wspollokator - problem?

14.10.05, 11:02
od 2 tyg. mam wspollokatora z Kamerunu, w mieszkaniu 2-pokojowym. niby
wszystko jest ok. - zadnych konfliktow. wczoraj wymyslil, ze ugotuje cos na
kolacje, wypijemy winko. bylo calkiem sympatycznie, tylko ze...

on: jestes zmeczona?
ja: dokladnie, jeszcze pozmywam i ide spac.
on: jest juz po 10, to powinienam pojsc do siebie

no i poszedl. i wlaczym piosenke z Titanica i pozniej jeszcze jedna, jaks
romantyczna... oohh... ja nie chce zeby on mnie podrywal.

jestem w szczesliwym zwiazku od 1,5 roku i nie chce zadnych zawieruch. dzis
piatek, moj wspollokator zaproponowal przedwczoraj wspolne ogladanie filmu.
mam poczucie, ze moge nie potrzebnie sie w cos wpakowac.
    • Gość: to_ja_23 Re: wspollokator - problem? IP: 5.6.2R* / 217.6.95.* 14.10.05, 11:38
      a kolega wie, ze masz chlopaka?

      • chree Re: wspollokator - problem? 14.10.05, 11:43
        wie, ale jakos nie widzi problemu w tym, zebysmy wspolnie spedzali wieczory.

        wiem, ze jakby to moj chlopak byl w takiej sytuacji, to bym byla wsciekla i
        cholernie zazdrosna. dlatego glupio sie czuje - niby nie robimy nic
        niewlasciwego - zadnych pocalunkow, czy czegos tam - ale mimo wszystko mam
        wrazenie, ze to jakos glupio i nie fair.
        • Gość: annka Re: wspollokator - problem? IP: 5.6.2R* / 217.6.95.* 14.10.05, 12:06
          mentalnosc Kalego? tobie wolno, a jemu nie?

          wez pomysl, jak on sie czuje, jak ty z jakims murzynkiem winko pijesz, albo on
          dla ciebie gotuje.
          • chree Re: wspollokator - problem? 14.10.05, 12:09
            to niby jak mam zareagowac??

            on nie sprawia wrazenia, ze ode mnie czegos oczekuje. wlasciwie tylko z ta
            muzyka sie wyglupil.
            • Gość: ?? Re: wspollokator - problem? IP: 5.6.2R* / 217.6.95.* 14.10.05, 12:29
              a jak zareagujesz, jak ci zaproponuje sex? przeciez razem mieszkacie, spedzacie
              wieczory, to czemu nie?
              • chree Re: wspollokator - problem? 14.10.05, 12:39
                nie zamierzam zdradzac mojego chlopaka.

                a co za tym idzie sex nie wchodzi w gre. w takim wypadku potrafie byc
                asertywna.
    • Gość: zadrzemoina Re: wspollokator - problem? IP: *.net-serwis.pl 14.10.05, 11:47
      A co twój chłopak na to? nie jest zazdrosny?
      • chree Re: wspollokator - problem? 14.10.05, 11:51
        jest... no ale co, ma mi zabronic?? moze powinien, poklocilabym sie z nim i
        wyjasnila koledze, ze to nie w porzadku wzgledem mojego chlopaka i looz. a tak,
        to niby jest ok., ale wyobraznia pracuje.

        zyjemy w zwiazku na odleglosc - 700 km, spotykamy sie 2 razy w mc. i wnerwia
        go, ze nie mam tu zadnej kolezanki, tylko samych kolegow - od 4 mc. mieszkam w
        nowym miescie.
    • Gość: biedronka Re: wspollokator - problem? IP: *.chello.pl 14.10.05, 11:52
      hmmmm.ja na miejscu twojego chłopaka nigdy nie zgodzila sie na mieszkanie twoje
      z facetem.jakis dziwny chyba.to juz współlokatorki nie mogłas sobie
      znaleźć?pomyśl jak ty bys sie czuła gdyby on mieszkał z kolezanka.
      • chree Re: wspollokator - problem? 14.10.05, 11:56
        on mieszkal z kolezanka. i bylam zazdrosna.

        a ja nie mialam za bardzo wyboru w doborze wspollokatora - musialam z dnia na
        dzien znalezc nowe lokum - mieszkam na poludnu niemiec i tu to raczej nie jest
        nic nadzwyczajnego. wczesnije mieszkalm z francuzem, ale to bylo osobne zycie -
        kazdy sobie i nasza znajomosc ograniczala sie do "czesc, wszystko w
        porzadku?" "tak, dzieki".

        i tak powinno byc i tym razem.
        • Gość: taka jedna Re: wspollokator - problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 12:11
          Dla mnie to żaden problem! Ciesz sie ze Współlokator Ci gotuje! A skoro masz
          sie nudzic w wieczory, albo sama siedziec przed tym telewizorem to czemu nie z
          nim? A poza tym może to bardzo fajny facet, bo ja uważam że nie powinno być
          związków na odległość, takich jak twój z tym chłopakiem.
          • chree Re: wspollokator - problem? 14.10.05, 12:18
            to jest fajny facet, ale ja lubie moje zycie takim, jakie jest i nei zalezy mi,
            zeby ktos sobie wchodzil mi w parade.

            nie umiem mu powiedziec, ze nie chce, zeby dla mnie gotowal, bo on sie pyta
            zaraz, czemu? no i co mam odpowiedziec.
            • Gość: wert Re: wspollokator - problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 13:07
              jak on sie pyta czemu ma ne gotowac i t d... to ppowiedz mu ze nie chcesz robic
              mu nadzieji i nie chcesz zeby z tego cos bylol bo ty juz masz faceta
              • chree Re: wspollokator - problem? 14.10.05, 13:18
                nie brzmi to skomplikowanie.

                na forum wlasciwie chcialam sprawdzic, jak inni widza taka sytuacje - i raczej
                nie jest to zdrowa sytuacja.
                • Gość: ?? Re: wspollokator - problem? IP: 5.6.2R* / 217.6.95.* 14.10.05, 13:27
                  niezdrowa,

                  nie, nie
                  • christa.chree Re: wspollokator - problem? 14.10.05, 13:58
                    i po co sie pakujesz w cos, czego, jak piszesz, nie chcesz??

                    w koncu dorosla, chyba, jestes, wiec wiesz po co facet zaprasza laske na
                    kolacje przy winie. bo raczej lunch w interesach to nie byl.

                    swoja droga masz cierpliwego faceta, ktory musi cie naprawde kochac.
                    • chree Re: wspollokator - problem? 14.10.05, 14:05
                      znasz mnie??

                      czy czemu masz takiego podobnego nicka?? zreszta niewazne.
                      sprawa rozwiaze sie dzisiaj i niczego nie spieprze.

                      dzieki za dobre rady.
                      udanego weekendu
    • chree Re: wspollokator - problem? 14.10.05, 12:50
      to on wlaczyl te piosenke, nie ja.

      moj chlopak twierdzi, ze jak facet gotuje dla kobiety, to cos od niej chce.
      nie mozna gotowac bezinteresownie? bo samemu sie nudzi?

      nie czaje facetow.
      • Gość: wert Re: wspollokator - problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 12:56
        to powiedz prosto w oczy temu koledze ze niechcesz z nim kolacji przy winie i
        piosenek... bo masz chlopaka ktorego kochasz "chyba", i ze z tym kolega mozecie
        byc tylko na stopie kolezenskiej
        • chree Re: wspollokator - problem? 14.10.05, 13:00
          dlaczego "chyba"?
          kocham mojego chlopaka. bez chyba.

          tak poza tym to masz racje. musze tak zrobic, zreszta moze wyolbrzymiam problem
          i on wcale nie ma zamiaru mnie podrywac, tylko poprostu jest mily...
          • Gość: wert Re: wspollokator - problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 13:03
            mowie chyba bo wiesz jak to jest....kazdy moze roznie to interpretowac wiec nie
            zrozum mnie zle... a jesli ktos niemialby zamiaru cie podrywac to nie robil by
            takiego nastroju... wiec wiesz najlepiej wyjasnic wszystko poki jeszcze sie nic
            nie stalo
            • chree Re: wspollokator - problem? 14.10.05, 13:12
              no wlasnie, bo po cholere to wino i kolacja o 21.
              jeszcze 2 mc. bede tak mieszkac, wiec faktycznie lepiej od razu uregulowac
              wszystko.

              jak powiedzialam, ze kolejne dwa tyg. weekendy mnie nie bedzie, to stwierdzil,
              ze mu bedzie bardzo przykro i bedzie tesknil...

              ot, mi sie problem pojawil.
              • Gość: wert Re: wspollokator - problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 13:17
                no wiec jak sama piszesz chlopak chce cie poderwac... no ale to juz twoja
                decyzja co zrobisz jak chcesz sie z nim bawic to wiesz... mozesz sporo
                stracic... :) 3maj sie
                • chree Re: wspollokator - problem? 14.10.05, 13:21
                  wiem i nie chce sie nim bawic, jeszcze by mi sie zakochal i dopiero bylby
                  problem :).

                  dzieki za dobre rady, bede je wcielac w zycie.

                  do stracenia mam naprawde duzo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja