już zaawansowany związek a on może czuć się jeszcze całkowicie wolny.
      Pogadaj Z NIM o tym.

      Ps. I myślcie trochę dziewczyny : /

      Pozdrawiam
    • apsik87 Re: dac sobie juz z nim spokoj? 31.08.05, 19:06
      no mzo edla was nie jest to wazne ale jak bym ja byla facetem i panna by mi dala
      po kilku dniahc albo w ten sam dzien co bym japozanal to nie milabym do niej
      szacunku.wiele kolezanek mojej mamy mysalo tak jak wy i dzis skarza sie z
      emezowie im to wypominaja co zrobily.z gadek z facetami te zwiem z eoni nie
      lubia mie cwszystkiego podanego na talez.ale jak kobieta daje to sie bierze bez
      wzgledu na wszystko.ja sexialms ie z moim facetem po roku i jestme bardzo
      szczesliwa a on mi nigdy nie narzejkal.poprostu patzr na to nieco
      psychologicznie na rozwoj zwiazku.anie tak hop siup.nie jetsem cialem do rozdawania.
      • agatka_to_ja Re: dac sobie juz z nim spokoj? 31.08.05, 20:17
        apsik87 napisała:

        > no mzo edla was nie jest to wazne ale jak bym ja byla facetem i panna by mi
        dal a po kilku dniahc..

        oj, apsiku, ale niekonsekwencja... przeciez pisalas niedawno, ze faceci sa jak
        obcy gatunek, ze ich sie nie da zrozumiec, ze sa jak ufoki.... nie udawaj wiec
        ze ich zrozumiesz.
        To ze dalas swojemu facetowi dopiero po roku nie swiadczy o tobie ani dobrze,
        ani zle.. w milosci nie ma regul... rownie dobrze moglas sie po tym roku okazac
        fatalna w lozku i po tym pierwszym razie mogl cie zostawic.
        Nie jestem zwolenniczka seksu na pierwszej randce, ale nie uznawaj od razu, ze
        taki facet musi nieszanowac kobiete, ktora zdecydowala mu sie oddac zaledwie po
        kilku spotkaniach. wszystko zalezy od dojrzalosci ludzi i ich podejscia do
        drugiego czlowieka.
    • pure_kott Re: dac sobie juz z nim spokoj? 31.08.05, 19:07
      Dzieki za szczere odpowiedzi. Dobrze poznac punk widzenia kogos kto patrzy na
      to z dystansem.Problem polega na tym ze ja nie traktuje go powaznie a
      przynajmniej staram sie , ale sila rzeczy z czasem pojawiaja sie uczucia.
      Ciezko znalezc kogos komu mozena zaufac. A sami wiecie ze rozstania moga
      zalamac. Studiuje za granica i nie mam tu mamusi ktora mnie w razie czego
      przytuli albo wieloletnich kolezanek. Jestem sama jak PALEC! I dlatego wole
      minimalizowac ryzyko od poczatku. Po co mam potem cierpiec w samotnosci przez
      jakiegos sku..syna?Pozdrawiam.
      • angiaa Re: dac sobie juz z nim spokoj? 31.08.05, 19:13
        Tak jak przed chwilka napisalam w innym poscie::
        To co do mojego faceta czuje to nie jest zauroczenie.. ale ..milosc:) Wiem, ze
        potrafie
        poswiecic dla niego wiele,wiem ze pewnie on dla mnie jeszcze wiecej.. bym mogla
        spedzic z nim reszte mojego zycia,te 70km ktore nas dzieli nie ma znaczenia-nie
        widze sie z nim codziennie ale ..ja mu ufam a on mi, dziki temu jestemy ze soba
        szczesliwi..niedlugo bedzie 5x wieksza odleglosc nas dzielila i to tez nie
        bedzie mialo znaczenia, bo my sie kochamy..!! bym chciala przezyc z nim o wiele
        wiecej tak cudownych chwil jak te ktore do tej pory przezylismy, bym chciala
        dzielic sie z nim zarowno kazdym szczesciem, nieszczesciem.. sukcesem jak i
        porazka..jest dla mnie wszystkim..wiem,ze chce z nim byc.. kocham go a on mnie-
        to jest najwazniejsze i jest mi z tym dobrze..:)bym mogla tak pisac
        ieskonczenie..dla niego bym mogla wszystko!!..cokolwiek sie stanie KOCHAM CIE
        KAMILKU i KOCHAC BEDE:):*:):):)
        dla mnie nie liczy sie to kiedy z nim zaczelam uprawiac sex.. Ciesze sie z
        samego faktu, ze "zrobilam to z nim" a jeszcze bardziej, z tego ze byl tym
        pierwszym.. Nie interesuja mnie inne zdania.. bo my sie kochamy:)
    • apsik87 Re: dac sobie juz z nim spokoj? 31.08.05, 19:30
      wiecie co nasprawde nie obrazajcie si edziewczyny ale ja nie rozumiem po co byc
      z kims skoro sie z tym kims nie widzi.jak sie widujecie w weekendy to jeszcze
      albo nawet co 2-3 tyg.ale jak wogule?po co tracic czas skoro taki facet albo
      kobiet ai tak zdradzi?co to za zwiazek kiedy kazdy chodzi solo?
      • angiaa Re: dac sobie juz z nim spokoj? 31.08.05, 19:48
        Apsiku wazne jest zaufajnie.. A jak sie naprawde kocha to uwierz, nie licza sie
        kilometry:) on mieszka ok godzinki drogi ode mnie, a widzimy sie kiedy tylko
        mozemy..-przewaznie co 2gi dzien.. Nam to nie przeszkadza, to ze troche
        kosztuje przejazd tez- liczy sie to, ze chcemy sie zobaczyc-to jest
        najwazniejsze:)Naprawde kilometry to nie powod zeby przekreslic milosc.. A
        prawdziwa milosc wszystko wytrzyma!
        • apsik87 Re: dac sobie juz z nim spokoj? 31.08.05, 19:51
          ano tak to jest spoko.ja mieszkam w jednym miescie zmoim facetem i czasem te z
          widujemy sie co dwa dni bo on ma treningi i studja ja szkole i wogule.ale jak
          sie ludzie widuja ra zna rok?to juz bez sesu mlim zdaniem.do milosci trzeba
          dwojga atak to nie ma nic.to jak bys robila ciasto ale maka byla na drugim koncu
          kraju a ty bys tsrala sie be znie obyc.
          • angiaa Re: dac sobie juz z nim spokoj? 31.08.05, 20:03
            >do milosci trzeba
            > dwojga atak to nie ma nic.to jak bys robila ciasto ale maka byla na drugim
            konc
            > u
            > kraju a ty bys tsrala sie be znie obyc.

            heh:) fajne porownanie:)
            z tym, ze widziec sie raz na rok to rzeczywiscie nie ma sensu! ja tez sie
            troszke boje bo wyjezdzam na 2gi koniec Polski i bedzie nas dzielila bardzo
            duuuza odleglosc..:/ (jestem spod Olsztyna, on z Ciechanowa.. bede studiowala w
            Ustroniu kolo Cieszyna)ale rozmawialam z nim.. Ma do mnie przyjechac i bedzie
            tam szukal pracy..Mam tylko nadzieje, ze te uczucie nie zgasnie- w kazdym razie
            nie pozwolimy na to, zrobie wszystko zebysmy byli
            razem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: apsik Re: dac sobie juz z nim spokoj? IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 31.08.05, 20:37
              no i takiw wyjscie jest dobre.a nie ze nie wuidzimy sie przez roka pozniej se
              jedno dziwi ze zostalo zdradzone.
    • Gość: galla Re: dac sobie juz z nim spokoj? IP: 80.51.231.* 31.08.05, 23:11
      zostaw go, po co ma sie chłopak męczyć...
    • Gość: aga Re: dac sobie juz z nim spokoj? IP: *.sie.vectranet.pl / 81.15.177.* 31.08.05, 23:14
      to ze poszedł do klubu nie oznacza że by cos tam zlego robil nie jestescie w
      zwiazku malzenskim ze musi ci sie tlumaczyc!!!! a jezeli chodzi o te ciastka to
      nie trzeba bylo mu dawac swojego!!!!!!! pozdrawiam pap
      • Gość: Werka Re: Do APSIKA87 i autorki IP: *.pool82107.interbusiness.it 01.09.05, 10:31
        Apsik87! Po twoich wypowiedziach na tym forum wnioskuje,iz twoje zycie i
        poglady sa najlepsze.Masz super chlopaka,doskonalne przez Ciebie
        wychowanego,podejmujesz zawsze najtrafniejsze decyzje i nigdy sie nie mylisz.Bo
        ty sie przespalas z chlopakiem po roku i tak jest najlepiej,bo ty nie stosujesz
        antykoncepcji wiec inni tez nie powinni,bo ty sie widujesz z chlopakiem czesto
        i tak powinnien wygladac prawdziwy zwiazek...itd Mam wrazenie,ze jestes
        troszeczke zadufana w sobie i zbyt pewna siebie.Obys ty nie zakochala sie
        kiedys w chlopaku ktory mieszka setki kilometrow od ciebie i nie koniecznie
        traktuje cie tak jak bys tego chiala.Sprobuj czasami wczuc sie w sytuacje
        innych,a nie pisac wciaz A JA... Pozdrawiam
        p.s I odpowiedz dla autorki postu:Ja uwazam,ze nic takiego sie nie
        stalo.Porozmawiaj z nim i powiedz,ze nasteonym razem chcialbys wiedziec czy
        gdzies wychodzi.W koncu to tylko dwa miesiace jak jestescie ze soba i dopiero
        sie docieracie.A seks nie ma tu nic do rzeczy,w koncu nie zostawil cie
        definytywnie tylko poszedl na impreze.
    • limonka20 dać sobie z nim spokój!!! 01.09.05, 10:28
      a następnym razem wiedzieć, co się robi, a czego nie w pierwszych 2 miesiącach
      znajomości ;>
    • lilarose Re: dac sobie juz z nim spokoj? 01.09.05, 10:35
      Uważam, że zaufanie w związku to podstawa, a ty najwyrażniej nie ufasz swojemu
      chłopakowi. Są ku temu jakies powody? Nie zrobił nic złego, tylko poszedł bez
      ciebie do klubu. Dlaczego myślisz, że mógł tam cos zbroić? Nie jestes go pewna?
      Wasz związek jest jeszcze świeży, dopiero się uczycie siebie. Jesli
      przeszkadzają ci jego samotne wyjścia, porozmawiaj z nim o tym, spytaj, czy on
      miałby cos przeciwko temu, gdybyś ty sobie gdzies poszła bez niego. Ustalcie
      jakąś zasadę a propos tych oddzielnych wyjść. Może po prostu do tej pory nie
      rozmawialiscie na ten temat, bo nie było takiej potrzeby. Skonfrontujcie wasze
      wymagania od związku i drugiej osoby. A co do seksu - to nie ma nic wspólnego,
      czy odbył sie on wcześniej, czy później. To kwestia indywidualna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja