joanna1002
09.09.02, 10:10
Lalki chore i zdrowe
Nonpolitan www.nonpolitan.com
Sierpien 2002
Luiza Brauer Luiza-w-ogrodzie
Szanowna Pani, z uwagą przeczytałam felieton o lalkach i chciałam jako
czytelniczka Nonpolitan podzielić się z Panią moimi spostrzeżeniami.
O magazynie Nonpolitan dowiedziałam się z kryptoreklamy Nonpolitana na forum
Cosmpolitan.
Pani artykuł jest o lalkach .
'W naszej prowincjonalnej szkole zbiorczej byla wówczas jedna, jedyna
posiadaczka lalki Barbie, która ogladalysmy z podziwem - i lalke, i
dziewczynke, spasiona na bananach i szwajcarskiej czekoladzie.Ta Barbie byla
dla nas symbolem Zachodu i dolarowego zycia jej wlascicielki.'
Lalka Barbie jest dla Pani synonimem zła.
'Prawie wszystkie przechodza potem przez "faze Barbie", strojac sie w okropne
rózowosci i pokrywajac buzie makijazem. Pól biedy, gdy na tym sie konczy,
gorzej, gdy wizerunek Barbie utrwala sie w oczach dziecka jako ideal wygladu.
Chora lalka, o nienaturalnych proporcjach ciala, chore dzieci i mlode
dziewczyny. Tomy napisano o epidemii odchudzania sie wsród doroslych i
dzieci - glównie dziewczynek - skorelowanej z idealem urody Barbie.
Dziesiecioletnie anorektyczki nie sa juz rzadkoscia. Standardowe, wychudzone
laleczki...jak Barbie. '
Stąd w tytule Barbie to lalka chora. Dlatego postanowiła Pani kupić swojej
córce inna laleczkę.
'Zalana powodzia Barbie i "barbiepodobnych" kolezanek mojej córki,
postanowilam rozejrzec sie za czyms innym. I tu z pomoca przyszedl mi
Internet, gdzie znalazlam australijska, oryginalna w zamysle,
koncepcje "Feral Cheryl". Cheryl to lalka o normalnych, lalczynych, nie
anorektycznych proporcjach ciala, potargana, smagla, ze skromna spódniczka i
staniczkiem, tatuazem i kolczykami, oraz recznie dziergana torba na ziólka.
Wyglada jak zdrowa, proporcjonalnie zbudowana dziewczynka na wakacjach.
Projekt tej lalki powstal w srodowiskach alternatywnych, w okolicy slynnej w
Australii Mekki hipisów - w miasteczku Nimbin. Kazda lalka jest
niepowtarzalna, stroje dla nich sa robione recznie. Oprócz opisanego wyzej
przyodziewku, producentka nie wytwarza zadnych dodatkowych strojów,
rekwizytów w postaci narzeczonego Kena etc. Sprzedaz odbywa sie przez
Internet.
Pomysl ten tak mi sie spodobal, ze juz wiem, co moja córka dostanie na
tegoroczna Gwiazdke'.
Aby kupić w Australii tę laleczkę Pani jako rodzic musi :
po pierwsze posiadac komputer lub dostęp do komputera a niestety nie wszyscy
ludzie w Polsce mają dostęp do tak drogiego sprzętu albo nie mają w ogóle
pracy, w której mogliby korzystać z komputera
po drugie musi Pani mieć dostęp do internetu, czyli należy Pani do bardziej
uprzywilejowanej grupy społeczeństwa. Ilość internautów w Polsce nie jest
imponująca i pierwsza lepsza polska rodzina zobaczy internet zapewne dopiero
w trzecim pokoleniu
po trzecie musi Pani znać język angielski, aby przeczytać o laleczce i
dokonać zakupu, czyli należeć do lepiej wykształconej warstwy społeczeństwa -
już bariera
po czwarte aby kupować za granicą musi Pani posiadać kartę kredytową, a więc
jest Pani dobrze sytuowana, biedak nie ma karty kredytowej, żaden bank mu jej
nie wyda. Zapewne ma Pani kilka kart kredytowych, w tym jedną bezdebetową do
bezpiecznych zakupów internetowych.
po piąte wreszcie musi Pani być bogata, takie laleczki, hand made i
designerskie kosztują dużo. Do tego obsługa płatności kartą kredytową i
niekorzystny kurs bankowy przy przeliczaniu dolar - złotowka.
Wyobrażam sobie, co sie stanie,kiedy Pani córka pojawi się w szkole z
laleczką z Australii. Dziewczynki zaczną pytać 'A skąd masz taką laleczkę'.
Mama mi kupiła. W Australii.Przez internet. Zapłaciła kartą kredytową.Za
dulary.
Inne dziewczynki będą jej zazdrościć. Bogatsi rodzice, tacy jak Pani,
skontaktują się z Panią na zebraniu rodziców i spytają o możliwość zakupu
takiej lalki. Po kilku miesiącach kilka najbardziej majętnych dziewczynek w
klasie będzie miało australijską lalkę a reszta nie, bo ich w życiu nie
będzie na nią stać. Za 25 lat jakaś dorosła już kobieta opublikuje artykuł w
Nonpolitan o swoich traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa, kiedy synonimem
luksusu w jej środowisku była lalka z Australii za dolary, miały ją inne
dziewczynki wypasione na amerykańskich borówkach z Geant po 5,60 zł za 25
dkg i na szynce po 24 zł /kg, podczas gdy ona jadła chleb z pomidorem i
polskie jabłka.
Widzę sprzeczność pomiędzy deklaracjami Nonpolitan a tym artykułem.
Nonpolitan oskarża Cosmopolitan, że promuje drogie kosmetyki i ciuchy a
polskich kobiet na to nie stać. Artykuł Pani jest dokładnie tym samym, Pani
zachęca rodziców do kupienia lalki z Australii.
I uprzejmie proszę nie twierdzić, że jest to tylko prywatna opinia. Każdy
dziennikarz wplywa swoimi artykułami na społeczeństwo.
'Byc moze jest to zaleta - a my, matki, powinnysmy isc za jej przykladem i
przestac zginac kolana przez oltarzykiem wszechrózowej Barbie? Jesli
poszukac, okazuje sie, ze istnieje wiele niestandardowych zabawek, wybór
nalezy do nas. '
Pani proponuje inny ołtarzyk. Droższy. Lalkę Barbie można kupić za ok.22 zł.
Pani lalka kosztuje więcej $49 (US). Obejrzałam ją w internecie
www.feralcheryl.com.au/
, wydaje mi się, że jest bardzo ładna i niewiele polskich dziewczynek wygląda
równie ślicznie co ona. Jest szczupła w talii , nie ma krzywych i tłustych
nóg, ma ładną twarz, nosi się seksownie z odsłoniętym brzuchem, ma długie
ładne włosy. Chciałabym wyglądać jak ona. Pani proponuje nieco inny wzór
urody dla naszych dzieci niż Barbie, ale nadal jest to wzór nie-doś-ci-gnio-
ny. Słowo 'smagły' oznacza o śniadej cerze. Co Pani zrobi, gdy jej córka
powie "mamo, ja chcę iść do solarium, chcę być opalona jak moja lalka'?
Ponadto zapomniała Pani poinformować, że laleczka ma piercing, czyli kolczyki
w róznych miejscach ciała. Taki drobiażdżek Oraz dredy (poskręcane
skołtunione włosy).
"Lalka wywodzi się z ruchów alternatywnych'. Skoro dzieci-kwiaty to
podejrzewam, że w torebeczce z ziółkami lalka ma nie swojski rumianek ale
konopie.
I ta właśnie lalka, z dredami, tatuażem i piercingiem ma zastąpić polskim
dziewczynkom Barbie i barbiepodobne lalki? Dziękuję, nie skorzystam.
Jaka byłaby Pani reakcja, gdyby to Cosmopolitan zareklamował tę lalkę,
zachęcił do wydania ponad 250 zł i np. zrobił sesję zdjęciową ze szczupłymi
opalonymi modelkami z długimi ciemnymi dredami podobnymi w budowie do Cheryl
z tatuażem i piercingiem? Z ziółkami?
W oczekiwaniu na odpowiedź
Joanna