xxx0xxx
13.09.05, 21:53
Jest mi strasznie smutno dzis moj facet powiedział mi ze odchodzi poniewaz
nasz zwiazek nie ma sensu...gdyz on wyjezdza na studia kilkadziesiat
kilometrow ode mnie bedzie tam na stałe:(ja tez sie ucze ii nie ma mozliwosci
abym była tam z nim:(on twierdzi ze nie bedziemy sie czesto widywac i dlatego
nie ma sensu to wszystko a ja uwazam ze ma poniewaz jak sie bardzo czegos
chce wszystko mam sens...cały dzien przeplakałam juz nie mam siły...zamykam
sie w sobie bo przeciez tak bardzo go kocham i go potrzebuje...prosze o
jakies rady argumenty ktore pomoga mu zmienic zdanie...z gory dziekuje ps.to
jest dla mnie powazna sprawa....