Wychodzę za mąż i mam problem

04.10.05, 12:27
Kilka miesięcy temu przyjęłam oświadczyny mojego chłopaka, za pół roku ślub!
Wcześniej było wszystko super,a teraz on robi mi awantury na każdym kroku!
Nawet z przyjaciółką się nie mogę spotkać,bo stwierdził,że jej nie lubi.Czemu
wcześniej mi tego nie mówił?Nic nie mogę zrobić bez jego zgody.Próbuję się
kłócić,ale do niego nic nie dociera!Nie chcę się z nim rozstawać,bo nadal
jest mi bliski,ale nie chcę również żyć jak w klatce.A co będzie po ślubie?
    • agatka95 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 12:30
      Dziewczyno skończ to póki nie jest za późno!!!
    • libertine21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 12:33
      Sądzac po ty co piszesz tak samo.No coz taki jest juz urok faceta przed i po
      slubie przed cudownie po koszmarnie bron boze sie nie maluj zeby komus(np
      sasiadowi )sie nie spodobac.Dziewczyno postaw sie bo naprawde bedziesz zyc jak
      ptak w zlotej klatce a on bedzie toba pomiatal.Postaw ultimatum albo nie
      zmieni siebie i swojego postepowania wobec ciebie albo zrywsz zareczyny.Nie daj
      sie!!!!!!!!!
      • angel21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 12:43
        Witaj, libertine21,to prawda,nie pozwala mi się malować, o założeniu sukienki
        czy spódnicy nie ma nawet mowy! Zawsze podaje za wzór dziewczynę swojego kolegi
        która się nie maluje i chodzi ubrana jak zakonnica.Kiedyś pokłóciliśmy się o
        to,nawet powiedziałam mu,że skoro takie skromne dziewczyny mu się podobają to
        po co ze mną się spotyka?Wtedy on zaczął autentycznie płakać i łagać żebym z
        nim nie zrywała!Pierwszy raz widziałam jak facet płacze no i postawił na swoim.
        • libertine21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 12:49
          Ja na twoim miejscu bym sie z nim rozstala bo zachowuje sie jak sknerus
          emocjonalny nic dla innych wszystko dla siebie.Zastanow sie czy chcesz byc z
          takim czlowiekiem przez cale zycie,zyc w strachu przed kazdym slowem czynem on
          ma problem ze swoja osobowoscia przed odpowiedzialnoscia i nie jest gotow(na
          pewno) na orosle zycie.Apowiedz mi jaki on ma stosunek do matki jaki jest jego
          ociec.
          • angel21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 12:53
            On na matkę cały czas wrzeszczy,a z ojcem potrafi się przez kilka miesięcy nie
            odzywać,bo twierdzi że jest popie...Jest jedynakiem, jest przyzwyczajony do
            stawiania na swoim.
            • libertine21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 13:01
              No widzisz sama nawet psychologowie mowia ze jesli syn niewazne jedynak czy nie
              nie szanuje wlasnej matki to bedzie w jego rodzinie tak samo skoncz ten
              zwiazek raz na zawsze wiem ze bedziesz tesknic bedziesz sie bac ze nikogo nie
              znajdziesz tak bedzie w twoim odczuciu ale to sa nasze obawy zawsze tak jest i
              uwierz mi ZASŁUGUJESZ NA KOGOS LEPSZEGO!
              • angel21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 13:08
                Widzę,że albo studiujesz psychologię,albo po prostu powinnaś zacząć ją
                studiować!Sama świadomość ze mogłam o tym komuś powiedzieć pomaga mi.
    • angel21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 13:05
      Ponadto,nawet jak bym chciała teraz z nim zerwać,to nie wiem czy zdobyłabym się
      na odwagę.Wszystko prawie opłacone.Sala weselna,załatwiliśmy już termin u
      księdza.Moi rodzice spotykają się z jego rodzicami.Nie wiem jakbym potem miała
      spojrzeć im w oczy?
      • libertine21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 13:08
        Calkiem normalnie a ty z nimi rozmawialas wogule o ich synu nie wierze zeby nic
        nie wiedzieli.ANGEL zastanow sie powaznie lepiej sie teraz wycofac niz za rok a
        nawet nie biegac po sadach na rozprawy rozwodowe.Po co ci to bagno
        • angel21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 13:11
          Wiem,że lepiej teraz zerwać,ale przez ten związek zmalało moje poczucie
          wartości.Praktycznie wszystkiego się boję!Najbardziej samotności.
          • libertine21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 13:14
            Ja tez sie bardzo balam samotnosci po 3 latach feralnego zwiazku i zyje z kims
            innym teraz.Warto to zerwac TERAZ niz cierpiec pozniej razem niedaj boze z
            dziecmi.
            • angel21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 13:18
              Właśnie,z jednej strony boję się co będzie jak będziemy mieli dziecko,a z
              drugiej strony podświadomie mam nadzieję,że on się zmieni jeśli zostanie ojcem
              • libertine21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 13:26
                watpie angel watpie ze sie zmieni...... to egoista
                • angel21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 13:32
                  Wiem,że oszukuję sama siebie,wiem że on się nie zmieni.A najlepsze jest to że
                  zaczęłam się z nim spotykać tydzień po wcześniejszym nieudanym związku(mój eks
                  wyjechał do Niemiec i oznajmił że już nie wróci...)Miał być klinem po
                  tamtym,ale urzekła mnie jego słodycz i troska i od tamtej pory z nim jestem.
      • agatka95 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 13:12
        Sama wiesz, że tak by było lepiej. Bo chyba powinnyśmy wychodzić za mąż wtedy
        gdy jesteśmy tego w 100% pewne.Mamy jedno życie!!!!!! Wiem, że łatwo się mą
        drzyćtrudniej podjąć taką decyzję, ale jeśli masz na tyle sił to nawet się nie
        zastanawiaj. Doskonale Cię rozumiem! Ja tkwie w związku, w którym nie kocham
        ale nie potrafię odejść:(((Ty masz konkretny powód! Przemyśl to jeszcze,
        spróbuj porozmawiać, ale naprawdę nie sądze, żeby on się zmienił. Ludzie nie
        zmieniają się ot tak sobie
        • angel21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 13:14
          Agatko,jakbym go nie kochała tak jak ty swojego partnera to by było pół
          biedy,ale ja żyję dobrymi wspomnieniami i nie potrafię przekreślić 2 cudownych
          lat :-(
          • agatka95 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 14:11
            A ja siedmiu:( To wcale nie jest "pół biedy" bo on mnie kocha całym sercem i
            potrafię go zranic.
            • angel21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 14:20
              Oj Agatko... i co my teraz zrobimy? Jak się z tego wyplątać żeby wszyscy byli
              zadowoleni? Wiem,że on będzie szczęśliwy tylko ze mną.Ja byłam z nim szczęśliwa
              kiedyś,a teraz boję się każdego następnego dnia z nim,ale również boję się żyć
              bez niego!
          • agatka95 poprawka 04.10.05, 14:13
            nie potrafię go zranić
    • Gość: kiciunia_kicia Re: Wychodzę za mąż i mam problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 13:19
      Boze,Ja mialam to samo.Bylismy razem 1,5 roku...I tak: Jak sie pomalowalam to
      zaraz byly jakies docinki w stylu,dla kogo to itd..Jak chodzilam po ulicach w
      bluzkach z dekoltami to byl czerwony ze zlosci,ze obcy faceci sie za mna
      ogladaja itd.Jak mi ktos puscil strzalke albo napisal smsa,to zaraz juz do tej
      osoby dzwonil i mnie kompromitowal..Nie moglam nigdzie wyjsc z kolezankami z
      roku,bo zaraz myslal,ze go zdradzam itd,a sam sobie chodzil po baletach,nie?Juz
      razem nie jestesmy,ale mowie Ci: to ten sam typ faceta,zamknie Cie w klatce i
      nic nie bedziesz mogla zrobic,Ja mialam zwiazane rece..Odradzam malzenstwa z
      takim facetem,to toksyczny zwiazek,to nie jest normalne,to jest chore!!!
      Trzymaj sie..\Kicia.
      • angel21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 13:23
        Tak,to prawda,nigdzie nie mogę wyjść bez jego zgody,ale on się tłumaczy tym,że
        boi się że ktoś mnie mu odbije.U mnie jest trochę inaczej niż u Ciebie:On sam
        nigdzie nie chodzi dlatego po co ja mam gdzieś wychodzić?To jego dewiza!Ja
        uwielbiam tańczyć,on niecierpi.Ostatni raz byłam na jakiejś imprezie w styczniu!
        • kiciunia_kicia Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 13:29

          Mój Boże....Angel,to nie tak,On nie chce Cie puszczac na dyskoteki itp. nie z
          tego powodu,ze ktos mu Ciebie odbije,tylko dlatego,ze Ci nie ufa..Tak mi sie
          wydaje,moze jest inaczej..
          A poza tym skoro On nielubi tanczyc,a Ty uwielbiasz to juz sobie wyobrazam
          Wasze wesele..
          Naprawde,marnujesz sie..
          Ja nie powiem,ale mialam wiele cudownych chwil z facetem,ale zle wspomnienia
          zawazyly na rozstaniu..
          Skoncz to..Nie dawaj mu satysfakcji,ze jestes jego i tylko jego,On jest z
          siebie dumny,ze Cie ma na wlasnosc..Wybij mu te bzdury z głowy!Nie jestes
          niczyja wlasnoscia..
          • angel21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 13:42
            Tak,masz rację,on się zachowuje tak jak opisałaś.Chwali się mną przed
            kolegami.Była taka sytuacje że pozwolił mi pójść na dyskotekę,ale pod
            warunkiem,że pójdzie ze mną jego kolega i moja siostra.Poszłam ale potem tego
            żałowałam!Jego kolega nagadał mu że się z kimś całowałam!Co było bzdurą!Komu
            uwierzył?Oczywiście jemu!Bo zna go dłużej!Nawet moja siostra nie dała rady mu
            przemówić do rozsądku!Nie wiem w jakim celu jego kolega to wymyślił,ale jak go
            o to spytałam,to nawet mu powieka nie mrugnęła i powtórzył mi to wszystko co
            mojemu chłopakowi!Być może od tamtej pory zaczęło się gorzej układać między
            nami.
    • kiciunia_kicia Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 13:48

      Ten facet zachowuje sie jak maly dzieciak..Nie daj mu uczyc sie doroslosci na
      sobie..To naprawde nie jest normalne.
      U mnie nie bylo problemow z baletami,ale jak juz gdzies poszlismy to mnie na
      krok nigdzie nie puszczal,za raczke przez cale balety,a jak zatanczylam z
      jakims chlopakiem,to mialam awanture przez 2 tygodnie,a tamten koles zostal
      lekko pokiereszowany..Czasem zartowalam,zeby mi kupil smycz i kaganiec,bo i tak
      czulam sie jak pies chodzacy non stop przy jego nodze..Tak!Tak bylo...
      • angel21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 13:52
        Widzisz,ja też miałam taką sytuację jak ty,ale to było kilka lat temu.Jednak
        człowiek nie umie uczyć się na własnych błędach,a przynajmniej ja tego nie
        potrafię.
    • Gość: nana Re: Wychodzę za mąż i mam problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 14:20
      Dziewczyno to, że masz już opłacone o niczym nie świadczy. Moja przyjaciółka
      zerwała zaręczyny 2 m-ce przed ślubem. Też było jej bardzo ciężko i emocjonalnie
      i gadanie rodziny, znajomych....ale pogadali, pogadali i przestali a ona nie
      żyje w chorym związku. Minęło już pół roku i teraz mówi, że była to
      najtrudniejsza decyzja w jej życiu ale zarazem najbardziej słuszna. Lepiej
      stracić pareset złotych niż przegrać swoje życie....KTÓRE MASZ TYLKO JEDNO!
    • kkowalska51 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 15:08
      Dziewczyno!!! Ratuj sie poki mozesz! Nogi za pas i uciekaj , a ON
      niech marnuje zycie jakiejs innej! takie osoby z czasem niestety
      zachowuja sie coraz gorzej !!!!Odwagi! Lepiej byc "niedoszla mezatka"
      niz cierpiaca , ponizana i nieszczesliwa zona!!!!
      • angel21 Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 15:12
        Dzięki waszym radom zrozumiałam,że muszę z nim poważnie porozmawiać,jeżeli to
        nie pomoże,muszę zebrać w sobie resztki odwagi i zakończyć ten związek.Modlę
        się tylko żebym dała radę...
        • Gość: nana Re: Wychodzę za mąż i mam problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 15:26
          TRZYMAM KCIUKI I POWODZENIA!
          daj znać jak poszło
    • lilarose Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 15:12
      Popieramm powyższe dopiski, zerwij z nim, póki możesz. Zaręczyny łatwiej zerwać
      niż sie rozwieść, to kosztowna impreza.
    • Gość: kiciunia_kicia Re: Wychodzę za mąż i mam problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 15:35
      Nie namyslaj sie dlugo,taki facet zamknie Cie w domu z dziecmi i garami,a tego
      chyba nie chcesz,co? W koncu tu chodzi o Ciebie i Twoja przyszlosc..Powodzenia
      i odezwij sie jak tam...
    • evita_duarte Re: Wychodzę za mąż i mam problem 04.10.05, 16:08
      angel21 napisała:

      Nie chcę się z nim rozstawać,bo nadal
      > jest mi bliski,ale nie chcę również żyć jak w klatce.A co będzie po ślubie?


      Kotku bardzo przykro mi to stwierdzic, ale jesli zmienil sie juz po
      zareczynach, to po slubie moze byc jeszcze gorzej. Uciekaj gdzie pieprz rosnie.
      Wiem, ze niektorzy radza Ci rozmawianie z nim, to tez moze byc jakas metoda.
      Inny sposob to sprobowac jemu czegos pozakazywac. zabron mu czegos , co tobie
      mogloby sie potencjalnie nie spodobac. zrob mu nawet awanture. Jak nie zrozumie
      to jest stracony...
    • Gość: MPDorota Re: Zerwij zareczyny IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 04.10.05, 16:14
      i poszukaj normalnego faceta, a nie wychodz za tyrana, bo dzis robi awantury,
      jutro bedzie bil.
    • Gość: DOBRA (zd)RADA UCIEKAJ OD NIEGO ! : /// IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 18:01
      Dobrze Ci radzę, jeśli jest przed 30-stką zaczyna mu odwalać.
      Co więcej czuje, że już jesteś jego "własnością" więc uważa iż już przed slubem może Ci narzucać swą wolę.
      Wspomnisz moje słowa gdy będzie w przedziale 30-40 lat... Tacy ludzie się nie zmieniają a jego zapewnianie o swojej miłości do Ciebie będzie częścią jego gry :((( Będzie pewnie nie raz dawał Ci do wiwatu :/
      Obyś nie żałowała zamążpójścia...

      Pozdrawiam
    • Gość: ola1444 Re: Wychodzę za mąż i mam problem IP: 212.33.81.* 04.10.05, 19:14
      moim zdaniem facet robił z siebie "misjonarza" tylko po to żeby złapać sobie
      żone (jest to dość powszechne u mężczyzn) a teraz wychodzi prawdziwe "ja" T
      wojego ukochanego! UAŻAJ bo będzie gorzej!! pogadaj z facetem....może akurat
      zrozumie
    • Gość: carmela22 Re: Wychodzę za mąż i mam problem IP: *.cable.mindspring.com 04.10.05, 19:42
      Ja mam bardzo podobny problem.otoz tak jak ty spotykam sie z chlopakiem,ktory
      chce wziac ze mna slub(zareczyn nie bylo)ale zachowuje sie barsdzo podobnie do
      twojego narzeczonego.Uwierz czuje sie strasznie i mysle ,ze niedlugo skoncze
      ten zwiazek.Myslalam,ze on sie z czasem zmieni,czekalam,a tu nic.Tez nie
      pozwala mi sie malowac,ubierac w sukienki,mam sie tylko jemu podobac.Bardzo sie
      z nim kloce czasami o to ,tlumacze,ze nie zamknie mnie przed swiatem,a on chce
      ze mnie zrobic kure domowa.Nie dam sie i koncze ten zwiazek,choc mi na nim
      zalezy,wiem,ze on mnie bardzo kocha,ale to chora milosc i ja sie mecze w tym
      zwiazku.Tobie tez radze to skonczyc,patrz na swoje szczescie,on nie jest
      jedynym facetem na swiecie!Pozdrawiam.
    • alfee Re: Wychodzę za mąż i mam problem 05.10.05, 08:35
      Po ślubie będzie jeszcze gorzej. Albo się dogadajcie teraz, albo dajcie sobie
      spokój ze ślubem. Ja w trakcie małżeństwa w ogóle sama nie wychodziłam z domu.
      Nie było żadnych spotkań ze znajomymi, chyba że w towarzystwie męża.
      I teraz: mam 26 lat, jestem pół roku po rozwodzie (2 lata po rozstaniu) i nie
      mam W OGÓLE znajomych. 2 koleżanki. To wszystko. Nawet, jak mam ochotę gdzieś
      wyjść, to nie ma z kim.
      Porozmawiaj z nim. Pamietaj, że nie jesteś jego własnością i masz prawo również
      do własnego życia.
    • Gość: Artur Przezywacz Re: Wychodzę za mąż i mam problem IP: 195.69.82.* 05.10.05, 09:25
      > A co będzie po ślubie?

      Bedzie cie zdradzal. Bierz nogi za pas. Wykorzystaj to, ze kretyn nie umie
      zamaskowac swoich planow i uciekaj.
      • ambx Ratuj resztę życia! 05.10.05, 11:47
        Z tym człowiekiem JUŻ NIGDY nie będzie lepiej. Jego patologiczna zazdrość
        zniszczy twoją osobowość, pozbawi cię radości życia. Albo zerwij z nim
        natychmiast, wyjedż na roboty do Niemiec, Anglii czy Irlandii i nie podawaj mu
        adresu, albo jeśli będzie histeryzował, udaj że wszystko OK, graj pogodzoną z
        losem, a przed ołtarzem wrzaśnij NIEEEEEEEE!!!!!!! rzuć mu w gębę bukietem,
        biegnij do zamówionej pod kościół taksówki i wiej na drugi kraniec Polski albo
        dalej. Inaczej przez resztę życia będziesz jego własnością, pomiataną bezwolną
        kukłą, bez znajomych, przyjaciół i własnego życia.
        • 8nastka1 Re: Ratuj resztę życia! 05.10.05, 18:17
          hehe wiem ze to jest zalosne... sama tak mialam.. prawie po roku bycia razem
          odwazylam sie zerwac... nie jest latwo, bo to poczatki rozstania, ale doszlam
          do wniosku, w sumie wiedzialam to od dawna, ale kwestia przyzwyczajenia itd...
          boli, wiadomo ze rozstanie boli bardzo, wydaje mi sie ze bardziej mnie boli gdy
          ja zerwalam a nie gdyby on mnie rzucil. ale pomysl. skoro jest tak teraz, to
          jak bedzie po slubie? tylko gorzej. nie łudz sie ze bedzie lepiej, ze slub cos
          zmieni, nie badz naiwna, lepiej nie bedzie, skoro teraz robi takie sceny.
          jestes jeszcze mloda i naprawde szczerze Ci radze nie rob tego bledu i nie
          wychodz za niego, bo bedziesz naprawde zalowac. doskonale znam taka sytuacje,
          gdzie chlopak zachowuje sie wlasnie w ten sposob. nie zmieni sie, nawet jak
          bedzie Ci mowil ze sie zmieni. przypuscmy ze wyjdziesz za niego, bedziesz
          zalowac i pozniej bedziesz jeszcze bardziej odciagac rozstanie, bo w koncu
          bedziecie malzenstwem, rozwod i w ogole... zmarnujesz sobie zycie moim zdaniem.
          nie badz naiwna.
    • Gość: KfIaTuSeK Re: Wychodzę za mąż i mam problem IP: *.osk.enformatic.pl 31.10.05, 15:41
      Lepi mu odpyskuj bo cie pozni bedzie lołłł!!!!! A najlepszo rado by bylo jakbys
      UCIEKOLAAAAAAA!!!! Bo on juz czuje sie panem!!!!
    • Gość: KfIaTuSeK Re: Wychodzę za mąż i mam problem IP: *.osk.enformatic.pl 31.10.05, 15:44
      aaaaa wiecie ze podobno rozwód kosztuje tylko 200 zl??? Żyć nie umierać!!!
      • agatka_to_ja Re: Wychodzę za mąż i mam problem 31.10.05, 17:00
        200 zl?... to chyba w Mongolii......... buahahahaha
    • b-beagle Re: Wychodzę za mąż i mam problem 31.10.05, 17:42
      Z tego co piszesz to po ślubie będzie jeszcze gorzej. Zerwij póki nie jest za
      późno
    • Gość: KfIaTuSeK Re: Wychodzę za mąż i mam problem IP: *.osk.enformatic.pl 01.11.05, 11:21
      skad wiesz bylas w Mongoli???
      • agatka_to_ja Re: Wychodzę za mąż i mam problem 01.11.05, 11:35
        nie.. ale ty bylas w Mongolii. i stad wiesz, jakie tam sa ceny rozwodow..


        w Polsce koszt jest duuuuuuuuuuuuzo wiekszy.
    • Gość: KfIaTuSeK Re: Wychodzę za mąż i mam problem IP: *.osk.enformatic.pl 01.11.05, 15:03
      haha odpowiedz godna 12-stki (bez obrazy)

      I jak bys czytala dobrze to bys widziala ze napisalam "podobno sa" ..i ironii
      tez nie wyczuwasz widze... Poza tym ja mialam rozwod w rodzinie i stad obilo mi
      sie o uszy no chyba ze ty masz bardziej wiarygodne informacje wiec prosze
      OSWIEC NAS WSZSYSTKICH TU ZGROMADZONYCH!!!!!!
      • agatka_to_ja Re: Wychodzę za mąż i mam problem 01.11.05, 15:21
        oj, ta twoja ironia slabiutka, slabiutka..

        pocwicz jeszcze dziewczynko :)
    • Gość: bert Re: Wychodzę za mąż i mam problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.05, 16:27
      po ślubie bądż pewna 100%GORZEJ zastanów się.
      życze dojrzałej decyzji [na całe życie]
    • Gość: KfIaTuSeK Re: Wychodzę za mąż i mam problem IP: *.osk.enformatic.pl 01.11.05, 18:06
      oh dziewczynko ..tak dawno tak do mnie nie mowiono..

      szkoda tylko dziwcze ze sie z nami nie podzielilas swoja wiedza na temat ceny
      tego rozwodu ktorego tak sie czepilas
      ..i powodzenia w zyciu bo oj na pewno ci sie przyda

      PS: Zdaje sie ze nie jestesmy tu zeby zaspokajac twoje urojone problemy tylko
      zeby wypowiedziec sie na pewien temat wiec wsadz sobie swoje glupie gadanie tam
      gdzie sloneczko nie dochodzi
      • agatka_to_ja Re: Wychodzę za mąż i mam problem 01.11.05, 18:22
        hahaha.. kfiatusku.. sam twoj nick wskazuje, ze powinnas juz pakowac plecak na
        jutro do szkoly....
        no, sio z forum..... i nie plec wiecej glupstw, ze rozwod kosztuje 200 zl...
    • Gość: KfIaTuSeK Re: Wychodzę za mąż i mam problem IP: *.osk.enformatic.pl 02.11.05, 11:03
      Zastanawiam sie ile ty masz lat bo sadzac z twoich malo inteligentnych
      wypowiedzi mozna zaobserwowac slaby zasob wiedzy jak i slowek w twojej jakze
      pewnie wielkiej z próżnosci glowce!!

      PS: nick nie swiadczy o wieku ...ty chyba powinnas to wiedziec Agatko!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja